Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Biblioteka Archolos > Cael Gothic
Przeładuj stronę Przywódcy ludów Gothica

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 19-10-06, 22:21   #1
Janus
 
 
Janus awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2005
Skąd: wiele różnych miejsc
Posty: 119
Domyślnie

Przywódcy ludów Gothica

Lee
Pierwszym przywódcą, który zostanie opisany w tym referacie jest Lee. O jego przeszłości wiadomo raczej niewiele, a on sam niechętnie o niej mówi, zwłaszcza, że w wielu przypadkach nie jest ona dla niego chlubna. Lee był generałem w służbie króla Rhobara II, wiernym i lojalnym, gotowym oddać życie z ojczyznę- Myrtanę. Prawdopodobnie jego szlachetność doprowadziła do tego, że niektórzy ludzie na dworze króla szeptali za plecami Lee i doprowadzili do niesłusznego oskarżenia, w wyniku czego został zesłany do kolonii karnej na wyspie Khorinis, z której nie ma ucieczki. Lee, wyszkolony generał szybko zdobył sobie pozycje wśród bandy szumowin rezydujących w Nowym Obozie. To ostatnie zdanie należy traktować jako przypuszczenie, bo może w inny, o wiele dziwniejszy sposób zdobył sobie uznanie, kto wie? Niemniej, został przywódcą tamtejszych najemników i równocześnie Nowego Obozu. Nie miał jednak władzy absolutnej, bo na jego drodze stali Magowie Wody. W przeciwieństwie do Gomeza, nie wymordował ich, co byłoby zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla niego. Liczył się ze zdaniem Saturasa, przywódcy magów i pozwolił im realizować plan zniszczenia Bariery okalającej dolinę. Nie wykazywał tym pomysłem jednak większego zainteresowania, chroniąc ich wyłącznie przed przedstawicielami Starego Obozu. Lee zdołał do tego stopnia wprowadzić dyscyplinę wśród swoich podwładnych, że Gomez i jego ludzie bali się otwarcie atakować. Lee nie wykazywał zainteresowania tą ostatnią frakcją. Nie był tyranem wobec swoich ludzi, pozwolał im używać narkotyków i alkoholu, które łacno dostarczało Bractwo Śniącego oraz obozowi gorzelnicy. Sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie, dopiero gdy Bezimienny doprowadził do zniszczenia Bariery, jednocześnie niwecząc plany Magów Wody, którzy wpadli w dziką furię, lecz Lee darował życie... wybrańcowi Innosa, ignorując czarowników. Niemniej, Lee zebrał swoich ludzi i wyruszył ku miastu Khorinis. Nie porzucił swoich ludzi w potrzebie, lecz pomógł im uciec z Górniczej Doliny. Wszyscy trafili do właściciela ziemskiego, Onara, gdzie osiedlili się na stałe, chroniąc owego szlachcica przed natarczywymi przedstawicielami straży miejskiej Khorinis. Jego dawna grupa podzieliła się na dwie oddzielne, z czego jedną kierował Sylvio, nowy nabytek najemników, a drugą Lee. Pierwsza drużyna, na swoją zgubę wyruszyła do Górniczej Doliny, aby zabić rezydujące tam smoki. Lee zdołał zatrzymać poddanych mu ,,żołnierzy'', czym udowodnił, że wciąz potrafi rządzić i wywołać u swoich podkomendnych szacunek. Przejmował się też losem swoich ludzi, co pokazuje pewna sytuacja: otóż kiedy kowal najemników został aresztowany i oskarżony o morderstwo paladyna, Lee był gotów zaatakować miasto Khorinis i wydrzeć kowala Benneta z trzewi miejskich lochów. Przed tym powstrzymał go Bezimienny, który dyplomatycznie uwolnił więźnia i wskazał prawdziwego mordercę. Po tych wydarzeniach coś się zmieniło i Lee... porzucił najemników! Przyłączył się do wyprawy na Dwór Irdorath i wypłynął z wyspy Khorinis. Nie ma co tu dużo ukrywać, Lee wyruszył tylko i wyłącznie po to, aby dostać się na kontynent i rozpocząć swoją vendettę na zdrajcach. Podsumowywując, Lee był dobrym przywódcą, dbającym o ludzi i potrafiącym ich podporządkować sobie, lecz ostatecznie osobista zemsta wzięła górę i najemnicy pozostali bez przywódcy...

Gomez
Kim jest Gomez? To przywódca Starego Obozu i najważnieszy Magnat, twardą ręką zarządzający sporym zamkiem na terenie Górniczej Doliny. W jego władaniu są też najważniejsze miejsca wydobycia magicznej rudy, która jest nieoficjalną walutą w świecie więźniów i skazańców oraz jego kartą przetargową w negocjacjach z przedstawicielami Królestwa Myrtany, nieustannie chcących coraz więcej surowca. Gomez, mający smykałkę do handlu, na tyle dobrze się urządził, że król Rhobar je mu z ręki. Ten ostatni rzeczywiście nie ma wyboru, bo orkowie z łatwością pokonują wojska królestwa i bez magicznej rudy zarówno on, jak i tereny jego władztwa są bezbronne. Nie wiadomo dokładnie, jak Gomez zdobył tak wielką władzę, lecz jedno jest pewne- nie przebierał w środkach. Dzięki temu może spokojnie wydawać rozkazy posłusznym mu Strażnikom i Cieniom, nie obawiając się buntu. Gomez jest kapryśny i rozwiązły, nie obchodzi go los innych ludzi, dba jedynie o to, żeby samemu mieć jak najlepiej. Niestety dla niego, największa z kopalnii zawala się, a on sam zostaje bez głównego źródła dochodu, dookoła otoczony wrogami i potencjalnymi zdrajcami. Podejmuje rozpaczliwą decyzję i postanawia zamordować Magów Ognia rezydujących w Starym Obozie, ich obarczając całą winą za śmierć górników w kopalni, choć zawał spowodowała podziemna rzeka. Na samym końcu Gomez stracił cały szacunek w oczach podwładnych, rozpoczął się bunt. Ostatecznie magnat ginie z rąk Bezimiennego ratującego Stone'a, uwięzionego przez Gomeza. Tak kończą wszyscy dyktatorzy, nie doceniający podwładnych i nie potrafiący przyznać się do błędu.

Y'Berion
Y'Berion to przywódca i najważniejszy guru Bractwa Śniącego, sekty wyznającej potężnego demona utrzymującego na swoich barkach istnienie Bariery w Górniczej Dolinie. W przeciwieństwie do pozostałych wodzów epoki kolonii karnej, nie stara się pozyskiwać coraz to nowych złóż magicznej rudy, lecz poprzestaje na rozprowadzaniu narkotyków, z czego czerpie niemałe zyski. Niemniej, to nie dystrybucja ziela jest dla niego najważniejsza. Działa z bardziej religijnych pobudek: stara się nawiązać kontakt ze Śniącym. Wierzy, że ten powie mu, w jaki sposób zakończyć istnienie Bariery. Tą też obietnicą przekonuje do siebie i sekty coraz to nowych członków. Y'Berion zamieszkuje wielką grotę, strzeżoną przez zastępy Strażników Świątynnych. Jako kleryk raczej nie przejawia zainteresowania celibatem, więc chętnie korzysta z usług nałożnic, mieszkających wraz z nim... Y'Berion jest charyzmatyczny, potrafi do siebie przekonać ludzi oraz doskonale wpływa na nich, przez co może łatwo manipulować innymi. Brak mu jednak zdrowego rozsądku, dzięki czemu składa swoje życie w ofierze Śniącemu, w kluczowym momencie gry, gdy stara się nawiązać kontakt ze wspomnianym demonem. Schedę po zmarłym przejmuje Cor Kalom, jeden z wiernych Y'Berionowi guru. Ci ostatni dobrze służyli za życia Jaśnie Oświeconemu i zdobyli sobie jego zaufanie. Większość z nich była takimi samymi fanatykami religijnymi, co on. Y'Berion w ostateczności jawi się jako bezmyślny, wierzący w utopijne plany idealista, oddający życie za nic.

Lord Hagen
Kolejny przywódca to głównodowodzący oddziałem paladynów, wysłanych do Khorinis z misją przywrócenia ładu po zniszczeniu Bariery. Nie bawi się on w półśrodki, co możemy zobaczyć już na samym początku, kiedy bezpardonowo przejmuje władzę w mieście, obejmując najważniejsze stanowisko, a resztą obsadzając swoich ludzi. Nie pożąda jednak pieniędzy, ani zaszczytów. Jest wiernym sługą Innosa i stara się przywrócić ład. Robi to na wiele sposobów, międzyinnymi ograniczając dostęp do Górnego Miasta i walcząc z przestępczośćią. Jego głównym celem jest też zdobycie skrzyń magicznej rudy, która później trafi do jego pobratymców na kontynencie. W tym celu organizuje wyprawę do Górniczej Doliny... Wcześniej spotyka na swojej drodze Bezimiennego, który pożąda artefaktu zwanego Okiem Innosa. Hagen, jako podejrzliwy człowiek, poddaje próbie rzekomego wybrańca Innosa, z której ten ostatni wychodzi zwycięsko. Nawet potem czuje brak zaufania do Bezimiennego. Podsumowywując, Lord Hagen to człowiek nie cierpiący sprzeciwu, dążący do celu wszystkimi środkami. Jest przy tym wiernym sługą Innosa i w końcu godzi się z posłannictwem bezimiennego herosa.

Kapitan Garond
W zasadzie opisując Garonda mogę dostać się pod oskarżenie, jakobym dublował opisy tych samych postaci, zapychając miejsce na referat. Tak bowiem podobni są do siebie Garond i jego sprzymierzeniec Hagen. Garond jest kapitanem zamku w Górniczej Dolinie w czasach po upadku bariery i zasiada na tym samym tronie, z którego niegdyś Gomez rzucał dookoła rozkazami. Garond przybył z kontynentu i ma za zadanie przetransportować ładunki magicznej rudy do swojej ojczystej ziemi. Pomaga mu w tym Hagen, tymczasowy rządca Khorinis wysłany z tą samą misją. Widać między nimi podobieństwo w kwestii wachlarzy kapryśnych zachowań wobec Bezimiennego. Ten ostatni został poddany przez Garonda próbie: miał zdobyć informacje dotyczące grup wysłanych w celu ekspolarcji złóż rudy. Praktyczne, a jakże zabójcze! Garond, podobnie jak Hagen musiał pogodzić się ze swoją przegraną, jaką była próba odepchnięcia od siebie przeznaczenia w postaci bezimiennego bohatera. Przyjął ją jednak z godnością, porzucając swoją dumę na rzecz działania przeciwko zielonoskóremu wrogu. Garond ma jednak nieprzyjemne skłonności do histeryzowania, lecz jest w stanie zachować porządek w swoim dystrykcie, choć do tego stopnia ogranicza racje żywniościowe, że słychać przyciszone głosy sprzeciwu. Garond jednak nie ma wyboru- wszakże jest otoczony dookoła orkami, gotowymi rozszarpać ludzi zamieszkujących zamek na strzępy...

Onar
Onar to właściciel ziemski. Zarządza sporym połaciem ziemi na terenie wyspy Khorinis. Jest czymś w rodzaju magnata rolniczego, szlachcica żadającego od farmerów nadludzkiej pracy. Onar jest anarchistą i nienawidzi wszystkiego, co pochodzi od króla i jego rządów. Pragnie suwerenności i wolności osobistej, dlatego otoczył się bandą krwiożerczych najemników, co ratuje go przed płaceniem podatków i ogólną odpowiedzialnością karną za swoje czyny. Jest złym człowiekiem: żąda wszystkiego od innych, a sam nie chce dać niczego w zamian. Nie szanuje farmerów, lecz ci nie mogą się sprzeciwić obraźliwemu zachowaniu Onara, bowiem jego brutalna pięść w postaci najemników szybko wybija z głowy rolnikom pomysły na powstania i rewolty. Onar nie szanuje, co prawda nikogo, lecz czuje respekt i poważanie względem swoich przodków, po których odziedziczył ziemie. Cóż, możemy przypuszczać, jacy byli protoplaści Onara...

Greg
Greg to kapitan piratów z Jarkendaru. Zamieszkuje on rozległy kompleks obozowy wraz ze swoimi ludźmi, choć nie zawsze tak było. Grega, jako korsarza i szumowinę zadowala najbardziej zbójecki napad na statek handlowy. Pewnego razu trafiła jednak kosa na kamień: grupa abordażowa Grega napotkała paladyński galeon ,,Esmeraldę''. Doszło do krótkiej bitwy zakończonej przegraną piratów. Przeżył tylko Greg. Trafił on na wyspę Khorinis. Tam musiał przez długi czas czekać na swoją okazję na powrót do Jarkendaru. Dopiero gdy poznał Bezimiennego był w stanie odnależć swoje skarby poukrywane tu i tam oraz powrócić do domu. Greg świetnie manipuluje ludźmi, z łatwością kłamie i przekonuje do swoich racji. Nie prosi- rozkazuje. Nie znosi sprzeciwu i nie ma oporów przed zabijaniem, co czyni go jednym z największych, ale za to najsympatyczniejszych bad guyów Gothica.

Pyrokar
O ile większość opisanych wcześniej przywódców to wojownicy i ogólnie pojęci zabijacy, o tyle teraz skupimy się na człowieku, u którego sfera duchowa dominuje na sferą materialną, a wiara w Innosa jest niezłomna... choć może nie zawsze. Pyrokar jest Arcymagiem Ognia i mistrzem magii, biegle władającym różnymi czarami. Prowadzi, wraz z dwoma pomniejszymi arcymagami, klasztor wyznawców Innosa, w założeniach odizolowany od reszty świata, lecz okoliczności coraz częściej sprowadzają gości do przybytku dobrego bóstwa. Pyrokar niechętnie przyjmuje gości, lecz liczy się ze zdaniem paladynów, którzy też mają wpływ na życie w klasztorze. Pyrokar jest wyniosły i brakuje mu poczucia humoru, ale jest też stanowczy i w prostej linii dąży do wyznaczonego celu. Mimo, iż afiszuje się swoją wiarą w Innosa, niedowierza różnym cudom związanym z jego patronem, jak np. odnalezieniu flakonika Łez Innosa, czy zniszczeniu Oka Innosa. Podejrzewa jednak, że jest posłany przez Innosa, aby coś uczynić dla dobra świata, dlatego też ratuje Bezimiennego w sytuacji zagrożenia...

Saturas
Ostatni z opisanych w tym referacie przywódców jest Magiem Wody. Przewodzi on najpierw grupie owych kapłanów w Górniczej Dolinie, gdzie realizują utopijny plan zniszczenia Bariery. Saturas był wtedy bardzo zdesperowany, a perspektywa spędzenia reszty żywota w kolonii karnej nie bardzo mu się, dlatego też, gdy Bezimienny niweczy plan, Saturas wpada w furię. Przechodzi mu dopiero przy ponownym spotkaniu z Wybrańcem Innosa, już w dolinie Jarkendar, gdzie Magowie Wody przeprowadzają badania nad tajemniczą społecznością, która zniknęła w czasie powodzi zesłanej przez Adanosa. Saturas jest bezwzględny i bez wahania wydaje rozkaz zamordowania Kruka, dawnego magnata, który wszedł w posiadanie pewnego potężnego artefaktu. Saturas jest szanowany i poważany oraz nikt mu się nie sprzeciwia, choć chętnie wysłuchuje opinii innych, gdy te są zgodne z jego oczekiwaniami...


KONIEC
__________________
I've got something to say! It's better to burn out, than fade away!

Ostatnio edytowane przez Janus : 22-03-07 o 12:17.
RPG
Janus jest offline  
Góra
Zamknięty Temat


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Orkowi przywódcy - kto, gdzie rządził, jak sprawował władzę SerSon Cael Gothic 0 22-11-08 21:30
orkowi przywódcy mpp Pomoc 0 16-11-04 20:36


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.