Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Art & Story Forum > WIP
Przeładuj stronę Ostatni marsz

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 26-05-18, 12:02   #13
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

Tak, opko mocno rozbudowane i dobre, mimo iż krótkie. Mnie też denerwowała arogancja bohatera - jedynego sprawiedliwego wśród tego zepsutego miasta, oczywiście jego zdaniem. Pisz dalej, jeśli Ci się chce i masz czas.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 28-06-18, 14:27   #14
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

Meh, tak sobie czytam, bo właśnie szykuję się mentalnie do kontynuacji i dotarła do mnie właściwa interpretacja opka. Stylem Hassana ją wam zaprezentuję.
Samobójca to ja po stracie przyjaciółki z dzieciństwa, pozbawiony nadziei i czekający na śmierć, egocentryczny, chamski i wyprany z godności, a przy tym żądny, by było wszystko tak jak on chce. Osobiście byłem oburzony, gdy mnie po podcięciu żył uratowali.
Rafał ma dwie wersje postaci: przyjaciółka z dzieciństwa, którą wyciągnąłem z domu i w praktyce przez to samochód ją zepchnął z rowerka, za co mnie jej rodzice obwiniali, pewnie dalej to robią - nie wiem i co doprowadziło mnie do próby spadnięcia z rowerka. Widziałem to wtedy i nie zareagowałem, bo nie wiedziałem co się dzieje.
Druga opcja to moja inna przyjaciółka, pogrążona w rozpaczy i targana problemami psychicznymi, która też chciała spaść z rowerka, ale jej nie wyszło. Ona nie myśli o sobie, jest przykładem osoby, która nadstawi tyłek na kopniak, by ktoś inny miał dobrze. Pewnie kiedyś ją to zgubi zresztą. Zamieniłem kolejność, dodałem wątków, ale to moja historia :-o.
Sąsiad i rodzice symbolizują całe społeczeństwo, które mnie olało, gdy najbardziej tego potrzebowałem i wołałem o pomoc.
Piekarz jest osobami, które jeszcze mi dowalały, gdy byłem na krawędzi i to one doprowadziły mnie do wyzwolenia.
Osoba, która pyta czy wszystko w porządku symbolizuje psychiatrów, którzy gówno wiedzą i nic nie mogą pomóc, jeśli sam im tego nie uniemożliwisz.
I teraz aż się waham czy pisać kontynuację xD
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 28-06-18, 14:51   #15
 Hassan1
Kąsacz
 
Hassan1 awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2017
Skąd: Mmz
Posty: 842
Domyślnie

Pisz, pomimo dekonspiracji. Pomocy należy szukać też we właściwych miejscach. Nie rozumiem czasem takich sytuacji. Przykład mojego kumpla - ma spore problemy, które nie dają mu spać i nie tylko; pyta o pomoc swoich najbliższych (których nie ma wielu), oni go wysłuchują, dają rady, próbują pomóc. A on wysłuchuje, kręci głową i nie realizuje rad, uważając, ze to nie tak i ktoś go źle zrozumiał. Odrzuca pomoc i rady na podstawie swojej subiektywnej oceny, że jemu to nie pomoże i jęcząc, ze ktoś go nie rozumie.
To tak jakby pacjent, który przychodzi do lekarza z chorobą sam mówił mu jaki lek ma mu lekarz przepisać, a gdy lekarz mówi mu, że się myli - uznać że lekarz się nie zna i iść do tego, który pomoże tak jak on chce.
RPG
Hassan1 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 28-06-18, 15:20   #16
Shrike
Malkontent
 
Shrike awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2009
Skąd: Lublin
Posty: 662
Domyślnie

Sam musisz dotrzeć do właściwej interpretacji swojego własnego opka?
__________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known"
RPG
Shrike jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 28-06-18, 15:23   #17
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ancoron
Samobójca to ja po stracie przyjaciółki z dzieciństwa, pozbawiony nadziei i czekający na śmierć, egocentryczny, chamski i wyprany z godności, a przy tym żądny, by było wszystko tak jak on chce. Osobiście byłem oburzony, gdy mnie po podcięciu żył uratowali.
Czuję, jakbym czytał o sobie. Jednak jestem Twoim multikontem.

Cytat:
Piekarz jest osobami, które jeszcze mi dowalały, gdy byłem na krawędzi i to one doprowadziły mnie do wyzwolenia.
Nie chcę się czepiać, ale piekarz jakoś specjalnie nie dokuczał bohaterowi, wręcz był dla niego uprzejmy.

Cytat:
I teraz aż się waham czy pisać kontynuację xD
Pisz. Jestem ciekaw (i jak widzę nie tylko ja) co jest dalej, bo nie jest napisane, że bohater umarł.

Cytat:
Napisał Shrike
Sam musisz dotrzeć do właściwej interpretacji swojego własnego opka?
xD Zdarza się i tak.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 24-11-18, 21:04   #18
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

Panowie i żadnych pań, wy stuleje. Najważniejsza premiera tego lata, opko na które nikt nie czekał, poza emo chłoptasiami tnącymi się tępymi żyletkami. Ostatni Marsz powraca niczym twoja stara na przypadkowego bolca kawały o twojej starej. Keep going.

Epizod drugi

I

Chłopak wie, że jego życie jest bez sensu. Chłodna rutyna. Posiłki o jednakowej porze, spacery w obstawie i dużo zastrzyków, a gdy czasami bywa gorzej - kaftan. Ale w zasadzie nie jest źle, pomimo nieustannego przymulenia wywoływanego środkami uspokajającymi. Ostatnio na przykład próbował podciąć swoje żyły, nie wierząc, że nóż, który trzyma w dłoni, naprawdę istnieje. Sęk w tym, że tutaj wszyscy chcą mu pomagać, a jedni przeczą drugim, momentami nie ma już pojęcia, którzy z nich są prawdziwi. Od dawna nie zażywa leków, nie mając pewności kto mu je przynosi, chowa je pod poduszką. Ufa tylko jednemu sanitariuszowi, wysokiemu i opalonemu Damianowi, zawsze błyskającego uśmiechem śnieżnobiałych ząbków. Tylko on jest w stanie go przekonać, że to wszystko w ogóle istnieje, tylko on ma znaczenie. Sęk w tym, że przez brak leków sytuacja się pogarsza, pojawiają się coraz dziwniejsze myśli, w zasadzie staje się zbyt idealny. W końcu chłopak zbiera się w sobie, zbiera na tyle, by zainicjować komfrontację.
- Ja wiem - mówi powoli, jakby z ledwością mu to przez gardło przechodziło, patrząc na Damiana ze smutkiem?
- Co wiesz? - dopytuje, uśmiechając się, przez co wydaje się jeszcze przystojniejszy, a jego błękitne niczym tafla oceanu oczu błyskają iskierkami radości. Nigdy nie traci nadziei, zawsze jest gotów na wszystko, ale chłopak zdaje sobie sprawę, że musi to skończyć, by wyzdrowieć.
- Wiem, że cię tu nie ma - uściśla, kuląc się, jakby oczekując spadającego na jego ciało ciosu, widzi zmartwienie na twarzy sanitariusza.
- Dalej nie bierzesz tabletek? Wiesz, że ci się pogarsza? W ten sposób nie wyzdrowiejesz. Słuchaj, stary, twoja poduszka już z pewnością jest zdrowa, teraz kolej na ciebie - stwierdza z pewnością w głosie, nie wahając się nawet przez moment. - Obaj chcemy, byś wreszcie był w stanie zaznać szczęścia, co nie?
Powolnymi krokami zbliża się do łóżka i wysypuje z poduszki wszystkie pieczołowicie skrywane tabletki.
- Nie możesz tego wiedzieć. Nikt tego nie wie. Ty nie istniejesz, jesteś tylko wytworem mojego umysłu!
- Nie, istnieję, a ty musisz przestać, musisz wziąć się w garść, nie jesteś w stanie tak żyć, to cię wykończy - stwierdza ze smutkiem w głosie, patrząc na niego z czułością niczym starszy brat. - My chcemy dla ciebie dobrze.
- Skąd mam wiedzieć? Skąd mam mieć pewność? Może to nie są leki, a tylko pierzyny, a ciebie tu w ogóle nie ma? - chłopak się rozkleja, łzy ściekają po jego pyzatych policzkach, a on sam zaczyna drżeć na całym ciele.
Sanitariusz łamie protokół i robi coś, czego nie powinien, siada przy nim na łóżku i go przytula. Ten płacze w jego ramionach, wtulając się w niego. Każdy chce kontaktu fizycznego.

Zza kraty w drzwiach na sytuację patrzy starszy jegomość, patrzy na jedną osobę siedzącą na łóżku, która trzyma w dłoni tabletkę.
- Beznadziejny przypadek - stwierdza i odchodzi, chcąc poplotkować i napić kawki, w końcu tak ciężko pracuje.

Ponownie w celi chłopak odsuwa się od Damiana.
- Boję się, że znikniesz, mam tylko ciebie, nie chcę cię stracić, nikt więcej mnie nie rozumie, nawet nie próbują mi pomóc, tak jak tamten doktor, co stał przy drzwiach - chlipie i smarcze w rękaw.
Sanitariusz wzdryga się lekko i rozchyla usta w zdziwieniu, ale zaraz do niego dociera.
- Tam nikogo nie było. Jestem tu tylko ty i ja. Obydwaj jesteśmy, możesz to sprawdzić, wystarczy tylko, że weźmiesz leki, zaufaj mi. Chyba nie sądzisz, że bym cię okłamał? - złe zagranie, bardzo złe, ale zwyczajnie nie widzi innej opcji, by do niego dotrzeć, by móc mu pomóc, dać nadzieję, sprawić, by znalazł jakikolwiek sposób na poradzenie sobie z chorobą, by całkowicie nie zwariować. Da się to zrobić, wystarczy jedynie znaleźć alternatywę i twardo się jej trzymać.
- Obiecujesz? - dopytuje tonem rozkapryszonego dziecka, stukając Damiana palcem w pierś. Ten teatralnie się krzywi i unosi do góry lewą dłoń, prawą kładąc na sercu.
- Ja, Damian Andrys, obiecuję ci, Krystanie Wodecki, że istnieję i nie zniknę, gdy zacznę brać leki! - składa przysięgę, wyciągając do niego otwartą dłoń na której trzyma tabletkę.
Chłopak rozpromienia się i wolnym ruchem po nią sięga. Boi się, codziennie widzi tutaj ludzi. Strach o to, że wyjdzie na to, iż oni nie istnieją, jest paraliżujący. Zwyczajnie przerażający. Ale ufa Damianowi, bo komu innemu mógłby zaufać? Jedynie on o niego dba, dla pozostałych to tylko praca. Mocno wciąga powietrze do płuc, czując jak serce szybciej mu bije, a ręka drży.
Dłoń sięga po tabletkę i powolnym ruchem wkłada ją do ust. A wtedy...


- Adrian? Co znowu robiłeś przy tej pustej izolatce? - doktor słysząc głos szybko połyka tabletkę i popija ją kawą. Nikt nie może wiedzieć.
- Wiesz, Zdzisiu? Rozmyślałem, rozmyślałem o tych wszystkich biednych ludziach, którzy mają tak przesrane. Zwyczajnie jest mi ich żal.

Ostatnio edytowane przez Ancoron : 24-11-18 o 22:49.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 26-11-18, 19:41   #19
 Hassan1
Kąsacz
 
Hassan1 awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2017
Skąd: Mmz
Posty: 842
Domyślnie

Raczej (póki co) to mało ma wspólnego z marszem, może warto by zmienić nazwę?

Ostatni akapit nieco zaskoczył. Generalnie nic więcej nie da się powiedzieć, przed kolejną częścią. Zacznij może pisać nieco dłuższe, bo to trochę wygląda jakbyś robił na odwal się.
RPG
Hassan1 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-12-18, 17:43   #20
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 021
Domyślnie

Dobra, trzeba w końcu coś skomentować... Także tego... Historia nie trzyma się kupy z poprzednią, ale ciekawi. Nie wiemy jednak czy ten pacjent jest bohaterem poprzedniego epizodu czy kimś zupełnie innym. Jeśli jest tamtym to czemu jego dziewczyna go nie odwiedza? A jeśli kimś innym to czy ta opowieść ma jakiś związek z poprzednią?
Hassan ma słuszność. Tu ni ma nic o marszu, a ostatni akapit już w ogóle zbija z tropu. Także tego... no nie ma już co więcej pisać.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-12-18, 17:54   #21
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 445
Domyślnie

No dobra, trzeba odpisać.
Historia z założenia ma być porcjowana w takich krótkich epizodach i to jest celowy zabieg, toteż nie macie co liczyć na dłuższe fragmenty, zawsze będzie mniej więcej tyle tekstu, po prostu taką formę ma mieć to opko.
I to jest drugi epizod ostatniego marszu, a właściwie jego pierwszy fragment. Pragnę zauważyć, że ostatni marsz nie musi oznaczać samobójstwa i dla każdego jest czymś innym. Cała historia trzyma się kupy i będzie powiązana z pierwszym epizodem, o ile ruszę dupę do jej kontynuowania.
PS: Mika, jaki pacjent, gdy w tym fragmencie jedyne postacie to dwóch lekarzy w psychiatryku? c:
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Marsz Niepodległości 2012 Damiano_gt Hyde Park 135 26-11-12 07:55
11.11.11 - Marsz Niepodległości Whitefire Hyde Park 109 20-11-11 11:36
Ostatni SMOK :) desertclans Pomoc 11 01-08-09 22:45
ostatni smok marcin_dg Pomoc 28 21-08-07 18:19


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.