Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Hyde Park > Gry
Przeładuj stronę TES V: SKYRIM

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 31-03-11, 08:31   #25
Kel'Thuzad
Ten kulturalny.
 
Kel'Thuzad awatar
 
Zarejestrowany: luty 2006
Skąd: Gentlemen's Table
Posty: 1 242
Domyślnie

Synu Varantu wielce szanowany i przeze mnie poważany! Witam!

I proszę wybaczyć mą poufałość i bezczelność niesłychaną, za którą przepraszam już teraz, jednakże muszę Pana wypowiedź poprawić! Otóż, nie uważam gry Oblivion nazwanej za najgorszą spod jakiegokolwiek skrzydła Bethesda, co powinno Pana - jak myślę - pocieszyć i rad jestem, mogąc poprawić samopoczucie szanownego waćpana. Otóż, by sprawę jasno postawić, nie pozostawiając miejsca na - a jakże by inaczej mogło być - niejasności, grę Oblivion zwaną uważam za najgorszą grę wydaną w ogóle.

Poruszony też dogłębnie muszę uniżenie podziękować za Pańską wielką troskę niezmąconą nad moim portfelem - jednakże, przepraszam, że z kolei muszę Pana zasmucić, moje powinności naukowe w aspekcie odkrycia, czy studio sławne w świecie szerokim zawstydzi samo siebie takim, jakim było przed paru laty. Ośmielam się myśleć jednakowoż, że wydatek ten nie nadwyręży mego stanu fizycznego posiadania. Więc - jeszcze raz dziękuję!

Odnośnie aspektu przemyśleń na temat level scaling zwanego, szanownych Państwa, zapragnąłem także i tym się podzielić, jeśli wolno. Otóż, gdybym oczekiwał produkcji dobrej co najmniej, nie spodziewałbym się bynajmniej tego rozwiązania tak rozwiązanego, jakim w Morrowind przeznanym świetnie przez wszystkich ono było rozwiązane. Jednakowoż, w sytuacji rzeczywistości zaznanej i dotychczas poznanej, z zaskoczeniem przemiłym powitałbym i takie oto rozwiązanie.

I pozdrawiam wielce, wszystkich szanownych przedmówców.
__________________
"Nie można odebrać prawa do decydowania o losie narodu zgodnie z przysługującymi prawami tylko dlatego, że ktoś jest od nas głupszy."
Szanowny Pan Tues Asinus, teoretyk ustroju demokratycznego.
RPG
Kel'Thuzad jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-03-11, 13:58   #26
Satos
 
Posty: n/a
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kel'Thuzad Zobacz post
grę Oblivion zwaną uważam za najgorszą grę wydaną w ogóle.
Powiem Ci szczerze że mi np. Avatar się bardzo nie podobał, ale ten film był na wyróżniający się że głupotą jest go nazywać "najgorszym", możesz się nie zgodzić ale tak jest z samym Oblivionem, który zdobył więcej nagród niż sam Morrowind. Poza tym opinię trzeba umieć uzasadnić..
RPG
 
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-03-11, 14:10   #27
xeroloth
 
 
xeroloth awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2009
Skąd: Necropolis
Posty: 600
Wyślij wiadomość przez AIM do xeroloth
Domyślnie

Kel uważa, że jeśli zastosuje kilka(naście) powtarzających się i zapętlających ze sobą zwrotów znaczących dosłownie to samo, to ktoś odbierze go za inteligenta. Tak już bywa.

Co do level scallingu też mi się on nie widzi, w Morrowindzie grając jakiś czas mogliśmy poczuć, że jesteśmy tym wybranym, byle jaszczurka nam zrobić mogła niewiele. Zobaczymy jak to będzie.
__________________

*
Najlepszy Gladiator ŚP *
Najlepszy Sędzia Gladiatorów ŚP * Mistrz Gladiatorów ŚP *
* Kowal Podziemia *
RPG
xeroloth jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-03-11, 20:54   #28
Kel'Thuzad
Ten kulturalny.
 
Kel'Thuzad awatar
 
Zarejestrowany: luty 2006
Skąd: Gentlemen's Table
Posty: 1 242
Domyślnie

Witam ponownie szanowne towarzystwo!

Pomijając wypowiedź przedmówcy, którego jednak szanują niesamowicie za ogładę i niewątpliwą kulturę osobistą, przejdę od razu do polemiki z wypowiedzią, która zawierała jakąś treść, chociaż przejawia się ona dopiero w drugiej części zdania, gdyż tej pierwszej moje ograniczone zdolności poznawcze nie zdołały okiełznać.

Otóż, mój drogi przyjacielu, Panie Satosie!
Przepraszam, że ośmielam się wprowadzać jakikolwiek pluralizm światopoglądowy do waszmościa bez wątpienia bogatego i głębokiego światopoglądu, jednakże muszę oponować przeciwko wysuniętemu zarzutowi, jakoby miernoty - że tak to kolokwialnie ujmę, przepraszam za obniżenie poziomu dyskusji tej z góry - owej gry przesławnej nie można by uzasadnić. Nie chcę Pana obrażać, lecz jest ich nawet więcej od tych, które mogłyby stanowić o jakimkolwiek poziomie tej produkcji powyżej linii, którą dla potrzeby dyskusji nazwę "przeciętnością", tworząc lekką konstrukcję myślową, łatwą do wyobrażenia. Przeciwny argument o zdobytych nagrodach zbywam jako nic nie znaczący, gdyż merytoryczny on z całą pewnością nie jest, gdyż analogicznie w dyskusji o wojskowości mógłbym się powołać na całe gabloty odznaczeń, przy uzasadnianiu wielkości autentycznej pana Soprunienko. Nie zapominając o fakcie powszechnie znanym, że na oficjalnym forum studia posty zawierające jakąkolwiek merytoryczną krytykę są usuwane i nie jest to żadną tajemnicą.
Ale, żeby nie przeciągać niepotrzebnie! Żeby wprowadzić pewne pozory przejrzystości mych wypowiedzi:

1) Fabuła.
Wypowiedzieć się jest koniecznym, gdyż powszechnym jest uznanie historii opowiedzianej za coś więcej niż bardzo kiepską powiastkę napisaną w przerwie na kawę pozbawioną jakiejkolwiek konsekwencji w miarę rozwoju wątków.
Pomijając już niezbywalny fakt, że zamierzony rozmach, będący ambicją wielką tej gry zapowiadaną, wyszedł - niestety - bokiem przy absurdalnej wręcz skali produkcji, gdzie podczas - w zamierzeniach - epickiej bitwy pod Brumą uczestniczy kilkanaście postaci niezależnych versus parę fal adwersarzy w liczbie kilku. Trudno poważnie potraktować takie sceny, gdyż rujnowałyby one jakiekolwiek pozytywne wrażenia, gdyby one miały miejsce do tego momentu postępu rozgrywki; oraz na samym koncepcie wyjściowym, będącym, że tak się wyrażę, oklepanym przez dziesięciolecia motywem godnym pierwszego Diablo.
Skupię się jednakowoż na wspomnianych wyżej niekonsekwencjach i braków logicznych (wychodzę z założenia, że do gry podchodzą ludzie co najmniej średnio inteligentni):
Na początku gry, zawodowy żołnierz bez mrugnięcia okiem oddaje w opiekę Amulet oprychowi z więzienia, który za nimi szedł i podczas tej wędrówki notorycznie byli napadani przez zabójców, natychmiast gdy po walce przybiega do pomieszczenia, gdzie stoję z bronią w dłoni nad truchłem cesarza.
Ten też oto żołnierz elitarnej jednostki wysyła nas w pojedynkę szlakiem, z którego przed chwilą skorzystali skrytobójcy, w dodatku mając klucz do tej konkretnej klapy kanałów, już bez wspominania łaskawie o tym, że w rzeczonym przejściu może jeszcze być armia akolitów Mitycznego Świtu, dybiących na rzeczony Amulet.
Przy braku poświadczenia z lore o jakichkolwiek nadprzyrodzonych zdolnościach rodziny panującej, ci też strażnicy wierzą słowo w słowo staremu człowiekowi doświadczającemu różnych wizji i - powiedzmy to sobie wprost, moi mili Panowie! - bredzącemu bez ładu i składu do obszarpanego więźnia w łachmanach, o którym nikt nic nie wie - nawet czemu znalazł się w owej celi najlepiej strzeżonego więzienia na kontynencie.
Grupa strażników, pod wodzą tego samego oprycha z więzienia, który przed chwilą w pojedynkę zamknął bramę Otchłani, z której pomioty zniszczyły całe miasto, odbija wkrótce po tym owe miasto, odnosząc minimalne straty w walce z demonami, tymi samymi, które również w chwile wcześniej wymordowały większość mieszkańców miasta i jego strażników.
Ten sam opryszek z więzienia o nieznanej przeszłości bez żadnych trudności nie dość, że zostaje wpuszczony do tajnej Twierdzy elitarnej jednostki przybocznej Cesarza, zostaje jednomyślnie jej jednym z ważniejszych członków, bez cienia wątpliwości wszystkich, że mógłby być agentem od samego początku. Nie dodawajmy, że umiejętności owego oprycha nie mają dla elity Cesarstwa żadnego znaczenia, gdyż nawet jeśli byśmy byli zniekształconymi karłami, nie potrafiącymi unieść miecza lub zrobić cokolwiek innego z magią, jak wydestylować wino za pomocą kiepskich narzędzi alchemicznych, zostajemy członkami od razu z pełnym dostępem do wszelkich tajemnic największego imperium w historii Tamriel.
Pewien kanclerz (czyżby to był Ocato przeszanowany przez mieszkańców, o ile dobrze pamiętam) odmawia bez wyraźniejszych powodów pomocy prawowitemu dziedzicowi, który rozpaczliwie jej potrzebuje w celu ocalenia Cesarstwa.

2) Lore.
Krótko i na temat, jeśli Państwo pozwolą, bym ich nie zamęczał.
Otóż, studio nonszalancko zignorowało niesłychanie bogate pokłady informacji, które odziedziczyło po dwóch poprzednich grach serii i mnóstwa tekstów pisanych przez ludzi powiązanych ze stworzeniem tegoż uniwersum, które to prowincję Cyrrodil uformowały zawczasu w piękną wizję, tworząc na poczekaniu niesamowicie nieprzekonywującą wizję, czerpiącą masami - jeśli chodzi o zwizualizowanie, z niesamowicie popularnej wówczas wizji Śródziemia autorstwa pana Jacksona. Nie muszę chyba wskazywać oczywistych inspiracji widocznych w grze.
Nie wspominając, że nie naruszono tylko owej gotowego niemal modelu prowincji, lecz przy okazji - o nieszczęście - poruszono w podstawach same fundamenty całego uniwersum, m. in. likwidując jakiekolwiek niuanse rasowe, gildyjne, gospodarcze, polityczne, personalne (na przykład podam, np. gildię magów i nekromantów, na czele z niesamowicie sponiewieranych Królem Robaków Mannimarco), religijne.
Na koniec wątku wspomnę o systemie radiant AI, które miało znacznie dodać wiarygodności postaciom niezależnym i tłu naszych poczynań. Jak to wygląda w praktyce, każdy wie. Jego działania nie widać podczas zwykłej gry, zaś jego namiastkę daje tylko parę zadań pobocznych, które są nie dość, że krótkie, to oskryptowane nieprzystojnie (na przykład jedno z zadań Mrocznego Bractwa). Skalę oszustwa i zupełnego braku zaangażowania w ten aspekt gry ukazuje ten oto materiał filmowy, będący przedpremierową promocją:
http://www.youtube.com/watch?v=0RGoQ...eature=related
(zabawnym może się wydawać fakt autentycznego, dunmerowego lektora w tej prezentacji, którego zabrakło w finalnym produkcie; oraz paru innych fajnych bonusów do rozgrywki, których nigdy nie było, nie zapominając, że obraz się rysujący jest bardzo porządny i obiecujący dla kogoś, kto nie miał przyjemności niewątpliwej zapoznania się z grą)

Co też przy założeniach stojących za daną produkcją, która aspiruje do szerokiego co prawda miana cRPG, czyli gry, która koncentruje się na jak największej wiarygodności lore oraz zasadach choices & consequences, stawia Oblivion w bardzo - żeby nie było wątpliwości moi drodzy! - bardzo złym świetle produkcji, która jest wykonana bez żadnego zaangażowania ekipy producenta, a jeśli ono wystąpiło - świadczy to jedynie o jej ułomności.

3) Zmniejszenie złożoności rozgrywki.
Cóż, krótko, moi drodzy przyjaciele! Z rozwoju postaci nie ma żadnego pożytku, korzyści, ani nic do tego nie przymusza.
Raz, że level scaling w najgorszym możliwym wykonaniu powoduje, że rosnących umiejętności i wyższego poziomu doświadczenia po prostu nie widać, nie czuć, to tylko zmiany na papierze, gdyż komputer tak ustawia przeciwników i nagrody, by zawsze były, że użyję powszechnego określenia - "podpasowane" pod naszą postać, czyli, ni mniej ni więcej, na zabicie przeciwników potrzebujemy tyle samo czasu, przy wyekwipowaniu najlepszego dostępnego ekwipunku, jak na początku rozgrywki ubrani w przysłowiowe łachmany dzierżąc kiepski oręż w ręku, którym postać ledwo co potrafi się posługiwać. Jakikolwiek sens rozwoju został zatracony. Do tego dochodzą zupełnie absurdalne sytuacje, górujące nawet nad tymi znanymi z Morrowind (gdy na polu atakowała nas Golden Saint) - otóż zostajemy napadani przez ubranych w pełne zestawy elitarnych, rzadkich zbroi (szklanych, ebonowych czy nawet daedrycznych) włóczęgów, żądających od nas 100 sztuk złota, nie wiedząc, że za sprzedaż swojego ekwipunku mogliby się urządzić do starości i zapewnić jeszcze bardzo ekskluzywny start swoim dzieciom.
Dwa, brak jakichkolwiek wymagań rozwojowych od naszej postaci. Zwięźle rzecz ujmując: grając tępym jak pień orkiem biegającym w portkach, bez jakiejkolwiek zdolności magicznej jestem w stanie zostać Arcymagiem Gildii Magów, najbardziej prestiżowej organizacji w Cesarskim Mieście.
Trzy, że warstwa techniczna rozwoju postaci została haniebnie wręcz ograniczona - w dodatku bez podania wyraźniejszej przyczyny. Już pomijając, że niektóre - skrajnie od siebie różne umiejętności, jak walka sztyletem i dwuręcznym mieczem, czy buławy i topory zostały ujednolicone, pozbawiono jednakże gry wielkiej ilości contentu, przeciw któremu nie widać żadnych zarzutów, by nie mógł się on pojawić! Na przykład podam chociażby: kusze, broń drzewcową, zaklęcia (lewitacja).
Cztery, dlatego, że umiejętności jak otwieranie zamków i retoryka zostały rozwiązane skandalicznie źle. O ile pierwsza minigra jest w założeniach nawet nie najgorsza, to już jej poziom trudności oraz fakt możliwości zdobycia niezniszczalnego wytrycha w bardzo prosty i szybki sposób przekreśla jakiekolwiek podstawy usprawiedliwiające istnienie rzeczonego rozwiązania. Druga natomiast umiejętność stoi na wojennej ścieżce z elementarnymi zasadami logiki, gdyż nie dość, że jest czystą loterią, to możemy przekonać do siebie swoich rozmówców niesamowicie innowacyjnymi metodami, jak wykonując kolejno: groźbę, żart i obrazę ich, co przyjmą z otwartymi ramionami i nieskrywaną sympatią co do naszych intencji.
Pięć. Otóż bez problemu możemy należeć jednocześnie do wszystkich organizacji, bez żadnych konsekwencji. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, co przedstawiłem powyżej, jak i o wiele mniejszą ich liczbę oraz fakt, że zdają się funkcjonować w zupełnie równoległych światach - gdzie tutaj do chociażby do tak prostego wyboru jak Rody lub organizacje przestępcze w grze Morrowind? Gdzie też wampirze klany, które dawały jakiekolwiek powody, by przeprowadzić transformację naszej postaci?
Sześć wreszcie: drastyczne zmniejszenie nie ilości możliwych przedmiotów do ekwipunku zebrania, nie tylko poprzez brak niektórych umiejętności, to przez, m. in. zmniejszenie złożoności zestawów zbroi.

4) Grafika.
Oczywiście, zapowiedzi, prerenderowane zrzuty ekranu, zastosowane technologie stwarzały spore nadzieje na grę zaiste długowieczną pod względem wyglądu.
Jednakże i tutaj studio pokazało albo swój brak chęci, albo totalny brak jakichkolwiek zdolności, gdyż technologie zostały wykorzystane albo źle, albo niezręcznie, że przyprawiły więcej złego, niż dobrego. Po kolei jednakże, o ile mogę.
Raz, że w materiałach przedpremierowych zostaliśmy przez studio to przesławne najzwyczajniej w świecie oszukani w paru bardzo ważnych kwestiach. A dwoje najważniejszych: dynamiczne cienie i szumnie zapowiadany bump mapping. Tych pierwszych w ogóle w grze nie uświadczyliśmy (o ile się nie mylę, pierwsze, fanowskie - podkreślam! - patche, je dodające ukazały się dopiero w roku 2010), zaś drugą technologię - owszem - podziwiać mogliśmy, jednak... Tylko w początkowej celi więziennej, w której zaczynaliśmy grę.
Dwa, że technologia speed tree, nie przeczę, bardzo dobra i obiecująca, w połączeniu jednakże z bardzo źle randomowo wygenerowanym terenem interioru prowincji poskutkował niesłychanie monotonnym krajobrazem, w którym bez trudu można dostrzec jego sztuczne, mechaniczne wygenerowanie rzeczone.
Trzy, czyli modele postaci. Narzędzie do modyfikacji twarzy jest strasznie nieporęczne, posiadające masę suwaków albo pomnożonych (dwa suwaki potrafią czynić to samo), albo zablokowanych, w którym naprawdę ciężko stworzyć cokolwiek wartościowego. Za tym idą bardzo brzydko wykonane twarze postaci niezależnych, które albo atakują klonami bliskich sobie postaci, lub też skutkami nieudanych eksperymentów nekromanckich. Trzeba też dodać, że same modele wszystkich ras są jednakowe - nawet tych ras zwierzęcych! przy których dodane później kiepsko animowane ogony stwarzają bardzo negatywne wrażenie.
Kończąc wątek, powiem o animacjach postaci. Jest ich bardzo niewiele, co może dziwić, gdy spojrzy się na budżet stojący za produkcją ową. Dziwi jeszcze bardziej, że po tylu latach nie dodano animacji chodu po skosie, co już przy tej randze produkcji i stojącej za nią silnika i technologii zakrawa na żart w złym guście.
Po cztery wreszcie: zupełnie nietrafiony, wątpliwy pod względem estetycznym i twórczym design. Jak już wspomniałem, nie dość, że olano świetne i gotowe wręcz temu lore, to ogromna większość elementów świata przedstawionego bezwstydnie pachnie jacksonowską wizją filmowego Śródziemia.

5) Interfejs.
Krok wstecz od czasów niesamowicie zwięzłego, który umilał nam życie w Morrowind. I nie, nie pomnę tutaj moi drodzy, o żadnej "konsolowości" (?), gdyż Morrowind wydany został i na konsolę Xbox, co nie przeszkodziło wersji na komputery osobiste posiadać jeden z lepszych interfejsów w historii rozgrywek pogranicza gier sandbox, rougelike czy też action-adventure.
Zamiast tego zostaliśmy obdarowani nieintuicyjnym, źle rozplanowanym, nieprzemyślanym (wielkość ikonek i czcionki, drodzy moi panowie!) systemem z dziesiątką zakładek, przez które trzeba się przebijać za każdym razem, gdy chce się cokolwiek zobaczyć. I niech nikt - proszę uniżenie o wybaczenie mej bezczelności - nie twierdzi, że jest inaczej!

6) Walka.
Tak, za pierwszym razem wydała mi się dużym plusem produkcji. Jednakże szybko zrewidowałem swój pogląd na to, gdy zorientowałem się, że dobrze działa jedynie podczas walki mieczem i tarczą. Bronie dwuręczne stały się bezużyteczne, nie tylko z tego względu, że szybciej można zabijać bronią jednoręczną, lecz także odpowiada za nie skill odnoszący się również do broni jednoręcznych. Wybór jest prosty, gdyż nic nie przemawia za tym, by miast świetnych obrażeń z broni jednoręcznej i wręcz boskiej ochrony tarczą wziąć dwuręczny miecz z lekko większą ilością obrażeń i możliwością powalenia przeciwnika.
Jedyną rzecz pozytywną, którą dostrzegłem jest dodany użytek z magii podczas dzierżenia oręża złowrogiego. Jednakże to chyba za mało, żeby uznać ogół tego aspektu rozrywki za dobrze rozwiązany. Gdy tworzy się zręcznościowy charakter walki, trzeba to wykonać konsekwentnie, wiedząc co chce się osiągnąć.

7) Udźwiękowienie.
Pomijając fakt podłoża muzycznego, które jest wyłącznie kwestią gustu, przejdę od razu do meritum zagadnienia, jeśli Państwo pozwolą. Dziękuję.
Otóż zatrudnienie dziesięciu (plus chyba trzech dla postaci pierwszoplanowych) lektorów na grę z takim budżetem i ilością kwestii mówionych, jest - cóż, żeby nie urazić zbytnio, spróbuję dokonać mocnego eufemizmu - parszywym postępkiem, żartem w bardzo złym guście i aktem najgorszego okazania odbiorcom produktu intymnej części ciała z tyłu ulokowanej. Tym większy to zarzut, gdy jednym z lektorów (a konkretniej - lektorek) jest osoba spowinowacona z jednym z producentów, której było to pierwszy angaż w życiu.
Żeby jeszcze spotęgować zarzut: często oskarżany o brak dialogów mówionych Morrowind, na ironię posiada tych lektorów... więcej. Tak, moi drodzy przyjaciele, do tych krótkich wypowiedzi postaci niezależnych i paru kwestii w dwóch krótkich przerywnikach filmowych zatrudniono więcej lektorów, niż do gry Oblivion, gdzie podkład głosowy występuje w całej grze.
W tym akapicie podam także niesamowite spłycenie treściowe dialogów, przy jednoczesnym ich skróceniu - wypowiedź dłuższa niż parę zdań pojawia się wyjątkowo rzadko.

Na zakończenie, dla przestrogi moich miłych towarzyszy polemiki, raczę przypomnieć jak to było z zapowiedziami gry Oblivion! Nie dość, że rysowały produkcję na grę co najmniej bardzo dobrą, obiecując masę rozwiązań (rozbudowane kontakty z postaciami niezależnymi, które obejrzeć można w podanym przeze mnie materiale filmowym, wręcz tycoonowe zarządzanie gildiami!), które się w ogóle w finalnym produkcie nie znalazły, proszę - powtarzam - przypomnieć sobie równoległe owiane sławą słynne wishlists, o które studio Bethesda postulowało, zbierało i... No i właśnie, moi drodzy, a historia miniona nauczycielką życia!

Tą oto przestrogą - nietypowo dla mnie i zapewne nieprzystojnie, czego jestem świadomy i proszę o przyjęcie moich przeprosin, kończę mą wypowiedź i zdrowia życzę! Dziękuję.
__________________
"Nie można odebrać prawa do decydowania o losie narodu zgodnie z przysługującymi prawami tylko dlatego, że ktoś jest od nas głupszy."
Szanowny Pan Tues Asinus, teoretyk ustroju demokratycznego.

Ostatnio edytowane przez Kel'Thuzad : 31-03-11 o 22:49.
RPG
Kel'Thuzad jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-03-11, 20:54   #29
Maniaks
Zębacz
 
Maniaks awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2006
Skąd: Znikąd!
Posty: 752
Domyślnie

Cytat:
Napisał xeroloth Zobacz post
Po 1, TES z polskim dubbingiem? STFU, fail itp
Cytat:
Napisał DarthBeowulf Zobacz post
Też tak sądzę. Polski dubbing w TES'ach zniszczył by cały klimat. Nie potrafię sobie wyobrazić tych wszystkich NPC'ów mówiących po Polsku .
Kwestia przyzwyczajenia.


Level scaling? Hmmm... Na pewno nie taki jak w Obku, ale w takim razie jak to rozwiązać? "Zablokują" niektóre postacie, istoty czy obszary? Wg. mnie trochę bez sensu. Może coś z czynnikiem losowym pokombinować i dobrze dobrać szanse, by nie było nudno?
Najlepiej jednak poczekać na jakieś bardziej konkretne informacje o tym i wtedy zobaczymy, czego można się spodziewać


Ps. Kel.. daruj sobie tę sztuczną elokwencję.
__________________
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
RPG
Maniaks jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-03-11, 23:37   #30
Satos
 
Posty: n/a
Domyślnie

Wybaczcie mały Offtop, ale Kel widzę cierpisz na brak zajęć albo lubisz pisać długie posty, których jakieś 90% treści nie ma niczego na celu.. no może poza zniechęceniem do czytania. Stąd nie rozpisze się równie wielce jak Ty bo nie mam ochoty, a w szczególności czasu.

Od początku można wywnioskować że bardzo dużo wiesz o tej grze, stąd mogę twierdzić, że albo miałeś przyjemność długo w nią grać, albo po prostu z jakiegoś powodu o niej poczytałeś. Być może tylko po to aby napisać tego magicznego posta dzięki, któremu będziesz mógł pokazać jaki wspaniały masz zasób słów, ile to potrafisz się dowiedzieć i dalej robić za tzw. trolla - dokładnie, wyróżnia Cię jedynie ta maska, którą na wszelaki sposób próbujesz udowodnić że taki właśnie jesteś. Niestety starsi forumowicze już Cię chyba rozgryźli..

Zacznijmy od Twojego parodiowego sposobu przedstawienia fabuły, który muszę Ci przyznać poruszył wszystkie absurdy, jednakże mogłeś się z niektórymi fragmentami bardziej postarać. Tutaj muszę Cię zasmucić, prawdopodobnie jesteś w stanie opisać w ten sposób większość gier.
Poza oczywiście tymi, które osadzone są w realiach, chociaż może i tutaj byś coś zdziałał. Bym zapomniał.. Takiemu dżentelmenowi jak Ty nie przystoi przekręcanie nazwy (twojej) "armii akolitów". Jeśli to celowy zabieg to wybacz.

Kolejne części to zjawisko, które opisuje xeroloth. Czyli przewaga wyrazów, które nic nie wnoszą do Twoich wypowiedzi, kolejne parodiowanie i dochodzimy do momentu Interfejsu. Moją pierwszą myślą, kiedy zacząłem grać w Obliviona było: - Wreszcie ktoś mi to wszystko posegregował.
Tutaj mogę Ci przyznać rację zakładek jest sporo, ale w końcu gra jest wtedy spauzowana więc mogło by to jedynie przeszkadzać komuś z ADHD i oczywiście Tobie i paru innym wyjątkom (najczęściej fanom Morrowinda).
Podsumowując tą część, Oblivion wydaje mi się bardzo przejrzysty.

Walka, tutaj w ogóle chyba małe Twoje niedopatrzenie. Umiejętność długie ostrza (mowa o Morrowind), odpowiada za bronie dwuręczne i jednoręczne. Ciekawostka: różnica pomiędzy długim jednoręcznym ostrzem a krótszym z wyglądu jest względnie niewielka. Wg. mnie podział obrażeń na sieczne, obuchowe jest jak najbardziej na miejscu. Przy okazji system walki z Obliviona jest jakoby powielany przez kolejne produkcje cRPG, osobiście chciałbym aby pojawił się w kolejnej części.

Moja ulubiona kategoria, udźwiękowienie. W tej wielkiej ilości godzin, słuchając wszelkiej muzyki, dźwięków i dialogów, nie zauważyłem nic irytującego. Nawet byłem pod wielkim wrażeniem. Taka mała anegdota teraz:
Cytat:
W tym akapicie podam także niesamowite spłycenie treściowe dialogów, przy jednoczesnym ich skróceniu - wypowiedź dłuższa niż parę zdań pojawia się wyjątkowo rzadko.
Może sam powinieneś spróbować żeby Twoje wypowiedzi, były nieco krótsze i zaprawdę konkretne, bo od tego "owijania w bawełnę" odechciewa się czytania. Spróbuj, a jeśli to coś zmieni to tylko i wyłącznie na lepsze.

Podsumowując te moje wypociny, których nie ma dużo, ale może będziesz coś w stanie się z tego nauczyć, po raz kolejny dodam, że nie ma gry bez wad, a wszystkie które wymieniłeś można nazwać takim czepianiem się na siłę (poza oczywiście nawiązaniem do lvl scallingu bo to klapa jest). Oblivion ma ich trochę, Morrowind też. Obie części zasilają grono najlepszych gier tego gatunku, a takim ostatecznym dowodem na to że Oblivion jest grą godną uwagi, jesteś Ty sam, bo nawet jeśli by to była gra najgorsza na świecie, to jakimś cudem przyciągnęła Twoją uwagę na tyle żeby o niej wypisywać i dyskutować.

Pozdrawiam

Ostatnio edytowane przez Satos : 31-03-11 o 23:40.
RPG
 
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 10:08   #31
Kel'Thuzad
Ten kulturalny.
 
Kel'Thuzad awatar
 
Zarejestrowany: luty 2006
Skąd: Gentlemen's Table
Posty: 1 242
Domyślnie

Dzień dobry szanownemu towarzystwu! Jak zdrowie? Pysznie? rad jestem!

Zaiste, panie Satosie!
Muszę skapitulować widząc tak treściwą kontrofensywę merytorycznych argumentów, że aż wszystkie w Pańskiej szanownej wypowiedzi się nie pomieściły!
Sromotnej porażki w argumentowaniu w mojej pozycji nie można by było osiągnąć, gdyby nie - nie można o nich zapomnieć - konsekwentne argumenty ad personam, które tworząc większość Pańskiej szalenie inteligentnej wypowiedzi (ah, moi drodzy, jak tak sromotnie mogłem dać się podpuścić próbując w ogóle wyartykułować swoje niewątpliwie gorsze, niczym nie poparte wręcz poglądy? Piętno tego będzie na mię ciążyć!), nie dały żadnych mi szans na jakąkolwiek obronę, gdyż samemu tak szlachetnej taktyki argumentacji nie zdołałem opanować - widać, nie nadaję się do tego, ergo stąd wniosek, że jakakolwiek ma wypowiedź nie może przedstawiać żadnej wartości, choćby najmniejszej.
Ale cóż, skoro już jestem na tak paskudnie wręcz przegranej pozycji zwyciężonego, na dobicie swej osoby niegodnej dyskusji z Panem Satosem, podziwianym przeze mnie - i zapewne nie tylko przeze mnie - postaram również odpowiedzieć na te niesamowicie bogatą kontrargumentację. Mam jedynie nadzieję, że szanowny Pan wybaczy brak ogłady.

Pomijając fabułę, w której zaiste nie mogę mieć wątpliwości, żem głupi był - aby dosadnie to ująć! - nie uważać tej przepięknej historii bez żadnych niedociągnięć czy błędów logicznych, za taką, jaka w rzeczywistości (Pana Satosa) ona jest. Podobnież z udźwiękowieniem, gdyż widocznie ilość lektorów na prawie tysiąc postaci niezależnych nie ma przełożenia na jakość oprawy - zaprawdę interesujące to spostrzeżenie, które po krótkiej chwili wahania przyjąłem jako trafne.

Interfejs w Morrowind był również posegregowany, niewątpliwie w lepszy sposób niż w swoim niesamowicie godnym następcy lepszym pod każdym niemal względem, w dodatku - wszystko mieściło się na jednym ekranie, z możliwością dowolnego ułożenia sobie owych okienek według uznania. I w tym aspekcie będę stał do upadłego - mój inteligentny przeciwniku! - gdyż nikt już nie wmówi mi, że pocięcie tego wszystkiego i umieszczenie w parunastu oddzielnych zakładkach, w których poprzez niedobraną czcionkę i wielkość ikon niewiele jest się w stanie zmieścić, nie jest regresem!

Odnośnie umiejętności długich ostrzy, zaiste, że długie miecze jednoręczne i dwuręczne są zgrupowane razem, co też było wadą gry Morrowind, jednakże w Oblivion element ten - przepraszam za uporczywe tkwienie w złym poglądzie - został jeszcze bardziej ograniczony, gdyż do tej grupy dołożony przeróżnej maści krótkie ostrza, jak pałasze czy sztylety, co - według mego błędnego światopoglądu - tworzy obraz dosyć absurdalny i nielogiczny!
To samo mówiąc o kwestii obuchów i toporów, gdyż każdy, kto przynajmniej odrobinę zna się na wojskowości, wie, że owa typy oręża nie łączy w zasadzie nic. Chyba, że właśnie na drodze stoi mi wiedza niewystarczająca do ogarnięcia prawdziwej natury tego faktu, zaprezentowanego chyba wyłącznie w grze Oblivion, który - wiadomo - nie dla plebejuszy był przeznaczony.

Na zakończenie, bardzo przepraszam za zajęcie Pańskiego czasu niesamowicie cennego, i jak widać wypełnionego po brzegi intelektualnymi zajęciami nie dla mej wiedzy przeznaczonymi - gdzie mi tam do nich! - które pozwoliły Panu dostrzec w tej grze jakąkolwiek wartość dla ludzi wymagających, którzy też - starodawnie i niemodnie straszliwie, teraz muszę to przyznać - pokładali w słowach i obietnicach ludzi jakąkolwiek wiarę, że dadzą chociaż jedną dziesiątą, tego co pokazywali i zapowiadali. Nieskromnie dodając, muszę przyznać, że również kiedyś chciałbym osiągnąć ten poziom, co Pan, Panie Satosie drogi!
Jeszcze raz przepraszam, nie tylko, za zajęcie czasu, lecz w ogóle za czelność wystąpienia z jakąkolwiek polemiką, która - jak każdy widzi - na nic się nie zdała, nie posiadając żadnej wartości.

Tą słuszną deklaracją kończąc, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć zdrowia prześwietnemu towarzystwu.
__________________
"Nie można odebrać prawa do decydowania o losie narodu zgodnie z przysługującymi prawami tylko dlatego, że ktoś jest od nas głupszy."
Szanowny Pan Tues Asinus, teoretyk ustroju demokratycznego.
RPG
Kel'Thuzad jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 10:45   #32
Satos
 
Posty: n/a
Domyślnie

Kel, nie stwierdziłem jasno, że fabuła jest spójna i logiczna, ale jak takich rzeczy doszukiwać się w grach fantasy ? Może tylko fani tej gry są w stanie tym się zadowolić.. albo po prostu powtarzające się z części na część motywy już nie wydają się tak oryginalne.

Cytat:
Na zakończenie, bardzo przepraszam za zajęcie Pańskiego czasu niesamowicie cennego, i jak widać wypełnionego po brzegi intelektualnymi zajęciami nie dla mej wiedzy przeznaczonymi - gdzie mi tam do nich!
Znowu mam dla Ciebie złą wiadomość, gdyby tak było nie odpisywał bym na Twojego posta. Mogę Cię jedynie pochwalić za to że powyższy post jest bardziej zrozumiały dla przeciętnego czytelnika i masz bardzo dobrze opanowaną ironię : ) Zachęcam Cię do dalszego udowadniania jaką to Oblivion jest złą grą, ale nie w tym temacie i nie czepiaj się faktów, które są na tyle błahe, żeby w ogóle o nich wspominać, jak to zrobiłeś np. skarżąc się na grafikę bo naprawdę mało kto na to zwraca uwagę, a w szczególności tego co było już popsute, lub brakowało w Morrowind.
RPG
 
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 12:17   #33
Calzedo
Potentat Stringów
 
Calzedo awatar
 
Zarejestrowany: sierpień 2008
Skąd: Żelazny Tron
Posty: 1 412
Domyślnie

Od jakiegoś czasu przyglądam się tej dyskusji a jako, że również grywałem, dorzucę kilka słów.

Cytat:
Napisał Kel'Thuzad Zobacz post
Pięć. Otóż bez problemu możemy należeć jednocześnie do wszystkich organizacji, bez żadnych konsekwencji. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, co przedstawiłem powyżej, jak i o wiele mniejszą ich liczbę oraz fakt, że zdają się funkcjonować w zupełnie równoległych światach - gdzie tutaj do chociażby do tak prostego wyboru jak Rody lub organizacje przestępcze w grze Morrowind? Gdzie też wampirze klany, które dawały jakiekolwiek powody, by przeprowadzić transformację naszej postaci?
Zgadzam się w tym z zupełności. Pierwszy raz jak grałem, przeszedłem najpierw główny wątek a dopiero później się bawiłem w dołączanie do różnych organizacji. I powiem szczerze, że niezbyt ładnie to wygląda jak wchodziłem do zakładki z frakcjami i byłem tam szefem zabójców, złodziei, wojowników, magów (miałem jeszcze dodatki, więc dochodził do tego czempion zakonu i szalony bóg, więc to już w ogóle mnie odrzuciło). Z tego co pamiętam, w Morrowind było tak, że przyłączenie się do jednego ugrupowania skutkowało spadkiem reputacji u drugiego co byłoby logiczne a dzięki temu można było dokładniej ukierunkować swoją postać (typowy złodziej, który jest szefem gildii złodziei albo typowy wojownik, który jest szefem gildii wojowników a nie typowy wojownik, który jest szefem gildii magów, zabójców, złodziei i włada wyspą nazywając siebie szalonym bogiem Sheogorathem ;x). Co do zacytowanej wypowiedzi i ostatniego pytania zadanego w niej - nadal są przecież wampiry, które mogą nas zmienić, jak chociażby... zapomniałem imienia, ale szef Mrocznego Bractwa, który pyta nam się czy chcemy posiąść jego dar w postaci wampiryzmu.
__________________
Mag Ognia - Stolica Królestwa Innosa

Zostawiając tu kawał życia.
RPG
Calzedo jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 12:30   #34
Satos
 
Posty: n/a
Domyślnie

Hmm no zrobienie jednych zadań, wpływało na drugie co ograniczało ale nadawało też jakiegoś sensu. Ogólnie to mamy ten system sławy, ale to działa tylko na przychylność npc i chyba na wstąpienie do gildii wojowników. Na obronę mogę dodać, że będąc w gildii zabójców (zaprzecza się żeby istniała) lub złodziei (czapka Grey Foxa) jesteśmy kompletnie anonimowi, a wszystkie zadania mamy wykonać niepostrzeżeni.
Może stąd taka decyzja twórców.
RPG
 
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 14:13   #35
syn VARANTU
Jaszczur
 
syn VARANTU awatar
 
Zarejestrowany: maj 2007
Skąd: Najdalsze krańce pustyni Varant (serio Małoplska)
Posty: 236
Domyślnie

Ciekawe, bo temat o SKYRIM ( skrymi ) a mowa jest o Morku lub Obliwinie .
Jeśli o meni tzw plecaka mowa to ja powiem tak idea posegregowania przedmiotów według kategorii bron czary itp. Zastosowywana w TES 4 nawet mi się spodobała
fakt, że zastawane tam ikony i trzcinka mogła, by być nieco bardziej ....dopieszczona a dzienni mógł być nie co, inaczej zrobiony ( tu się czepiam ..., tzn dziennika ) nie powiem jak dokładnie, ale mógłby być nieco, inaczej. I w podobnej formie w 5 mogło, by się pojawić rzecz jasna znacznie bardziej dopieszczone i usprawnione mechaniczne oraz graficznie, ale koncepcja ok. co do Przedziału PEGI to 18 było, by tu być może spodziewanie (Mor 12 Obli 16 Skrym 18??? ), chociaż sam fakt występowania krwi to mało aby wprowadzić takie coś i to, że się kogoś tam ubija . Jeśli idzie o organizacje i fakt, że w Oblivonie można należeć do większości z nich lub nawet wszystkich nie uważam za zły . ( mi się to akurat podobało ) Fabuła jak teraz na to spojrzałem i zatrzymałem swoje myśl robiąc krótka analize ( morwa O Oblivonie ) to faktycznie wprowadzenie jest faktyczne grubymi nićmi szyte , lecz pomysł fabularny jest całkiem spoko. Być może pocztek powinie wyglądać nieco, inaczej np w ten sposób Ze strażnicy widząc Nas ( więżnia ) w celi, w której jest tajne przejście, z którego skorzysta zaraz cesarz wydaja dyspozycje aby przenieść osadzonego do innej celi Następnie powina scenka, w której strażnicy po upewnieniu się ze dana cześć więzienia jest pusta wchodzą do cel z owym sekretnym przejściem tu następowały, by te ataki co był, tylko że my kierujemy w tym monecie strażnikiem, a nie więźniem X rasy Y, o którym mało wiadomo. W Pewnym momencie powinna być scena, w której Cesarz zostaje śmiertelnie ranny a my zabijamy ostatniego oponenta i w ostatnich słowach przekazuje swoją wole temu strażnikowi ( NPC, który w tym momencie jest przez nas sterowany ) aby wziął amulet wypuścił naszego więzną X i przekał mu misje dostarczenia przedmiotu w wskazane miejsce ujawniając(cesarz strażnikowi ), iż ten Konkretny więzień jest częścią Jego proroczych wizji objawionych mu w snach . Potem my jako już ta właściwa postać którą będziemy kierować zostaje zwolniona z więzienia dostając tajemniczą paczkę zawierająca list oraz amulet cesarza którą musimy dostarczyć do opactwa . Być może miej-więcej tak powinno wyglądać wprowadzenie .

Ostatnio edytowane przez syn VARANTU : 01-04-11 o 16:14. Powód: może CDN zobacze
RPG
syn VARANTU jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-04-11, 14:19   #36
xeroloth
 
 
xeroloth awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2009
Skąd: Necropolis
Posty: 600
Wyślij wiadomość przez AIM do xeroloth
Domyślnie

Przepraszam za spam, ale temat idzie nie w tym kierunku co trzeba. Od Obliviona macie inny, podklejony nawet temat. Chyba, że ta dyskusja miała wytknąć błędy, których twórcy powinni się pozbyć. Przejdźcie jednak lepiej do tematyki czysto Skyrimowej, bo nam moderatorzy temat zamkną ;p

Dziękuję

Nie zamkną nie zamkną ale fakt, odbiegliśmy od tematu, włącznie ze mną. Ale można oczywiście przedstawić swoje zdanie porównując Skyrim do Obka czy Morka, o. - [Calz]
__________________

*
Najlepszy Gladiator ŚP *
Najlepszy Sędzia Gladiatorów ŚP * Mistrz Gladiatorów ŚP *
* Kowal Podziemia *

Ostatnio edytowane przez Calzedo : 01-04-11 o 14:47.
RPG
xeroloth jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.