Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Fantastyka > Play By Forum
Przeładuj stronę Zachodnie Równiny

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 29-06-06, 17:22   #1
Kalessin d'Nertea
Kąsacz
 
Kalessin d'Nertea awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2003
Skąd: Nortis
Posty: 248
Wyślij wiadomość przez AIM do Kalessin d'Nertea
Domyślnie

"…ale Beliar nie znosił widoku światła i niszczył wszystko, co Innos stworzył. Ujrzał tedy Adanos, że w ten sposób nic nie może istnieć na świecie: ani jasność, ani mrok. Stanął więc między swymi braćmi i próbował pojednać ich między sobą. Jednakże bez skutku. Ale tam, gdzie stanął Adanos, ani Innos, ani Beliar nie mieli żadnej władzy. W miejscu tym ład i chaos współistniały w harmonii..." - fragment kazania Vatrasa, kapłana Adanosa

Togashi znów nie pamiętała ile wędrowała by osiągnąć kolejny cel jej wędrówki. W końcu jednak zatrzymała się. Znajdowała się na środku jakiejś dużej równiny, która rozciagała się aż do drzew majaczących na horyzoncie. Był wieczór, a słońce chyliło się ku zachodowi. Kobieta usiadła, zamknęła oczy i zastygła w tej pozycji z nieodłącznym usmiechem na ustach. Czekała...
------
Ledwo słońce zaczęło zachodzić, oddział orków ruszył. W nocy dotrą do wioski im dopadną tych ludzi. Podążali przez równinę w stronę lasu. Ciężkie i głośne kroki orków wzmocnione mimo ich dość niewielkiej ilości roznosiły się swobodnie po otwartej przestrzeni, a pomruki i ryk rozlegały w ich szeregach zwiastując nadciągającą bitwę. Pierwsza bitwa w tym świecie zapowiadała się dla Ertixa znakomicie.
------
Zwiadowcy donieśli informację, że orkowie przemierzają teraz równinę, był to sposób by ich zatrzymać. Po krótkich przygotowaniach oddział ruszył. Jadena czekała znów ciężka bitwa, ale czuł, że był gotów stawić jej czoło. Miecz pokryty magiczną rudą odbijał czerwień zachodzącego słońca jakby rwąc się do bitwy.
------
Gdy armie starły się ze sobą słońce znikło już za horyzontem, pozostała po nim już tylko łuna. Tak zaciętej i zawziętej bitwy dawno tu nie widziano, gdyż siły były w zadziwiającej równowadze. Szala zwycięstwa trwała nieporuszona przez czas walki, a gdy zapadły ciemności oddziały zaczęły się wykruszać. Wielu poległo, nieliczni uciekli... ale oddziały wciąż był równe. Nagle okazało się, że skąpym świetle księżyca majaczą już tylko dwie postaci. Stojąc od siebie w odległości około 5m wpatrywali się w siebie z zapalczywością widząc dowódcę wrogiego oddziału...
__________________
Homo sum humani nihil a me alienum puto
RPG
Kalessin d'Nertea jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 18:35   #2
Ertix
Nosferatu
 
Ertix awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Morgrad
Posty: 2 054
Domyślnie

Ertix widząc iż księżyc jest na horyzoncie zdjął habit z głowy, by móc się lepiej przyjrzeć przeciwnikowi. I tak na nie wiele to się zdało wrogowi bo jedyna różnica, to możliwość ujrzenia czerwonych oczu, które płonęły chęcią walki.
Krzyżując ze sobą dwa miecze i przybierając postawę do ataku rzekł cichym głosem:
-Zatem, to Ty stoisz na czele tych ludzi..... Doprawdy, imponujące że walczyliście nie używając żadnych sztuczek... No cóż, w tej walce udział musiał brać sam Adanos.... Niemożliwe że by to się zakończyła remisem..... Zatem, ten który z nas zwycięży przechyli zwycięstwo na swoją stronę.
Spokojnie wypowiedział te słowa. Można by się wręcz przerazić, że sługa Beliara nie zaatakował przy pierwszej okazji. Zamiast tego oczekuje gotowości swojego przeciwnika, daje mu czas na przyjęcie postawy.
__________________

† Legenda Pojedynków Świętego Przymierza †
RPG
Ertix jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 18:43   #3
Cursed
Zębacz
 
Cursed awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2006
Skąd: z listopada
Posty: 256
Domyślnie

Nikogo uz nie było. Pozostli tylko Jaden i on, ten przeklęty demon. Patrzył na niego z nienawiścią jakiej nigdy nie czuł. Jego miecze aż drżały z chęci wbicia się w ciało demona. W całej tej scenie tylko księżyc wydawał się spokojny. Zerwał się wiatr i podnosła się dawno już nie widzana w tej okolicy mgła...
__________________
..::Kuzyn Peppera i Luke'a_F, Bratanek Johnsona, dziadek Prosiaqa::..
..::Synek Dantego, Brat Gunnera, AKO, Rokkego i Pitersa::..
..::Front Erotomanów i Erotomanopodobnych - 1st członek::..
.::Święte Przymierze-->Królestwo-->Obywatel::..
RPG
Cursed jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 18:55   #4
Ertix
Nosferatu
 
Ertix awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Morgrad
Posty: 2 054
Domyślnie

Ertix spojrzał przez ramię widząc poległych orków, po czym ujrzał przed sobą pole martwych żołnierzy.
-Widać że oboje jesteśmy gotów poświęcić swoje życie w imię naszych bogów. Beliar czy Innos, któż wie kto wygra... Niech rozpocznie się pojedynek.
Po tych słowach, oczy przestały się wręcz "świecić".
__________________

† Legenda Pojedynków Świętego Przymierza †
RPG
Ertix jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 19:02   #5
Cursed
Zębacz
 
Cursed awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2006
Skąd: z listopada
Posty: 256
Domyślnie

- Zgadzam się! - wykrzykną Jaden. To już zresztą nie miało żadnego znaczenia. W pewnym momęcie były paladyn zauważył, że wszyscy żołnierze padli martwi na ziemię. To samo stało się z orkami. Bez wachania ruszył w kierunki Demona. Już miał zadać cios kiedy kobieta jak się okazało wstała...
__________________
..::Kuzyn Peppera i Luke'a_F, Bratanek Johnsona, dziadek Prosiaqa::..
..::Synek Dantego, Brat Gunnera, AKO, Rokkego i Pitersa::..
..::Front Erotomanów i Erotomanopodobnych - 1st członek::..
.::Święte Przymierze-->Królestwo-->Obywatel::..
RPG
Cursed jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 19:19   #6
Ertix
Nosferatu
 
Ertix awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Morgrad
Posty: 2 054
Domyślnie

Po zaakceptowanej zgodzie Ertix niemal scalił się z ciemnością, można było łatwo wywnioskować ze noc czyni go niezwyciężonym. Jednakże celowo nie znikał całkowicie, chciał by pojedynek był honorowy więc dał ujrzeć siebie przeciwnikowi.
-Ku chwale Beliara!
Wykrzyknął demon i rzucił się do walki.
__________________

† Legenda Pojedynków Świętego Przymierza †
RPG
Ertix jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 19:30   #7
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Togashi wstała. Chwilę po tym otworzyła oczy. Obraz jaki pamiętała wcześniej znacznie sie róznił od tego jaki widziała teraz. Wtedy gładka równina, teraz ziemia przeorana zastepami wojowników. Martwe ciała na pobojowisku i dwóch żywych w świetle księżyca. Stała teraz pomiędzy nimi i uśmiechając sie nieustanieprzyglądała temu który stał jej na przeciw. Jego czerwone oczy nie wzbudziły w niej zadnych emocji, a jedynie uśmiechnęła sie szerzej, jakby zyczliwiej...
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 19:32   #8
Cursed
Zębacz
 
Cursed awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2006
Skąd: z listopada
Posty: 256
Domyślnie

- Na Innosa! - zawołał Jaden po czym rzucił sie w wir walki. Kiedy ostrze jednego z jego mieczy było o kilka centymetrów od klingi demona kobieta wstała i spojżała na demona. Obaj zatrzymali się i czekali co zrobi nieznajoma...
__________________
..::Kuzyn Peppera i Luke'a_F, Bratanek Johnsona, dziadek Prosiaqa::..
..::Synek Dantego, Brat Gunnera, AKO, Rokkego i Pitersa::..
..::Front Erotomanów i Erotomanopodobnych - 1st członek::..
.::Święte Przymierze-->Królestwo-->Obywatel::..
RPG
Cursed jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 19:33   #9
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

kobieta nadal stała i spoglądała na demona. patrzyla na niego niemal przyjaźnie, uśmiechała sie i milczała.
To iz podeszła dwoch wprawnych wojowników stając nagle pomiędzy nimi zdawalo się równie niedorzeczne jak hipoteza iz była tam cały czas podczas trwania bitwy. Jednak krew zarówno orcza jak i ludzka na jej ubraniu świadczyła iz własnieta najbardziej niesamowita wersja miała by swoje potwierdzenie. Choć jak doswiadczny wojownik mógłby uwierzyć ze zwykły człowiek, kobieta może przetrwać takie piekło jakie chwilę temu jeszcze tu było. Samo centrum wielkiej walki. niewyobrażalne by ktokolwiek to przeżył. Co dziwniejsze wyglądało na to, że krew na jej ciele nie była jej krwią.

Ona nadal uśmiechała sie do czerwonookiego, po chwili zas powoli odwróciła sie i nadal sie usmiechając spojrzała na czowieka znajdującego sie dotąd za jej plecami. Uśmiech z jej twarzy nie zniknął, spoglądała na paladyna z równie serdeczna energią i przyjaźnią w oczach. Całkiem jakby nie widziała otaczajacego pobojowiska i rządzy mordu w ich oczach.
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 21:26   #10
Ertix
Nosferatu
 
Ertix awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Morgrad
Posty: 2 054
Domyślnie

Ertix spojrzał na swój brzuch stwierdzając, że jednak miecz go przebił. Spokojnie wysunął ostrze, rana była otwarta ale widać było że blask księżyca pomagał mu szybko się zregenerować.
Po czym powiedział pierwszy do wciąż omamionego Jadena
-Hmmmm... to znaczy że nie mam Cię zabić czy jak ?
Widać było że oboje nie wiedzą co robić. Demon nie gustował w straszeniu, zabijał jak miał takie rozkazy, ale nigdy nie wzbudzał strachu.
Postanowił pierwszy schować oręż i spytać się kobiety.
-Przez cały czas gdy toczyła się tu bitwa Ty po prostu spałaś? Może chociaż nam wyjaśnisz jak się znalazłaś w tym miejscu?
Pytając się kobiety o co biega, zupełnie przestał zwracać uwagę na Jadena.
__________________

† Legenda Pojedynków Świętego Przymierza †
RPG
Ertix jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 23:07   #11
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Togashi odwróciła głowę. Powoli, uwaznie, łagodnie.
-Jestes ranny - słowa wypłynęły miekko całkiem jakby mówiła do dziecka - pozwól, zę Cię opatrzę.
Wyciągnęła spokojnie swe drobne dłonie w stronę demona. Ciche mamrotanie popłynęło z małych ust a rana zamknęła sie szybko.

Spojrzała na paladyna, jesli i on był ranny, a po takiej bitwie było to niemal pewne i jego ranami sie zajęła. gdy zakończyła leczenie, co trochę jednak trwało, spokojnie odwróciła sie do demona:

-Ja nie śpię - spojrzała w jego oczy z łagodnością w której jednak tliła sie niezrozumiała stanowczość. - a zasiadłam tu poprzedniego wieczora
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 29-06-06, 23:18   #12
Ertix
Nosferatu
 
Ertix awatar
 
Zarejestrowany: październik 2004
Skąd: Morgrad
Posty: 2 054
Domyślnie

Ertix spojrzał na swoją ranę...
-W dzień to bym może jeszcze za to podziękował, ale w nocy sam mogłem poczekać aż się zregeneruje.
Po chwili wahanie czy po prostu nie zabić obojga ludzi, demon ciągnął dalej.
-Zatem co tutaj robisz? Jaki masz cel? Nasz już znasz, wymordowanie siebie nawzajem.
__________________

† Legenda Pojedynków Świętego Przymierza †
RPG
Ertix jest offline  
Góra
Zamknięty Temat


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Zachodnie Wzgórza Togashi Play By Forum 95 28-06-07 13:48


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.