Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Chata Smutasa

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 16-04-15, 16:23   #13
Pizgator
Polna Bestia
 
Pizgator awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2015
Skąd: mam wiedzieć ?
Posty: 74
Domyślnie

-Ale co w takiej sytuacji zrobić, aby się obudził ? - wrzasnął z lękiem Pizgator.
Kassler zaczął klepać po twarzy Smutasa, krzyczał i gwizdał mu do uszu, lecz nie przyniosło to żadnych skutków. Pizgator z przerażenia zrobił się blady, mało po tym jak tu wylądował nie posikał się ze strachu...
-Spokojnie młody - przemówił do Pizgatora Outer - wyjdziemy z tego - dodał niepewnym głosem.
-Nic z tego, oberwał solidnie w łepetyne, nie obudzimy go, mamy mało czasu, lada moment lunie z tych ciemnych obłoków ! - Dał znać Kasser, że porażka jest bliska.
Pizgator, blady jak bałwan, zakłopotany w swych myślach, co tu zrobić, jak rozwiązać sytuację, był przez chwilę przejęty czymś innym. Jego pęcherz dawał się we znaki.
-Chłopaki! - zawołał przeraźliwym krzykiem.
-Co się stało? - spytał Outer bardziej przestraszonym krzykiem Pizga niż całą sytuacją.
-Chcę mi się lać ! -odpowiedział Pizgator.
-W takim momencie!? Musisz się powstrzy - przerwał swoje zdanie Kassler - Ale zaraz, to się może przydać...


If you know what I mean.
__________________
Archolos - Czeladnik
Czeladź podjęta u Smutasa.
RPG
Pizgator jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 16-04-15, 17:28   #14
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

- Zrób co masz zrobić, ale postaraj się oblać konar obok Smutasa. - Kontynuował Asasyn, sądząc, że ostry zapach będzie w stanie zbudzić śpiącego berserkera.
Pizgator za namową pozbył się naglącego problemu. W międzyczasie, Kassler taktycznie rozważał sytuację, analizując dokładnie otoczenie i licząc na rady nieprzytomnego członka drużyny.
- Jesteśmy w fatalnym położeniu. Wspinaczka po stromej ścianie nie wchodzi w grę. Zjazd na dół dorobiłby nam kilkanaście nowych otworów... - Kash'leh podrapał się po głowie i utkwił wzrok na terenie po drugiej stronie przepaści - A gdyby tak wykorzystać drzewo jako procę? Skupić się w jednym miejscu i je naciągnąć?
Outer i Pizgu w zaskoczeniu unieśli brwi. Kassler tymczasem usiłował ocenić odległość i prawdopodobieństwo powodzenia planu.

Ostatnio edytowane przez Kassler : 16-04-15 o 21:22.
RPG
Kassler jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 16-04-15, 21:34   #15
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- Ecie pecie… - wybełkotał nagle Smutas, wciąż wtulony w pień drzewa, w którym wybił głową spore wklęśnięcie..
- Że co? – zapytał Pizgator.
- Bodzio, bodzio, bodzio… - kontynuował bełkot Smutas.
- Po jakiemu on gada? – zdziwił się Kassler.
- Wcale nie gada. Po prostu bełkocze po tym ciosie w głowę. Jeszcze mu nie przeszło. – wyjaśnił Outer.
- Widziałem już kiedyś coś takiego. – odezwał się Kassler. – Znałem kiedyś wojownika, któremu po ciosie w łeb kiścieniem trochę się pomieszało pod sufitem. Potem całe dnie siedział pod świątynią, ślinił się i bełkotał albo zabawiał się przy wszystkich własną kuśką… -
- Serio? – zaniepokoił się Pizgator. – Szkoda dla Smutasa takiego losu. Może lepiej go dobić żeby się biedaczysko nie męczył? – zapytał zatroskanym głosem.
Cała trójka przez chwilę się zastanawiała czy nie ulżyć tragicznemu losowi berserkera.
- Może jeszcze poczekamy? Chyba jest szansa że mu przejdzie? – zaproponował Kassler.
- Tak, przejdzie, chyba na dzieci. – burknął Outer, który był trochę zły na Smutasa za wysłanie ich samobójczym teleportem. – Ale poczekać możemy. Zawsze zdążymy zepchnąć go w przepaść. – podsumował.
Nieświadomy tej rozmowy Smutas ślinił się i bełkotał oraz obmacywał się po obolałym przyrodzeniu, którym również przywalił w drzewo. Pozostali go obserwowali i coraz bardziej byli przekonani, że zakończenie jego mąk nie będzie takim złym pomysłem.
Tylko Outerowi chodził po głowie pomysł Kasslera.
- Może Smutasa na próbę wystrzelimy? – rzucił pomysłem. - Jemu już chyba bardziej nie zaszkodzimy, co? –
- Pewnie. Przelecenie w powietrzu kilkudziesięciu metrów w pionie i cholera wie ilu w poziomie oraz walnięcie na skały lub drzewo tylko mu pomoże… - rzucił z przekąsem Pizgator. – Może wymyślicie coś lepszego aby zleźć na dół? -
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 16-04-15, 22:02   #16
Pizgator
Polna Bestia
 
Pizgator awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2015
Skąd: mam wiedzieć ?
Posty: 74
Domyślnie

Smutas nadal kłapał ozorem.
Nagle zagrzmiało.
-O cholerka! Czy na pewno trzeba śpiewu trzech osób Outer?
-Tak, niestety, ale tak czy siak, musimy go obudzić i doprowadzić do normalnego stanu! - odrzekł Outer.
-Nie, hahłamanaka, nie zapłacę za to, chamstwo! - bełkotał Smutas.
Kassler schylił się ku berserkerowi, poklepał go po twarzy i próbował złapać kontakt ze Smutasem.
-Co!? Wojna!? Cholera! Dawać mi mą broń! Do ataku!
Kassler ze zdziwienia walnął w twarz berserkerowi.
-Oo! Cholera! Ork!? Nie, mama!? Chwila, zaraz, tata!
Pizgator nie wytrzymał i kopnął berserkera w twarz.
-Ach! Kassler! Co się dzieje!? Kurka wódka, znowu upiłem się w trupa? Koniec z miodem i alkoholem... - wrzeszczał Smutas.
Po tym przetarł oczy i porozgladał się dookoła.
-Co? Gdzie my jesteśmy? Co się dzieje!
-To przez Ciebie nieuku! -krzyknął Outer.
-Znaleźliśmy się tu przez ten przeklęty zwój! -dodał od siebie Kassler.
-Ach, spokojnie, przecież mogę złamać pieczęć i wrócimy do domu, wszystko będzie dobrze. -uspokajał ekipę Smutas.
Sięgnął do kieszeni, wyjął zwój, miał złamać pieczęć, aż tu nagle skutki walnięcia w łeb cztery razy, wdały się we znaki. W głowie mu zadudniło tak mocno, że rękoma objął się za łepetynę i upuścił zwój.
-Ty idioto!!! - wrzasnął Pizgator.
Wszyscy patrzyli z wielkimi oczyma na upadający zwój w głębiny lasku, rosnącego na dole.
-No i co teraz? -Spytał się Kassler.
__________________
Archolos - Czeladnik
Czeladź podjęta u Smutasa.

Ostatnio edytowane przez Pizgator : 16-04-15 o 22:29.
RPG
Pizgator jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 18-04-15, 13:22   #17
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Jak widać trochę się chyba zablokowaliście… Zatem oto rozwiązanie problemu z niezbyt ciekawą sytuacją w jakiej się znaleźliśmy.


Na domiar wszystkiego zaczęło lać i strugi wody zaczęły zmywać powoli członków wyprawy ze skały. Do tego Pizgator zaczął strasznie jęczeć że chce mu się lać. Smutas w końcu nie wytrzymał.
- My po kolei wdrapiemy się na drzewo a ty się odlej i przestań jęczeć, bo myśleć nie idzie…-
Po chwili Smutas Kassler i Outer siedzieli jeden pod drugim na drzewie obejmując jego pień a Pizgator w końcu sobie ulżył obsikując korzenie drzewa.
- Rany, ty masz tam pęcherz czy beczkę? – zapytał zezłoszczony Outer, bo jego biała szata stała się dzięki wdrapywaniu na drzewo raczej szarawa.
- Już kończę. – zawołał sikający. – O cholera… - wyrwało mu się.
Otóż rozległo się coraz głośniejsze skrzypienie i pień drzewa zaczął się powolutku odchylać w stronę przepaści. Przerażony Pizgator też złapał się pnia.
- No to mamy totalnie przechlapane przez twoje lanie – wściekł się Kassler.
- To nie moja wina… - tłumaczył się obwiniony. – To deszcz podmył korzenie! No i Smutas jak łbem przywalić, to musiał coś tu naderwać. –
Wysoki iglak coraz szybciej kładł się do poziomu, a następnie zaczął opadać czubkiem w dół. Cała czwórka obściskująca pień drzewa zaczęła zsuwać się po nim. Na ich szczęście korzenie puściły i drzewo szorując gałęziami po skale zaczęło się zsuwać w kierunku dna urwiska.
- A tak fajnie się zapowiadało. – jęknął Outer.
- A ja umrę bez testamentu! – przytomnie zauważył Kassler.
- Cholera, a ja skończę trzeźwy… - zezłościł się Smutas.
- Nie chcę umierać jako prawiczek!!! – zakrzyknął Pizgator.
Na ich szczęście drzewo zamortyzowało upadek i cała czwórka miała spore szanse na przeżycie. Mieli jednak pecha, bo coraz większa ulewa przeistoczyła się w burzę i w momencie gdy już mieli opaść na dno w pień drzewa pieprzną piorun skutecznie pozbawiając ich przytomności. Jak ulęgałki stoczyli się do podnóża skał.
Rankiem następnego dnia pierwszy ocknął się Smutas. Otworzył najpierw lewe a potem prawe oko i rozejrzał się dookoła. Obok leżeli jego towarzysze. Burza już minęła i na niebie przygrzewało słoneczko. Berserker usiadł i zobaczył że tuż obok niego leży zwój teleportacyjny, który wczoraj upuścił. Szybkim ruchem schował go za pazuchę.
- Hej, żyjecie? – zawołał. Odpowiedziały mu jęki odzyskujących przytomność towarzyszy wyprawy.



No teraz każdy z was może dać posta co spotka nas dalej.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 18-04-15, 20:57   #18
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

- O bogowie... - jęknął obolały Kassler. Rozejrzawszy się po okolicy, Asasyn zaczął analizować nową sytuację. Byli teraz co prawda na dnie rozpadliny i nie wisieli gdzieś na skalnym zboczu, ale nie mieli żadnej koncepcji dalszych działań.
- Co z nim? - rzucił Outer.
- Z kim? - dopytał Smutas.
- Ze zwojem oczywiście! - dodał masujący się po zadku Pizgator.
Berserker pomacał się po ubraniu, upewniając się czy zaklęcie trzyma się dość mocno.
- Nie wiem, nie widziałem go. Lepiej chodźmy dalej!
I ruszyli, wciąż słysząc dzwonienie w uszach. Po ziemi wił się wzburzony od deszczów potok, udekorowany kępami traw i trzcin.
RPG
Kassler jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 19-04-15, 11:23   #19
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Szli wzdłuż potoku coraz głębiej w las coraz bardziej oddalając się od góry, na której wylądowali.
- Ktoś wie gdzie możemy się znajdować? – zapytał Kassler. – To Archolos? –
- Trudno wyczuć. – Smutas uważnie rozglądał się dookoła. – Roślinność raczej z klimatu gdzie występują pory roku. Na razie nie widzę żadnych, których bym nie znał. –
- Czujecie to? – zapytał Outer.
- Ktoś się sfajdał? – zapytał Pizg.
- Nie o to baranie chodzi… Czujecie tę dziwną magiczną aurę? – Outer aż się wzdrygnął.
- Ja tam aż taki czuły na magię nie jestem – odezwał się Kassler.
- Ja też nie. – Pizg wzruszył ramionami.
- A o co chodzi z tą aurą? – zaciekawił się Smutas.
- Sam nie mam pojęcia. Po prostu jest jakaś inna. – Outer przez chwilę stał z przymkniętymi oczami wczuwając się w otaczający ich świat. – Nie wiem dlaczego tak jest ani czy to dobrze czy źle.
- O, patrzcie, jakby ścieżka – zawołał Pizg pokazując im szlak zasypany zwiędłymi liśćmi, który prowadził prosto ja strzelił przez las. –
- No to ruszajmy, zobaczymy gdzie trafimy. – Kassler ruszył przodem.
Nie uszli nawet dwudziestu kroków gdy prowadzący ich Kastler nagle podskoczył i zaklnął.
- Co jest? – Smutas spojrzał na niego ze zdziwieniem.
- Walnąłem palcem w jakiś kamień zasypany liśćmi. Co za debil położył głaz na szlaku? –
Pizgu podszedł i odgarnął z kamienia liście nogą.
- Zobacznie co za znak! – zawołał.
- Pokaż go – zaciekawił się Outer.
Pizgu odsunął się na bok i wszyscy mogli zobaczyć wykuty na kamieniu znak:


- Ktoś wie co on oznacza? – zapytał Smutas.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 20-04-15, 00:19   #20
Pizgator
Polna Bestia
 
Pizgator awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2015
Skąd: mam wiedzieć ?
Posty: 74
Domyślnie

-Widocznie ryby też umieją się bawić, tutaj jak sami widzicie jest sześćdziesiąt dziewięć stosowane przez ryby - zażartował Pizg.
-Bardzo śmieszne... Wygląda mi to na ciekawe znalezisko, ale co robi w takim miejscu? - rzekł Outer.
-W sumie to racja, nie mu żadnego obiektu, który oznaczałby lokalizację kamienia...- stwierdził Kassler.
-Co prawda jest dosyć spory, ale da się go chyba przenieść... - powiedział Pizg
-W to wątpie... Czujecie bijącą od tego energię? To jest ta magiczna aura o której mówiłem. -odpowiedział Outer.
Smutas rozejrzał się wyostrzonym spojrzeniem dookoła i bacznie badał każdy centymetr miejsca, w którym się znajdują. Po chwili dostrzegł coś ruszającego się w krzakach. Niestety to był tylko zając. Znudzony poszukiwaniem czegoś szczególnego spytał się ekipy:
-To co? Próbujemy to podnieść czy zostawiamy i idziemy dalej?
__________________
Archolos - Czeladnik
Czeladź podjęta u Smutasa.
RPG
Pizgator jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 20-04-15, 23:25   #21
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

- Dajmy sobie spokój, to tylko kamień - skwitował znużony bezczynnością Asasyn.
Drużyna ruszyła dalej, jednak Outer wciąż wyczuwał energię bijącą od tajemniczego symbolu.
- Hmm... Ryby? Czy nie widziałem wcześniej czegoś takiego? - Zastanawiał się Kassler, rozgarniając stopami żwir, którym usłana była ścieżka.
Potok szumiał, niosąc się echem po rozpadlinie. Wtem, spomiędzy trzcin dobiegł skrzek. Z sekundy na sekundę słychać go było coraz głośniej. Berserker i Pizgator natychmiast dobyli miesza, niby przeczuwając co się święci. Z krzaków finezyjnym susem wyskoczył ogromny topielec, rzucając się wprost na Outera. Kassler wyjął broń jako ostatni, potem skinął na towarzyszy i we trzech ruszyli z odsieczą osaczonemu miłośnikowi magii.
RPG
Kassler jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 20-04-15, 23:30   #22
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Smutas złapał Outera za płaszcz i gwałtownym ruchem odrzucił do tyłu. Zaskoczony nagłym zniknięciem ofiary topielec zatrzymał się w miejscu i zaczął rozglądać w poszukiwaniu czegokolwiek co mógłby zaatakować.
- Skąd tu topielec? - zdziwił się Smutas. - Żyje w takim małym strumieniu? Pewnie gdzieś tutaj musi być rzeka lub jeziorko. - barbarzyńca wywinął młyńca swoim toporem. - Kto chce go załatwić? - zapytał.
Topielec syczał nie mogąc się zdecydować, na którego z podróżników rzucić się w pierwszej kolejności.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 20-04-15, 23:41   #23
Outer
Czarny Goblin
 
Outer awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2009
Skąd: te sny i rozkminy?
Posty: 146
Domyślnie

Outer zszokowany całą sytuacją natychmiast wstał i dobył swojego kostura. Spojrzał topielcowi oczy, a te zaczęły się czerwienić.

- To nie jest zwykły topielec. To jest ktoś przemieniony lub uwięziony w ciele tego zwierzęcia! - krzyknął Outer. Trzeba go stamtąd wydostać, tylko jak?
__________________

Czeladnik GuRT'a
RPG
Outer jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 20-04-15, 23:47   #24
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- Zajebać toporem? - rezolutnie zapytał Smutas. Niestety reszta kompanii spojrzała na niego jak na ciężkiego kretyna.
- Eeee... Żartowałem przecież. - zawstydził się Smutas. - Jak macie lepszy pomysł to sami się bierzcie za wyciąganie z tego topielca tego co ma w środku. Ja się na tym nie znam. - berserker wzruszył ramionami i zrobił kilka kroków do tyłu zostawiając reszcie pole do popisu. Z ciekawością jednak przyglądał się jak sobie poradzą z tym problemem. Swój topór przezornie trzymał jednak w rękach.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra
Zamknięty Temat


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Chata Stalowobrodego Nefri88 Pomoc 1 07-01-10 17:05
Własna chata beapa Dyskusja 11 16-04-06 18:40
Chata w Bractwie ObiVid Pomoc 2 14-08-05 17:01
Chata Wrzoda jazen_najemnik Dyskusja 47 18-05-05 23:15


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.