Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Art & Story Forum > WIP
Przeładuj stronę Chichot losu

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 03-02-17, 12:30   #37
Gorn i wielki
Krwiopijca
 
Zarejestrowany: luty 2017
Skąd: Z nowego obozu
Posty: 46
Domyślnie

Bardzo fajne. Tak jak użytkownik Spykers licze że dodasz coś czego niema w normalnej fabule gothica.
RPG
Gorn i wielki jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-02-17, 13:01   #38
Spykers
Artistic soul
 
Spykers awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2014
Skąd: In the mind's eye
Posty: 2 548
Domyślnie

Cytat:
Napisał eQues Zobacz post
Dziękuję za uwagi, błędy postaram się jak najszybciej poprawić, choć akurat z fragmentem o Riordianie się nie zgadzam, gdyż jest jest on jedną z wielu postaci, w dodatku epizodyczną do bólu, wiec, skoro całe opowiadanie jest pisane w czasie przeszłym, to i kwestia Maga Wody powinna zostać utrzymana w tej konwencji, ale to tylko moje zdanie...
Miałeś rację. Popełniłem wówczas błąd poprawiając Ci dobrze napisane zdanie. Ale moja poprawka też nie była zła, po prostu inaczej napisana. Bądź co bądź, wprowadziłem Cię w błąd. Przepraszam.

Pozostałych części nie czytałem, bo nie mam czasu, ale już po pierwszych tekstach jestem w stanie stwierdzić, że masz smykałkę do pisania opowiadań, więc powinieneś robić to jak najczęściej, ale jeśli Cię to nie kręci, to można tylko i wyłącznie pożałować opowiadań, które mogły powstań, a nie powstaną.

Liczę, że kiedyś napiszesz coś zupełnie swojego i wstawisz to tutaj, bo uniwersum Gothica imo się już przejadło.

Pozdrawiam.
__________________
At the end of the river the sundown beams
All the relics of a life long lived
Here, weary traveler rest your wand
Sleep the journey from your eyes
RPG
Spykers jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-02-17, 14:15   #39
eQues
 
 
eQues awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2012
Posty: 42
Domyślnie

W sprawie Riordiana podyskutowaliśmy sobie merytorycznie, więc przecież nic się nie stało, oba fragmenty były dobre.

Co do pisania, jestem po prostu drobnym leniem, a aktualnie na dodatek, drobnym leniem z kompletnym brakiem czasu. Jak kiedyś coś stworzę, to z pewnością wstawię to tutaj

Również pozdrawiam
RPG
eQues jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-02-17, 19:46   #40
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 052
Domyślnie

Wiesz, jak na pierwsze "pseudo-dzieło" to nieźle Ci wyszło. Jednak z tym "pseudo-dziełem" to bym się nie zgodził, ponieważ no trochę to jednak było ponad wymiar. Nawet Cię zareklamowałem w Sb A co do braku czasu: no szkoda jakbyś przestał pisać, bo na prawdę jesteś w stanie stworzyć coś dobrego.
Bóg z Tobą
Pozdrawiam
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-02-17, 21:42   #41
eQues
 
 
eQues awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2012
Posty: 42
Domyślnie

Dziękuję za miłe słowa
RPG
eQues jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 04-02-17, 14:31   #42
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 052
Domyślnie

Przeczytałem. Wszystko spoko i w porządku, ale jedno mnie martwi i kłuje w oczy i pewnie nie tylko mnie...

Cytat:
czołgi średniowiecza
No nie wiem, czy to wyrażenie jest zgodne z uniwersum... reszta jest w porządku i trzyma się kupy 10/10

Ostatnio edytowane przez Mika 123 : 24-02-17 o 08:43.
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 10-02-17, 20:51   #43
eQues
 
 
eQues awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2012
Posty: 42
Domyślnie

No, dobrnęliśmy do końca.
Epilog

Pod sklepieniem unosiła się niezliczona ilość niebieskich, magicznych kulek, oświetlających wielką halę, którą wykonano z niemałym przepychem. Było na co popatrzeć - ściany marmurowe, kolumny zdobne w pozłacane fasady, podłoga wyłożona gustownymi płytkami , mury udekorowane rzeźbami przedstawiającymi radośnie figlującą parę kochanków w różnych pozycjach i licznymi obrazami, najczęściej pejzażami. Wnętrze było w pełni wyposażone, i to nie byle jak, gdyż stojące tam meble zrobiono z desek z drewna różanego, rosnącego tylko w okolicy faktorii w Silden, co czyniło je towarem piekielnie drogim i pożądanym. Gdzieniegdzie porozstawiano pulpity, stoły alchemiczne i urządzenia do wykonywania magicznych run.
Sala posiadała tylko jedno, ogromne wyjście i, jak wszystkie pomieszczenia w tym budynku, nie miała drzwi - przeobrażała się w mały pokój, który z kolei wypadał na kręty korytarz, łączący różne poziomy budowli.
Komnata, choć średnio imponujących rozmiarów, bogactwem w ogóle nie ustępowała sąsiedniej auli. Podłogę okryto drogim, czerwonym dywanem, na którym wyhaftowano gryfa - stwora znajdującego się w godle Królestwa Myrtany. Jedną ze ścian całkowicie zasłaniał ogromny regał, po brzegi wypchany różnymi książkami i traktatami. Obok wyjścia znajdował się prostokątny, marmurowy kominek, w którym wesoło tańczyły płomienie, wystrzeliwując z trzaskiem ku górze. Po przeciwnej stronie paleniska stało skromne, aczkolwiek utrzymane w zadowalającej czystości łóżko. Obok niego znajdował się wygodny i przy tym dość duży, pomarańczowy fotel. Na środku pokoju postawiono długi, dębowy stół nakryty białym obrusem, któremu towarzyszył rząd bogato zdobionych, drewnianych krzeseł.
Budynek z całą pewnością należał do osoby wyjątkowej. I tak w istocie było. Mieszkał w nim mag i to też nie byle jaki - Xardas, bo tak się nazywał, był ostatnim, trzynastym czarodziejem posłanym przez króla do stworzenia Magicznej Bariery nad kolonią więzienną w Górniczej Dolinie Khorinis, a i nawet tam pełnił niezwykła rolę, gdyż osobiście nadzorował ten proces. Działo się to wszystko bardzo dawno, jeszcze przed podziałem na Krąg Ognia, mający za opiekuna Innosa - boga prawdy, dobroci i miłosierdzia oraz Krąg Wody wyznający Adanosa - boga mądrości, poznania i równowagi. Było jeszcze trzecie bóstwo, Beliar - bóg chaosu, wojny i ciemności, ale pod jego skrzydła trafiali tylko renegaci, osoby wykluczone z pozostałych ugrupowań, lecz wciąż posiadające zdolności magiczne.
Gdy Bariera osiągnęła niebotyczne rozmiary, więżąc w swoim wnętrzu własnych kreatorów, Xardas wybrał Krąg Ognia i poświęcił się zgłębianiu wiedzy o nekromancji, czarnej magii i istotach przeklętych. Jego badania najwyraźniej nie podobały się pozostałym magom, którzy czynili mu coraz większe wstręty. Chcąc zyskać trochę spokoju, czarodziej wyrzekł się swojego ugrupowania i udał się na wygnanie w samo centrum orkowego terytorium, gdzie wzniósł, przy pomocy przywoływanych demonicznych istot, pokaźnych rozmiarów wieżę, w której zamieszkał. Tak został nekromantą i w całości oddał się rozwijaniu swoich czarnoksięskich zainteresowań. Po upadku Bariery, przeniósł się na Khorinis, gdzie ponownie postawił swoje jakże imponujące lokum.
Xardas siedział w pomarańczowym fotelu, obserwując wesołe igraszki płomieni w palenisku. Był już stary, choć nie do końca dało się określić, ile miał lat. Miał podłużną, udekorowaną lekką bródką twarz, z zakrzywionym, haczykowatym nosem i niezwykłymi oczyma okolonymi szarymi, krzaczastymi brwiami. Dlaczego niezwykłymi? Dlatego, że były całkowicie pozbawione źrenic, a pomimo tego, mag zdawał się widzieć i to całkiem dobrze. Włosy, dość długie, a przy tym białe jak śnieg, nosił zaczesane do tyłu, co dodawało mu tylko powagi. Był raczej szczupły - czarna szata nekromanty zwisała z jego chudych kończyn niczym z wieszaka.
Udając się na wygnanie, nigdy nie wyrzekł się Innosa, w którego nadal gorliwie wierzył. Noszony przez niego ubiór nie był wcale znakiem przynależności do Beliara, niegrzecznego brata boga prawdy. W tym wypadku, była to konieczność określona obyczajem. W ten sposób okazywał po prostu, że jest renegatem.
Za plecami maga fruwał ogromny, potężny demon - książę chaosu, którego Xardas wezwał na swoją służbę. Istota ta, wysoka na ponad trzy metry, nie miała w ogóle nóg. U dołu zwisała mu bezwładnie pojedyncza kończyna, przypominająca krzywo obcięty fragment materiału. Był potężnie zbudowany w ramionach, pierś miał szeroką, a pokaźnych rozmiarów łapska zakończone były wielkimi dłońmi, uzbrojonymi w dziesięć, długich na ponad piętnaście cali, szponów. Poruszał się tylko przy pomocy skrzydeł, fruwając z zawrotną prędkością pomimo swoich pokaźnych gabarytów. Nie miał twarzy, z głowy wystawała mu tylko dźwięcznie kłapiąca szczęka i para malutkich, zielonych oczu. Demony były o tyle strasznymi przeciwnikami, że nie dało się ich zabić, można było je tylko wygnać. Wtedy cierpliwie oczekiwały na łonie Beliara, aż ktoś ponownie przyzwie je do tego wymiaru lub otworzą się wrota pomiędzy światami, umożliwiające im powrót na ziemię.
Sługa najwyraźniej otrzymał od swojego pana jakieś polecenie, ponieważ, za pomocą czerwonej farby, pieczołowicie kreślił pentagram na gustownych płytkach wielkiej hali. Pięcioramienna gwiazda była już gotowa, teraz zawzięcie walczył z okręgiem, pomrukując przy tym gniewnie, gdyż co chwila zbaczał z wcześniej upatrzonej linii, łamiąc tym samym symetrię figury. Gdyby umiał mówić, pewnie kląłby przy tym jak szewc, albo i jeszcze gorzej, choć nikt nigdy nie zbadał, czy można przeklinać bardziej od przysłowiowego rzemieślnika. Na szczęście, demony nie potrafiły wydawać z siebie żadnych artykułowanych dźwięków - wszak każdy pętak to wie, że te istoty nie wykształciły strun głosowych, porozumiewając się z otoczeniem za pomocą telepatii. Ich zdania po prostu wybrzmiewały w umyśle odbiorcy.
Obok krzątał się, świecąc bielą swoich kości i niemiłosiernie chrzęszcząc starymi stawami, całkiem pospolicie wyglądający szkielet. Było w nim jednak coś wyjątkowego - truposz żył, a czy ktoś kiedyś widział żywego kościotrupa? Nawet jeśli tak, to czy uznałby to za normalne? Nie sądzę.
Ożywieńczy sługa nosił wysokie na prawie półtora metra metalowe świeczniki. Ustawiał je w rogach pięcioramiennej gwiazdy narysowanej przez demona, wchodząc mu raz po raz swoimi nagimi piętami w czerwoną farbę, przez co burzył estetykę malowidła, co doprowadzało księcia chaosu do szału. Kilka razy przymierzał się już, aby dać mu za to w ucho, ale powstrzymywała go głęboko zakorzeniona przyzwoitość, która mówiła mu, że skoro pan nie kazał przypieprzyć szkieletowi, to ma tego nie robić. Gdyby pan kazał, to co innego. Wykonując jego polecenia, był gotów rozebrać Khorinis kamień po kamieniu, zabijając przy tym wszystkich, którzy usiłowaliby mu w tym przeszkodzić. Albo przynajmniej zginąłby próbując.
Mag poprawił się w fotelu, nadal patrząc na coraz śmielej poczynające sobie płomyki.
- Jeden człowiek... - podjął swoim przeraźliwym, ostrym, metalicznym głosem, kierując te słowa do niewiadomego odbiorcy - ... odmienił losy wielu setek...
Xardas wstał, wciąż trwając w głębokim zamyśleniu.
-... ale zapłacił za to wysoką cenę... - kontynuował.
Podszedł do regału, przelatując wzrokiem po zgromadzonych tytułach oraz imionach i nazwiskach ich twórców. W międzyczasie, dwoje przywołanych służących zakończyło przygotowania, ostatecznie nakreśliwszy pentagram i stawiając wysokie, metalowe świeczniki w rogach pięcioramiennej gwiazdy.
- Pokonał Śniącego i zniszczył Barierę... - rzekł, zbliżając się do dzieła swoich przywołańców - ... ale gdy innym więźniom udało się uciec, on pozostał, pogrzebany pod ziemią.
Mag stanął w rogu pentagramu, wykonał skomplikowany gest rękami, wykrzyczał formułę inkantacji. Z wysokich, metalowych świeczników natychmiast wystrzeliło pięć czerwonych wiązek światła. Promienie złączyły się nad centrum figury, otwierając w ten sposób w powietrzu coś na kształt czarnego portalu o nieregularnych kształtach.
- To ja wysłałem go do walki ze Śniącym... - mówił dalej obserwując, jak czerwone promienie z portalu łączą się z jego dłońmi. - To ja sprowadzę go teraz z powrotem!
Pentagram również zaświecił się na czerwono. W przejściu między wymiarami, powoli poczęła materializować się wychudzona sylwetka młodego człowieka.
- Jest słaby i wiele zapomniał... - ciągnął dalej widząc, jak jego zaklęcia dają efekt - ... ale żyje! - rzucił z całą mocą, co w połączeniu z zimna barwą jego głosu dało iście piorunujący efekt. - Powrócił!
Magiczne odrzwia zamknęły się, wyrzucając z siebie ciało wyraźnie osłabionego młodzieńca. Był wychudzony, ubrany tylko w podartą, wełnianą kamizelkę i znajdujące się w takim samym, nędznym stanie spodnie. Po brutalnym spotkaniu z podłogą, właśnie odzyskiwał przytomność. Po chwili wolno uniósł głowę, ukazując jeszcze chłopięcą twarz, ozdobioną wielkimi, piwnymi oczami, charakterystyczną bródką i włosami zebranymi w mały kucyk. Był to Bezimienny - wybraniec, który przeznaczony był do wielkich rzeczy. A z nim również jego przyjaciele.

Koniec

RPG
eQues jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 10-02-17, 22:17   #44
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 052
Domyślnie

Szkoda, że to już koniec... Jednak myślałem, że będzie to coś związanego z Gornem
9/10
Już wyjaśniam czemu: Pojawił się tu duży fabularny błąd. Jednak ten błąd był pewnie spowodowany błędem (kurde masło maślane) jednego z pracowników PB, który też wprowadził błąd (no kurde znowu, ale nie mogę znaleźć zamiennika) o TRZYNATYM MAGU. Chyba się każdy domyśla po tym słabym i niezbyt oryginalnym wstępie, że chodzi o podział na Kręgi Wody i Ognia. Nastąpiły one przed powstaniem Bariery i są na to dowody, np. historia i tradycja Klasztoru Magów Ognia. Polecam obejrzeć film od Dziejów Khorinis
Pozdrawiam
Mika 123
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 11-02-17, 17:39   #45
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 052
Domyślnie

https://www.youtube.com/watch?v=vnoVmUTamXM&t=4s

O tym filmiku mówiłem
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 11-02-17, 19:30   #46
eQues
 
 
eQues awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2012
Posty: 42
Domyślnie

Wiem, widziałem, ale nie jestem fanatykiem, pierwszej części nawet nie ukończyłem... I nie popełniłem żadnego błędu, oparłem się na informacjach z gry, a to, że sami twórcy popieprzyli uniwersum, to już nie moja wina

Pozdrawiam!
RPG
eQues jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 15-02-17, 22:30   #47
 Mika 123
Strażnik Miejski
 
Mika 123 awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2016
Skąd: Khorinis
Posty: 2 052
Domyślnie

Chyba sobie przeczytam wszystko od początku
RPG
Mika 123 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 29-09-17, 16:43   #48
Majonez_Majesa
Chrząszcz
 
Zarejestrowany: czerwiec 2017
Skąd: Warszawa
Posty: 11
Domyślnie

Przeczytałem całe i powiem, że nieźle piszesz . Oczywiście występowały małe błędy, ale nie raziły w oczy i nie przeszkadzały w czytaniu aż tak bardzo. Mam nadzieję, że jak wymyślisz coś jeszcze, wstawisz to tutaj .
RPG
Majonez_Majesa jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.