Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Winnica [praca]

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 19-08-15, 19:20   #25
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

Rabittous zarabia 30 sztuk złota i piwo w Gospodzie "Szczekający Pająk".
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-08-15, 19:53   #26
 Dark
Ojciec
 
Dark awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2010
Posty: 1 689
Domyślnie

Po upływie godziny, mężczyzna ponownie stanął przed nadzorcą z trzema pełnymi koszami wiklinowymi. Pot dosłownie kapał z jego ciała, upał dawał mu się wyjątkowo we znaki.

-Proszę, oto trzy pełne kosze.
-No,no... nieźle się spisałeś, to wszystko na dzisiaj, czy chciałbyś powiększyć swój mieszek z wynagrodzeniem? - zapytał nadzorca.
-Oczywiście, jeśli tylko mogę. Co trzeba zrobić?
-Najpierw zanieś swoje kosze i postaw obok reszty - mężczyzna wskazywał palcem - następna robota jest dosyć prosta. Zauważyłem, że od pewnego czasu płot uległ zniszczeniu, nie wiem jak to się stało, ale w każdym razie, wymaga naprawy. Gdy odniesiesz kosze na miejsce, udaj się do szopy. Tam na drewnianym stoliku z lewej strony znajduje się młotek i takie pudełeczko z gwoździami, dalej chyba wiesz co masz robić?
-Tak, tak. - Nordmarczyk odpowiedział, po czym nachylił się, aby sięgnąć kosze i wziąć się za dalszą robotę.

Zgodnie z poleceniami gospodarza, mężczyzna odniósł wypełnione kosze we wskazane miejsce, po czym udał się do szopy, zabrał stamtąd duży, ciężki młot, oraz małe pudełeczko z gwoździami. Udał się w stronę płotu, który wyglądał tak, że zaledwie kilka desek było powbijanych w ziemię, a reszta leżała na ziemi. "To nie będzie takie proste" - pomyślał Venture, po czym wziął się za układanie i mocowanie płotu. Tak leciała kolejna godzina...
__________________
“God will not let you take me.”
RPG
Dark jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-08-15, 20:57   #27
 Dark
Ojciec
 
Dark awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2010
Posty: 1 689
Domyślnie

Po godzinie męczenia się z płotem, Dario ponownie udał się przed oblicze nadzorcy, było widać że miał już serdecznie dość całej roboty związanej z winnicą, ale Nordmarczykowi brakło złota.
-Zrobione? - zapytał łagodnie gospodarz.
-Tak jest. Jest coś jeszcze do roboty?
-No, no... prawdę mówiąc jak szedłeś w moją stronę, nie spodziewałem się, że pozostaniesz z nami jeszcze kolejną godzinę - zaśmiał się nadzorca. - No ale, jeśli chcesz jeszcze trochę powiększyć swoją sakwę, to znajdzie się coś jeszcze. Idź odłóż narzędzia, a następnie przenieś skrzynkii z drugiego końca pola, tutaj, pod szopę. - gospodarz ponownie dokładnie pokazywał wszystko palcem, aby Dario zrozumiał.
-skrzynki są puste? - zapytał Nordmarczyk.
-Tak, puste... a zatem będzie Ci łatwiej - odpowiedział nadzorca z uśmiechem na twarzy.
-Taa... westchnął Venture.

Nordmarczyk, wiedząc że to jego ostatnia godzina, wziął się w garść. Pewnym krokiem udał się do szopy, odłożył na swoje miejsce paczkę z gwoździami, oraz młot i udał się na drugi koniec pola. Tam czekało na niego kilkadziesiąt pustych skrzyń. Droga z końca pola z powrotem do szopy była dosyć długa, więc mężczyzna niosąc po jednej skrzynce, nie wyrobiłby się w godzinę, a nie miał zamiaru siedzieć dłużej w miejscu, którego na dzień dzisiejszy miał serdecznie dosyć. Zabrał więc cztery skrzynie na raz i udał się z powrotem w kierunku szopy. Po równej godzinie, Venture wykonał swoją robotę. Ponownie stanął przed obliczem gospodarza.
-No, to wszystko?
-No tak, to jak? Zasłużyłem na pełne wynagrodzenie?
-Nie tak szybko, drogi Panie kolego... jeszcze godzina do przepracowania i będzie pełne.
-Co!? Jak to godzina!? Ano, godzina. Na razie przepracowałeś dwie - rzekł nadzorca.
-O cholera... - zawołał Dario. - To co jeszcze muszę zrobić?
-Twoje ostatnie zadanie będzie proste, weź tą skrzynkę wina i zanieś do karczmy "pod ciemnym grzybem" - nadzorca wręczył Nordmarczykowi zgrzewkę wina.
-Ehh... no dobrze.

Venture ruszył w drogę...
__________________
“God will not let you take me.”

Ostatnio edytowane przez Dark : 19-08-15 o 21:28.
RPG
Dark jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-08-15, 21:46   #28
 Dark
Ojciec
 
Dark awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2010
Posty: 1 689
Domyślnie

Cały spocony i zasapany Dario w swych gaciach i skórzanych butach, powędrował z Winnicy ku przedmieściom miasta Archolos. Krocząc powoli polną ścieżką, napotkał dwie pijaczyny, ukrywające się w chłodnym cieniu, które rzucało pobliskie drzewo. Jeden z nich wstał i zaczepił Nordmarczyka:
-Witam serdecznie, kochanego Pana podróżnika. - wymawiając te słowa, pijaczyna zastawił drogę Venture, nie dając mu możliwości przejścia. Nordmarczyk próbował go wyminąć, jednak bandzior przesuwał się z każdym jego ruchem.
-Czego chcesz?
-Co mu tu mamy? - pijak zrzucił oczy na zgrzewkę wina.
Dario odłożył butelki na ziemię, po czym odepchnął bandytę.
-A poszła won stąd, gówno Cię to obchodzi. - zaczął mówić oburzony Dario.
-Słyszałeś Zen? Gówno nas to obchodzi, ha, ha! - zaśmiał się bandyta. - Słuchaj, do tej pory byłem miły, ale jak nie chcesz tak, to spróbujemy inaczej. Zen, dawaj!
Pijaczyna sięgnął za plecy, w tym samym czasie Dario sięgnął po butelkę wina ze zgrzewki. Bandzior ledwo zdążył wyjąć mały, krótki nożyk, Nordmarczyk przywalił mu z całej siły w łeb, rozbijając butelkę z winem. Pijaczyna się zatoczył na nogach i z mokrą głową upadł na ziemię. Jego towarzysz jak wstał, ledwo trzymał się na nogach, ale gdy zobaczył, co spotkało jego kumpla, zatoczył dwa koła i dał nogę. Spokojny Dario, podniósł z powrotem zgrzewkę wina i udał się do karczmy. Po wykonaniu zadania powrócił do Winnicy. Od razu udał się do zarządcy.
-No i jak poszło? - zapytał nadzorca.
-Generalnie to gładko. Miałem tylko małą potyczkę z dwoma drobnymi żulami, jeśli dobrze pamiętam, jeden z nich nazywał się Zen. Drugiemu niestety rozbiłem butelkę na głowie.
-Nie przejmuj się. Tak czy siak, zamierzałem Ci dać jedną jako bonus przy wypłacie. W każdym razie, wykonałeś swoje zadanie.
__________________
“God will not let you take me.”
RPG
Dark jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-08-15, 22:21   #29
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

Dark otrzymał od gospodarza 30 sztuk złota.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-08-15, 18:21   #30
 Bragomir
Patron Repasaży
 
Bragomir awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2012
Skąd: Stór sprunga í jörðinni, einhvers staðar í miðjum Íslandi
Posty: 1 921
Domyślnie

Do winnicy powolnym krokiem zbliżał się młody Myrtańczyk. Szybko zauważył go miejscowy zarządca, w nadziei, że najmie kolejnego pracownika.

- Witaj. - powiedział Bragus.
- Witaj. Chcesz może zarobić trochę grosza?
- Ano, chcę. Co trzeba zrobić?
- Trzeba naprawić płot, tam na zachodzie. - Zarządca wskazał ręką kierunek. - Różne zwierzęta wchodzą przez dziurę w ogrodzeniu i niszczą nam uprawy.
- I mam to zrobić gołymi rękami?
- W szopie znajdziesz młotek, gwoździe i drewno potrzebne do naprawy. No i ubranie robocze.

Bragus podszedł do szpony, gdzie panował straszliwy bałagan. Wszędzie były porozrzucane brudne, wiklinowe kosze, strachy na wróble, czy różne narzędzia. W tylnej części budynku Myrtańczyk znalazł kawałki desek i młotek i gwoździe, a w sporej szafie ubranie robocze. Założył je i wyruszył we wskazanym przez zarządcę kierunku.
__________________


Kawaler Krzyża Obywatelskiego Archolos oraz Medalu Zasługi III Klasy
Archolos - Obywatel - IV Ranga

----------------------------

Wielki Przedwieczny...


RPG
Bragomir jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-08-15, 19:19   #31
 Bragomir
Patron Repasaży
 
Bragomir awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2012
Skąd: Stór sprunga í jörðinni, einhvers staðar í miðjum Íslandi
Posty: 1 921
Domyślnie

Jak się okazało rzekoma niewielka dziura w płocie to była wielka wyrwa, w której spokojnie mógłby się zmieścić cieniostwór. Bragus widział, że roboty jest sporo chwycił młotek i zaczął pracę. Deski jednak się skończyły, a dziura ciągle była. Na szczęście była stosunkowo mała, lecz mógłby się przez nią przecisnąć olbrzymi szczur. Bragus uznał, że nie może zostawić takiej dziury, dlatego wyrwał kępę trawy i przykrył nią ubytek w płocie. Zadowolony z siebie wziął młotek i zaczął wracać do zarządcy.

- I co? Płot naprawiony? - spytał się zarządca winnicy.
- Tak. Było trochę problemów, ale udało się.
- Jakich problemów?
- Nom, eee. Kilka zwierząt z lasu zaczęło do mnie podchodzić i...
- Dobrze rozumiem. To niebezpieczna okolica i trudno znaleźć chętnego do pracy w tamtym rejonie, szczególnie po drugiej stronie ogrodzenia. Mam dla ciebie jeszcze jedną robotę.
- Nie, na dziś starczy mi wrażeń...
__________________


Kawaler Krzyża Obywatelskiego Archolos oraz Medalu Zasługi III Klasy
Archolos - Obywatel - IV Ranga

----------------------------

Wielki Przedwieczny...


RPG
Bragomir jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-08-15, 19:32   #32
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

Właściciel winnicy wręczył Bragusowi mieszek, w którym podzwaniało 10 sztuk złota.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-08-15, 14:39   #33
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 462
Domyślnie

Garrett skierował swe kroki na teren winnicy i od razu ruszył w stronę nadzorcy, który akurat doglądał pracowników. Mężczyzna zauważył gościa i powitał go mocnym uściskiem dłoni.
- Co cię do mnie sprowadza? - zapytał.
- Słyszałem, że potrzebujesz dodatkowej pary rąk przy robocie. A tak się składa, że ja potrzebuję nieco zarobić. Wykombinowałem, że możemy sobie wzajemnie pomóc - uśmiechnął się łotrzyk.
- Och, podoba mi się twój sposób myślenia, chłopcze - odpowiedział właściciel, zacierając ręce. Wiesz, czego chcesz. Nie martw się, jeśli przyłożysz się do pracy, zapłata cię nie ominie.
- W takim razie, co najpierw?
- Pomyślmy. Widzę, że chłopaki nieco nie domagają tam, na plantacji. Weź kilka koszy i pomóż im nazbierać winogron. Gdy będą pełne, przynieś je do mnie.
- W porządku - rzucił na odchodne i odszedł.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-08-15, 15:39   #34
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 462
Domyślnie

Gdy wszystkie kosze były już pełne, Garrett przysiadł na chwilę na pobliskim kamieniu. Otarł spocone czoło; był zmęczony, a to dopiero pierwsza godzina pracy. "Trudno, sam się na to pisałem" - przeszło mu przez myśl. Wstał i zaniósł koszyki prosto do zarządcy.
- No no, widzę, że się przyłożyłeś - pokiwał głową właściciel. Większość osób, które tu przychodzą, to obiboki i darmozjady, co to liczą na szybki zarobek. Dobrze wiedzieć, że są tu jeszcze porządni ludzie. Chcesz kontynuować? - zapytał łotrzyka.
- Pewnie - brzmiała odpowiedź. Czym jeszcze mam się zająć?
- Zabierz ze sobą koszyki i idź pod prasy. Tam przetłoczysz wino i porozlewasz je na miejscu do beczek; o resztę się nie martw, chłopaki zaniosą je do winiarni. Wszystko jasne?
- Jak słońce.
Zawadiaka złapał za kosze i ruszył.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok

Ostatnio edytowane przez GPP4 : 22-08-15 o 15:53.
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-08-15, 16:37   #35
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 462
Domyślnie

Stanął ponownie naprzeciwko nadzorcy, cały upaprany sokiem z winogron. Cholernie się zasapał, a skwierczące słońce na niebie zupełnie w tym wszystkim nie pomagało. Niemniej, wziął głęboki oddech i zwrócił się do zarządcy:
- Robota wykonana. Cztery nowe beczki z winem już zmierzają do twoich piwnic.
- Wybornie - ucieszył się mężczyzna. Przyjacielu, wiem, że zapewne masz już dość, ale nie załatwiłbyś jeszcze jednej, drobnej rzeczy?
- Ech... - mruknął pod nosem Garrett. O co chodzi?
- Widzisz ten magazyn? - właściciel wskazał palcem. Trzymam tam parę strachów na wróble, którymi odganiamy te cholerne ptaszyska, ażeby nie zżerały naszych plonów. Trzeba je zwyczajnie rozstawić na terenie plantacji, o tyle że mnie skończyli się wolni pracownicy. To jak, piszesz się?
- Cholera, niech będzie. Szykuj złoto, niedługo wrócę.
Łotrzyk począł zmierzać swym leniwym krokiem w kierunku magazynu.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 22-08-15, 17:33   #36
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 462
Domyślnie

Ustawił ostatniego stracha na swoim miejscu i, kompletnie zmordowany, wrócił do zarządcy. Ten poklepał Garretta po ramieniu i uradowany rzekł:
- Synu, odwaliłeś kawał dobrej roboty i ułatwiłeś nam nieco resztę pracy. Masz moją dozgonną wdzięczność.
- Uch... - wysapał łotrzyk. Cieszę się, ale wątpię, abym w przyszłości często tu zaglądał. Nie jestem stworzony do tego typu zadań.
- No cóż, tak czy siak, dobrze sobie poradziłeś, i jeśli jeszcze kiedyś będziesz potrzebował pieniędzy, wiesz, gdzie mnie znaleźć.
Po chwili nadzorca sięgnął do swej torby, pogrzebał w niej trochę i wygramolił pękaty mieszek.
- Trzymaj - powiedział, wręczając go Garrettowi. Uczciwa zapłata za uczciwą pracę.
- Dzięki.
Najemnik uścisnął dłoń właściciela i opuścił winnicę, kierując się powoli w stronę miasta.
"Hm, może po drodze wpadnę gdzieś coś wypić?" - pomyślał.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Praca na KnWLzG Sad Statue FanFick 4 10-04-07 09:44
Praca na KnOUS piters2005 FanFick 2 22-10-06 14:52
Winnica Anonymous Pomoc 15 19-07-04 10:09


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.