Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Dolne Miasto > Ulica Mistrzów
Przeładuj stronę Wielki Zielnik Roślin Wszelakich [pracownia] (rośliny)

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 01-09-17, 01:07   #133
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Kaktus podzadnik

Kaktus podzadnik


Niewielka roślinka dochodząca rozmiarami do wielkości dziecięcej pięści. Występuje na wyspach oceanu południowego, gdzie jest dość popularną rośliną. W odróżnieniu od innych kaktusów potrafi rosnąć zarówno w suchym jak i wilgotnym środowisku. Z tym, że mając nieograniczony dostęp do wody (nawet tej w wilgotnym powietrzu) rośnie w niesamowitym tempie. Potrafi wyrosnąć z nasiona do normalnej wielkości już w kilka minut.

Wygląd
Dorosły osobnik, oprócz jasnozielonej kolczastej baryłkowatej łodygi posiada na czubku również pokryty niewielkimi kolcami czerwonawy kwiatostan. Rozsiewa się w ten sposób, że nasiona umieszczone w kwiatostanie przyczepiają się do każdego dotykającego go przedmiotu i w ten sposób potrafi przenosić się nawet na spore odległości. Jej kolce są nadzwyczaj twarde i ostre. Potrafią przebić nawet grubą warstwę garbowanej skóry. Należy nadmienić, że kolce podzadnika są bardzo trujące. Każdy, kto zostanie nimi ukłuty prawie natychmiast ma objawy jakie powodują toksyny tej rośliny. A są to: skrajna megalomania, poczucie wyższości i niebotyczny rozrost ego. Objawy ustępują dopiero po kilku dniach od zatrucia.

Zastosowanie
Nie stwierdzono aby ta roślina miała jakiekolwiek pożyteczne właściwości. Jest niejadalna i rolnicy traktują ją jak inne chwasty. Jedynym zastosowaniem kaktusa podzadnika jest wykorzystywanie go do robienia głupich dowcipów. Wystarczy podłożyć komuś pod zadek nasionko tej rośliny i poczekać kilka-kilkanaście minut aż zacznie szybko rosnąć. Niczego nie podejrzewająca ofiara dowcipu poczuje nagle jak wbijają jej się z tyłek ostre kolce i podrywa się z krzykiem, ku uciesze zgromadzonych kawalarzy. Stąd wzięła się potoczna nazwa tego gatunku kaktusa. Próby alchemików aby pozyskać z tych roślin sam jad nie dały efektów. Tylko żywe okazy mają zdolność do zatruwania.

Historia
Nie raz czy dwa razy wykorzystanie nasion tego kaktusa było przyczyną niejednego skandalu czy mordobicia. Przykładem może być wręcz nałogowe podkładanie jego nasion obecnemu gubernatorowi Archolos. Biedaczysko nie może spokojnie usiąść nie sprawdziwszy wcześniej czy ktoś nie podłożył mu nasionka podzadnika. Może dlatego wciąż chodzi taki skwaszony. Złośliwcy jednak plotkują że cechy charakteru Gubernatora, jakie przypisuje się zatruciu jadem podzadnika, są jednak w jego przypadku wrodzone. Jednak nikt nie podjął się jeszcze zbadania tego w wyczerpujący sposób.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-09-17, 16:44   #134
Hudof
Pan Cienia
 
Hudof awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2017
Posty: 610
Domyślnie

Plantowy potfur



Występowanie rośliny

Jest to roślina bardzo rzadka, trzeba mieć wiele szczęścia, albo i nieszczęścia aby ją spotkać, rośnie jedynie na bagnach i innych podmokłych terenach

Opis rośliny

Plantowy potfur mierzy przeważnie sążeń wysokości, maksymalnie potrafi osiągnąć wysokość dwóch sążni. Jest bardzo charakterystyczny, przypomina budową wielkiego robaka. W jej otoczeniu zawsze można spotkać małe latające czerwone chrabąszcze. Plantowy potfur ma silne właściwości halucynogenne, już sama słodka woń tej rośliny potrafi odurzyć. Większość ludzi wkłada jej istnienie między bajki, a ona co pewien czas wkłada żądnego wrażeń poszukiwacza lub przypadkowego wędrowca do wieka trumny. Traktuje się ją jak zabobon, i próbuje zaklinać jej istnienie, ponieważ sądzi się że ta roślina pochodzi od samego diabła. Wszystkie jej części są halucynogenne, należy zaznaczyć że od dawki efektywnej i śmiertelnej jest niewielka granica. Z tego powodu na jej poszukiwania wybierają się tylko głupcy i desperaci. Chodzą słuchy że Plantowy potfur, nie znosi pewnych jednostek, wtedy uprzednio wydając demoniczny szyderczy chichot, zabiera nieszczęśnika od razu do królestwa Beliara, uśmiercając go poprzez swój nienaturalny otwór gębowy. W miejscu w którym rośnie Plantowy potfur, czuć namacalną aurę zła i zgnilizny. Wszystkie istoty żywe omijają to miejsce szerokim łukiem, poza wspomnianymi czerwonymi chrabąszczami. Nikt nie wie dlaczego one spokojnie mogą przebywać w otoczeniu tej rośliny.

Historia rośliny

Pierwsze pogłoski o tej roślinie pojawiły się, po tym jak pewien miejski głupek, opowiedział o swoim odkryciu jednemu alchemikowi, ten uznał go za kompletnego wariata, choć ta historia nie dawała mu spokoju, zaczął miewać dziwne sny z tego powodu. Głupek opowiedział mu o roślinie większej od człowieka, na której siedzą czerwone chrabąszcze i powiedział że ta roślina powoduje niezwykle realistyczne omamy, w tym czasie nie można odróżnić fikcji od rzeczywistości. Kiedy alchemik upił się w karczmie zaczął odpowiadać tą samą historię, co pewien czas ktoś wyruszał na poszukiwania, i albo była to podróż w jedną stronę, albo wracał całkowicie odmieniony (na niekorzyść). Historia ta jest ciągle żywe, choć zna i wierzy w nią zaledwie garstka ludzi.


Działanie rośliny

Plantowy potfur, produkuje jedną z najsilniejszych substancji na całym kontynencie, substancja ta jest zarazem halucynogenem i trucizną. Efekty działania :

- Rozszerzone żrenice
- Zwiększona temperatura ciała
- Zaczerwienienie skóry
- Pobudzenie, które z czasem przechodzi w dezorientację, trudności z utrzymaniem równowagi, niepokój, a dalej w omamy wzrokowe i słuchowe
- Potworne projekcie wizualne przy zamkniętych i otwartych oczach
- Śmierć lub permanentne szaleństwo

Ostatnio edytowane przez Hudof : 06-09-17 o 11:46.
RPG
Hudof jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 07-09-17, 17:41   #135
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 460
Domyślnie

Nazwa: Exim

Opis: Kwiaty zazwyczaj są niezwykle urodziwe, aczkolwiek zdarzają się wyjątki potwierdzające tę regułę, lecz nie o nich tutaj mowa będzie. Eximy raczej nie mają w sobie nic szczególnego, ot zwyczajne polne rośliny, na których można przez krótką chwilę zawiesić wzrok, by następnie przenieść swe zainteresowanie na coś nieco bardziej fascynującego.
Różowy odcień płatków tychże kwiatów czyni z nich za to ciekawy materiał na prezent dla dam, w dodatku kosztujący jedynie kilka chwil z życia potrzebnych na zerwanie roślin. Co ciekawe niemożliwym jest spotkanie pojedyńczych egzemplarzy tego gatunku, zdaje się, iż rosną one po prostu w skupiskach, a samotne dość szybko poddają się, nie mogąc wygrać pojedynku o ziemię i wodę z bardziej odpornymi ziołami. Nie ma co się dziwić, bowiem Eximy są niezwykle delikatne i niezbyt ostrożny ruch jest w stanie zniszczyć ich piękno bezpowrotnie, toteż zaleca się stosowanie odpowiednich narzędzi przy ich zrywaniu, chociażby w postaci ostrego noża. Jakby tego było mało kwiaty te wykształciły niezbyt przyjemną metodę obrony przed roślinożercami, gdy zostaną nierozważnie wyrwane z korzeniami czy też brutalnie gniecione to wytwarzają substancje wydzielające nieprzyjemny odór rozkładających się zwłok, a nie jest to zbyt przyjemne dla istot korzystających z węchu.

Występowanie: W zasadzie to nie ma zbyt wiele do powiedzenia o miejscach, gdzie spotkać można te kwiaty, bowiem niczym chwasty rosną one niemal w każdym zakątku świata. Nie wymagają regularnego nawadniania czy troskliwego doglądania i są w stanie przetrwać w niemal każdych warunkach, toteż niekiedy problemem może okazać się nawet ich wyplenienie.
Przede wszystkim można ich szukać na łąkach i w lasach, kierując się tym, iż nie tolerują one drzew iglastych w swoim pobliżu, co znacznie zawęża pole poszukiwań, aczkolwiek nie jest to problematyczne... Osoba pozbawiona wzroku niemalże przypadkiem mogłaby w nie wejść, tak ich wiele.
Nawet zbiorniki wodne nie są dla nich niczym nienaturalnym, przy brzegach trzymają się w dość dobrym tonie, korzeniami wchodząc naprawdę głęboko, by woda ich nie zdołała wypłukać. O dziwo tam nie rosną tak gęsto jak na polanach, stąd wniosek iż nadmierne nawadnianie zbyt dobrze im nie służy, skutecznie ograniczając rozwój.
Mimo to i tak najgorszym dla nich miejscem, gdzie i tak można je spotkać, są zbocza gór. Wystarczy tam zaledwie skrawek ziemi, by przetrwały, co prawda karłowate i jakby wyblakłe, do tego zdecydowanie trzymające się na skraju życia, ale dalej prowadzące tę nędzną egzystencję, jaka została dana roślinom przez Bogów.

Właściwości: Zbyt wiele właściwości te rośliny nie mają, a już w ogóle brak pośród nich pozytywnych. Taki już niestety urok Eximów, iż zwyczajnie nie są one w stanie nikogo zadowolić swym nadmiernym istnieniem. Przede wszystkim ich szybki rozwój jest ważną właściwością, wystarczy zaledwie kilka dni, by swobodnie objęły w swe posiadanie nawet kilka akrów, ograniczając rozwój innych ziół i stopniowo je tępiąc, trzeba przyznać, iż bywa to przydatne, jeśli trzeba szybko zapełnić jakiś teren roślinnością, lecz mimo to najczęściej jest tylko przeszkodą, bowiem cholernie trudno jest się ich pozbyć.
Inną właściwością jest niezwykła siła zapachu ich soków, mogąca zwalić z nóg dorosłego chłopa, skutecznie pozbawiając go zmysłów, na szczęście nie tak łatwo jest wydobyć tę woń, jeśli zachowuje się odpowiednio i chwała za to Trójcy.

Zastosowanie: Trupi aromat można skutecznie wykorzystać do urozmaicenia dnia swojemu 'sonsiadowi', jak wiadomo Archolańczyków nic tak nie raduje, jak nieszczęście bliźniego, toteż jest to sposób na poprawę samopoczucia, podczas patrzenia jak ludziska męczą się ze smrodem, aczkolwiek jest to jedynie dla podłych ludzi, pozbawionych zasad moralnych, przydatne.
Co innego fakt, iż wysuszone rośliny idealnie nadają się na podpałkę do ogniska czy nawet do trwałego podtrzymywania ognia, zaś zapach, jaki podczas spalania wydzielają, skutecznie trzyma z daleka wszelkie potencjalnie niebezpieczne zwierzęta. Na szczęście nie jest wystarczająco mocny podczas uzyskiwania w taki sposób, by zaszkodzić człowiekowi, toteż można spać spokojnie.

Historia: Do miana karczemnej opowiastki przeszła historia o szczwanym grabarzu, co to za kołnierz nie wylewał. Ponoć miał żonkę z nielada temperamentem, która to waliła go po łbie, gdy tylko wódkę poczuła, a rękę to miała nad wyraz ciężką, toteż nasz bohater chodził poobijany i skwaszony, zaś wszyscy wokół się śmiali i z niego nabijali. Aż razu pewnego zdenerwował się ponad miarę wszelką i gdy żoneczka po raz kolejny mu limo przyprawiła padł jak długi na ziemię, bez ruchu. A trzeba wiedzieć, iż ten szczwany lis wcześniej zerwał kilka Eximów i właśnie wtedy je rozgniótł po kryjomu, dzięki czemu zaczął śmierdzieć niczym trup. Chciał mieć święty spokój, licząc, iż żoneczka na tyle się przestraszy, że będzie całowała go potem po stopach, gdy zakończy grę aktorską. Nie przewidział niestety, iż babsko było zaradne i nim zdołał się obejrzeć pokaźne siekierzysko ucięło mu łeb. Kobita poćwiartowała zwłoki i wyrzuciła po kryjomu w lesie, nie chcąc by ktoś dowiedział się, że waląc męża po łbie, życia go pozbawiła.
Niech mu ziemia lekką będzie, zaś przyznać trzeba, iż wreszcie uwolnił się od wrednej przedstawicielki płci pięknej.
Ponoć w miejscu, gdzie rozłożyły się jego zwłoki, gęsto rosną Eximy.

Ostatnio edytowane przez Ancoron : 07-09-17 o 18:31.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-10-17, 08:28   #136
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Jaja Trolla

Gwyr Trolar
Yzgik Trollik
Jaja Trolla



Jest to jeden z ciekawszych owoców, jakie możemy znaleźć na wyspach Oceanu Południowego. Orkowie nazywają go Gwyr Trolar, jaszczuroludzie Yzgik Trollik a ludzie Jaja Trolla. We wszystkich językach nazwa oznacza to samo, a to ze względu że owoce te przypominają swym wyglądem wspomniany organ. Innych związków tego owocu z trollami nie stwierdzono.

Opis rośliny
Owoce te rośną na drzewach, które osiągają do 50 kroków wysokości. Ich prosty pień może mieć nawet dwa łokcie szerokości i ma rdzawy kolor. Korona jest zazwyczaj niska, gęsta rozrastająca się, natomiast gałęzie są o kolorze szarawo-brązowym. Liście tych drzew są pierzaste, zimnozielone, o długości od połowy do półtora lokcia, złożone z 3 do 8 listków o kształcie lancetowatym lub owalnym. Po wyschnięciu liście zmieniają barwę na brązowo-czerwoną. Nasada listków w kształcie klina, wierzchołek tępy albo trochę zaokrąglony, czasami niemal ostry.
Kwiaty tego drzewa są zebrane w kwiatostany najczęściej rozgałęzione, prawie o takiej samej długości jak liście; pokryte puchem o żelazistej barwie. Poszczególne kwiaty małe, niepozorne, najczęściej zielonkawe.
Same owoce mają jajowaty kształt i dorastają do wielkości głowy dziecka. Mają cienką, skórzastą skórkę, pokrytą brodawkami, z których wyrastają miękkie różowe lub żółte włoski. Owoce są jadalne – mogą być w smaku kwaśne lub słodkie. Miąższ soczysty i barwy perłowobiałej otacza duże, ciemnobrązowe jądro, które nie nadaje się do spożycia.
Drzewo to rośnie na niedużych wysokościach w wilgotnych regionach tropikalnych o regularnych opadach deszczu. Drzewo rozwija się najlepiej w piaszczystej glinie bogatej w materię organiczną lub głębokim torfie, ponieważ potrzebuje odpowiedniego drenażu.

Zastosowanie
Niedojrzałe owoce Jaj Trolla są stosowane w celu złagodzenia biegunki i czerwonki. Okłady z liści lub korzeni drzewa na skroniach pomagają w złagodzeniu bólów głowy i gorączki. Wywar z kory jest stosowany do produkcji środków na pleśniawki. Niestety, owoców tych nie da się długo przechowywać po ich zerwaniu, mimo że są bardzo twarde. Gry zostanę zerwane z drzewa psują się w przeciągu dwóch dni. Dlatego Jaja Trolla są spożywane od razu po zerwaniu oderwaniu skórki, która łatwo od niego odchodzi. Obrane owoce są czasami duszone jako deser. Na Archolos, zwyczajem jest gotowanie obranych owoców, aby oddzielić miąższ od nasion. Po ochłodzeniu, skórkę odrzuca się, a nasiona ogrzewa się we wrzątku, aż zmiękną. Najczęściej łączy się je z dużą ilością mięsa i cukru, a następnie zamyka w słojach. Nasiona są wysoko cenione dzięki tłuszczom i olejom, które wykorzystywane są do produkcji mydła. Mogą być również palone i spożywane.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-11-17, 07:40   #137
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Psi kwitniak nosowy

Psi kwitniak nosowy


Niewielki kwiatek rosnący na łąkach wokół Dusen. Malutkie białe kwiatki wyrastają na krótkich łodyżkach pomiędzy źdźbłami trawy. Nie byłoby w tym kwiatku nic ciekawego, bo ani nie da się go jeść, ani też wykorzystać do żadnych alchemicznych preparatów. Jednak sposób jego rozsiewania uczynił tę roślinę sławną i wielu botaników spędziło mnóstwo czasu badając jego właściwości. Już nazwa jej nazwa wskazuje na nietypowy sposób rozmnażanie się tych kwiatów.
Okazało się, że co drugie pokolenie tej rośliny musi się ona rozwijać w błonie śluzowej wewnątrz psiego nosa. W nosach innych zwierząt nie rozwijają się. Niejeden właściciel myśliwskich psów przeklinał tę roślinę, zobaczywszy co uczyniła z jego pupilem.
Otóż pokolenie tej rośliny wyrastającego z ziemi produkuje w kwiatkach małe nasionka, które wąchający pies szukający tropu z łatwością wciągnie do nosa. Gdy nasionka osadzą się tam na błonie śluzowej, ukorzeniają się tam i zaczynają rosnąć. Gdy wyrosną na tyle, że wystają psu z nosa, produkują swoje małe nasionka, które powodują u psa kichanie i w ten sposób roślina rozsiewa się po łąkach. Niestety skutkiem ubocznym rośnięcia rośliny w psim nosie jest całkowite pozbawienie go węchu, co czyni myśliwskiego psa całkowicie bezużytecznym.
Stąd gildie myśliwskie płacą dzieciom okolicznych chłopów za zrywanie tych kwiatów, aby ustrzec swoje pieski przed powąchaniem tej rośliny. Na szczęście rośnie ona wyłącznie w okolicach Dusen i nie jest spotykana w innych rejonach wyspy.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-01-18, 10:32   #138
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 460
Domyślnie


Nazwa: Łzy Płaczki

Opis: Pięć ich jest, ni mniej, ni więcej - płatków korony. Zawsze idealne, przyciągające spojrzenie swą doskonałością, której sam widok jest w stanie samopoczucie człowiekowi poprawić. Błękit ich przychodzi na myśl spokojne morze letnim porankiem, niewzruszone nawet pojedyńczych uderzeniem wiatru - błogość, idylla. Pręciki promieni zaś skryte przed spojrzeniem, białe jak obłoki, komponujące pomiędzy płatkami, niemal niezauważalne na pierwszy rzut oka, co więcej pozbawione pylników. Sprawia to, iż są bezużyteczne, wyprane z zastosowań, pełniąc funkcję jedynie ozdobników - smutne.
Zalążnia i znamię są niemalże połączone, bowiem szyjka w zaniku nie zapewnia im należytego dystansu, nie wychylają się ponad płatki korony, trzymając nisko i zionąc czernią środka, przywodzącą na myśl pustkę i nicość.
Łodyga jest prężna, dumnie wychylająca kwiat spomiędzy okolicznej roślinności, drżąca na wietrze, lecz niepowstrzymana, pełniąca swą funkcję i zapewniająca roślinie życie, aż do chwili, gdy jakiś amator postanowi pobawić się w zielarza i odebrać jej żywot, którym obdarowana została przez matkę naturę. Standard.

Występowanie: Według dawno wypowiedzianych słów mędrca kwiat wschodzi przy pełni księżyca, na mogiłach tych, którzy odeszli przedwcześnie i roni łzy, opłakając tę stratę dla świata, cichym szelestem niosąc opowieść o tym, kim mogliby być, gdyby los okazał się dla nich łaskawszy. W praktyce zaś jest dokładnie tak samo, roślina kwitnie jedynie nocą, za dnia zwijając swoje płatki, szczelnie zamykając wraz z pierwszymi promieniami słońca. Więcej wiedzieć nie trzeba, bowiem szanse na znalezienie tegoż kwiatu graniczą z niemożliwością, jak widać nie każde życie jest warte Łez Płaczki i opowieści poniesionej z wiatrem, a w zasadzie zdecydowaną większość przez przyzwoitość należy zwyczajnie przemilczeć i nigdy do nich nie wracać. Tak jest po prostu lepiej.

Właściwości i zastosowanie: W każdej bajce jest ziarnko prawdy, a właściwości tej rośliny brzmią dokładnie jak opowieść dla małych dzieci. Pytanie brzmi: czy warto w nie wierzyć? Tego nie wie nikt.
Wywar z tej rośliny ponoć potrafi wyleczyć złamane serce, zatkać krwawiącą dziurę wynikłą przez stratę, lecz to jedynie objawy, nie tykając sedna problemu, jakim jest źródło bólu, po prostu na niego znieczulając. Beznamiętność często jest wybawieniem, nie tylko dla niewiast, których kochankowie odeszli przedwcześnie, także dla matek, którym zły los odebrał dzieci, a bez wywaru nie zdołałyby przetrwać tejże straty i zwyczajnie by skapitulowały, przegrały również własne życie. Historia zna już takie przypadki, nadzwyczaj liczne i zarazem tragiczne, tak jak całe życie.
Warto nadmienić, iż zbyt duża ilość, wystarczy więcej niż jedeń łyk, sprawi, iż utraci się wszelkie uczucia i emocje, już na zawsze pozostając pustą skorupą, pozbawioną jakiegokolwiek powodu do życia... zwyczajnie żałosną.

Historia: Zwała się Kasandra, była szczęśliwą matką i żoną. Meritum opowieści jest właśnie to, iż była. Syn i mąż zginęli na wojnie, walcząc z wrogiem, którego w żaden sposób nie dało się pokonać. W jedne chwili serce kobiety zostało rozerwane na miliony kawałków, cierpiała cały czas, kolory jej życia wyblakły. Stanęła na krawędzi, na rozstaju dróg i właśnie wtedy sięgnęła po wywar z Łez Płaczki. Bez chwili zwłoki przygotowała wywar i zaczerpnęła łyk, zaledwie jeden - aż jeden. Wszystkie problemy stały się dla niej snem, wspomnieniem, błachostką na którą natychmiast znalazła rozwiązanie. Przyniosło jej to tak wielką ulgę, że uśmiechnęła się szeroko i zapłakała z radości, wiedząc, iż ze złym losem nie wygra. Bez zwłoki podziękowała wszystkim, którzy wspierali ją w trudnych chwilach, promieniowała życiem, trzymała się twardo. Wielu dobrych ludzi odetchnęło z ulgą, widząc, iż przetrwała stratę. A wtedy się powiesiła, z uśmiechem na ustach i łzami w oczach - wyszła na spotkanie rodziny.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 10-05-18, 13:04   #139
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 460
Domyślnie


Nazwa: Łaka Łaka

Opis: Łaka Łaka jest pospolitym Archolańskim ziołem, które nie jest w stanie choćby przyciągnąć uwagi swoim wyglądem. Ot, klasyczny, polny przeciętniak, który rok w rok się pojawia i przechodzi niezauważony. Jedyne co przyciąga uwagę w tej roślinie są kwiaty wyrastające wokół łodygi, nadając Łace Łace wygląd kolby kukurydzy. Kolor płatków jest całkowicie zależny od nasilenia słońca i rodzaju gleby, na której ziele rośnie. Począwszy od barw podstawowych, a skończywszy na najbardziej ekstrawaganckich mutacjach. Jednakże to nie kolor jest najważniejszą cechą tych roślin. Ważniejszy jest nawet zapach przywodzący na myśl słodki aromat rozkładających się ciał, który mniej odporne osoby pozbawi przytomności i zwyczajnie nie przyciągnie w pobliże żadnych istot kierujących się węchem. Nawet pospolite krowy nie tkną tego zielska. Najbardziej warte uwagi jest natomiast to, iż do tych wiatów lgną motyle jak muchy do gówna, praktycznie okrywają polany z Łakami Łakami zwartą pokrywą swoich skrzydeł, co może być piękne dla niektórych.

Występowanie: Kwiaty te można ujrzeć na archolańskich polanach, gdzie w krótkim czasie skutecznie eliminują wszystkie pozostałe gatunki roślin i nieprzerwanie powiększają swoje terytoria, niczym chwasty. Dochodzi do tego, iż niekiedy trzeba aż wypalać łąki, by powstrzymać tę plagę flory.
Co bardziej uparte sztuki potrafią wyrosnąć spomiędzy kostek brukowych w miastach, zmuszając do zdecydowanej reakcji mającej na celu ich wytępienie. Paskudztwa jakich mało.

Właściwości: Ubite na miazgę płatki tej rośliny mogą być wykorzystywane jako maść lecząca dolegliwościtakie jak poparzenia słoneczne. W prosty sposób łagodzi ból i zmniejsza uszkodzenia naskórka, mogąc zapewnić ulgę i trochę spokoju w gorsze dni. Co więcej zmniejsza również opuchliznę wywoływaną przez ukąszenia insektów typu osy i szerszenie, a odpowiednio skondensowana dawka jest w stanie wyciągnąć jad nawet z rany po ugryzieniu przez jadowitego węża. Niestety by to osiągnąć, trzeba znieść smród rozkładających się zwłok, bardzo intensywny i aż kłujący w oczy.

Historia: O Łakach Łakach nie da się powiedzieć zbyt wiele, w praktyce niemal wyłącznie można streścić historię ich nazwy. Była to bowiem dosyć nietypowa opowieść. Mianowicie był ongiś seryjny morderca, który swoje kolejne ofiary zakopywał na łąkach, a mordował często i nieustannie, na koniec swej kariery mając już na swoim koncie około setki ofiar. Ponoć dusze tych biednych istot postanowiły dać o sobie znać i zaprezentowały swą obecność w rosnących na łące kwiatach, by wreszcie je odnaleziono i zapewniono należyty pochówek. Tak też się stało, mordercę w końcu złapano, a woń ściągnęła na łąkę stróżów prawa, którzy zrobili to, co trzeba.
Pytacie więc skąd i czemu Łaka Łaka? Pewnie myślicie, że to sprawiedliwośc po orkowemu? Nie tym razem! Po prostu pewien znany moczymorda puścił bełta, wydając z siebie taki dźwięk i w ten sposób uczcono jego pamięć.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 06-06-18, 08:36   #140
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 460
Domyślnie


Nazwa: Bomba Hextera

Opis: Matka natura czasami prezentuje nam twory niecodzienne, szokujące w swym obrazie, a niekiedy nawet zabójcze, dlatego należy podchodzić do nieznanych roślin z dystansem i ostrożnością, bowiem jest z nimi jak z pudełkiem czekoladek - nigdy nie wiesz, na co się trafi.
Bomba Hextera jest specyficzna w wyglądzie, bowiem wygląda jak wielkie jajo, otoczone siateczką pnączy, które to z niej wyrastają i drżą w najlżejszych podmuchach wiatru, delikatnie i słabe. A jednak są wystarczająco silne, by utrzymać zieloną masę w powietrzu i zadbać o jej stabilność. Śmiało można rzec, iż są twarde i diabelnie wytrzymałe, zdatne bezproblemowo przetrwać najgorszą wichurę.
Wielkość tego tworu jest nieograniczona, bez przerwy się rozwija: kula w środku pęcznieje i zwiększa swą objętość, a pnącza rozchodzą się na wszystkie strony świata, nierzadko przy okazji przetrzebiając inną roślinność. Co więcej potrafią nawet przebić stal w swym mozolnym rozwoju.

Występowanie: Bomby Hextera są bardzo wybredne pod względem istnienia i potrzebują w tym celu odpowiednich warunków. Przede wszystkim musi w danym rejonie być wysoka temperatura, a mimo to wilgotne powietrze. Warto nadmienić, iż nie chodzi o samo ciepło, a również o skąpanie w słonecznym blasku, który ma nadzwyczaj dobry wpływ na jakość Bomb Hextera, bowiem przy niedostatku są w stanie zwyczajnie wymrzeć. Nieodzowny jest również duży i nieprzerwany dostęp do wody w celu dalszego rozwoju. Im roślina jest większa, tym potrzebuje więcej cieczy do przetrwania, zaś gdy wyczerpie dostępne zasoby, zwyczajnie usycha, zmniejszając swoją objętość i zaczyna robić się krucha, a w efekcie rozpadać.
Takie potrzeby nie pozwalają na rozwój w większości zakątków świata i dobrze, lecz mimo to gdzieniegdzie są w stanie przetrwać. Między innymi na niektórych z wysp południowych, choć i tam nie wiedzie im się jakoś szczególnie dobrze.

Właściwości: Jak już zostało wspomniane, Bomby Hextera są niezwykle wytrzymałe, lecz przy tym diabelnie wrażliwe na dotyk, w tym stopniu, że wystarczy przerwać jedno pnącze, by u rośliny wywołać efekt obronny, a w tym przypadku jest on nad wyraz nieprzyjemny, tudzież przyjemny. W chwili uszkodzeń serce (jajo) rośliny zaczyna niekontrolowanie puchnąć, aż zaczyna pękać, a wtedy dochodzi do erupcji zależnej od rozmiaru narzędzia chaosu, lecz zawsze ze strefą śmierci współgrającą z zasięgiem pnączy. Wybuch jest spowodowany tym, iż kula pozostaje wypełniona niezwykłą mieszanką gazów, niewchodzących w reakcję do czasu poruszenia stabilności rośliny przez istotę żywą, co wskazuje z kolei na choć szczątkową świadomość u tych istot. W chwili przerwania ciągłości tkanki następuje interakcja z tlenem i przemiana cząsteczek, inicjująca wybuch i płomienie trawiące wszystko wokół. Biada temu, kto niechcący nadepnie na pnącze tej rośliny, bowiem czeka go nadzwyczaj marny i, co gorsza, krótki los.

Historia: Hexter był mordercą, jednym z gorszych zwyroli patroszących swoje ofiary i wymykających się prawu. Zawsze był o krok przed pogonią, ewakuując, gdy zaczynało być zbyt gorąco. Każdemu jednakże z czasem powinie się nóżka, tak też było w tym przypadku, gdy długa ręka sprawiedliwości namierzyła jego kryjówkę i zrobiono mu scenę rodem z filmu grozy, rozwalając drzwi siekierą. W takiej sytuacji zmuszony został do ucieczki i zanurzył w dżunglę. Pościg nie odpuszczał, stale deptał mu po piętach, gdy uciekał po znanych sobie szlakach. Osaczali go, brakowało chwil, by wreszcie dorwali, aż zmuszony został do ucieczki na oślep, a pech sprawił, iż na przełaj przez miejsce bytowania rośliny, którą potem nazwano na jego cześć, śmiało przypisując chwałę za eliminację degenerata. Udało mu się ominąć instynktownie parę pnączy, aż w końcu przerwał jedno z nich. Strażnicy zrelacjonowali to jako ogromny wybuch, który ich ogłuszył i podpalił kawał terenu.
Po Hexterze znaleziono tylko fragmenty, między innymi nadpaloną glowę z grymasem przerażenia na twarzy.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 10-06-18, 00:23   #141
 Maligna
Cicha woda
 
Maligna awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2018
Skąd: Terra Incognita
Posty: 67
Domyślnie



Nazwa: skalinka plamista.
Miejsce występowania: obszary górskie. Roślina ta jest w stanie przetrwać nawet w trudnych warunkach i rosnąć na ubogiej glebie wśród skał. Mimo wytrzymałości nie jest zbyt powszechna.
Opis: Skalinka plamista to niepozorna, wiatropylna roślina o wąskich liściach. Są one długie w stosunku do wielkości łodyżki i pionowo prążkowane. Pokrywają je niewyraźne, szarawe plamki. Niektórzy snują teorie, że nie jest to stricte część samego zioła, tylko żyjące z nim w symbiozie grzyby, które oprócz wytwarzania pożywienia miałyby również pełnić funkcje ochronne. Nie zostało to niestety rzetelnie zbadane, bo niewielu badaczy pała ochotą do eksplorowania niegościnnych, wysoko położonych obszarów.
Ziele to nie kwitnie w zbyt imponujący sposób. Kwiatostan jest ułożony w sposób przypominający kolbę. Płatki małych kwiatuszków są najczęściej w kolorze bladego różu, chociaż podobno można spotkać też białą odmianę.
Skalinka zwykle rośnie w niewielkich skupiskach, po kilka sztuk, które łatwo przegapić. Jeżeli jednak ktoś je zauważy i zdecyduje się zerwać, to przekona się, że roślina wydziela przyjemny, nieco mdły zapach.
Właściwości: Liście skalinki są silnie odkażające, toteż można wykorzystywać je w polowych warunkach do opatrunków, wystarczy po prostu zmiąć je z odrobiną wody na papkę. Czyni się to jednak tylko w krytycznych sytuacjach, gdyż ich działanie jest na tyle silne, że po przyłożeniu do rany sprawiają ból. Podobno w niecny sposób potrafią to wykorzystać niektórzy zielarze, znanym niewielu osobom sposobem przygotowując ze skalinki i innych tajemniczych składników substancję, która ma właściwości wręcz żrące.
Wierzenia: Wśród niektórych górskich ludów panuje przekonanie, że roślina ta odpędza złe wpływy. Istnieje nawet zwyczaj, który wykorzystuje te rzekome właściwości. W równonoc wiosenną kobiety ubrane w białe stroje (symbolizujące duchowość, czystość i zatarcie granic między żywymi a martwymi) wychodzą z domów wczesną porą i wybierają się na poszukiwanie skalinek. Ze znalezionych okazów i jasnych wstążek plotą misterne wianki, które następnie wieszają na drzwiach. Ma to na celu odstraszenie złych duchów czy też innych wstrętnych sił. Znawcy czy magowie podchodzą do tego bardzo sceptycznie, ale ludowe mądrości wiedzą swoje.
__________________
http://forum.gothic.phx.pl/image.php?type=sigpic&userid=67303&dateline=152554  4864
RPG
Maligna jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Pracownia alchemiczna "Iskrząca Kolba" [pracownia] (mikstury) Kyrie Ulica Mistrzów 94 07-06-18 14:44
Rośliny problem ze znalezieniem Hogar Ogólna dyskusja 0 18-07-15 01:04
Gothic 3 - Rośliny Atrion Cael Gothic 0 17-06-13 23:31
Rośliny na Kontynencie. Krz90 Dyskusja 10 22-02-13 00:37
Plusy i minusy gier wszelakich FarCry Gry 21 21-07-06 01:03


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.