Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Dolne Miasto
Przeładuj stronę Zaplecze Gospody [warsztat] (przepisy kucharskie)

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 03-05-17, 23:02   #37
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Cipak na ostro

Cipak na ostro


Cipaki to morskie stworzonka żyjące w ciepłych przybrzeżnych wodach wysp na oceanie południowym. Ich nazwa pochodzi od ich wyglądu, kojarzącego się wyposzczonym marynarzom tylko z jednym.
Poławia się je w prosty sposób, trzeba tylko trochę pogmerać w piasku na morskim dnie aby wygrzebać z niego dorodnego cipaka. Dorosły osobnik wielkością dorównuje cebuli i gdy jest świeży podobnie pachnie.

Sposób przygotowania
Danie robi się szybko, bo nie ma potrzeby czyszczenia cipaków i sprawdzania ich świeżości. Smak jest wyśmienity a małe wiaderko wystarczy na dwie porcje.

Składniki do marynowanych cipaków na ostro:
- małe wiaderko cipaków marynowanych
- kufel białego wytrawnego wina
- bagienne ziele
- świeża rzepa
- odrobina soli
- sok z kilku ognistych jagód
- masło z mleka cieniostworów

Do tego dania używamy minimalną ilość masła – tylko tyle, by delikatnie podsmażyć posiekaną rzepę. W tym czasie myjemy i drobno siekamy bagienne ziele – fajnie by było mięsiste. Dorzucam je na patelnię, delikatnie solimy i powoli dusimy. Po kilku chwilach dolewamy wino, przyprawiamy sokiem z ognistych jagód.
Gdy sos zaczyna się gotować dokładnie mieszamy i dodajemy cipaki – bez skorupki. Całość potrzebuje kilku chwil, aż cipaki puszczą sok z gorąca. Wtedy wyjmujemy je na talerz i podajemy.
Trzeba pamiętać, że inne składniki mogą tylko zepsuć smak potrawy czyniąc ją niejadalną.
Ostatnimi laty, gdy moda na owoce morza dotarła na królewskie dwory, potrawa ta stała się bardzo popularna, choć wiele dam dworu uważa jej wygląd za wysoce niestosowny.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-05-17, 14:03   #38
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 459
Domyślnie


Nazwa: Bambaryła

Opis: Mięso jest podstawą pożywienia większości istot rozumnych, a właściwie wszystkich, bowiem tych, którzy od niego stronią, trudno nazwać rozumnymi. Na uwagę zasługuje fakt, iż taki tryb odżywiania leży w naturze człowieka, a przeciwstawienie się temu, jest obrazą dla samego siebie.
Jeśli chodzi o te konkretne danie, to wystarczy rzec, iż jest to pieczeń z rozpruwacza w sosie i z ziołami. Sam ogólny zamysł przepisu został stworzony w Nordmarze, a konkretniej przez jednego z myśliwych klanu Wilka, specjalizujący się w łowach właśnie na tę zwierzynę. Ludzie północy są praktycznym ludem i nie tolerują marnotrawstwa w jakiejkolwiek postaci, więc brak wykorzystania żylastego mięsiwa tychże bestii niemal sprawiał im rzeczywisty ból. Metodą prób i błędów udało im się odkryć sposób na odpowiednie przygotowanie, by było jadalne, aczkolwiek początkowo sprawiało to nieco problemów. Sytuacja zmieniła się wraz z czasem odkrycia właściwego sposobu, związanego przede wszystkim z dużym zasoleniem, dzięki czemu pozbawiano mięsiwo gorzkiego posmaku, lecz by wywołać zachęcającą i apetyczną powierzchowność, jak i wnętrze, wykorzystano wszelakie zioła.

Wykonanie:
Składniki:
- Mięso Rozpruwacza;
- Sól;
- Ogniste pokrzywy;
- Ziela lecznicze;
- Ogniste jagody;
- Zioła many;
- Piekielne grzyby;
- Dziwne grzyby;

Wykonanie: Pierwszym o co należy zadbać jest zdobycie mięsa, co niekiedy jest bardzo problematyczne i zmusza do niekonwencjonalnych metod łowieckich, aczkolwiek przy odrobinie wprawy nie powinno to być aż tak problematyczne. Oczywiście należy zwrócić przy tym uwagę na wiele pomniejszych czynników, mięso młodych rozpruwaczy jest raczej pozbawione wartości odżywczych i zbytnio nie nadaje się na pieczeń, co najwyżej można je wykorzystać na gulasz. Starsze zaś są strasznie żylaste, przez co raczej nie ma na nie chętnych. Biorąc te fakty pod uwagę, bez problemu można wysunąć wniosek, iż najbardziej odpowiednim materiałem na strawę są bestie w sile wieku. Rzecz jasna raczej niepotrzebne jest przypominanie, iż należy zwracać uwagę na stan zdrowia przyszłego pożywienia, by przypadkiem czymś się nie zarazić. Kolejnym krokiem jest gotowanie mięsa, warto przy tym wybrać odpowiednie fragmenty, powiem takie jak karkówka mogą okazać się zbyt ciężkostrawne, toteż najlepszym wyjściem jest schab. Proste, a zarazem skuteczne. Podczas gotowania dodać trzeba dużą ilość soli, by pozbawić mięsiwo wszelakich szkodliwych substancji i umożliwić bezpieczną konsumpcję.
Kolejnym krokiem jest przygotowanie panierki, choć akurat to nie stanowi problemu, zioła wystarczy ugnieść w moździerzu, zaś grzyby pociąć w drobniutką kostkę, by następnie natrzeć nowopowstałą mieszanką całe mięsiwo. Dokładnie i z uwagą, nie pomijając żadnego fragmentu, by zadbać o odpowiedni smak przyszłego dania.
Ostatnim etapem przygotowań jest pieczenie, co robi się w żarze z ogniska, odpowiednio przy tym zabezpieczając mięso, by nie zwęgliło się zanadto. Po tym wszystkim można śmiało rzec, iż posiada się jakieś zdolności kulinarne, a także przystąpić do konsumpcji.

Ciekawostka: Nie do końca wiadomo skąd wziął się pomysł na aż tak specyficzną nazwę, która brzmi niczym gaworzenie niemowlaka, aczkolwiek została ona oficjalnie przyjęta na całym świecie. Można powiedzieć, iż spodobało się konsumentom jego neutralne brzmienie, a także brak wyrafinowania w nazwie, a zarazem w przygotowaniu, dzięki czemu nawet najgorszy kucharz nie powinien mieć najmniejszych problemów z przygotowaniem tego dania.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 06-06-17, 18:39   #39
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 459
Domyślnie


Nazwa: Heheszki

Opis: Khorinis od zawsze jest przepełnione zwierzyną, zaś tamtejsi mieszkańcy są nad wyraz praktyczni i zdecydowanie unikają marnowania w jakiejkolwiek postaci. Nic więc dziwnego, że nawet mięso kretoszczurów, choć żylaste i pozbawione jakiegolwiek smaku, znajduje swe przeznaczenie w Khorinijskiej kuchni, a co jeszcze ciekawsze niektórzy nawet ubóstwiają takie prostolinijne, swojskie i niezbyt wyrafinowane dania.
Heheszki to jest ich symbol niemalże, aczkolwiem mimo to wybija się ponad przeciętność kretoszczurzego mięsa poprzez bagienne ziele, pełniące rolę sosu w tymże gulaszu. Mówi się, że przepis ten czyni spustoszenie w organiźmie człowieka, aczkolwiek absolutnie nikt nie jest w stanie potwierdzić negatywnego wpływu, więc najbardziej prawdopodobną wersją jest ta, iż fanatyczni przeciwnicy używki ziołowej rozpowrzechniają takie kłamstwo, by zniechęcić ludzi do spożycia, jednakże bezskutecznie. I całe szczęście.
Potrawa nie jest zbyt popularna pośród innych ras niż ludzie, wszelkie inne humanoidy patrzą na nią z obrzydzeniem i z trudem skrywaną niechęcią, co wyraźnie wskazuje, iż jedynie ich żołądki są w stanie swobodnie przetrawić niecodzienny posmak i zdecydowaną ciężkostrawność Heheszek, jednakże mimo to wszystko wskazuje na to, że inne rasy niczym nie ryzykują i powinny móc je spokojnie jeść. Wniosek jest oczywisty, są różne gusta i trzeba to zrozumieć bez zbytecznej obrony swoich racji jako tych najlepszych.

Metoda produkcji:

Składniki:
- Schab kretoszczura;
- Piwo
- Bagienne ziele;
- Rzepy;
- Piekielniki;
- Ogniocierń
- Niebieski bez

Wykonanie: Nie ma nic trudnego przy produkcji tegoż specjału, wystarczy odrobina wyczucia i choć minimum zdolności kulinarnych, bowiem tego przepisu zwyczajnie nie da się zepsuć. Ot, wystarczy wrzucić mięso do gara z wrzącym piwem, sugerowanym rodzajem jest osławiony Mroczny Paladyn i pozwolić by krwistoczerwone kawały kretoszczura się ugotowały, w międzyczasie dodając wszystkie pozostałe składniki, z wyjątkiem bagiennego ziela, bez zbytniego dbania o ilość czy rozmiaru, bowiem w tym przypadku i tak docelowym tworem ma być śmieciówka, aczkolwiek wypada mimo wszystko zachować zdrowy rozsądek i porcjować co większe fragmenty, w celu możliwości ich późniejszego połknięcia. Wywar powinien stać się dzięki temu gęsty i kleisty, zaś dodanie ogniociernia zapewni mu niebywałą ostrość, mogącą słabszych przyprawić o ból gardła.
Następnym krokiem jest zabawa z zielem, które ubijamy w moździerzu na jednostajną maź, by nie było żadnych, nawet minimalnych, większych fragmentów. Powstałą w ten sposób, niezbyt apetyczną breję, mieszamy z gulaszem na kretoszczurze. Wtedy można śmiało rzec, iż to dość specyficzne danie jest gotowe do spożycia.

Ciekawostka: Nazwa Heheszki nie wzięła się znikąd, bowiem po spożyciu jest się zwyczajnie naćpanym i wszystko bawi smakosza, który z radością się śmieje z wszystkiego i do wszystkich, by po chwili kontemplować naturę i sztukę, aż do czasu, gdy faza przestanie działać.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-07-17, 08:08   #40
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Szynka „sztormowa”

Szynka „sztormowa”



Szynka „sztormowa” to znany produkt wędliniarski wytwarzany wzdłuż wyspiarskich wybrzeży. Ich produkcja nie jest zbyt skomplikowana, wymaga tylko ściśle określonych warunków, jakie mają trwać podczas jej wytwarzania.
Samo wędzenie szynki (obojętnie z jakiego zwierzęcia pochodzi) odbywa się nad ogniskiem. Zawiesza się ją na sznurze wysoko nad ogniem, gdzie wiatr może swobodnie ją obracać. Do ogniska wrzuca się kawałki owocowych drzew wraz z zielonymi listkami, aby było więcej dymu. Cały problem polega na tym, aby proces wędzenia rozpocząć nad brzegiem morza zaraz po ucichnięciu sztormu, gry powietrze przesycone jest morską solą. Wtedy wędzone mięso nabiera wspaniałego słonego posmaku, którego nie da się uzyskać w inny sposób. I stąd się bierze nazwa tego rodzaju wędzonych szynek.
Żartownisie nawet powiadają, że gdy po sztormie jakiś rozbitek znajdzie się w wodzie, to powinien się kierować węchem, aby dopłynąć do najbliższej wyspy. Rozchodzący się na spore odległości zapach wędzonki zawsze wskaże właściwą drogę.
Faktem jednak jest to, że po każdym sztormie wzdłuż wybrzeży płoną setki mocno dymiących ognisk, na których okoliczni mieszkańcy wędzą swoje szynki. Ilość unoszącego się dymu może sprawiać wrażenie, że na wyspie wybuchł pożar. Dlatego też niejeden kapitan okrętu, którego sztorm rzucił na nieznane wody, dziękuje wszystkim bogom, gdy zauważy dym na horyzoncie. Wtedy już wie, którędy do najbliższego brzegu.
Produkcja szynek zawsze wzrasta, gdy panuje sztormowa pogoda. Do dziś najstarsi ludzie opowiadają, że gdy przed wielu laty, za panowania Rhobara I przez cały rok nie było ani jednego sztormu i zjedzono wcześniej uwędzone szynki, to pierwszy sztorm powitano wręcz z wdzięcznością i całe miasta i osady wyległy na brzeg morza by szykować swoją ulubioną wędlinę.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-17, 08:32   #41
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Zupa grzybowa z gąsienicą

Zupa grzybowa z gąsienicą


Na wyspach Oceanu Południowego spotkać można wiele owadów, które w początkowej fazie swojego rozwoju mają postać dużych gąsienic. Niektóre z nich są długie na dłoń i grubsze od kciuka dorosłej osoby.
Można tam spotkać też pewien gatunek grzyba, którego zarodniki znakomicie rozwijają się w tkankach gąsienic. Gdy taka gąsienica, zjadając roślinny pokarm, trafi na kolonię odpowiednich grzybów, wtedy zdarza się że zjada zarodniki tej rośliny. Wtedy grzyb zaczyna się rozwijać wewnątrz gąsienicy. Po pewnym czasie rozrastający grzyb powoduje opuchnięcie ciała nosiciela i jego paraliż. Można wtedy pozbierać takie gąsienice, bo łatwo rozpoznać które z nich są ofiarami grzyba. Taka sparaliżowana grzybem gąsienica jest ponad dwukrotnie grubsza nić normalnie i wcale się nie rusza.
Lokalne plemiona, które zeżrą praktycznie wszystko, uważają te gąsienice za wielki przysmak. Nie dość że smakują jak gąsienice, to dodatkowo mają przyjemny grzybowy posmak. Bardzo często gotuję też zupę z tych gąsienic. Taki rosołek, ma delikatny grzybowy smak, a sama gąsienica jako wkładka do zupy stanowi syty posiłek.
Marynarze, którzy jako pierwsi mieli okazję spróbować tej potrawy opowiadali potem, że faktycznie zjedzenie jednej porcji tej zupy powoduje, że przez kilka dni nie ma się w ogóle apetytu na inne potrawy. Wystarczy sobie przypomnieć co się jadło, aby stracić ochotę na jedzenie czegokolwiek innego…
Samą zupę gotuje się tak jak każdy rosół. Do wody wrzuca się trochę warzyw i ziół oraz mięso (w tym przypadku gąsienice). Potem gotuje się wszystko przez kilka godzin na małym ogniu i potrawa gotowa
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-09-17, 01:02   #42
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Smocza jajecznica

Smocza jajecznica


Smocze jaja ze względu na rzadkość ich występowania jak i trudność ich zdobycia jest potrawą, na których stać tylko najbogatszych. Z kronikarskich zapisów wiadomo że Rhobar I był wielbicielem tej potrawy.
Spożycie smoczego jaja dodaje sił, leczy rany i wiele chorób oraz uodparnia na większość czarów bojowych. Magowie i alchemicy przez wieki starali się sporządzić z tych jaj potrawę, która dawałaby największe korzyści jedzącemu. Po latach prób i poniesieniu wielu ofiar, szczególnie wśród tych co odważyli się zdobyć takie jajo, opracowano przepis na jajecznicę, która w najlepszy sposób przekazywała magiczne właściwości jaja jedzącemu tępotrawę.

Składniki potrzebne do sporządzenia smoczej jajecznicy:
- smocze jajo
- smalec z cieniostwora
- czerwone wino
- plasterki wędzonego łososia
- pomidory
- szczypiorek
- skwarki z kretoszczura
- sól
- pieprz
- papryka
- zielony groszek
- pieczarki
- bagienne ziele
- lecznicze ziele
- dziwny grzyb
- ogniste jagody

Przygotowanie potrawy:
Wszystkie składniki oprócz jaja drobno siekamy i zalewamy lampką czerwonego wina. Następnie dokładnie mieszamy na patelni stojącej na małym ogniu. Gdy mieszanina puści soki jeszcze przez kilka chwil odparowujemy nadmiar wody i wbijamy smocze jajo. Zaczynamy dokładnie mieszać pilnując aby wszystkie składniki równomiernie się wymieszały. Przestajemy smażyć tuż przed momentem gdy jajo całkowicie się zetnie.
Podajemy wraz z żytnim chlebem posmarowanym masełkiem oraz kielichem nordmardzkiej starki.

Ciekawostki
Skutkiem ubocznym tworzenia smoczej jajecznicy, oprócz ofiar wśród poszukiwaczy smoczych jaj było powstanie wielu opowieści, bajek i legend związanych z tymi poszukiwaniami. Jedną z takich bajek jest ta, opowiadana w okolicach Gothy:
W dawnych czasach w jednym z myrtańskich miast panował władca, który znany był z tego, że jak nikt przed nim dbał o swych poddanych. Mieszkał tam ze swoją żoną i córką. Król był uczciwy i dobry dla swoich poddanych, ale nie umiał sam rządzić w królestwie. Potrzebował dobrego, mądrego doradcy. Z pomocą do niego przybył pewien Mag Wody. Powiedział, że w dalekiej krainie mieszka mądry smok, który raz na sto lat daje jedno jajo. To jest zaczarowane jajo. Jeden warunek trzeba spełnić, aby je posiąść – może je dostać tylko dobry człowiek. Król postanowił szukać smoka i dostać jajo. Zły nekromanta też chciał być właścicielem jaja. Król, na szczęście, pierwszy dotarł do smoka. Smok na niego czekał i oddał mu jajo. Król odjechał z darem od smoka do swojego królestwa.
Wtedy do smoka przybył czarnoksiężnik i zażądał jaja. Smok powiedział, że już oddał jajo. Zły czarownik chciał wiedzieć komu je oddał, jednak smok nic mu nie powiedział. Nekromanta wtedy zabił smoka i ruszył na poszukiwanie obecnego właściciela jaja.
Kiedy król wrócił z wyprawy ze smoczym jajem, najbardziej cieszyła się królewna. Codziennie pielęgnowała jajo i czekała, aż się wykluje z niego smok. I wreszcie nadeszła ta chwila. Pewnego ranka z jaja wykluł się mały, fioletowy smok. Księżniczka dała mu na imię Fajfus. Ich przyjaźń rozkwitała. Razem spędzali dużo czasu.
Na zamek, któregoś dnia, przybył ponownie Mag Wody z wiadomością o złym nekromancie. Powiedział królowi wszystko. Król z królową postanowili ukryć smoka w grocie pod zamkiem. Wtedy księżniczka postanowiła zamieszkać tam razem ze swoim smokiem. Mijały lata. Fajfus uczył królewnę, żeby była mądra i mogła w przyszłości rządzić królestwem. Tak spędzili razem wiele lat. Pewnego dnia do groty przybył posłaniec z zamku. Opowiedział smokowi i królewnie, że zły nekromanta napadł na królestwo i zabił króla i królową. Fajfus słuchał uważnie. Poczuł się winny, że nie obronił rodziców przyjaciółki. Postanowił odszukać złego maga i rozprawić się z nim.
Mała królewna wystraszyła się, że straci swojego przyjaciela. Smok zapewnił ją, że wróci. Minął rok – Fajfus wrócił do swojej księżniczki. Niebezpieczeństwo minęło.
Księżniczka i smok zamieszkali w zamku, razem rządzili królestwem. Ich rządy były mądre i sprawiedliwe. Żyli długo i szczęśliwie.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-10-17, 08:23   #43
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Pieczone larwy

Pieczone larwy


Na niektórych wyspach Oceanu Południowego, gdzie przyroda nie jest w stanie zapewnić łatwo dostępnej ilości pożywienia dla tubylców, byli oni zmuszenia do jedzenia praktycznie wszystkiego co tylko dało się strawić.
Na jednej z takich wysp, o sześć dni rejsu na południe od Archolos, marynarze odkryli na wyspie nieliczne plemię, które za przysmak uważało wielkie larwy, jakie można było znaleźć w butwiejącym drewnie. Robale te dorastały do wielkości kciuka. Tubylcy zbierali je rozłupując zwalone drzewa.
Surowe larwy nie nadawały się do spożycia, ich zjedzenie w tym stanie powodowało silną biegunkę. Ale po zamoczeniu larw na kilka dni w morskiej wodzie i późniejszym opieczeniu ich na ogniu można już było spożywać je bez obaw.
Kilku marynarzy, wcześniej upiwszy się rumem, dało się namówić na zaserwowany im przez tubylców posiłek. Po skosztowaniu pieczonych larw ze zdumieniem stwierdzili że mają one zaiste boski smak, nieprzypominający niczego co jedli wcześniej w swoim życiu. Tak im to posmakowało, że następnym razem już nie musieli się wcześniej upijać aby zjeść tą niecodzienną potrawę. Ba, od tamtej pory, ilekroć przypływali na tę wyspę, każdy z marynarzy wręcz nie mógł się doczekać na ten egzotyczny posiłek.
Gdy historie o tej potrawie dotarły w bardziej cywilizowane obszary, kilku smakoszy specjalnie udało się na tę wyspę aby spróbować tych pieczonych larw. I potem potwierdzili, że ich smak nie ma sobie równych.
Mimo wielu prób, nie udało się przenieść tych owadów na inne wyspy, położone bliżej Archolos, aby tam prowadzić ich hodowlę. I to uczyniło ten przysmak bardzo trudno dostępnym. Aby go skosztować trzeba odbyć cały rejs. Ale, jak mówią ci, co tego dokonali, było to warte wrażeń smakowych, jakie im dało jedzenie pieczonych larw.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-11-17, 07:35   #44
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Przysmak Bezimiennego

Przysmak Bezimiennego


Podobno Bezimienny miał tylko jedną słabość. Było nią ciasto jakim poczęstowała go Sonja, gdy po raz kolejny odwiedzał ją w „Czerwonej latarni”. Po jego zjedzeniu rzekomo nabywał sił na całonocne zapasy. A jego smak wprowadzał jedzącego w ekstazę. Tak mniej więcej piekący to ciasto opowiadają, gdy ich zapytać skąd wzięła się jego nazwa.
Ale jaka by ta historia nie była, ciasto to jest nadzwyczaj smaczne. Nikt nie jest w stanie mu się oprzeć. Prawdopodobnie dlatego, że Przysmak Bezimiennego zamyka w sobie najbardziej kaloryczne, najbardziej unikane i najbardziej uwielbiane przez wszystkich składniki. A zatem, mamy tu kleiste, karmelowe mleko, bitą śmietanę oraz banany spoczywające na ciasteczkowo-orzechowym spodzie. Jest ono lekkie jak puch, a smaki poszczególnych warstw łączą się w uzależniającą całość. Każdy kto go spróbuje nie może się powstrzymac od jego zjedzenia do ostatniego okruszka…

Składniki
• 180g ciastek z kruchego ciasta
• 50g orzechów
• 100g masła
• 1 menzurka skondensowanego i zagęszczonego mleka
• 3 banany
• 1 menzurka śmietanki kremowej
• 1-2 łyżki cukru utartego na puder

Przygotowanie

Warstwa pierwsza – miasteczkowa
Przygotowujemy tortownicę z odpinaną obręczą o średnicy łokcia. Spód wykładamy pergaminem, wypuszczając go na zewnątrz. Zapinamy obręcz, nadmiar pergaminu obcinamy.
Masło roztapiamy na małym ogniu i zostawiamy do lekkiego przestygnięcia. W tym czasie rozdrabniamy ciasteczka oraz orzechy na piasek. Można zrobić to na dwa sposoby: wrzucić je do miski i rozdrobnić tłuczkiem, lub zapakować do grubego woreczka i utłuc wałkiem (przy okazji można upuścić trochę emocji). Do takiej mieszanki dodajemy stopione masło i mieszamy wszystko razem, aby powstał mokry piasek. Masę ciasteczkową wsypujemy na dno tortownicy, wyrównujemy, dociskamy dłonią, aby powstał zwarty spód i okładamy lodem na pół godziny.

Warstwa druga - karmelowa
Menzurkę mleka umieszczamy w garnku, a następnie zalewamy wodą tak, by sięgała ¾ wysokości menzurki. Stawiamy na średni ogień i gotujemy pod przykryciem przez 3 godziny. Staramy się co pół godziny podejść do gara i skontrolować sytuację, dolewając ewentualnie wody, której objętość podczas tak długiego gotowania będzie z pewnością się zmniejszać. Po ugotowaniu mleka, które w stanie się gęstą masą karmelową, wyciągamy menzurkę z garnka i studzimy całkowicie przez co najmniej 2 godziny.
Tę czynność możemy wykonać wcześniej, nawet tydzień lub miesiąc przed planowanym przygotowaniem ciasta. Gdy mamy pewność, że masa jest ostudzona do temperatury pokojowej, otwieramy puszkę i wykładamy całą jej zawartość na schłodzony, ciasteczkowy spód.

Warstwa trzecia - bananowa
Banany obieramy ze skóry i kroimy w plastry, a następnie rozkładamy je na masie karmelowej.

Warstwa czwarta – śmietankowa
Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec cukier puder. Wykładamy ją na banany za pomocą łyżki i rozkładamy równomiernie na całej powierzchni.

Tak przygotowany Przysmak Bezimiennego wkładamy do lodu na 2 godziny.
Potem ciasto jest gotowe do jedzenia.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 08-06-18, 15:23   #45
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 459
Domyślnie


Nazwa: Nordmarski gułag

Opis: Mroźna północ od zawsze jest reprezentowana przez dosyć rustykalne potrawy, które szokują turystów, a niekiedy są atrakcjami dla spragnionych wrażeń śmiałków. Atutem Nordmaru są mięsne dania, dobrze przyprawione i nastawione na to, by rozgrzewać jedzącego, zwłaszcza podczas nocnych patroli, gdy chłód przenika do szpiku kości. W takich chwilach priorytetem jest przetrwanie pobytu na zewnątrz, a najlepszym możliwym rozwiązaniem nie jest alkohol, co błędnie jest uznawane, a potrawka suto zakrapiana alkoholem, rzecz jasna nie w przesadnej ilości, coby nie schlać się na tyle, by spiryt zamroczył i przytomności pozbawił. Zaśnięcie w Nordmarze jak wiadomo bywa zabójcze.
Sama potrawa jest niezwykle prosta, bez żadnych specjalnych udziwnień, ot, stek z bizona w sosie piekielnikowym, suto zakrapiany spirytusem. Mocna i ostra, uderza do głowy, ale nie wystarczająco, by pozbawić świadomości. Zdaniem koneserów jest zdecydowanie lepsza od typowego pieczonego mięsa czy gulaszu, najwyraźniej bizonina cechuje się specyficznym smakiem, zdecydowanie wyróżniającym na tle innych gatunków.
Warto nadmienić, iż w zbyt wielkiej ilości potrawa ta ma działanie halucynogenne, a to przez wykorzystanie piekielników, nadających ostrości. Trzeba przyznać, że sprawia to dosyć sporo możliwości atrakcji dla fanów używek, nie chcących skończyć w więzieniu za korzystanie z zakazanych substancji.

Metoda produkcji:

Składniki:
- Nordmarska starka;
- Bizonie mięso;
- Piekielniki;

Wykonanie: Pierwszym co należy uczynić jest uzyskanie odpowiedniej podstawy, czyli w tym wypadku mięsa. Bizony nie są zbyt żylaste, lecz przy wyborze celu na polowaniu tak czy inaczej należy zadbać, by nie zdecydować się na zbyt chude, ani grube, co zdecydowanie zakłócałoby walory smakowe. Śmiało można rzec, iż byłoby żylaste, tudzież tłuste w takich przypadkach. Najlepszym wyborem jest bizon o normalnych wymiarach. Po upolowaniu należy wyciąć mięso z klatki piersiowej i pociąć na niewielkie kawałki, tak by w spokoju móc do garnka wrzucić i zagotować. Czas tego przygotowania powinien zająć około godziny i przebiec bezproblemowo. Kolejnym krokiem jest wrzucenie mięsiwa na patelnię i solidnym przypieczeniu, po tym etapie minimalizuje się porcję do wybranego przez siebie rozmiaru i ten fragment potrawy jest gotowy do czekania na polewkę. Jeśli zaś chodzi o nią, to zwyczajnie trzeba doprowadzić trunek do wrzenia, dbając o to, by zbyt wiele nie zdążyło wyparować. Wtedy można wrzucić do środka grzyby. Piekielniki powinny być obrane starannie ze skórki, by w żaden sposób poważnie nie uszkodzić układu pokarmowego spożywającego oraz pocięte w plastry. Całość gotować jeszcze przez kilka minut, aż do nabrania jednakowej barwy, a następnie zalać tymże mięsiwo.
W celu edycji walorów smakowych do grzybów można dorzucić cebulę czy insze warzywa, które uznaje się za odpowiednie do tego celu. I Nordmarski gułag gotowy.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Jak przejść przez portal bez odwiedzania gospody? April Pomoc 13 12-08-12 23:55
Przepisy kulinarne Whitefire'a aka MOiW Whitefire FanFick 2 29-05-11 14:10
Przepisy na wszystko Smutas ArcaniA: Gothic 4 0 22-10-10 13:40
gdzie przepisy? 0tik Pomoc 6 23-03-09 17:11


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.