Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Art & Story Forum > WIP
Przeładuj stronę Fragmenty i Zapowiedzi

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 31-05-05, 17:06   #25
Corvus
Pan Porządek
 
Corvus awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Z niebios bram
Posty: 339
Domyślnie

Rozdział I
Kto z kim i za co, czyli jak spieprzyć sobie życie.

Padający przez kolejne trzy dni deszcz uniemożliwiał mieszkańcom prowadzenie normalnego trybu życia. Każdy „normalny” dzień rozpoczynał się pianiem koguta, wraz ze wschodem słońca. Chwilę potem, na ulicach miasta robiło się tłoczno z powodu kupców zmierzających na targowisko. Rumor, przez nich powstały, ostatecznie rozwiewał wątpliwości, że nastał nowy dzień. W tym czasie kobiety otwierały okiennice swoich domów i z ciekawością spoglądały na barwny korowód kupców. Wraz z nimi podróżowali wędrowni trubadurzy, umilając czas wesołymi piosenkami. Zapełniane, z każdą chwilą targowisko stawało się barwniejsze i bardziej zachęcające dla potencjalnych klientów. Jednak przez ostatnie trzy dni, kupcy nie zmierzali w stronę targowiska, trubadurzy nie przygrywali wesoło, a kobiety nie spoglądały z okien zachwycone widokiem.


A oto i powstał 1 rozdział czytajcie Spisek
__________________
Po prostu jestem.
RPG
Corvus jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 06-06-05, 21:24   #26
Sir-Crash
Polna Bestia
 
Zarejestrowany: wrzesień 2004
Skąd: Gd5.
Posty: 91
Wyślij wiadomość przez AIM do Sir-Crash Wyślij wiadomość przez MSN do Sir-Crash
Domyślnie

Odrodzenie

" Na środku dużego placu, wśród kilku dużych budynków stały dwie samotnie postacie w lśniących zbrojach. Wysoko trzymali miecze, połyskujące w słonecznym blasku. Milcząc zbliżali się do siebie. Nagle, jedna z postaci przyspieszyła i błyskawicznie cięła mieczem. Przeciwnik zablokował uderzenie, po czym szybko kontratakował. Obydwóch wojowników raz po raz uderzało mieczem. Słońce zatrzymało się nad horyzontem w momencie, gdy miecze ich skrzyżowały się. Po długiej chwili siłowania się dwóch walczących wyraźnie zrezygnowało, oparł się na mieczu, zdjął hełm i rzekł:

- Coraz bieglej władasz orężem, Ralmarze. "


Tutaj znajduje się wstęp do opowiadania.
__________________
C.R.A.S.H.
RPG
Sir-Crash jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 25-06-05, 16:57   #27
osama
Jaszczur
 
Zarejestrowany: luty 2005
Skąd: Ni z tąd, ni z owąd..
Posty: 209
Wyślij wiadomość przez AIM do osama
Domyślnie

No to może ja coś tutaj napiszę, bo niestety mało osób pragnie moje opowiadanie oceniać :

Oto jest opowiadanie: Dawne dzieje Ludzkości

A oto fragmenty:

Część Prologu: Dawno temu, kiedy rasa ludzka była jeszcze bardzo młoda, a pogańskie wierzenia i zabobony powoli odchodziły w niepamięć, wiara w Wielką Trójcę błyskawicznie rozprzestrzeniała się po wszelkich krainach. Ludzie, w tym wielcy mężowie państwa, jak i zwykli farmerzy, czy obywatele uważali się za rasę doskonałą, którą Bogowie obdarzali urodzajem i dobrobytem.
Niestety, Orkowie, których uważano za rasę gorszą, byli masowo prześladowani, oraz zmuszani jako niewolnicy do wyczerpującej pracy na polu i w kopalniach. Bez wytchnienia, surowo pilnowani przez rygorystycznych strażników, nawet najmocniejsi z nich padali na ziemie...

Normalny rozdział: Wąska ścieszka, wielki gęsty las, Biedne Orkowe sieroty i ... Łowcy Orków. Orkowie w popłochu uciekają, jednak wystrzelone bełty i strzały z broni nieprzyjaciela trafiają w uciekinierów. Trup pada za trupem. Kałuże czerwonej krwi, osłaniają brudną glebę. Coraz więcej Orków pada, coraz więcej. Ciężka broń uderza w twardą skórę Orków. Te się już nie podnoszą. Okrutni ludzie dobijają tych, którzy ostatkiem sił czołgają się przed siebie, czołgają się, aby odzyskać to co najważniejsze, odzyskać Wolność. Niektórych łapią w siatkę i biorą jako niewolników. Ludzie wyzwalają z siebie dzikość i okrótność. Nie okazują litości.
Valhert wstaje zalany zimnym potem...

Zapraszam do czytania...




RPG
osama jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 25-06-05, 17:31   #28
Eyer
Polna Bestia
 
Zarejestrowany: czerwiec 2005
Skąd: Z Jarkendaru, konkretniej z obozu piratów
Posty: 109
Wyślij wiadomość przez AIM do Eyer Wyślij wiadomość przez MSN do Eyer Wyślij wiadomość przez Yahoo do Eyer
Domyślnie

"Drugi Wybraniec" - zapowiedź:

- Dzień dobry, wuju.
- Witaj siostrzeńcze! - zakrzyknął Quentin widząc Vaturasa siedzącego na łóżku - Jak się spało?
- Dobrze. Dawno nie byłem w tej komnacie. Ale teraz chciałbym się dowiedzieć co się stało. - z zapałem zapytał chłopak. Twarz Quentina opuścił uśmiech.
- Wygraliśmy bitwę. - jakby do siebie powiedział przywódca wioski.
- Więc czym się troskasz? - zapytał zdziwiony bohater
- Chodzi o to, że... a właściwie. Opowiem od początku. - powiedział Quentin i usiadł na łóżku - Więc tak. W środku bitwy myśleliśmy, że wszystko stracone. Rotheran zginął u mego boku, Oli był ciężko ranny. Wtem właśnie Oli zobaczył ciebie ze strzałą orka w plecach. Krzyknął "NIEEEE!!!" i przeskoczył do twojej chatki. Zaledwie znalazł się przy tobie, usłyszeliśmy róg i wołanie. Był to Ród Łowców Orków. była ich chyba dwusetka. A wszyscy na rudych koniach zakutych w lagry (lagra to pancerz dla konia). Po chwili przyglądania się, ruszyli galopem na orki. A cóż wtedy potwory zrobiły? Coś bardzo głupiego - same wbiegły pod kopyta koni Łowców. Tak był mniej więcej koniec bitwy.
- Więc czym się martwisz? Przecież wygraliśmy - zapytał znowu Vaturas
- Martwię się tym, że jeden elitarny ork uciekł. Oni są wytrzymali. Pewnie dotrze do Orklinu i sprowadzi posiłki. A tych posiłków według mnie nie będzie mniej niż tysiąc. - potępiająco rzekł Quentin.
Bohater milczał. Jeżelu na Piramidalną Wioskę wmaszeruje tysiącjednostkowa armia, nawet trzystu pozostałych Łowców nie pomoże. Zatem co zrobi Quentin? Po chwili Vaturas uznał, że trzeba wyść na zewnątrz. Quentin zdążył wyjść.
Vaturas właśnie zmierzał w zbroi do wyjścia, kiedy zatrzymał go Oli.

Zapraszam do lektury niezwykłej, trzytomowej opowieści o przyjaźni i zdradzie, o wojnie i pokoju, o klęsce i zwycięstwie, oraz o... zresztą, przeczytajcie.
__________________
Czuje zmiany...
Czuje Wielkie Zmiany...
Świat się zmienia...
To co było, przemineło...
To co jest, przeminie...
Przeminie Beliar. Przeminie Innos. Przeminie Bezimienny.
Zostanie tylko Adanos.
Więc strzeż się Beliarze bo ja, Eyer Sługa Adanosa, idę po ciebie! Zatoń w Fali Początku Świata!
RPG
Eyer jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 09-07-05, 18:39   #29
Skius
Krwiopijca
 
Zarejestrowany: lipiec 2005
Posty: 34
Domyślnie

Khorinis - historia jego świetności i powód upadku

http://www.gothic.phx.pl/forum/index...howtopic=16480

Historia dzieje się gdy młody jeszcze handlarz - Lutero opuszcza swój dom. Dotychczas sprzedawał swoję towary w okolicach swojej wioski, ale bandyci zaszantażowali go, że jak nie opuści krainy to pozabijają jego rodzinę (Lutero działał na niekorzyść bandytów). Razem z najwierniejszym przyjacielem wybitnym alchemikiem Salandrilem wyruszyli na wschód wioski gdzie znajdował się port. Z wielkim bólem patrzyli na ludzi, którzy beztosko żyli i byli szcześliwi. Salandril także musiał opuścić ojczyznę, gdyż został oskarżony o produkcję mikstur stale wpływających na umysł człowieka. Dziwnym trafem obydwoje musieli wyruszyć w tym samym czasie.

Wkrótce zostaną dołączone 2 kolejne rozdziały, a w nich bardziej rozwinięty zotanie tytuł opowiadania zapraszam do lektury!!!
__________________
Ork Elita, Elita, Elita dziewczyna dla najemnika... i czapkę i sandały tą pieśń wymyślił mój braciszek mały Ale wporzo piosenka, a jeszcze jakby ją przerobić na Heavy Metal to...
RPG
Skius jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 09-07-05, 18:52   #30
 xilk
WT
 
Zarejestrowany: październik 2004
Posty: 2 715
Domyślnie

- Czytaj! – rozkazała czarna postać.
Yorkin długo się wpatrywał, lecz nic nie mógł dostrzec. Nagle, na nagrobku, zaczęły się powoli pojawiać litery. Znaki były tak porozrzucane, ze nie można było odczytać z nich żadnego słowa.
- Co to ma być? – spytał Yorkin.
Czarna postać nic nie odpowiedziała, tylko wskazała ręka grób. Yorkin znów przykuł wzrok na nagrobku. Nagle, litery zaczęły się układać w konkretne wyrazy. Yorkin zaczął powoli czytać, składający się wciąż, napis:
„Tu leży ten....., który nie zasługuje na życie, lecz na ....wieczne ....potępienie ... Yorkin”

Opowiadanie ma już trzy części. Jak narazie wszystkie oceny są pozytywne. Czytajcie i oceniajcie Początek końca
__________________

RPG
xilk jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 09-07-05, 20:30   #31
Dunger
Poeta ŚP
 
Dunger awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Azaran [TWOG] / Vvardenfell / Larania
Posty: 337
Wyślij wiadomość przez AIM do Dunger
Domyślnie

Pojawili się znikąd, choć wszyscy o nich wiedzieli. Wyczekali na odpowiedni moment i uderzyli. Dzięki elementowi zaskoczenia i odpowiedniemu zgraniu, udało im się szybko i sprawnie przejąć kontrolę nad Logam. Mieszkańcy nie mają wielkiego wyjścia dołączyli do nich. Lecz ich przywódca, doświadczony wojownik Starky, ma bardziej dalekosiężne plany i zamierza uczynić z Logam wielkie, liczące się w dzisiejszych, trudnych czasach miasto. W tym celu zaczyna od podstępnego ataku na Kirkwood, gdzie podpalili koszary i parę domów, a potem korzystając z zamieszania wyrżnęli prawie wszystkich członków straży, by potem nakłonić ich do przeprowadzki do rozwijającego się Logam. To właśnie oni, Naznaczeni...
To wszytko możecie zobaczyc w opowiadaniu Spiskowcy

Jaki będzie ich następny cel? Co podbiją tym razem? Co zrobią dla dobra Logam? I przede wszystkim jak zareagują na to pobliscy magnaci ziemscy? Czy zostawią w spokoju miasto, które może stanowić dla nich zagrożenie? O tym dowiecie się już wkrótce...
__________________
[center][b]Igraszki Bogów, Mroczny Paladyn, Larania, Magiczne Klingi, Upadek, Spiskowcy
Zwycięzca KNNW, KNNF, KnOG II, KNOP, KIŚ i RO
TWOG - Potwory, przedmioty i świat
RPG
Dunger jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-07-05, 22:34   #32
Johnson
Golem
 
Johnson awatar
 
Zarejestrowany: luty 2005
Skąd: Antagarich
Posty: 823
Wyślij wiadomość przez AIM do Johnson
Domyślnie

Dzieje się to po zniszczeniu magicznej bariery, pokonaniu herszta smoków i jego podwładnych, zniszczeniu potężnej broni boga ciemności "Szponu Beliara", odrodzeniu Myrthany po ataku orków.
Streaker był zwykłym dzieckiem. Swoje dzieciństwo spędził w Khorinis podczas najgorszych czasów miasta - ataków zielonoskórych. Jako pełnoletni obywatel dzielnie walczył z bestiami otchłani. Ponieważ jego rodzina nie należała do najbogatszych mieszkańców w nagrodę za swą postawę, podczas wojny, wybrał drogę Magii. Jego domem stał się Klasztor Magów Ognia gdzie poznawał tajniki czarów. Był on bardzo zdolnym nowicjuszem. Zdecydowanie potężniejszym i mądrzejszym od swych braci. Inni mieli go za wzór, a on miał się w przyszłości stać zgubą Myrthany....

Jeśli chcesz dowiedzieć co stanie się dalej to zapraszam do opowiadania Narodziny Nekromanty.
__________________


Brat Darkrevena; Ojciec de Zoo i Kyzv'ego; Wujek Luke'a_F, Peppera i Curseda

RPG
Johnson jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-05, 21:02   #33
Krwawy-Nekromanta
Jaszczur
 
Krwawy-Nekromanta awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2004
Skąd: Z tronu twierdzy Poszukiwaczy.
Posty: 210
Domyślnie

Odwiedzajcie gospodę pod "Gniewnym Ścierwojadem" by posłuchać "Opowieści Dziadka".
A oto na zachętę:

Wieczór Pierwszy

Dziś Opowiem Wam… Historię z pozoru prostego człowieka, który porzucił swoje pierwotne zasady dla zemsty…zemsty za śmierć kogoś bardzo bliskiego. Będzie to historia Marvina, o którym w późniejszym czasie mówiono ze strachem w głosie, gdy wypowiadało się jego przydomek - zarecytował starzec i zrobił pauzę by osiągnąć zaciekawienie zbierających się słuchaczy. Światło ze świec padało na niego, gdy siedział na podwyższeniu dla bardów pod ścianą. Przytykał do ust bogato zdobioną fajkę i patrząc na gości gospody zaciągnął się własnej roboty miodowym tytoniem. Wieczorem o tej porze ludzie zbierali się w gospodzie „Pod Gniewnym Ścierwojadem”, by odpocząć, napić się zimnego piwa, porozmawiać ze znajomymi bądź posłuchać plotek i opowieści. Starzec był wielu osobom znany z widzenia i opowieści, które snuł, nikt jednak nie znał jego imienia, ale mówiono na niego „Dziadek”. Miał opaskę na jednym oku, nie wiadomo czy z powodu braku oka czy też z innego powodu. Większość uznawała tę pierwszą tezę. Jego falowane i siwe włosy opadały na ramiona, natomiast na czubku głowy miał niewielkie gniazdo łysiny, a na twarz pokryta była niewielką ilością zmarszczek. Dziadek nosił znoszone, szare (prawdopodobnie od brudu) ubrania i szary płaszcz sięgający do ziemi, spodnie oplatał brązowy skórzany pas zapinany na żelazną klamrę, przy pasku nosił dwie rzeczy, długi nóż myśliwski i sakiewkę pełną złota. Właściciel gospody pozwalał mu mieszkać w jednym z pokoi za darmo w dowód wdzięczności, że przyciąga klientów do „Gniewnego Ścierwojada”. Zawsze po opowiadaniu ludzie dawali mu po monecie, dzięki czemu miał na jedzenie i wyprawy, niewiadomo, kiedy znów zniknie, by się pojawić nieoczekiwanie z nowymi opowieściami...



http://www.gothic.phx.pl/forum/index...howtopic=17366
RPG
Krwawy-Nekromanta jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-05, 17:29   #34
holek
Jaszczur
 
Zarejestrowany: grudzień 2003
Skąd: Świebodzice
Posty: 218
Domyślnie

Na miejscu armia Willa stoczyła wielką bitwę z chodzącymi drzewami i białym magiem, lecz nigdzie nie było Tyta. Tak minęły dwa lata i William został farmerem. Pewnego dnia, gdy wyrywał z pola rzepę, zmęczył się i powiedział.
- Zmęczyłem się.

TYT
__________________
RPG
holek jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-08-05, 11:46   #35
Krwawy-Nekromanta
Jaszczur
 
Krwawy-Nekromanta awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2004
Skąd: Z tronu twierdzy Poszukiwaczy.
Posty: 210
Domyślnie

Mało kto ocenia moje opo . Oceniajcie drugą część:

" - Zabiliście MISTRZA … GIŃ!!! – W oczach atakującego widać było obłęd.
Złapał za nóż, w tym momencie za nim pojawiło się na moment błękitne światło, a on zamarł w bezruchu i opadł na ziemię. Czuć było swąd z jego palących się pleców. Marvin obejrzał się by dowiedzieć się, co się stało. W oddali ciemna postać zbliżała się w jego kierunku. Poczuł wielki ból rozdzierający jego pierś i stracił przytomność…"


http://www.gothic.phx.pl/forum/index...howtopic=17366
RPG
Krwawy-Nekromanta jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 06-08-05, 12:17   #36
Mr_Achilles
Jaszczur
 
Mr_Achilles awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2005
Skąd: z Erpegii (czytaliście Wielką Drakę?)
Posty: 127
Domyślnie

Pewnie wszyscy już znają przerywane historyjki o krasnoludzie, który nie pojęcia o tym, że jest postacią w grze komputerowej Gothic I, ale opiszę go z zasady
Do zainteresowanych: PIERWSZY dzień w opowiadaniu jest rzeczywiście trochę za bardzo przeładowany wulgaryzmami, ale później nie będzie już tak źle. Dlatego nie miejcie mi tego za złe

Dzień Pierwszy:
Cholera, ale nerwowi ci strażnicy miejscy w Khorinis! Wystarczyło, że jakiś palant w karczmie mnie wkur***, a ja mu za to doj*****, po czym gość już nie wstał i już idę wśród eskorty do tej pier**** kolonii. Do diabła.
No dobra, jesteśmy już na miejscu. Identyczni pod każdym względem goście wyciągają broń i ku memu zdziwieniu mówią „Schowaj broń.”. Ja myślę, że ich popier****, bo zabrali mi przecież mój topór. Stoję tak ogłupiały, a oni znowu „Schowaj tę broń!”. Ja se więc myślę, że chyba zanosi się na krwawą jatkę, więc zaciskam moje i tak wiecznie zaciśnięte pięści, automatycznie staję w pozycji bojowej, a strażnicy „Sam tego chciałeś!” i ruszyli na mnie.

A jak klikniesz tutaj, to przeniesie cię do "z Pamiętnika Krasnoluda".

Ps. He he, ostatnio urozmaiciłem opowiadanie wszelkiej maści obrazkami
__________________

Zajrzyj do świata najpiękniejszej istoty pod słońcem...

Teraz Sabrina w naszym idealnym, ojczystym języku!
RPG
Mr_Achilles jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.