Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Dolne Miasto > Rynek
Przeładuj stronę Ambulatorium św. Rhobara

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 17-08-15, 00:25   #1
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie Ambulatorium św. Rhobara

Ambulatorium św. Rhobara



"Zastępy medyków i cyrulików krążą wokół łóżek pacjentów niczym rój pszczół okalający rabatę pełną kwiatów."

Ambulatorium świętego Rhobara każdego dnia przyjmuje dziesiątki rannych, chorych i umierających obywateli Archolos, niosąc im ulgę i łagodząc cierpienia na wszelkie dostępne sposoby. Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej, fundusze na działalność szpitala zapewnione są wieczyście w budżecie miasta stołecznego. Gwarantuje to mieszkańcom pewność otrzymania pomocy zawsze wtedy, kiedy będą jej potrzebować. W przybytku pracuje kilkunastu uzdrowicieli, wykorzystujących oprócz prostych opatrunków i narzędzi medycznych, liczne, wytwarzane w wewnętrznym laboratorium medykamenty.

Jak otrzymać pomoc?
1. Napisz posta, w którym najdokładniej jak potrafisz, opisz obrażenia poniesione podczas ostatniej wyprawy.
2. Jeden z medyków opatrzy twoje rany oraz ewentualnie zaaplikuje stosowne lekarstwa. Kuracja trwa cztery doby, podczas których nie możesz opuszczać budynku Ambulatorium (tzn. , walczyć na arenie, pracować, zachodzić do gospody).

Ostatnio edytowane przez Spykers : 04-07-17 o 18:06.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 16-09-15, 21:44   #2
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 461
Domyślnie

Wstąpił do ambulatorium kulejąc, był na skraju wyczerpania po samotnej wyprawie w kanałach Archolos. Gdy zobaczył go jeden z pracowników, nakazał mu usiąść na łóżku i natychmiast poszedł po lekarza.

Po kilku minutach...

Przed oczami łotrzyka stanął mężczyzna w średnim wieku, z siwiejącą bródką, odziany w nieskazitelnie białe ubranie. Garrett na jego prośbę ściągnął pancerz, rozbierając się do bokserek, i opowiedział o swoim stanie.
Skrytobójca miał na ciele liczne ślady ugryzień szczurów, w szczególności na nogach i rękach; krew na szczęście przestała cieknąć z tych ran. Do tego dochodziły gdzieniegdzie siniaki od goblińskich pałek; zawadiaka czuł, że jeden ze skubańców prawdopodobnie połamał mu żebro. Najbardziej jednak dokuczało mu cięcie, które przechodziło wzdłuż klatki piersiowej; pamiątka po spotkaniu z polną bestią. Było dość głębokie, w dodatku wciąż krwawiło.
- Dziękuję ci, moje dziecko - powiedział medyk. Bądź spokojny, za chwilę zajmiemy się twoimi obrażeniami. Połóż się i spróbuj odpocząć.
Lekarz odszedł, a Garrett ułożył się wygodnie na łóżku.
"Te cztery dni tutaj powinny mi dobrze zrobić" - pomyślał.
Postanowił uciąć sobie krótką drzemkę przed zabiegiem.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 17-09-15, 19:23   #3
Spykers
Artistic soul
 
Spykers awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2014
Skąd: In the mind's eye
Posty: 2 548
Domyślnie

Spykers wszedł do ambulatorium z poważnymi ranami na przedramieniu i łydce. Chłopak był bardzo brudny. Krew ciągnęła się za nim - ona także była brudna, niemal czarna, mocno skażona. Asasyn powoli tracił przytomność, dostrzegł jak dwóch mężczyzn w białych fartuchach podnoszą go z podłogi i prowadzą go do łóżka.
-Wiedziałem, że nie da rady w kanałach - powiedział jeden.
-Skąd wiesz, że tam był? - zdziwił się drugi.
-Nie widzisz jak wygląda? Taki mógł wrócić tylko z kanałów. - wyjaśnił - Z tego co widzę wyprawa nie powiodła się, a ja ostrzegałem go. - westchnął - Był za słaby, a teraz odbędzie długą rehabilitację.
-Cztery dni. - powiedział trzeci. Był nieco starszy i chudszy, z siwą, długą brodą. - W zupełności wystarczą cztery dni.
__________________
At the end of the river the sundown beams
All the relics of a life long lived
Here, weary traveler rest your wand
Sleep the journey from your eyes
RPG
Spykers jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-09-15, 13:43   #4
 Bragomir
Patron Repasaży
 
Bragomir awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2012
Skąd: Stór sprunga í jörðinni, einhvers staðar í miðjum Íslandi
Posty: 1 921
Domyślnie

Do ambulatorium wkroczył młody Myrtańczyk. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby, nie to, że mocno utykał, był cały brudny i śmierdział ściekiem. Minął dwa łózka, na którym leżały znajome mu osoby. Po ich wyglądzie można było stwierdzić, że też byli w tych przeklętych kanałach.

Po kilku minutach do Bragusa przyszedł medyk.
- Co ci się stało młodzieńcu?
- Ehh. Nic takiego. - odpowiedział Bragus. - Cholernie boli mnie lewa noga.
- No tak, pogryziona. To robota jakiś gadów.
- To możliwe. Ugh. I jeszcze prawa ręka. Pełzacze mi ją strasznie poharatały.
- A żebra całe?
- Chyba całe.
- Raczej nie. - pokiwał głową lekarz. - Wygląda na to, że te pełzacze zraniły cie nie tylko w rękę.
- I co teraz? - zapytał zaniepokojony Bragus.
- Poleżysz tu cztery dni i wydobrzejesz.
__________________


Kawaler Krzyża Obywatelskiego Archolos oraz Medalu Zasługi III Klasy
Archolos - Obywatel - IV Ranga

----------------------------

Wielki Przedwieczny...


RPG
Bragomir jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 20-09-15, 22:31   #5
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Smutas wszedł do ambulatorium drobnym krokiem.
- Co ci jest? Mocno ranny? - zapytała go ładna pielęgniarka.
- Eeee... Kuku mi zwierzak na polowaniu zrobił. - Smutas nie za bardzo wiedział jak to wyjaśnić, że ścierwojad dziobną go w kuśkę.
- Och, pocałujemy, to nie będzie bolało... - odezwała się seksowna pielęgniarka. Smutas, ciężki idiota, nie zorientował się, że ona żartuje.
- A, buziaka tam dostanę? - ucieszył się jak kretyn. - O, tu mnie ścierwojad dziobną! - wskazał ręką. - Kiedy tego całuska dostanę? - zapytał.
Zdegustowana pielęgniarka nie dała po sobie nic poznać.
- Położ się do łożka, zaraz "całuśna siostra" przyjdzie ci buzi tam dać. - zaszczebiotała mrugając przy tym oczami. Rozkrochmalony Smutas szybko się rozebrał do golasa i wskoczył do wskazanego szpitalnego łóżka w pojedynczej sali. Leżał napalony jak diabli czekając kiedy ta lala przyjdzie ucałować go w boliznę...
Drzwi do szpitalnego pokoju otworzyły się i weszło dwóch umięśnionych sanitariuszy i... coś.



- Witaj skarbeczku! - zaskrzeczało to coś. - Aleś ty słodki! Słyszałam że cię ptaszek w ptaszka dziabną. Zaraz ucałujemy i będziesz zdrowiutki! -
Smutas, przerażony nie na żarty, chciał dać drapaka, ale jeden z sanitariuszy szybko podał mu narkozę (czyli przywalił pałą przez łeb). Berserk już nie słyszał, jak sanitariusz odezwał się do baby:
- Jest twój. Po tej narkozie cztery dni będzie tu leżał. -
Szczęśliwa seniorka pielęgniarek rzuciła się na nieprzytomnego Smutasa. Sanitariusze dyskretnie wyszli i zamknęli za sobą drzwi. Słychać zza nich było tylko odgłosy głośnego cmokania bezzębnych ust...
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 21-09-15 o 13:29.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 27-09-15, 15:00   #6
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Smutas kolejny raz wpadł do ambulatorium.
- Co tam tym razem? - zapytał dyżurny medyk.
- Drobiazg, krwiopijca w dupsko mnie uciął. Tylko nie mów, że buziak w bolęce miejsce wystarczy, bo nie uwierzę. - zarechotał berserker.
- A to, to ci wyjaśni twoja stara znajoma. - odparł medyk. - Tam idzie. -
Smutas odwrócił się z nadzieją, że zobaczy tę seksowną pielegniareczkę. Niestety to była:

- Witaj, mój słodki! - zaskrzeczała starucha. - Buzi w dupę faktycznie nie pomoże. Przy takich razach trzeba z drugiej strony ucałować. Daj, zaraz cię uleczę... -
-Nie!!!!! - Smutas próbował dać drapaka, ale czujni sanitariusze zdążyli mu jednak zaserwować narkozę (czyli, jak zwykle, przypieprzyć pałą przez łeb). Starucha ucieszyła się.
- Całe cztery dni sam na sam z tym ciachem! - zawołała zacierając ręce i śliniąc się.
- Nieść mi go szybko do łóżka! - nakazała sanitariuszom.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 04-10-15, 13:47   #7
 GPP4
Sąsiad Przemka
 
GPP4 awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2008
Skąd: R'lyeh
Posty: 2 461
Domyślnie

Do sali wpadło dwóch sanitariuszy, którzy nieśli na noszach nieprzytomnego łotrzyka. Położyli go na stole i pobiegli po chirurga. Po chwili zjawił się podstarzały lekarz, który już wcześniej leczył skrytobójcę.
- No dobrze, co my tu mamy? - mruknął pod nosem.
Na brzuchu znajdowały się głębokie rany szarpane, zadane jaszczurczymi pazurami. Nadal wydobywała się z nich krew. Prawe ramię, od barku w dół, nosiło liczne oparzenia II stopnia i gdzieniegdzie III.
- Doktorze, jest źle? - zapytał jeden z pomocników.
- Damy radę go załatać, jeśli o to pytasz. Ale ta ręka, hm... - zamyślił się. - Mam nadzieję, że amputacja nie będzie konieczna, ale nie możemy tego wykluczyć.
Medyk od razu zabrał się do pracy.
__________________
"Żadna dziewica nie smakuje tak jak dwie dziewice".
- Smok
RPG
GPP4 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-10-15, 19:11   #8
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Poraniony w polowaniu Smutas zaszedł zataczając się z upływu krwi do ambulatorium.
- Potrzebuję pomocy... - ledwo wyjęczał. Pielęgniarze delikatnie go podtrzymując zaprowadzili go do szpitalnego łóżka. Berserker jeszcze nie zdązył sie położyć, gdy usłyszał za sobą skrzeczący głos:
- Mój skarbeczek znowu ranny? -
Odwrócił się i ujrzał... swój koszmar.



- No dobra... Żebyście się nie musieli fatygować. - powiedział i wyrwawszy najbliższemu sanitariuszowi "narkozę" sam sobie przywalił przez łeb i padł ogłoszony na łóżko. Sanitariusze szybko wyszli z pokoju zamykając za sobą drzwi, a uszczęśliwiona starucha dopadła Smutasa by zając się jego ranami.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 10-02-16, 22:02   #9
Spykers
Artistic soul
 
Spykers awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2014
Skąd: In the mind's eye
Posty: 2 548
Domyślnie

Lekko ranny, o własnych siłach Asasyn wszedł do przybytku medycznego. Powitało go dwóch pielęgniarzy i od razu przystąpili do usuwania zabrudzeń na ranach. Zaraz potem podali mu leki i opatrzyli.
-Musisz tutaj spędzić cztery dni - usłyszał od lekarza - Nie wolno lekceważyć takich obrażeń - wyprzedził protesty Spykersa.
__________________
At the end of the river the sundown beams
All the relics of a life long lived
Here, weary traveler rest your wand
Sleep the journey from your eyes
RPG
Spykers jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 11-02-16, 17:24   #10
 Freshyy
Golem
 
Zarejestrowany: luty 2015
Skąd: One Time "Captain Kutchie Pelaez" Was In The Hospital For Kidney Stones And Was Labeled A Combative
Posty: 965
Domyślnie

Haaxin otworzył drzwi do Ambulatorium. Na jednym z łóżek zauważył Spykersa. Nordmarczyk uniósł rękę na powitanie. Zanim jednak mógł zrobić cokolwiek innego, przyszedł do niego lekarz, dokładnie oglądając jego rany po polowaniu.
- Tak... Rany nie są zbyt poważne.
- Czyli mogę już iść? Mam jeszcze parę spraw do załatwienia.
- Nie. Zostaniesz tu cztery doby.
__________________
01010100
RPG
Freshyy jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 14-02-16, 17:19   #11
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Smutas zrezygnowany wszedł do ambulatorium.
- Byłem lekko ranny, ale się wyleczyłem... - zaczął.
- Nie szkodzi, musimy sprawdzić czy nie ma jakiś komplikacji. - przerwał mu mu jeden z leczących pacjentów magów. - Zaraz ktoś się tobą zajmie. Nawet jest taka osoba, która o to prosiła... -
Smutas n ie czekał, tylko błyskawicznym ruchem podniósł do ust maleńką flaszkę i ją wypił. A zaraz potem nieprzytomny zwalił się z nóg. Przez drzwi wbiegła pędem zaaferowana opiekunka Smutasa.




- Truciznę biedaczek wypił! Ale dlaczego? - zawyła.
Mag powąchał butelkę.
- To nie trucizna, tylko środek usypiający. Prześpi akurat cztery dni. - wyjaśnił.
Starucha aż się zaśliniła z radości że będzie mogła bez przeszkód opiekować się swoim pupilkiem.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-03-16, 21:41   #12
 Bragomir
Patron Repasaży
 
Bragomir awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2012
Skąd: Stór sprunga í jörðinni, einhvers staðar í miðjum Íslandi
Posty: 1 921
Domyślnie

Do ambulatorium wkroczył obolały Bragus.
- O co chodzi? - zagaił przechodzący obok łóżek pielęgniarz.
- A nic takiego, kilka ugryzień...
- Rzeczywiście - pielęgniarz spojrzał na Bragusa - Ale połóż się tutaj na cztery dni.
- A po co? - zapytał Bragus. - Wystarczy jakiś bandaż, mikstura do popicia...
Przerwał mu pielęgniarz: Posłuchaj chłopcze. To my tu jesteśmy od leczenia. Także nie marudź i kładź się.
__________________


Kawaler Krzyża Obywatelskiego Archolos oraz Medalu Zasługi III Klasy
Archolos - Obywatel - IV Ranga

----------------------------

Wielki Przedwieczny...


RPG
Bragomir jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Komenda na rhobara. Xardas.X Pomoc Techniczna [G3] 2 09-08-14 02:24
Zabicie Rhobara z Lee. Ksar Pomoc 9 11-05-12 15:03
Opłaca się zabijac Rhobara? El Mariachi. Pomoc 5 25-03-11 17:04
Rhobara...nie ma? olpisak Pomoc 3 26-01-11 11:50


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.