Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Tartak [praca]

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 21-03-16, 13:29   #13
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Na łeb berserkera zwaliło się wielkie gniazdo szerszeni, które było ukryte pośród listowia wysoko w górze i dopiero wstrząsy jakie powodował Smutas spowodowały jego upadek.
- Łaaaa!!!! – rozległ się głuchy wrzask Smutasa. Głuchy, bo jego głowa tkwiła wewnątrz gniazda, w którym aż huczało od rozwścieczonych owadów, które właśnie postanowiły huralnie go zaatakować.
To co się działo później, trudno opisać. Dwóch drwali, którzy byli świadkami tego zajścia, nigdy nie opowiedzieli do końca co widzieli, bo zawsze w trakcie wspominania tej historii tak się zarykiwali śmiechem, że nie szło zrozumieć co mówią. Podobno machając toporem Smutas wykarczował cztery ary lasu, co później komisyjnie stwierdzono. Równą godzinę walczył ze stadem wściekłych szerszeni. W końcu wygrał. Znaczy, jemu się tak akurat wydawało.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 14:27   #14
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- Drzewo ścięte. – wybełkotał Smutas wchodząc do leśniczówki. Jego chlebodawca spojrzał na niego i zbaraniał. Smutasowa morda prezentowała sobą nader malowniczy widok. Jakieś opuchlizny, bąble, zadrapania, otarcia, przebarwienia, siniaki i guzy, rany cięte i kłute. Niejeden ranny w ciężkiej bitwie lepiej się od berserkera reprezentował.
- Ty na pewno nadajesz się do tej roboty? – zapytał leśniczy. – Drzewo to się siekierą rąbie, a ty wyglądasz jakbyś dzięcioła naśladował i własną mordą chciał drzewo zwalić. –
- A czy to ważne czym? Liczy się że zrąbane. – mrukną Smutas czując jak pysk go pali od użądleń szerszeni.
- No dobra. Tu masz zapłatę. Ale następnym razem to z siekiery korzystaj. – upomniał go leśniczy. Smutas zabrał pieniądze i bez słowa pobiegł w kierunku najbliższego strumienia by ochłodzić palącą twarz.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 16:11   #15
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie #1 - godzina pierwsza

Do tartaku przyszedł Haaxin, pilnie potrzebujący pieniędzy. Nordmarczyk czym prędzej udał się do zarządcy.
- Tak? - zapytał mężczyzna zza swoich papierów zmęczonym głosem.
- Szukam pracy.
- A znasz się na rąbaniu drwa? Lub jego obróbce?
- Pff. U nas, w Nordmarze, to już dzieci się takimi rzeczami zajmują.
- Zaraz się okaże. - mruknął zarządca. - Weź z szafy ubranie robocze, zabierz siekierę i jazda do roboty.
Haaxin kiwnął głową i wyszedł z leśniczówki, kierując się ku stosowi drewna.
Wszystko przebiegało spokojnie, do momentu gdy do Haaxina podszedł umięśniony mężczyzna, sądząc po akcencie, Myrtańczyk.
- Ty Hans?
- Musiałeś mnie z kimś pomylić. - Haaxin odpowiedział.
- Ty nie myśl, że możesz sobie tak ze mną pogrywać, Hans. Gdzie kasa, którą mi wisisz?
- Naprawdę, wziąłeś mnie za kogoś innego.
- Oddawaj kasę zanim zrobi się nieprzyjemnie!
- Posłuchaj. Ja naprawdę nie jestem Hans. Na imię mi Haaxin. Chociaż, znałem kiedyś pewnego Hansa... - Ostrze Gromu zaczął gadać szybciej niż strzela z łuku. Wkurzył tym mięśniaka, który przywalił mu w mordę.
- A teraz dawaj kasę.
__________________
01010100
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 16:58   #16
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie #1 - godzina druga

Haaxin również się wkurzył. Nikt nie wali go po mordzie i uchodzi z tym na sucho. Nordmarczyk wstał, nałożył ponownie swój kaptur i oddał mięśniakowi w taki sam sposób.
- Nie jestem Hans. - powiedział groźnie Haaxin. - I nie dam ci swojej kasy.
Jak można się spodziewać, wywiązała się bijatyka. Co chwila albo Haaxin, albo ten mięśniak dostawali po mordzie, a wokół nich zebrała się niezła grupka widzów.
- Haha! I ty się nazywasz człowiekiem północy? - zapytał szyderczo Myrtańczyk.
- Oj, ja się dopiero rozgrzewam. - bąknął Haaxin. - Walczyłem z cieniostworami. Walczyłem z demonami. Walczyłem z mantykorą. To i z tobą sobie poradzę.
Wtedy też Ostrze Gromu zaszarżował, powalając osiłka na ziemię. Po tym, zaczął go okładać po mordzie, a na koniec złamał mu rękę.
- J-jack? T-to ty? - jeden z gapiów zapytał.
- Hans? - mięśniak odpowiedział pytaniem. - Gdzie moja kasa, Hans?!
Hans zaczął uciekać, a mięśniak podążył za nim, zbytnio się nie przejmując swoją złamaną ręką.
- No cóż. Lekka rozrywka podczas pracy nie zaszkodzi. - skwitował Haaxin, wracając do rąbania drwa.
__________________
01010100
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 17:55   #17
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie #1 - godzina trzecia

- Dobra. - Haaxin oznajmił, kończąc swoją robotę. - Czas trochę urozmaicić pracę.
Nordmarczyk wybrał się więc w las, poszukując odpowiedniego drzewa do ścięcia. W końcu znalazł się pod ładną, dużą lipą, oznaczoną na czerwono.
- No, może być. - Ostrze Gromu ocenił drzewo biorąc się do pracy.
Pech jednak chciał, że praca Nordmarczyka ponownie została przerwana.
Tym razem, Haaxin usłyszał ciche warczenie. Odwrócił się, ale nic nie zobaczył.
Porozglądał się troszkę i ponownie odwrócił, chcąc wrócić do pracy. Gdy się jednak ponownie odwrócił, zobaczył przed sobą watahę wilków z pyskami pełnymi piany.
- No to zatańczmy, wilczki. - Ostrze Gromu się uśmiechnął, wyciągając swój łuk.
Zanim jednak mógł naciągnąć cięciwę, jeden z psowatych rzucił się na niego.
Haaxin szybko uniknął szarży i wyciągnął miecz, uznając, że tutaj łuk będzie bezużyteczny.
Cios w łapę, w brzuch, unik, w drugą łapę...
W pewnym momencie Ostrze Gromu zapomniał jednak zrobić unik i wilk go ugryzł.
- Cholera! - warknął Haaxin, niczym wilki, z którymi właśnie walczył. - Będę musiał się zgłosić do ambulatorium, nie wiadomo, co te psy żarły.
Po paru kolejnych minutach Nordmarczyk wykończył wilki i w spokoju dokończył swoją pracę.
__________________
01010100
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 18:36   #18
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie #1 - zakończenie

Haaxin wrócił do leśniczówki, meldując się u leśniczego.
- Robota wykonana?
- Tak.
- Jakieś problemy?
- Oprócz watahy wilków z wścieklizną i jakiegoś tępego osiłka żądającego kasy? Nie, żadnych.
- Tak, Jack ostatnio nieźle sobie u nas nagrabił. Tak czy siak, masz tu pieniądze.
Leśniczy wyłożył mieszek na biurko.
- A teraz spadaj..
Haaxin kiwnął tylko głową, zabierając zapłatę i wychodząc powoli z leśniczówki.
__________________
01010100
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-16, 19:38   #19
Rabittous
Syn boży
 
Rabittous awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2003
Skąd: Synagoga Syna Boga
Posty: 10 287
Domyślnie

Smutas i Freshyy* otrzymują po 30 sztuk złota.



*następnym razem pilnuj minut

Uzupełniono w RPG - Smutas
__________________
Gdy zaczniesz krzyczeć z przejęciem: Na pomoc!
Charon by odpiąć łódź wejdzie na pomost,
wielu z nas będzie w tym mieście jak co noc
szukać okazji, by być szybszym niż cięcie Atropos...

Ostatnio edytowane przez Smutas : 21-03-16 o 19:41.
RPG
Rabittous jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-03-16, 13:40   #20
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Smutas praca (godziny 4, 5, 6)

- Znajdzie się dzisiaj zajęcie przy wyrębie? – Smutas, już wyleczony po przygodzie z szerszeniami był zwarty i gotowy do pracy. Leśniczy spojrzał na niego i zmarszczył czoło.
- A, już sobie przypominam. To ty jesteś ten głupek co z dzięcioła przykład brał i mordą drzewo rąbał. – przypomniało mu się. – Tym razem robota jest prostsza. Trzeba wyciąć olchy przy rozlewisku. Dwie wytniesz i masz fajrant. Pasuje? –
- Spoko. Biorę tę robotę. – Smutas złapawszy za siekierę ruszył w stronę olchowego lasu. Tym razem sobie obiecał, że najpierw dokładnie sprawdzi co jest na drzewie zanim zacznie na nim używać siekiery. Dzisiaj miał przy sobie mieszankę ziół, które wrzucone do ognia ponoć skutecznie odpędzały wszelkie owady.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-03-16, 14:39   #21
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Po dokładnych oględzinach drzewa Smutas stwierdził, że ani na nim, ani w najbliższej okolicy nie ma żadnych gniazd szerszeni. Przezornie sprawdził tez czy nie ma w okolicy gniazd jadowitych mrówek. Nie było.
- Można zacząć pracę. – popluł w dłonie aby siekiera mu się w nich nie ślizgała. Przymierzył się i wykonał pierwsze cięcie.
Mimo że drzewo było spore, rąbanie szło mu raźno i już po godzinie potężna olcha z głośnym łomotem legła na ziemi. Smutas otarł spocone czoło i rozejrzał się dookoła w poszukiwaniu kolejnego obiektu do ścięcia. W końcu znalazł, była to rosnąca tuż nad rozlewiskiem rozłożysta olcha. Sprawdził tylko czy nie ma na nim gniazda szerszeni, popluł w dłonie i wziąwszy potężny zamach wbił siekierę w pień. Po wodzie rozbiegł się odgłos rąbania…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-03-16, 15:39   #22
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Najstarsi ludzie opowiadali sobie potem, że takich hałasów, ryków i krzyków, pisków, wyklinania i innych odgłosów walki to jeszcze w tej części lasu nie słyszeli. Mieszkający we wsi odległej od lasu o kilkaset kroków chłopi pochowali się przerażeni do piwnic. Jedni twierdzili że to odgłosy walczących czarnych trolli, inni gotowi byli przysiąc, że taki hałas może spowodować tylko czerwony smok zaatakowany przez współbratymców. W każdym bądź razie żaden z nich nie wychylił z chałupy nosa przez najbliższe dwa dni. A i potem, przez kilka tygodni, żaden nawet nie zbliżył się do miejsca skąd dochodziły ich te niesamowite dźwięki. W tydzień po tych wydarzeniach wysłali poselstwo do Gubernatora Archolos, aby ten przysłał wojsko w celu sprawdzenia co tam się działo.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-03-16, 15:42   #23
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie #2 - godzina pierwsza

Haaxin ponownie przyszedł do leśniczówki, poszukując pięniędzy.
- To znowu ty?
- Mhm. - mruknął nieobecny Ostrze Gromu.
- Dobra... Ile czasu?
- Trzy godziny. - odparł Haaxin.
- Jasne. W szafie masz ubrania.
Haaxin kiwnął tylko głową i w mgnieniu oka wyszedł z leśniczówki.
Nordmarczyk założył swój kaptur i ruszył ścinać drzewa.
- Ty jesteś Haaxin? - zapytał jeden z drwali.
- Ee.. Tak.
- Miło cię poznać. Jestem Hans. - powiedział chudy mężczyzna.
- Zaraz... To ciebie szukał ten osiłek?
- Tak. Ja.. Ja chciałem ci podziękować, że go tak sprałeś.
- I on mnie wziął za ciebie? - Haaxin zapytał bardziej do siebie. - Podobni to my nie jesteśmy.
- On jest trochę pieprznięty. W sensie, w głowę. Znaczy... No, rozumiesz.
Haaxin kiwnął głową.
- A powiedz, gdzie teraz idziesz?
- Ściąć jakieś drzewo.
- Jeśli pozwolisz, to chętnie się przyłączę. - Hans uśmiechnął się, nie czekając nawet na odpowiedź Nordmarczyka.
__________________
01010100

Ostatnio edytowane przez Freshyy : 22-03-16 o 16:46.
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-03-16, 16:39   #24
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Zakończenie tury

Smutas stanął w drzwiach leśniczówki.
- Robota wykonana. – zdołał wyszeptać słabym głosem. Leśniczy patrzał na niego przerażony. Wojownik był cały poraniony. Ubranie było w strzępach. Mimo że minęła dopiero chwila, wokół berserkera rozlewała się kałuża krwi. Jego krwi.
- Co… Co się stało? – wyjąkał leśniczy.
- Nic wielkiego, drzewo rąbałem. – wyjaśnił Smutas.
- A skąd ten… wygląd? –
- Sprawdziłem co jest na drzewie, ale co wokół to już nie. I okazało się że ono rosło na terenie żeremi bobrowych. No i stado tych zwierzaków poczuło się zagrożone moją obecnością. – wyjaśniał Smutas. - Dopiero po godzinie walki udało mi się przepędzić te rozwścieczone bestie. Heh, nawet nie wiedziałem że mamy tu w okolicy tak wielkie bobry. Większe od dzików są. –
Leśniczy bez dalszej dyskusji wypłacił wojownikowi należność.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Kopalnia [praca] Kassler Przedmieścia 304 31-08-18 16:13
Winnica [praca] Kassler Przedmieścia 304 31-08-18 15:56
Praca na KnWLzG Sad Statue FanFick 4 10-04-07 09:44
Praca na KnOUS piters2005 FanFick 2 22-10-06 14:52


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.