Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Fantastyka > Play By Forum
Przeładuj stronę Zachód

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 03-06-06, 08:40   #1
Kalessin d'Nertea
Kąsacz
 
Kalessin d'Nertea awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2003
Skąd: Nortis
Posty: 248
Wyślij wiadomość przez AIM do Kalessin d'Nertea
Domyślnie

"-Dziadku, dziadku opowiedz mi o aniołach! - zawołał błagalnym tonem wnuczek. Dziadek się uśmiechnął, rozsiadł przy kominku, zaćmił fajkę i podjął opowieść.
-Powiadają... że anioły mogą spotkać tylko istoty o duszach czystych niczym kryształ. Pojawiają się w potrzebie, w najmniej spodziewanym momencie... Zlatują na swych nieskazitelnie białych skrzydłach, a ich blask rozgania najmroczniejsze ciemności... Nie może pokonać ich nikt, zaś ich dobroć nie ma sobie równych..." Autor Nieznany "Opowieści zimowymi wieczorami przy kominku"

Nieco za zachodnimi granicami Myrtany była strefa ciągłych konfliktów. Były to drobne potyczki z przypadkowymi bandami orków. Niczym dziwnym nie było, by spotkać wypaloną ziemię, stratowaną roślinność, pobojowiska pełne szczątków i podniszczonego wyposażenia. Takie właśnie miejsce walki napotkała Togashi. Trafiła tam o brzasku, wstając wraz pierwszymi promieniami słońca. Nie zaszła daleko, raptem dwa, trzy stajania, gdy jej oczom ukazały się pozostałości po jakiejś przygranicznej walce. Nie było to jednak typowe pole bitwy, jakich wiele w tych rejonach. Wśród zniszczonego, orkowego obozowiska były zwłoki parunastu orków, jednak brak tu było szczątków ludzkich... poza czymś co na pierwszy rzut oka przypominało człowieka. Humanoidalna postać posiadała niebieskie skrzydła... a właściwie jedno. Z drugiego pozostał tylko ucięty kikut. Istota była mocno okaleczona, pomijając skrzydło, posiadała wiele płytkich ran, siniaków, obić... niczym po wyjątkowo mocnej karczemnej bójce. Jednak zmaltretowany humanoid żył... z dużym trudem oddychał, co nasuwało podejrzenia o silne urazy klatki piersiowej (być może połamane żebra). Był nieprzytomny.
__________________
Homo sum humani nihil a me alienum puto
RPG
Kalessin d'Nertea jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 03-06-06, 20:53   #2
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Szła przed siebie. Długo, spokojnie, powoli. Stawiała każdy krok uważnie jednak juz nie bez zmęczenia. Nigdy nie postawiła tylu kroków jednego dnia. Nigdy , nie tylko w ciągu dnia ale i w ciągu tygodnia, miesiąca, roku. Kto wie czy nie w ciągu życia.... Przezwyciężenie bólu jaki powstawał co rusz w jej stopach było trudne, ale czuła kiedy jest właściwy czas. Teraz był czas by iść. Choćby stopy miały zacząć krwawić. Więc szła...

Obraz jaki ukazał sie jej oczom był czymś czego nie tylko nigdy nie doświadczyła ale i tym czego nawet nie była sobie w stanie wyobrazić. Nie raz wędrowała daleko i widziała różne rzeczy, ale nie tak dosadnie. Gdy wcześniej widziała pobojowiska nie było zapachu i tej przeklętej ciszy. Poczuła jak całe ciało przeszył ból, ból cierpienia wszystkich, ale i radość, radość której nikt nie miał szansy zrozumieć. Uśmiechnęła sie szeroko spoglądając na upiorna okolicę i nagle uświadomiła sobie, że stoi. Po raz pierwszy od długiego czasu.

Widok jednoskrzydłego wzbudził zainteresowanie. Niewiele istot w swym życiu widziała, bardzo niewiele, szczególnie tak materialnie. Eterycznie to jednak inaczej, choć na swój sposób milej... Ale cóż, Pan najlepiej wie gdzie być powinna, a teraz powinna być tu. choć nie do końca zdawała sobie sprawę gdzie to Tu jest. Poczuła wyraźne ciepło, zaś jasne strumienie kierowały ja wprost do rannego. Nie wiedziała czemu, ale nie było to ważne. Nic nie było ważne, skoro taka Jego Wola. Znów ruszyła.

Podchodziła powoli ale bez lęku. Czym bliżej była tym bardziej przypominała sobie księgi. "Arron" w myśli pojawiło sie jedno słowo, co prawda nic dla niej nie znaczyło, ale wiedziała juz co czynić. przyklękneła pośród pobojowiska tuz obok półskrzydlatego. Delikatnie zbliżyła dłoń do jego twarzy. "Ciepła" uśmiechnęła sie do siebie. Pierwszy raz czuła to ciepło, jest takie inne... Spoglądała uważnie na Arrona, z ciekawością dotykała ran, pierzastych skrzydeł i gładkiego ciała, czyniła to jednak tak by nie zadać bólu. Nie po to tu była.

"całkiem jak pierwszy świeży liść w spalonym lesie..." uśmiechała się z radością mimo, że nic nie wskazywało iż był powód do radości "liść potrzebuje wody" spojrzała w niebo, ale ono jej nie dostarczało. po chwili uświadomiła sobie, ze ma przecież bukłak i cały dzień nawet nie wypiła kropli. Woda spłynęła na jej drobna dłoń a krople pojedynczo opadające na wyschnięte usta powoli spływały w głąb.
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 03-06-06, 21:46   #3
Gaton
Polna Bestia
 
Gaton awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2006
Skąd: z chaosu
Posty: 54
Wyślij wiadomość przez AIM do Gaton
Domyślnie

Ciało Gatona przeszedł dreszcz. Poczuł falę ciepła przechodzącą przez jego ciało. Nie miał wątpliwości. W poblizu było życie. Czuł się coraz silniejszy. Ból mijał. Przed oczami przebiegły mu obrazy... cienie, zarysy postaci, czarna postać. Poderwał się tak jakby nie był zraniony. Czuł falę gniewu, nienawiści, żądzę mordu. Te uczucia trzymały go w pozycji siedzącej. Otworzył oczy i zdziwił sie. Jakaś postać stała przed nim. Po chwili wzrok Gatonowi sie wyostrzył. Była to ciemnowłosa kobieta.
- Kim ty jestes? - Zapytał. Siły zaczęły go opuszczać. Opadł na ziemię. Bólu nie czuł, czuł tylko zmęczenie...
__________________
CZŁONEK PODZIEMIA, nowicjusz
Brat Janusa, Lokosa oraz Arwen :*

, Kopnij Innosowca a Beliar sie uśmiechnie'


RPG
Gaton jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 03-06-06, 21:51   #4
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

kobieta uśmiechnęła się, a raczej jeszcze szerzej rozciągneła juz istniejący uśmiech. Spoglądała na rannego z wyraźnym zaciekawieniem, choć bez strachu czy podziwu. Patrzyła tak po prostu. Nawet gwałtowne ruchy nie spowodowały najmniejszej zmiany w jej wyrazie twarzy. Lekko przekręcila glowę calkiem jak ptak gdy coś go ciekawi. Niestety w tych okolicznościach tylko kruki mogły to zademonstrować...

-Jestem- odpowiedziała i cięzko było stwierdzić czy to jest pytanie czy odpowiedź. Chwilę jeszcze przyglądała sie postaci po czym dodała - Mówia mi Togashi, Liściu.
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 12:15   #5
Kalessin d'Nertea
Kąsacz
 
Kalessin d'Nertea awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2003
Skąd: Nortis
Posty: 248
Wyślij wiadomość przez AIM do Kalessin d'Nertea
Domyślnie

Po chwili uspokojenia się Gatonowi zaczęło wracać czucie. Zewsząd zaczął go atakować ból. Najgorszy z okolic jednego ze skrzydeł. Nagle uświadomił sobie, że coś nie tak. Każdy, nawet najmniejszy ruch wywoływał niemożliwy do powstrzymania grymas na twarzy Arrona... ale to nie było nic w porównaniu z uczuciem straty, braku czegoś. Od momentu gdy stracił przytomność nic nie pamiętał, ale miał niejasne uczucie, że efekt był gorszy niż rany na całym ciele, czy nawet połamane żebra. Ból pokazał się już w pełnej sile. Powstrzymywał każdą gwałtowniejszą próbę poruszenia, czy wszelkie bardziej skomplikowane czynnosci.
__________________
Homo sum humani nihil a me alienum puto
RPG
Kalessin d'Nertea jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 12:26   #6
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Wciąż sie usmiechała. Nie, nie cieszyla sie z jego bólu, choć tak moglo byc to odebrane. Ale wiedziała, że tak budzi sie świadomość i to wywoływało usmiech. Pan szeptał jej, że taka jest Jego Wola... Nie wiedziała czemu, nie pytała, nie czuła potrzeby. Patrzyła i czekała.

"Liść próbuje oprzeć sie wiatrom, ciekawe jak długo zdoła to czynić...?" kolejna obserwacja, kolejna nauka, kolejne doświadczenie...
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 21:23   #7
Gaton
Polna Bestia
 
Gaton awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2006
Skąd: z chaosu
Posty: 54
Wyślij wiadomość przez AIM do Gaton
Domyślnie

gaton zacisnął zęby i spróbował się podnieść. Na próżno. Zastanawiał się co cieszy ową Togashi. Nagle przypomniał sobie pewną rzecz. "Jak ktoś kto może mi pomóc jest przy mnie trzeba to wykozystać. Przecież sam nie dosięgnę." Pomyślał.
-W płaszczu mam zioła. Jak masz wode to daj mi je. - wypowiedział to z trudem. - pomogą mi...
__________________
CZŁONEK PODZIEMIA, nowicjusz
Brat Janusa, Lokosa oraz Arwen :*

, Kopnij Innosowca a Beliar sie uśmiechnie'


RPG
Gaton jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 21:38   #8
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Kobieta obserwowała ta szamotaninę i widocznie sie dziwiła. Tak marnować siły gdy potrzeba ich oszczędzać. Cóż, za niego życ nie mogła, ale mogła pomóc mu zyć. Tak, tego chciał Pan.

-Zioła nie pomogą... - szepnęła głosem, który był tak zwyczajny, iz zaraz mozna było zapomniec iż padły jakieś słowa. Spojrzała na rany, kikut najbardziej krwawił, to on był przyczyna największego bólu. Czuła to na sobie, choć sama skrzydeł nie miała. Ppzwoliła by przez jej ciało przeszedł dreszcz i odczuła na swym ciele ból jakiego doświadczał teraz ranny. wiedziała juz co nalezy robić.

Chwile trwało nim wyszła z tego odczucia, grymas potwornego bólu widoczny był na jej twarzy, kończyny skręcały się w spazmatycznych konwulsjach, jednak po chwili wiedziała już że to nie ciało boli najbardziej. Niestety on sam nie był tego jeszcze świadom. Podnosząc wymęczoną twarz nadal wykrzywioną bólem sięgneła po bukłak i prysneła garścią wody w twarz Arrona. Mamrotanie które wydobywało sie z jej ust było niezrozumiałe, a woda zdawała sie wdzierać sie w głowę rannego.

Ból powoli ustępował. Czuła to wyraźnie a i widac po rannym było, że ma się lepiej. Nim wykonał jakikolwiek gest by wstać zatrzymała go delikatnie chwytając za rękę.
-To jeszcze nie koniec - tu wskazała na kikut który niegdyś był pietrzastym skrzydłem. Nadal krwawił. Tu potrzebowała jego świadomości.
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 22:09   #9
Kalessin d'Nertea
Kąsacz
 
Kalessin d'Nertea awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2003
Skąd: Nortis
Posty: 248
Wyślij wiadomość przez AIM do Kalessin d'Nertea
Domyślnie

Ze zdziwieniem Gaton odkrył, że po ciężkich chwilach ból odeszedł w większej części. Poczuł, że może się już poruszać. Jego wzrok podążył za wzrokiem kobiety wprost na skrzydło, na to co po nim pozostało. Szok był na tyle nagły, że dopiero po chwili doszła do niego świadomość, co tak naprawdę stracił. Był...
__________________
Homo sum humani nihil a me alienum puto
RPG
Kalessin d'Nertea jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 22:21   #10
Gaton
Polna Bestia
 
Gaton awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2006
Skąd: z chaosu
Posty: 54
Wyślij wiadomość przez AIM do Gaton
Domyślnie

- Straszne... - wypowiedział te slowa spokojnie - Musze dojść do lasu... pomóż mi wstać - wyciągnął ręke do Togashi - Trwa rok czterech ogniw... Wiesz co to oznacza? Zapewne nie... Co 60 lat wystepuje okres czterech ogniw. Wtedy zakwita paproć... wiem że to nie mozliwe ale tak jest. Pomóż mi się dostać do lasu
W tej chwili uświadomił sobie coś strasznego. Jeśli szybko nie dotrze do lasu to zacznie wysysać energię z jedynej żywej istoty w pobliżu... Dlatego czuł się o wiele lepiej. W tym momencie zaczął wchłaniać energie...
__________________
CZŁONEK PODZIEMIA, nowicjusz
Brat Janusa, Lokosa oraz Arwen :*

, Kopnij Innosowca a Beliar sie uśmiechnie'


RPG
Gaton jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 04-06-06, 22:41   #11
Togashi
Kąsacz
 
Togashi awatar
 
Zarejestrowany: maj 2006
Skąd: Kyuden Togashi
Posty: 355
Domyślnie

Togashi klęczała spokojnie calkiem jakby ból i cierpienie jakiego przed chwila doświadczyła spłyneło. Spoglądała na biedaka, który tak uslnie trzymał sie symbolu, iz nawet nie widział, iż traci samo sedno. Głupie przywiązanie... Ale czy tego samego nie widziała na codzień pośród uczonych i wielkich magów? Niektórzy niczym nie róznili sie od tego nieszczęśnika. Poczuła żal ale nie przez wzgląd na skrzydło, ale błądzenie, gdyz po omacku usiłował iść nie wiedząc przez jak wielkie bagna podąża...

Poczuła, iż zaczął ściągać energię, dużo energii. Przymknęła oczy i spytała: -Tak ma być? po chwili miała odpowiedź. Puściła energię wolno i wiedziała, że Pan sam ją zatrzyma gdy uzna to za sluszne. Lubiła to uczucie, bo niezależnie jak wiele oddawała innym istotom, to sama była nia przepełniona. Choc zdawać się to mogło dziwnym wtedy zdawało sie jej, że naprawde zyje.

-Stare legendy... - usmiechnęła się. Kiedys o tym czytała, ale nie uznała to za ważne, bowiem jesli tylko ma tak być, to tak jest. Nie trzeba pamiętać. - nie śpiesz się, wszystko w swoim czasie... - jej łagodny ton rozbrzmiał w jego uszach. Dotkneła kikuta, i wymamrotała do siebie a strzępki które dotarły do uszu rannego składały sie tak: "czy ja u szasz" Ból na chwile powrócił, jednak niedługo potem zniknał jakby ręka odjął. Odjął nie tylko ból, kikut gwałtownie zasechł i po krótkiej chwili odpadł. Nie było juz bólu, nie było rany, nie było skrzydła.

Uśmiechnęła sie do głosu który usłyszała w swej glowie.
-Kwiat Paproci... -powiedziała ponownie uśmiechając się w swój specyficzny sposób - spróbuj ja odnaleść Liściu...
__________________
RPG
Togashi jest offline  
Góra
Nieprzeczytane 05-06-06, 00:05   #12
Kalessin d'Nertea
Kąsacz
 
Kalessin d'Nertea awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2003
Skąd: Nortis
Posty: 248
Wyślij wiadomość przez AIM do Kalessin d'Nertea
Domyślnie

Niespodziewanie Gaton poczuł przypływ sił, nie taki jakiego się spodziewał, ale większy niż od jednej osoby... nawet Arrona. Co prawda nie mogło to zastąpić środka pełnej życia puszczy... było to niemniej dziwne. Wpomnienie o tej paproci mogło się Togashi wydawać co najmniej dziwne... dlaczego nie pozwolić sprawom biec swoim torem?
__________________
Homo sum humani nihil a me alienum puto
RPG
Kalessin d'Nertea jest offline  
Góra
Zamknięty Temat


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.