Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Farmy i gospodarstwa

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 18-07-17, 01:15   #1
Spykers
Artistic soul
 
Spykers awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2014
Skąd: In the mind's eye
Posty: 2 548
Domyślnie

Farmy i gospodarstwa


"Wokół miasta stołecznego, w wyrębach leśnych, mieszczą się farmy, winnice i sady, dzień po dniu dostarczające świeżych produktów na kupieckie stragany. Każdy obywatel Archolos ma prawo zagospodarować dwanaście łanów ziemi wedle swojego upodobania, płacąc jednocześnie za uprawy oraz hodowle. Do ochrony majątków można nająć walecznych najmitów lub podpisawszy umowę ze Strażą, skorzystać z wojskowych patroli. Spory sąsiedzkie rozwiązywane są przez lokalne sądy gminne, złożone z siedmiu najstarszych mieszkańców wsi. (...) Dbałość o ziemię należy do obowiązków prawnego właściciela, którego przywileje zaświadcza akt własności."
Fragment dzieła "Wschodni Archipelag", autor nieznany

Zasady otrzymywania i rozwijania latyfundiów
  • Rada Miejska przydziela 12 łanów ziemi, położonej na obszarze Hrabstwa Stołecznego, każdemu pełnoprawnemu obywatelowi Archolos, który nie posiada na swoim koncie żadnych ostrzeżeń, ani nie wszedł w konflikt z miejskim prawem w ciągu ostatniego miesiąca. Opłata za przyznany teren wynosi 250 sztuk złota, przeznaczane na opłacenie administracji nad systemem feudalnym oraz wydanie aktu własności.
  • Ziemia może zostać wykorzystana na kilka sposobów, może też leżeć odłogiem, stanowiąc pastwiska dla bydła i hodowanych powszechnie ścierwojadów. Typy prac gospodarczych, jakie można prowadzić w latyfundium zostały określone i doprecyzowane niżej.
  • Każdy posiadacz ziemski jest zobowiązany do stworzenia karty postaci NPC - zarządcy majątku, ogólnego opisu farmy, ewentualnie jej planu, imion pracujących nań farmerów czy innych fabularnych aspektów.
  • Zagospodarowanie całego gospodarstwa wynosi 120 sztuk złota na miesiąc, ponieważ co miesiąc należy kupić świeże uprawy i nowe hodowle.
  • Każdy łan ziemi musi być strzeżony przed bestiami oraz bandytami. Ochrona gospodarstwa jest możliwa na dwa sposoby: Większość właścicieli podpisuje umowę ze stołeczną Strażą Miejską, na mocy której milicjanci regularnie patrolują tereny wiejskie wokół miasta. Inni tymczasem, korzystają z usług wynajmowanych za złoto wojowników, dla których farma staje się miejscem zamieszkania. Wynajęcie Straży kosztuje 100 sztuk złota i owocuje 100% bezpieczeństwem, natomiast zatrudnienie najemników kosztuje 90 sztuk złota, lecz wiąże się z 40% ryzykiem utraty 20 sztuk złota w wyniku chciwości zatrudnionych. % ryzyka liczony jest osobno dla każdego gospodarstwa.
  • Do końca miesiąca gospodarz farmy winien przedstawić (TUTAJ) rozplanowanie gospodarstwa na nowy miesiąc. Jednak z takim obostrzeniem, że jedną uprawę/hodowlę będzie można założyć na maksymalnie pięciu łanach i można wybrać ich tylko trzy rodzaje. W dowolnej konfiguracji 5-5-2, 5-4-3 lub 4-4-4
  • Wraz z nowym miesiącem Gubernator losuje po jednej klęsce i jednym urodzaju. Uprawa/hodowla, na którą padnie klęska przynosi 40% dochodu w danym miesiącu. Ta, na którą trafi urodzaj owocuje pozyskaniem 1KH (jeśli trafi na jeden rodzaj uprawy/hodowli) lub 3KH (jeśli trafi na dwa rodzaje upraw/hodowli)
  • Na koniec Gubernator wylicza wszystkim ich zyski bądź straty i publikuje to w jednym poście. Potem na podstawie tej informacji właścicielom farm zostają zaktualizowane karty RPG.

Uprawy i hodowle
Zarządzana ziemia może być rozdzielona pomiędzy kilka dostępnych typów upraw oraz hodowli zwierząt. Każdy z nich wymaga określonej powierzchni do efektywnego funkcjonowania. Nie można też zapomnieć o odpowiedniej liczbie pracowników najemnych. Zbiory odbywają się co miesiąc. Każda uprawa i hodowla kosztuje 10 sztuk złota oraz zajmuje powierzchnię jednego łana.

Cytat:
Pole pszenicy



Pszenica jest najpopularniejszą rośliną, uprawianą na farmach Myrtany. Jako podstawowy surowiec do wyrobu mąki i chleba, nigdy nie traci na wartości.

Zysk: 24 sztuk złota
Cytat:
Sad



Uprawa grusz i jabłoni uznawana jest za rentowne przedsięwzięcie, biorąc pod uwagę łagodny klimat południowych części Archolos. Drzewa często jednak chorują.

Zysk: 25 sztuk złota
Cytat:
Winnica



Proces hodowli winorośli, a następnie tłoczenia i dojrzewania wina jest niezwykle czasochłonny. Wniesiony trud rekompensują jednak wysokie zyski i sława w najdalszych zakątkach świata.

Zysk: 25 sztuk złota
Cytat:
Poletko warzywne



Oprócz chleba, kasz i nabiału, podstawę archoliańskiej diety stanowią warzywa. Uprawiane są rzepa, marchew, buraki, w mniejszym stopniu pietruszka, brukiew i seler. Uważa się że każde gospodarstwo powinno znaleźć miejsce na własny ogródek.

Zysk: 23 sztuk złota
Cytat:
Hodowla krów



Bydło mleczne zapewnia codzienną dostawę świeżego mleka. Co jakiś czas krowy dopuszczane są do byków, umożliwiając rozwój hodowli.

Zysk: 23 sztuk złota
Cytat:
Zagrody ścierwojadów



Udomowione ścierwojady stanowią nie tylko źródło mięsa, ale też składają więcej wartościowych, ochoczo jadanych jaj.

Zysk: 24 sztuk złota


Ochrona ziem
Do skutecznego działania gospodarstwa oraz zapewnienia bezpieczeństwa, potrzebna jest najemna siła ludzka. Najmici mogą pracować przy wszystkich typach upraw i hodowli, domagając się wynagrodzenia co miesiąc. Wojownicy, których zadaniem jest wybijanie polnych bestii i odstraszanie rabusiów, są w stanie patrolować określony obszar ziemi.
Cytat:
Patrol Straży Miejskiej

Koszt: 100 sztuk złota
Chroniony cały obszar gospodarstwa.
Cytat:
Najemnik

Koszt: 90 sztuk złota (40% ryzyka straty 20 sztuk złota z miesięcznego zysku)
Chroniony cały obszar gospodarstwa.

Urodzaje i Klęski
Warunki oraz katastrofy pogodowe raz przyprawiają o ból głowy, raz uszczęśliwiają gospodarzy ziem. Poniższy wykaz informuje o potencjalnych zagrożeniach i przychylnych urodzajach.
Cytat:
Urodzaje:

1. Słoneczne dni: Poletko warzywne – większe plony, Zagrody ścierwojadów – znoszą więcej jajek

2. Ciepły deszczyk: Pole pszenicy – większe plony , Hodowla krów – szybszy wzrost liczebności stad

3. Brak szkodników: Pole pszenicy – więcej kłosów, Winnica – więcej gron

4. Rozrzucenie obornika: Sad – więcej owoców, Zagrody ścierwojadów – więcej robali do zjedzenia

5. Zapylanie: Poletko warzywne – większe warzywa, Sad- więcej owoców

6. Łagodny wiatr: Winnica – słodsze grona, Hodowla krów – spokojniejsze zwierzęta dają więcej mleka i mięsa


Klęski:

1. Susza: Pole pszenicy - wypalone, Sad – owoce uschnięte

2. Gradobicie: Poletko warzywne - zniszczone uprawy, Winnica – zmiażdżone winogrona

3. Zaraza: Hodowla krów - pozdychały, Zagroda ścierwojadów – przestają się nieść

4. Pożar: Pole pszenicy - spalone, Hodowla krów – wyduszone dymem

5. Szarańcza: Zagrody ścierwojadów – pozagryzane, Sad – owoce pogryzione

6. Huragan: Winnica - połamane grono, Poletko warzywne - powyrywane
__________________
At the end of the river the sundown beams
All the relics of a life long lived
Here, weary traveler rest your wand
Sleep the journey from your eyes

Ostatnio edytowane przez Rabittous : 18-07-17 o 01:18.
RPG
Spykers jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-07-17, 01:36   #2
Rabittous
Syn boży
 
Rabittous awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2003
Skąd: Synagoga Syna Boga
Posty: 10 286
Domyślnie

Farma Rabittousa



Właściciel: Rabittous
Zarządca: Gropsh

Mała farma leżąca na wschód od miasta Archolos. Farma położona jest w pobliżu małej rzeczki, na lekkich wzniesieniach. W skład gospodarstwa wchodzą dwa budynki, jeden dużo większy, mieszkalny, i jeden mniejszy, służący za magazyn i schowek. Na podwórzu przed głównym domostwem rośnie magiczne drzewko zasadzone przez prapradziada rodu, ród ten dalej zamieszkuje całe gospodarstwo, mimo że zostało ono wykupione przez Rabittousa. Magiczne właściwości drzewka charakteryzują się tym, iż nie rośnie ono wraz z wiekiem do niebotycznych rozmiarów, dzięki czemu nie ma co się martwić, że rozrastające się korzenie mogły by mieć wpływ na stabilność budynku. Cały majątek ziemski otoczony jest drewnianym płotem wysokości połowy sążnia. Nad całym gospodarstwie piecze sprawuje Gropsh.




Uprawy i Hodowle

Na farmie pięć łanów przeznaczono na zagrody ścierwojadów, pięć łanów na hodowlę krów, natomiast dwa łany zajmują poletka warzywne.






Pracownicy i mieszkańcy

Na majątku ziemskim pracuje 7 farmerów.

Trójka braci:
Rozin
Bozin
Tozin
A także:
Retus, ojciec
Norm
Pelar
Galok


Ochrona farmy

Farma strzeżona jest przez patrole straży miejskiej. Od dawna nie notowano żadnych zagrożeń w okolicy, stąd wyjątkowy spokój w gospodarstwie.


__________________
Gdy zaczniesz krzyczeć z przejęciem: Na pomoc!
Charon by odpiąć łódź wejdzie na pomost,
wielu z nas będzie w tym mieście jak co noc
szukać okazji, by być szybszym niż cięcie Atropos...

Ostatnio edytowane przez Rabittous : 01-08-17 o 21:32.
RPG
Rabittous jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-07-17, 14:35   #3
Spykers
Artistic soul
 
Spykers awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2014
Skąd: In the mind's eye
Posty: 2 548
Domyślnie Gospodarstwo Arrival'a Santineuve

Gospodarstwo Arrival'a Santineuve

Właściciel: Arrival Santineuve, Zarządca: Vitsek

"Farmy to jedne z najpopularniejszych, o ile nie najpopularniejsze, środki utrzymywania wyspy Archolos w ciągłym ekonomicznym rozwoju. Dawniej owe posiadłości podlegały bezpośrednio i bezsprzecznie pod Gubernatora wyspy, który, mimo ulokowania swojej siedziby w mieście portowym Archolos, zarządzał ich działaniami, jak również ochroną oraz pracownikami. Dopiero od niedawna dorobkiewicze jęli wykupywać ziemie wokół stolicy i wykorzystywać żyzność gleby do poszerzenia swojego majątku. W ten sposób wyspa nabyła kolejne źródła produkcji zasobów, wykorzystywanych do handlu między sąsiadującymi wyspami, napędzając przy tym gospodarkę Archolos, lecz przede wszystkim stała się od teraz dużo mniej uzależniona od innych partnerów na rynku (przynajmniej w strefie żywnościowej) oraz utworzyła jakże cenne miejsca pracy dla miejscowych obywateli."
"Wieści Wschodniego Archipelagu" - fragment


[Charakterystyka ogólna]
Gospodarstwo Santineuve'a leży w przerzedzonej części boru, wraz z upływem czasu wylądowało na jego skraju, między pagórkami i wzniesieniami, na zachód od Archolos i na wschód od Anpeldorf. Polana ta okazała się świetnym miejscem na założenie hodowli i upraw. Naturalne rubieże - lasy i rzeka, oprócz wyznaczania granicy farmy, umilają widok i tak już pięknego terytorium. Wiosną, kiedy świat budzi się z zimowego snu, kiedy wszystko wokół rośnie i kwitnie, a zwierzęta wychodzą ze swych nor i kryjówek, miejsce to cieszy się popularnością ze względu na kilka piaszczystych ścieżek umożliwiających spacery, czy przechadzki (niektórzy lubią tędy pobiegać). Latem często można spotkać opalających się turystów. Słońce bowiem wtedy przyjemnie otula swymi promieniami ciała, lecz dla pracowników farmy nie jest to uciecha, gdyż muszą przeżywać katorgi na polach, kiedy słońce pali ich nagie plecy. Wtedy to dochodzi także do największej liczby zasłabnięć, a czasem kogoś dopadnie udar. Jesień to najpiękniejsza pora roku dla tego miejsca. Lasy wokół nabierają ciepłych barw, jest kolorowo i mimo nadchodzącej zimy można powiedzieć, że nawet wesoło. Pogoda wtedy sprzyja połowicznie i często pracownikom daje się we znaki przeziębienie, kiedy to w trakcie robót kichają i prychają. Wtedy to dni robią się coraz krótsze, a najlepszym rodzajem wypoczynku jest picie gorącej herbaty z miodem przy rozpalonym ognisku i okrycie się grubym kocem. Zima nie obfituje w uprawy na polu, toteż i pracy jest mniej, lecz nadal trzeba oporządzać przy krowach i ścierwojadach, a ponadto to właśnie zimą farmerzy najczęściej przyjeżdżają do miast, by handlować swoimi towarami. Zatem dzieje się tu rok rocznie wiele wydarzeń, dla pracowników nawykłych, przez nich nazywanych rutyną.

Budynki gospodarcze oraz składowisko na narzędzia i sypialnie najmitów, słowem - farma powstała całkiem niedawno, ponieważ od zakupu ziemi do wzniesienia ostatnich czterech ścian minęły cztery pory roku. Wszystkie konstrukcje są drewniane, w większości ryglowe, dachy dwuspadowe, a ich pokrycie również drewniane. Pierwotnie wszystkie budynki miały być wykonane przede wszystkim z ceramiki, lecz materiał ten okazał się zbyt drogi dla Arrival'a. Oprócz wolnej przestrzeni do wypasania krów i ścierwojadów, na farmie są również zagrody, a za gospodarstwem rozciąga się powierzchnia dwunastu łanów pól uprawnych.

W tutejszych lasach zauważono sporą ilość sarn i jeleni. Są one pożywieniem dla wilków, których watahy przemierzają tutejsze knieje. Nocą zdaje się słyszeć pomruki niedźwiedzi, huczenie sów i sapanie kretoszczurów. O świcie na pola przylatują chmary krwiopijców, lecz wraz z drugim kurem większość odlatuje do ciemnych zakamarków lasu, w którym kryje się masa drapieżnych bestii, których lepiej - nawet samą rozmową - nie wywoływać.
Myśliwi mają tutaj zawsze obfity połów w postaci mięsa, skór, rogów i pazurów oraz innych cennych trofeów. Farmerzy dają im znać, jeśli tylko zauważą silniejszego osobnika swojego gatunku, lidera, za którego płaci się więcej. W zamian za to myśliwi często przychodzą na farmę i na zakończenie dnia robią ognisko, smażąc upolowane mięso, a czasem oddając wygarbowane skóry pracownikom.

[Uprawy i Hodowle]
Co miesiąc właściciel farmy rozporządza nowy rozkład uprawiania gleby i hodowli zwierząt. Sam twierdzi, że ma swój tajny system, lecz powszechnie wiadomo, że plan wymyśla na poczekaniu, a łże tylko po to, żeby sąsiednie farmy skonfundować. Czasami mu się to udaje. Inni wtedy obmyślają swoje plany na kolejne miesiące, lecz kto wie co będzie jutro? Arrival ma swoje ulubione uprawy, choć tak naprawdę lubi je wszystkie.



Jego ulubionym rodzajem upraw jest pszenica, najpopularniejsza roślina uprawiana na farmach Myrtany. To stamtąd się wywodzi, to głównie po tamtejszych terenach podróżował i to tam przekraczał obozowiska rebeliantów oraz obozowiska orków zgodnie z powiedzeniem: na przełaj przez zboże!



Natomiast najwięcej czasu spędza na doglądaniu owoców - gruszek i jabłek. Lubi przechadzać się po sadzie, pośród drzew czuje się wolny. Często odgania nieproszonych gości lub dzikie psy, a czasami natrafia to tu, to tam na pszczeli kokon. Tylko wyczekuje momentu, aż będzie mógł posmakować pierwszych owoców, aż soczyste soki ściekną mu po brodzie, zaraz po przemiłym chrupnięciu.



Winogrono, choć proces czasochłonny, to zdecydowanie opłacalny i bardzo przyjemny (nie tylko w skutkach). Oprócz piwa, wódki, czy choćby rumu, Arrvy rozkoszuje się w winach, lecz tylko tych najlepszych. Oczywiście najbardziej smakują mu jego własne produkcje, a wino, które wytwarza nosi specjalną nazwę - Gronik, bo na jego plantacji rośnie najlepszy WinoGronik.



Sam nie wie co lubi bardziej: sadzić czy zbierać warzywa ze swojego poletka. Choć tak naprawdę sprawa jest jasna i prosta. Kiedy przychodzi czas sadzenia - stwierdza, że lubi najbardziej sadzić, kiedy zbierania - uważa analogicznie. Ponadto ma przyjęty taki zwyczaj, że pierwszą marchewkę, która dojrzeje, i którą wyciągnie z ziemi, jedynie otrzepuje o fartuch i ucztuje.



Jak zwykł mawiać: lepiej napić się tłustego mleka, niż kwaśnego wina - zatem kiedy to drugie jeszcze nie jest gotowe, pasa w tym czasie krowy na pobliskiej polanie, a potem je doi i doi i doi. Wiele wiader jest w stanie wydoić; część z nich trafia na handel, do miasta, a część zostaje na farmie jako dodatek dla pracowników. W końcu nie samą wodą żyje człowiek, a wypić kubełek zimnego mleka, to jak nabyć dziecięcego wigoru.



Na ścierwojady niegdyś polował, a teraz je hoduje. Z czasem polubił te zwierzaki, z chęcią do nich zagląda i je wyprowadza na pola. Poza tym ścierwojady charakteryzują się niebywałą czujnością, więc o złodziejach, czy wilkach wszyscy na farmie wiedzą z dużym wyprzedzeniem, choć czasami ryczą bez powodu, zrywając ze snu zmęczonych farmerów. Ale jajecznica na ich jajkach, jeszcze ze swojskim mlekiem i świeżym pieczywem - pycha.

[Pracownicy i mieszkańcy]
Całymi dniami zatrudnieni na farmie najmici oporządzają przy krowach, wyprowadzają ścierwojady na pola, plewią ogródka, koszą pszenicę oraz rozwożą towar na handel. Są oni za to sowicie wynagradzani, bo oprócz comiesięcznej pensji dostają również nadwyżki z upraw i hodowli, toteż co wieczór wypijają gorący garniec mleka, smażą lub gotują jajka od ścierwojadów oraz zajadają owoców, wylegując się na snopkach siana. Ponadto, zaprzyjaźnieni z pewną grupką myśliwych, często zajadają z nimi mięso, zawsze świeżo upolowane. Zaraz po założeniu farmy Arrival jął rozglądać się za bystrymi mężczyznami, którzy pałali się w tym fachu lub szybko załapią o co chodzi. Musieli być przede wszystkim pracowici, nieważne czy karani czy czyści. Podczas poszukiwań trafił także na kobiety wyrażające chęć pracy na farmie. Były to kobiety konkretne, sami się przekonacie.



Od lewej: Allis, Kai, Francis, Del'Orn, Anuszka, Elizabet, Pawełek
  • Allisandre Rose, zwana najczęściej Allis lub Różyczka ze względu na jej płomienne włosy, upodobanie do czerwieni i urocze fizys. Oczy z tego wszystkiego również wydają się rude, wesołe. Urodziła się w Piscoris, tam żyła i się wychowywała, pomagając mamie przy produkcji odzieży. Często odwiedzała stolicę w celu sprzedaży wyprodukowanych ubrań - kurtek, szali, kamizelek, surdutów, czy choćby butów. To tam pierwszy raz spotkała Arrival'a Santineuve, który po krótkiej rozmowie zakontraktował ją na swojej farmie. Jej zadaniem jest doglądanie i pielęgnowanie sadu. Robi to najlepiej, a owoce jakby chętniej przy niej dojrzewają. Wśród grusz i jabłoni tańczy i śpiewa, wygląda jak boginka. Wieczorami pogrywa na lutni i wymyśla pieśni i wiersze co cieszy się wśród pozostałych sporym zainteresowaniem. Nie tylko urodę ma nieprzeciętną, również charakter interesujący. Zdawałoby się, że jest obojętna na wszystko, czego jej nie dotyczy i na wszystko, czym się obecnie nie zajmuje. Pozwala jej to na maksymalne skupienie na aktualnych czynnościach, dzięki czemu robi wszystko z pełnym zaangażowaniem - Arrvy wyczuł to już po pierwszej wymianie zdań. Właśnie wtedy dostrzegł jej nienaganną posturę, grację oraz elegancki ubiór - skórzane buty wygarbowanej skóry, białe pończochy, spódnica z podbiciem koloru krwawnika oraz zielonkawa kamizelka nałożona na białą koszulę - a to wszystko najlepszej jakości.
  • Kai n'Dar, syn upraw, syn grządek, to Varrantcki rolnik zajmujący się przede wszystkim uprawą bagiennego ziela i warzyw. Sztuki tej, jak sam mówi, nauczył się od pewnego wytatuowanego, łysego mężczyzny, dawnego więźnia zza Bariery. W owym czasie interes ten był mocno opłacalny, gdyż mało kto potrafił hodować ziele na pustyni. Jednakże wraz z upływem czasu uprawa bagiennego ziela stała się popularna na tyle, że zaniechał tego zajęcia i porzucił ziemię, z której pochodził, a pochodził z Mora Sul. I tak znalazł się na wyspie Archolos, w porcie miasta stołecznego z zamiarem rozkręcenia biznesu - najlepiej galanterię. Jednak miłość do motyki i plewienia nie wykorzeniła się z niego i tak oto trafił na farmę Santineuve'a, na której zajmuje się przede wszystkim uprawianiem poletka warzyw, choć każdy wie, że w tajemnicy uprawia również bagienne ziele, które wieczorami pali. Idąc do miasta na handel towarami, zabiera ze sobą pęk skrętów, jednakże tylko tych smakowych - miodowych, jabłkowych, gruszkowych, paprykowych, ponieważ najlepiej się sprzedają. Poza tym Kai jest osobą sympatyczną i spokojną, a jego zachowanie działa na zasadzie: nie czepiaj mnie, to i ja ciebie czepiać nie będę. Kai n'Dar jest szczupłym i młodym mężczyzną, o lekko skośnych oczach i orlim nosie. Jego oczy są szare, bez konkretnego wyrazu, choć twarz zazwyczaj uśmiechnięta.
  • Francis Pierre-Ernè, posiadający zdecydowanie najwięcej imion na farmie, bo nazywa się także Franciszkiem, Pierrem, Ernestem - czasami dodając przed nimi Kapitana, lecz przez innych najczęściej nazywany po prostu Franz. Nie wiadomym jest skąd ów dżentelmen, bo jest to doprawdy dżentelmen, pochodzi, ponieważ zawsze odpowiada krótko: domem mym jest morze. Bezsprzecznie najbardziej towarzyska osoba na farmie. Gadatliwy, uprzejmy, zwłaszcza dla kobiet, towarzyski i dowcipny. Lubi opowiadać o swoich dawnych przygodach, które przeżył na pełnym morzu, na swoim statku o nazwie "Egida", wraz ze swoją załogą. Kiedy nadchodzi dzień handlowy, lubi odłączyć się od grupy i spędzić czas w porcie, przy statkach i blisko wody. Lubi rozmawiać z żeglarzami i marynarzami o tym, co się dzieje na morzu. O sobie mówi, że jest tylko starym wilkiem morskim, jednakże na temat piratów milczy. Zna wiele przyśpiewek żeglarskich, którymi umila wieczory i podróże do miasta. Na farmie zajmuje się hodowlą winorośli, a trafił tutaj po pewnej popijawie w Karczmie Pod Ciemnym Grzybem, bo właśnie tam poznał Arrival'a. To, co go charakteryzuje z zewnątrz to długie rude włosy, ten sam wąsik i kozia bródka. Ubiera się zaś na czarno - czarne spodnie, czarne buty skórzane wyszyte z wewnątrz krecim futerkiem, czarna kurtka z rzemieniami i złotymi guzikami, i czarny kapelusz.
  • Deulofel Dornan Ezan Ornis, urodzony na wyspach południowych - stąd tyle imion - lecz od maleńkości wychowany w Forcie Masgath, skrótowo nazywany Del'Orn. Jego ojciec, jeden z oficerów, zabrał go na Archolos, do fortu wojskowego, gdzie był wyjątkowo utrzymywany, a z wiekiem szkolony. Del'Orn piął się po szczeblach kariery żołnierskiej, od zwykłego szeregowca, przez pułkownika, aż do generała knechtów, jednakże trafił na swojej drodze służbowej na moment koniecznego pokazania siły autorytetu związanego ze stanowiskiem, a w skrócie, stanął do bójki z żołnierzem niższej rangi po krótkiej wymianie zdań. Podczas pojedynku przeciwnik trafił go w kolano i od tamtej pory nie jest w stanie wykonywać swojego zawodu. Tak właśnie trafił na farmę Arrival'a. Przydzielony został do oporządzania przy ścierwojadach. Kiedy wypuszcza je na pola, ma dużo czasu, by pogrążyć się w myślach lub poczytać, toteż robi to z ochotą. Od tego nieprzyjemnego wypadku i jednocześnie okrycia hańbą wobec oblicza ojca, nie wspomina na głos dawnych dziejów, robi to jedynie w myślach. Czasami próbuje poćwiczyć, bijąc gałęzią o sosenkę, czy brzózkę, lecz natychmiast łapą go skurcze i dopada go ból kolana. Mimo swojego przygnębienia, dla innych jest pogodny i towarzyski. Musi być taki, chwilowe zatracenie idzie na korzyść ogólnemu zapomnieniu.
  • Anuszka Borynowa, Borynówna, dla znajomych tylko Ann lub Ania. Chłopka urodzona w Ukarze, ojciec drwal, matka szwaczka.
  • Elizabet Paravlov, na farmie ochrzczona gosposią ze względu na wiek, a głównie ona zarządza pozostałymi pomocnicami, zwana również Elią. Niemal całe życie spędziła w swoim mieście - Anpeldorf.
  • Pawełek, sierota bez nazwiska. Znaleziony w górach, w pobliżu Cavei i przygarnięty przez tamtejszą wspólnotę. Bystry dzieciak, wścibski, czasem kapryśny i buntowniczy.
__________________
At the end of the river the sundown beams
All the relics of a life long lived
Here, weary traveler rest your wand
Sleep the journey from your eyes

Ostatnio edytowane przez Spykers : 21-07-17 o 23:02.
RPG
Spykers jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-07-17, 17:27   #4
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Farma Smutasa

Farma Smutasa


Smutas zakupiwszy swoje 12 łanów najpierw obejrzał dokładnie swoje pola.
- No tak, całkiem porządny kawałek ziemi. – stwierdził.
Trawa rosła wysoko, widać było na pierwszy rzut oka że to urodzajne gleby. Z góry dobiegał go śpiew skowronków. Gdzieniegdzie było widać głowy pasących się saren oraz kicające króliki.
- O, będzie na co zapolować. – ucieszył się berserker. Nagle jednak spoważniał. Zauważył w oddali kilka polnych bestii oraz niewielkie stadko dzikich ścierwojadów.
- Co te szkodniki robią na mojej ziemi? – zdenerwował się. Najpierw chciał złapać za kuszę i przegonić to towarzystwo, ale szybko doszedł do wniosku że bardziej efektywne będzie podpalenie trawy.
Pod wieczór stał już na pogorzelisku. Ziemia była dodatkowo użyźniona popiołem i w najbliższej okolicy nie było widać ani jednego szkodnika. Smutas zdecydował że najwyższy czas poszukać odpowiedniego nadzorcy, który zajmowałby się rozdzielaniem pracy i pilnowaniem pracowników aby się nie opieprzali. I dość szybko znalazł odpowiednia osobę. Była to Słodka Baria.


Słodka Baria znakomicie sprawdza się jako nadzorca. jak nikt potrafi przypilnować pracowników i rozplanować nowe uprawy.

Następnie zaczął się zastanawiać skąd zdobyć pracowników. Nie za bardzo był przekonany do zatrudniania wolnych najmitów, bo z nimi zawsze był kłopot. A to zachlali wieczorem i rano nie nadawali się do pracy, a to, poganiani do roboty, potrafili ją z dnia na dzień porzucić i szukać sobie nowej. No i jeszcze zapłaty co miesiąc się dopominali, jakby sam zaszczyt pracowania u niego im nie wystarczał.
Toteż, długo się nie zastanawiając, udał się do Barnima Łagodnego, komendanta koloni karnej i załatwił z nim podsyłanie grup skazańców do pracy na swojej farmie. W ten sposób pozyskał darmowych pracowników, którzy z radością tyrali na jego polach, co i tak było dla nich o wiele lepsze od losu jaki ich mógł spotkać w kolonii karnej. Nawet nie trzeba było budować dla nich domów, sami więźniowie budowali sobie szałasy, w których potem mieszkali.


Mieszkanie w szałasach było dla pracujących na farmie więźniów czymś nader przyjemnym.

A nawet, gdy któryś z pracujących na farmie uważał, że panujące tam warunki są zbyt uciążliwe, wystarczyło zapytać go czy chce w takim razie wracać do koloni karnej - od razu pokorniał i brał się natychmiast do roboty. Już sama możliwość wzbogacenia diety, poprzez stawianie sideł na króliki i zbieranie szczawiu czy rosnących na polach pieczarek, o możliwości zjedzenia tłuściutkich pędraków i dżdżownic jakie mogą sobie wykopać nawet nie wspominając, było dla więźniów w porównaniu z wcześniejszymi warunkami wręcz rajem. Nikt ich nie zamykał w ciemnicy, nie skazywał na powolną śmierć głodową, a do tego że czasem dostali batem po plecach byli przyzwyczajeni. Po pewnym czasie doszło do tego, że więźniowie, których Barnim Łagodny wysyłał do farmy Smutasa wręcz płakali ze szczęścia i byli gotowi na wszystko, byle jak najdłużej móc tam pracować.
Samo planowanie co w danym miesiącu będzie na jego polach uprawiane lub hodowane Smutas pozostawił nadzorczyni, która znała się na tym o wiele lepiej od niego. On sam wpadał tam tylko raz w miesiącu by odebrać rozliczenie.
Może bywałby częstszym gościem na farmie, ale musiał pilnować również swoich innch interesów, a tych miał niemało. I nie chodzi tu tylko o nielegalną bimbrownię, którą miał ukrytą w lesie. Berserker niedaleko swojej chaty testował uprawy, jakich jeszcze nie wprowadzono w Archolos.
Pośród eksperymentalnych upraw i hodowli jakie Smutas testował można było znaleźć:

Spoiler 

Smutas ma nadzieję, że jak mu się uda, to sprzeda z zyskiem możliwość korzystania z nowych rodzajów farm pozostałym farmerom. Na razie jednak wszystko jest w fazie eksperymentalnej. Co jakiś czas berserker wpada tylko na pomysł z nową hodowlą lub uprawami. Nie zawsze są to trafione pomysły, ale Smutas zawsze potem powtarza, że jak się nie próbuje, to nie ma wyników...
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 26-07-17 o 16:48.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-09-17, 16:59   #5
 Bragomir
Patron Repasaży
 
Bragomir awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2012
Skąd: Stór sprunga í jörðinni, einhvers staðar í miðjum Íslandi
Posty: 1 921
Domyślnie

Farma Bragusa



Właściciel: Bragus Antarminus
Zarządca: Garpath Miedziołuski

Niewielka farma, położona raptem dwie mile od Archolos. Ustyowana jest ona nieco na oboczu, dość daleko od głównej drogi, dlatego trudno jest tu trafić. Z tego powodu rzadko można tu odwiedzić jakiś bywalców, dlatego miejsce to jest istną oazą spokoju.
Samo gospodarstwo położone jest na brzegu niewielkiego jeziorka, przy którym postawione jest kilka budynków. Większość z nich pełni funkcję gospodarczą, zaś największa budowla, ustytuowana na niewielkim wzgórzu jest domem zarządcy. Za zabudowaniami rozsiąga się obszar przeznaczony pod uprawy. W oddali znajduję się nieprzemierzone lasy, z których nocami dochodzą odgłosy róźnorakich zwierząt.
Sama farma nie jest chroniona żadnym płotem czy innymi zabezpieczeniami, poza fragmentem najbliżej lasu, z którego kiedyś przychodziły szczury, które niszczyły plony. Postawioy tam jest teraz, wysoki na dwie stopy, solidny, drewniany płot.

Uprawy i hodowle

12 łanów gospodarstwo zostało zagospodarowane w następujący sposób. Pięć łanów przeznaczono na uprawę przenicy, pięć na uprawę winogron i dwa na hodowlę krów.





Pracownicy farmy

Oprócz zarządcy na farmie pracuje 6 osób. Są to bracia Garpatha, czyli Gerpeth i Gurputh. Oprócz nich pracują tu też:
- Armetan - jaszczur z Piscoris, kiedyś rybak, musiał uciekać ze swej miejscowości z powodu prześladowań rasistowskich;
- Cheret - jaszczur, były strażnik, zwolniony za branie łapówek (chociaż ludzie i orkowie też biorą);
- Zymbuł Mały - kilunastoletni jaszczuroczłek, drobny złodziejaszek z Archolos;
- Geethuf - jaszczur, najstarszy z pracowników, pracuje na roli od kilkudziesięciu lat;
Wśród pracowników panuje bardzo dobra, żeby wręcz nie powiedzieć przyjacielska atmosfera. Jaszczurom nie przeszkadza to ani, piekący żar, nieraz lejący się z nieba, ani ulewne deszcze, czy też nawet porywiste wiatry. Każdy z nich ma wyznaczony swój przydział pracy i, jak dotąd, nie przytrafiły tu się żadne przypadki obijania się.

Ochorna farmy

Do ochrony farmy (pomimo bezpiecznego położenia) zatrudniono najemników. Na polecenie zarządcy, osobami pilnującymi farmy są oczywiście jaszczuroczłeki. Gospodarstwo jest dobrze chronienia, chociaż właściciel, a także zarządca, dobrze wiedzą, że najemników trzeba uważnie pilnować, aby nie podkradali ewentualnego zarobku. Mimo to, według zarządzającyh farmą, są oni lepszym wyborem na straż miejska.
__________________


Kawaler Krzyża Obywatelskiego Archolos oraz Medalu Zasługi III Klasy
Archolos - Obywatel - IV Ranga

----------------------------

Wielki Przedwieczny...



Ostatnio edytowane przez Bragomir : 03-09-17 o 18:50.
RPG
Bragomir jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-09-17, 18:55   #6
 Ancoron
Ma admina
 
Ancoron awatar
 
Zarejestrowany: styczeń 2016
Posty: 7 459
Domyślnie

Farma Epikura


Właściciel: Epikur Belaiar
Zarządca Masuts

Epikur nie lubi zbytniego okazywania swego majątku i stanu posiadania, toteż farma jest raczej kiepska, bardzo kiepska. Zaledwie kilka rozpadających się chat, szkoda mu kasy na ich naprawę oraz zwyczajne poletka i zagrody, gdzie chwasty to zazwyczaj codzienność, aczkolwiek dla Gothańczyka to drugi, mogący się rozpaść gdy wiatr mocniej zawieje, dom. Trzeba przyznać, iż jej umiejscowienie może uchodzić za ciekawe, bowiem znajduje się w oddali od wszelakich lasów i rzek, w pobliżu znajduje się jedynie spore jezioro oraz pojedyńcze drzewa. No i kompleks górski, bo farma położona w jego pobliżu była po prostu tańsza.

Pracownicy: Zbyt wiele osób, poza samym zarządcą, cholernym poganiaczem niewolników, tam nie ma, aczkolwiek paru biedaków, w sensie psychicznym, się tam znajdzie.
- Vigron - Jaszczuroczłek, który w jednej z karczemnych bójek stracił niemal wszystkie zęby i podczas rozmowy pluje na wszystkie strony.
- Saskia - Wieśniaczka, która ponoć kiedyś uczestniczyła w chłopskim powstaniu, aczkolwiek jest drażliwa, gdy ją się o to pyta.
- Roland - Emeryt w służbie czynnej. Dawniej świetny wojownik, obecnie musi sobie dorabiać na chleb pracą na farmie.
- Kserkses - Ten jeden koleś na farmie, który odwala całą najgorszą robotę, dawniej Varancki niewolnik, obecnie chłopiec na posyłki.
- Percy - Ten jeden koleś, który zbiera pochwały za robotę wykonywaną przez innych. Zarozumiały rudzielec.

Ochrona farmy: Skąpiec Epikur mimo wszystko wydał tych parę monet, by jego majątku pilnowała straż, bowiem jego zdaniem najemnicy to złodzieje.
RPG
Ancoron jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Jaskinia niedaleko farmy Akila reeed Pomoc 3 06-04-13 23:07
Farmy arturM Pomoc 1 13-01-10 17:57
Gdzie są bandyci w lesie obok farmy Akila? piters2005 Pomoc 4 28-02-06 23:44
Gdzie jest dowodca orkow kolo farmy Sekoba? Gonzo717 Pomoc 1 29-11-04 21:50


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.