Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Biblioteka Archolos > Sesje RPG
Przeładuj stronę GPP4, Mika - Skarb Łysego Zorga

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 04-07-17, 17:45   #25
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

Siedem razy do dołu, osiem razy do góry. Proste słowa, a nabierające niekiedy głębokiego znaczenia. Trzeba działać, podnosić się i iść dalej, nie tracąc przy tym ani chwili, bowiem każdy wie, iż w życiu Nordmarczyka liczy się jedynie honor.
Szarżujesz, niczym nieustępująca lawina śnieżna. Niepowstrzymany, nieunikniony. Skok wiary idzie ci nad wyraz dobrze, wznosisz się, opadając po drugiej stronie. Strącony kufel z hukiem ląduje na podłodze, gdy twoje ostrze uderza z rozmachem w czerep barmana. Mężczyzna zatacza się do tyłu, z jego ust wydobywa się delikatny jęk, lecz nie masz na to czasu, nie masz czasu na nic. Szybko schodzisz do parteru, chowając się za szynkwasem. Zauważasz jeszcze ostrze noża zanurzające się aż po rękojeść w piersi spaślaka, który z kwikiem zarzynanej świni pada, niczym ścięte drzewo. Ostrze przeznaczone dla ciebie. Znów zwiastujesz śmierć. Ona nie może cię doścignąć, więc zadowala się innymi.
Bywalcy przeklinają i słyszysz, iż żwawo ruszają w kierunku twej kryjówki. W zaledwie chwilę rozglądasz się wokół. Beczki z piwem oraz kufle, zaś pod ladą lekka kusza z nałożonym bełtem. Piękno w czystej postaci.
Gdziekolwiek się pojawisz, zwiastujesz nieszczęście. Wokół barmana wykwita krwawa plama.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 17:53   #26
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

Po dłuższej chwili namysłu mówię:
- Domyślałem się tego. No cóż, nie będę się na siłę pchał, ze mnie burżuj żaden.
Odwracam się i idę na poszukiwania kolejnej karczmy.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 18:09   #27
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 438
Domyślnie

"Jego pech". - myślę, widząc jak właściciel mordowni się wykrwawia. Złośliwość losu w najczystszej postaci.
Ale nie ma co tracić czasu. Trzeba zająć się pozostałymi. Wolną ręką chwytam za kuszę, po czym wynurzam się zza lady i próbuję poczęstować jednego z bywalców bełtem, mierząc na wysokości ich brzuchów. Ni cholery nie umiem celować tym gównem, ale zamknięta przestrzeń i niewielka odległość powinny zadziałać na moją korzyść. Następnie odrzucam miniaturowy arbalest i, chwytając oręż oburącz, rzucam się w wir walki. Staram się ciąć tak, aby drani nie pozabijać - jedynie poharatać.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 18:43   #28
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

Kai: Swobodnie wędrujesz przez port w poszukiwaniu swojego Graala, którego dla niepoznaki zwiesz karczmą, sam nawet nie definiując, przed sobą, po cóż z takim zapałem poszukujesz miejsca chlania. Niestety nigdzie nie jesteś w stanie znaleźć innego przybytku dla tawerniarzy, nie dziwota zresztą, bowiem port jest bardzo rozległy i nie tak łatwo po prostu trafić bez wiedzy o tym, gdzie punkt docelowy się znajduje. Zauważasz liczne rybackie łódki, w których dzielni mieszkańcy z pewnością wychodzą zwycięsko ze starcia ze sztormem, by zapewnić rodzinie byt. W oddali cumują dwie spore łajby, statki handlowe, a konkretniej Karaki. Nieopodal znajduje się spore zbiegowisko ludzi, tłoczących się wokół niepozornego mężczyzny, który z zapałem im coś tłumaczy. Oprócz tego prosto w twoim kierunku zmierza brodaty jegomość z sakwą na plecach i w dość charakterystycznym czerwonym stroju. Pogwizduje radośnie, krocząc śliską drogą.

Falric: Wychylasz się zza blatu, dzięki czemu jesteś w stanie zauważyć, iż agresorów jest zaledwie trzech, zaś dzierżą jedynie proste noże, reszta bywalców dalej spokojnie pije piwo. Tak, dzień jak co dzień. Nie wzbudza w nich zaistniała sytuacja żadnych emocji, ot urozmaicenie nudnej, dziennej rutyny.
Z zapałem strzelasz w kierunku pierwszego napastnika, siła tej dalekosiężnej broni zaskakuje samego ciebie, najwidoczniej jest niepozorna, lecz skuteczna. Odrzut podbija twe ramiona, wznosząc broń i pocisk zdecydowanie wyżej. A ty masz ogromny fart żółtodzioba, bowiem drewniany bełt z ogromną prędkością trafił mężczyznę w oko, wychodząc tyłem głowy wraz ze strzępami mózgu i niszcząc przepiękną blond fruzyrę. Przez chwilę patrzy się na ciebie z szokiem, po czym upada. Ciężko i bezwładnie, niczym szmaciana lalka.
Chwilowe zaskoczenie mija szybko i rzucasz się w wir walki, szarżując na pozostałą dwójkę, nim zdoła się opanować. Pierwszego trafiasz z rozmachem w pierś, zadając poważną ranę i prawdopodobnie łamiąc żebra. Upada z jękiem. Drugi instynktownie rzuca się w twoim kierunku i tnie. Pudłuje, lecz nie tracąc werwy po raz kolejny uderza. Bez zwłoki parujesz ten cios, gruchocząc mu palce i pozbawiając oręża, po czym sam atakujesz. Trafiasz prosto i skutecznie. Fontanna krwi wznosi się pod sufit. Aorta, po prostu aorta. Pozostali mężczyźni patrzą się na ciebie zszokowani, nikt już nie gada, ani nie pije piwa.

[No niestety, ale miałeś farta, czy też raczej pecha w kościach i wypadły krytyczne uderzenia, co w przypadku, gdy przeciwnik nie jest faktyczny (brak PŻ), a fabularny, kończy się jego śmiercią.]

Ostatnio edytowane przez Ancoron : 04-07-17 o 19:16.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 19:11   #29
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

W nocnych ciemnościach zauważam jakieś czerwone kontury. Od razu nachodzą mnie myśli kto to może być. Strażnik Miejski? Jakiś były Cień, który zachował swój pancerz? Albo ktoś z tej sekty Czerwonego Bizona.
- Ups... - myślę. - Jeśli to ktoś z tych nawiedzonych świrów to mam problem, bo na pewno będzie chciał się zemścić za zabójstwo Hokusa. Ale trudno, ryzyk-fizyk...
Podchodzę do brodacza niepewnym krokiem.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 19:55   #30
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 438
Domyślnie

[Heh, udało się bez utraty PŻ? Nieźle.]

No ładnie. Trzy trupy, czwarty chyba jeszcze zipie. Nie poszło zgodnie z planem, ale daleki jestem od narzekań. A już na pewno nie zamierzam ronić łez nad jakimiś szumowinami.
Chowam oręż pod płaszczem, przy okazji wiodąc wzrokiem po pozostałych klientach. Wzrokiem, który ma ich przekonać do tego, aby nie podskakiwali. Po wszystkim przeszukuję pokonanych, nie zapominając także o podniesieniu małej kuszy. Przydatne cholerstwo, do tego ma kopa. Może powinienem poduczyć się nieco strzelania? Z własnego miotacza bełtów nie korzystałem chyba jeszcze ani razu.
O ile nic mnie nie niepokoi, idę na to cholerne zaplecze. Przekonajmy się, cóż mnie tam czeka.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 20:14   #31
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

[GPP4: Dlatego wolę storytelling, bo kości niekiedy są na bakier z logiką.
Mika: Jaka noc?]

Kai: Spokojnie podchodzisz do człowieka, nie zamierzając dawać pardonu. W końcu kim byłbyś, gdybyś teraz odpuścił i uciekł z podkulonym ogonem. Zagradzasz mu drogę i uważnie się przyglądasz. Jest to mężczyzna w średnim wieku, zaś po jego twarz znać, iż przeżył niejedno. Teraz patrzy się na ciebie z nieodgadnionym wyrazem twarzy, zaś milczenie trwa zdaje się w nieskończoność. W końcu tę niezręczną sytuację przerywa tamten człowiek, bez zbędnego krasomóstwa.
- Co się tak lampisz? Kupca żeś nie widział? A może na mą cnotę nastawać chcesz, boś zwyrodnialec. Poczekaj, wezmę kija i... - głos ma nad wyraz nietypowy, nie jesteś w stanie rozpoznać akcentu, aczkolwiek zauważasz, iż z premedytacją przeciąga sylaby. Zaczyna grzebać w swej sakwie.

Falric: Nikt nawet nie drgnie, wszyscy patrzą na zaistniałą scenę z apatią, po czym spokojnie wracają do swoich spraw. Przystępujesz do ograbiania zmarłych, w końcu żyć za coś trzeba, nieprawdaż? Rzecz jasna czego można było się spodziewać. Biedni jak mysze kościelne, choć w sumie to i dobrze, bowiem znając życie nawet z tego by pobrano podatek. Swobodnie podchodzisz do drzwi prowadzących na zaplecze i je otwierasz, słysząc jak wszyscy bywalcy karczmy rzucają się do wyjścia, przepychając w drzwiach, byle być dalej od tak pospolitego mordercy. Tak czy inaczej nie masz możliwości zareagowania, są zbyt daleko i czasu nie trwonią. Zresztą nie ma co się dziwić.
Wkraczasz do pomieszczenia, które jednakże okazuje się nie być kuchnią, a zaledwie małym pokoikiem, w którym znajduje się stolik i kilka krzeseł, zaś w powietrzu unosi się zapach bagiennego ziela. Najwięcej swej uwagi poświęcasz otwartemu oknu, przez które do wnętrza dostaje się wiatr.
[Zysk: Nietypowa kusza, 27 sztuk złota, 4x sztylet]
RPG
Ancoron jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 20:27   #32
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

- Hej, zaczekaj! Ja żadnym pedałem nie jestem! - mówię pośpiesznie. - Ot tak po prostu wolę wiedzieć kto mnie otacza, dla bezpieczeństwa. Nigdy nie wiadomo kto tu się kręci.
Patrzę na mężczyznę już z wyraźnym spokojem i czekam na jego reakcję.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-07-17, 20:37   #33
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 438
Domyślnie

Moja twarz od razu wykrzywia się w grymasie, gdy wyłapuję w powietrzu charakterystyczną woń. Ostentacyjnie macham dłonią, starając się odgonić od siebie opary - zapewne nieudolnie.
- Pieprzone gówno. - klnę pod nosem. - Jak oni mogą to palić?
Sam nie pogardzę porządnym tytoniem jabłkowym, ale jaranie bagiennego ziela to jakaś jawna herezja. A potem się te debile stroją jak pajace, i oddają cześć "Wszechmogącemu Śpiochowi", czy innemu chujowi...
Wyglądam przez okno, które najwyraźniej stanowiło drogę ucieczki konwersujących w tym pokoju jegomościów. Co z niego widać? Jak wysoki jest spadek? Na te pytania postaram się teraz znaleźć odpowiedź.
Co ten Epikur odpierdala? Spizgał się zielskiem i gania po mieście? Czy też... ściga gościa, z którym przed chwilą rozmawiał?
Rozglądam się jeszcze po pomieszczeniu, tak dla pewności, czy aby niczego nie przeoczyłem. Po wszystkim spływam z tego zacnego przybytku; wolałbym uniknąć kolejnej nieprzyjemnej konfrontacji ze strażnikami. Najlepiej oknem, o ile to bezpieczne.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 05-07-17, 11:46   #34
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

Kai: Mężczyzna patrzy na ciebie z rosnącą nieufnością, jak widać bardzo zaskoczyło go twoje wytłumaczenie, zresztą nie ma co się dziwić. Któż normalny podchodzi do nieznanej osoby na ulicy, patrzy się na nią przez chwilę, blokując przejście, a potem twierdzi, że po prostu woli wiedzieć kto go otacza, dla bezpieczeństwa. Wyraźnia zastanawia się nad taką nieracjonalnością zachowania, co prawda nawet w tak wielkim mieście zdarza się, by obca osoba zagajała rozmowę, lecz nigdy w taki sposób, toteż nieufność nie powinna nikogo dziwić.
- Czego ode mnie chcesz? - Pyta, ostentacyjnie trzymając dłoń przy sakwie, jakby miał zaraz ci przypieprzyć jej zawartością. Nie ma to jak zrobić dobre wrażenie na rozmówcy już na początku znajomości. Z pewnością masz rękę do ludzi i wrodzony takt. Pozostaje tylko pytanie, kiedy zaprowadzi cię to na skraj własnego grobu? - Szybko. Czasu nie mam, ani ochoty. Kupiec delikatesowy czeka na towary...

Falric: Nawet przez myśl nie przechodzi ci, iż gnojek mógł zwiać, gdy usłyszał jak brutalnie mordujesz bywalców karczmy. Z zapałem odganiasz od siebie opary bagiennego ziela, co wychodzi ci nawet dobrze, bowiem otwarte okno zdecydowanie sprzyja wietrzeniu. Nie wiedzieć czemu nagle robisz się coraz bardziej wesoły, a życie nabiera barw, spięcie wywołane licznymi morderstwami, w tym też niewinnych, ulatnia się bez śladu. Życie jest piękne, a czas jakby zwalnia, twój mózg pracuje na najwyższych obrotach.
Podchodzisz do okna, czując jak przebijasz się przez niezniszczalną barierę powietrza, zakrzywiając otaczającą cię rzeczywistość i wyglądasz przez nie. Ziemia jest tak daleko, bodajże z pięćdziesiąt pięter, na szczęście szybko się przybliża, praktycznie przypierniczając ci w twarz, po czym znowu się oddala. Coś tu zdecydowanie jest nie tak. Widzisz zaś w oddali, w dole jedynie zaułek pełen śmieci, z którego prowadzi ścieżka prowadząca ponownie na gwarne ulice portu. Dawno nie miałeś tak bystrego wzroku, widzisz nawet ludzi, niewielkich jak mrówki i poruszających się powoli. A, chwila, to jednak są mrówki chodzące po parapecie.
Odwracasz się z powrotem do pomieszczenia, czując jak przekraczasz przy tym barierę dźwięku, jeszcze chwila i jakieś tornado wywołasz. Z uwagą lustrujesz pomieszczenie. Cztery krzesła i stół oraz wyłożona deskami podłoga. Ściany niczym nie pokryte, w dodatku zdecydowanie widać, że pracownik nie przyłożył się do tego. Jakbyś ty to zrobił, to by mucha nie siadła. A skoro o tym owadzie mowa, to właśnie jedna koło nosa ci przelatuje, powoli i z trudem, zdaje ci się, iż mógłbyś ją za skrzydło bez problemu złapać. Psiakrew, jesteś zajebisty.
Do twych niezwykle wyczulonych uszu dobiega dźwięk otwieranych z kopa drzwi.
- G D Z I E O N J E S T? - Głos dobiega z oddali, poszczególne głoski żyją własnym życiem, czujesz że się uśmiechasz.
Ponownie wyglądasz przez okno. Upadek z pewnością śmiercią się skończy, złamiesz się jak zapałka. Czy warto?
RPG
Ancoron jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 05-07-17, 12:34   #35
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

- Dobra, dobra, to nie będę zatrzymywał - mówię. - Hmmm... Może teraz zajrzeć wokół kogo się ci ludzie tak zbierają - myślę, idąc w stronę tłumu, zgromadzonego wokół pewnego niepozornego mężczyzny.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 05-07-17, 12:36   #36
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 438
Domyślnie

[Argumentuję swą niedomyślność tym, że spizgałem się oparami. :P]

Ja pierdolę... Co się dzieje? Cóż to za cudowne uczucie? Czy... czy to właśnie przed tym błogostanem się wzbraniałem przez cały mój dotychczasowy żywot? Niemożliwe...
Byłem głupcem. Cymbałem, bęcwałem i innym wałem. Teraz czuję, że żyję! Mógłbym wychędożyć pięć dziewek i zeżreć Smutasa z kopytami! TAK! MOC, KURWA! ARCH!
O nie. Słyszę stuki. I puki. I głosy. Ktoś wszedł do karczmy. Ktoś wszedł do karczmy!
MRÓWKI, RATUJCIE SIĘ!
Szybko zgarniam kilku moich towarzyszy z parapetu, po czym biorę rozbieg i wyskakuję przez okno. Nie mam się czego bać. Przecież potrafię latać! Nie rozwalę sobie głupiego ryja, ha!
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra
Zamknięty Temat


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
GPP4 - W samo południe Ancoron Sesje RPG 232 20-06-17 13:51
Mika 123 - list gończy za Hokusem Smutas Sesje RPG 174 24-05-17 17:22
Mika 123 - Mapa Burga Trzy Palce Smutas Sesje RPG 156 03-03-17 20:53
GPP4 - W najczarniejszą noc Ancoron Sesje RPG 140 03-10-16 18:27
GPP4 - konwojowanie dziewicy Smutas Sesje RPG 146 10-08-16 21:03


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.