Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > ArcaniA: Gothic 4 > ArcaniA: Gothic 4
Przeładuj stronę Wrażenia

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek Wygląd
Nieprzeczytane 30-10-10, 22:17   #145
Nederland
Black Swan
 
Nederland awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2009
Skąd: Ragnarock
Posty: 3 621
Domyślnie

Cytat:
Napisał Sentenza
za to przyczepię się do do tego, że nie odpowiedziałeś na pytanie "jakie jest miejsce tej boginii w kosmologii gothica, skoro wszystkie charaktery były już zajęte".
Odpowiedziałem:
Cytat:
Chociaż rzeczywiście, wepchano ją trochę na siłę. Albo świadomie, albo nie. Jeśli świadomie, pewnie "dodadzą to w DLC", fajnie.
Cytat:
Napisał Sentenza
No chyba, że mi jakoś logicznie wyjaśnisz jak może być magia bez bogów, którzy są jej źródłem.
Węszę tutaj kolejną nieścisłość, o której można tylko spekulować. Po prawdzie, to takie zagadki są już tradycją tej serii. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jakim cudem magia istnieje. Może bóg po ofiarowaniu części swojej mocy ludziom pozbył się jej na dobre? Może Rhobar wygnał tylko Trójce, a ich ewentualną matkę/siostrę nie, bo nie wiedział o jej istnieniu? Nie wiem. Tego pewnie nawet SB nie wie, bo wątpię, że to był celowy zabieg.
__________________
Every time I rise I see you falling
Can you find me space inside your bleeding heart?

Ostatnio edytowane przez Nederland : 30-10-10 o 22:19.
RPG
Nederland jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 30-10-10, 22:24   #146
Ghutar
Chrząszcz
 
Zarejestrowany: październik 2010
Posty: 19
Domyślnie

Tak do magii szybko. Czy przypadkiem na początku gry zdolności magiczne nie są w naszym bohaterze budzone ? Tym samym by nią władać nie jest potrzebna łaska bogów a odpowiednia samodyscyplina, czy też siła woli.
RPG
Ghutar jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 30-10-10, 23:51   #147
Landryn77
Polna Bestia
 
Zarejestrowany: grudzień 2008
Skąd: się biorą debile?
Posty: 49
Domyślnie

Cytat:
albo jesteś anarchistą albo miłującym pokój.
za dużo oglądasz telewizji


co do magii, pochodzącej od bogów - stary bezimienny już bodajże w pierwszej części zostal nazwany 'wybrańcem bogów' (dlatego też musiał opuścić "ten świat" z Xardasem w trzeciej części). On i Xardas powrócili, a moc bogów razem z nimi.
Co do run - to Xardas zniszczył magię runiczną, a skoro zniszczył to mógł też stworzyć ją na nowo.
__________________
RPG
Landryn77 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-10-10, 01:03   #148
Hussar
Polna Bestia
 
Hussar awatar
 
Zarejestrowany: październik 2008
Posty: 75
Domyślnie

Cytat:
Napisał Nederland Zobacz post
Nie rozumiesz. Dla przykładu G1 i G2 albo F3 i NV to gry jednocześnie jednakowe i całkiem inne. Je da się spokojnie porównać, bez większych kontrowersji. Co innego gry zupełnie inne, który łączy tylko tytuł i (czasami) uniwerserum.
Dobra,to teraz mi napisz dlaczego nie moge porównać.W poprzednim poście pisałem,dlaczego można i powinno sie to robić.Są gry "inne " i "bardziej inne"-taki argument mozna zastosować wtedy gdy staram sie porównac kompletnie różne tytuly z odrębnych gatunków z całkowicie inną mechaniką.Podałem liczne składowe w samej budowie obu gier które czynią je podobne.Teraz ja pytam,konkretnie dlaczego nie mogę ich zestawić?Nie łączy ich tylko tytuł,jest główny bohater który ma cel jak w każdym gothicu,postać się rozwija w trakcie gry jak wcześniej tylko na innych zasadach,mamy dialogi z innymi NPC jak wcześniej,nie ma szokujących(oprócz boginii) zmian w uniwersum gry-nadal podział na dwie rasy.Kraina w której toczy się akcja była znana ma pewno od G2.Mechanika pozostała podobna,nadal to crpg czy jak kto woli action rpg..czy jak to nazwac,grunt ze to samo.Potwory takie same z pewnymi lekkimi zmianami(silniejsze wersje mają inne nazwy)...etc.Można jeszcze wiele cech wspolnych wymieniać.
Kryterium "innej inności" kompletnie do mnie tu nie przemawia.

Cytat:
Eee... siła tej bogini?
To twoje domysły,zawsze to była domena beliara...

Cytat:
Porównania z dupy wzięte. To, że bogowie zniknęli z tego świata, nie znaczy jeszcze, że ich magia i przedmioty im poświęcone znikły razem z nimi.
Sentenza wyjasniał na podstawie g2.W g3 z tego co pamiętam xardas mówił,że trzeba uwolnić ludzkosc od bogów,ich ingerencji i wpływu,stąd wniosek że od magii także,bo w taki sposób przejawiała sie też obecność ich czynnych sił w życiu ludzi.
Cytat:
za dużo oglądasz telewizji
Nie oglądam.Pisałem o grze i chodziło mi o prawdopodobne archetypy postaw wyznawców innosa i beliara.
Cytat:
On i Xardas powrócili, a moc bogów razem z nimi..
Dlaczego moc bogów miałaby powrócić wraz z bohaterami?Przyczynili się do wypędzenia ich ze świata,ale stało się to za pomocą artefaktów,nie mogą samoistnie sami z siebie czegoś przywrócić.Zresztą ich odejście nastapilo po tym jak bogowie zostali już wypędzeni wraz z ich mocami oraz magią, bezimienny i xardas nosili ostatnią cząstkę boskiej mocy,ale to była nikła część.Jasny wniosek, że jak powrócili do myrtany to mogli mieć jedynie tą moc z którą opuszczali krainę.Odejście dwójki bohaterów do innego wymiaru nie powodowało usunięcia wpływu bogów,bo to nastąpiło wcześniej.Zeby cała magia trójcy ponownie zaistniała potrzebna jest obecność bogów w świecie,a jak wiadomo ich nie ma.
Cytat:
więc pozostaje wyjaśnienie, że wkleili ją na siłę nie próbując nawet tego wytłumaczyć. "Tak jest i już, zamknąć ryje malkontenci. cieszcie się że w ogóle wydaliśmy".
Niestety odnoszę to samo wrażenie.Dobrze że przed premierą nie spdziewałem sie wiele po g4 i przeczuwałem(jak wiekszosc zresztą) zwykły skok na kasę po najmniejszej linni oporu kosztem jakości.No i jest-brak spójnosci świata i fabuły w odniesienu do poprzednich części,wiele uproszczeń etc.Sami twórcy też sie przyznali,ze starym wyjadaczom niekoniecznie może sie gra spodobac,no ale za to zarobimy więcej.

Ostatnio edytowane przez Hussar : 31-10-10 o 01:31.
RPG
Hussar jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-10-10, 13:15   #149
Landryn77
Polna Bestia
 
Zarejestrowany: grudzień 2008
Skąd: się biorą debile?
Posty: 49
Domyślnie

Cytat:
Dlaczego moc bogów miałaby powrócić wraz z bohaterami?
Bo sa ich wybrańcami i posiadają cząstkę ich mocy (tak jak Rhobar II, czy Zuben).
Cytat:
bezimienny i xardas nosili ostatnią cząstkę boskiej mocy,ale to była nikła część.
Dlaczego tak twierdzisz? Xardas przykładowo przejął moc smoka ożywieńca, więc wspomniana przez Ciebie 'cząstka' wcale nie była taka nikła
Cytat:
Jasny wniosek, że jak powrócili do myrtany to mogli mieć jedynie tą moc z którą opuszczali krainę.Odejście dwójki bohaterów do innego wymiaru nie powodowało usunięcia wpływu bogów,bo to nastąpiło wcześniej
Nie tyle wniosek, co domysł, bo przy tak zagmatwanej fabule (a raczej końcówce) w G3 i próbowaniu naprostowania jej w ZB, możemy snuć tylko domysły.
Cytat:
i przeczuwałem(jak wiekszosc zresztą) zwykły skok na kasę po najmniejszej linni oporu kosztem jakości.
samo Spellbound niejednokrotnie nawiązywało do tego, że zależy im, by gra sprzedała się w jak największej ilości krajów i to jest ich priorytetem. Żeby to miało miejsce, trzeba było maksymalnie uprościć grę i dostaliśmy to, co dostaliśmy...
__________________
RPG
Landryn77 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 31-10-10, 18:13   #150
hebal
Jaszczur
 
hebal awatar
 
Zarejestrowany: lipiec 2010
Posty: 228
Domyślnie

Mi pod względem fabuły gra się podoba ( Nie pszeszłem jeszcze całej ). Troche wkurzyło mnie to , że w Thorianie są ( chodz z nimi nawet niegadałem ) Ruter , jeszcze jakaś kobieta , niechodzi o Zyre .
ocena 7/10
__________________
Is Nomine vacans liberarit vobis ex serbitus
Is nomine vacans reddet vobis ars magica
Movemini Vengarderis solum locus liber mundi
Advemini custos templorum

RPG
hebal jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-11-10, 19:28   #151
 Kyrie
Shaman
 
Kyrie awatar
 
Zarejestrowany: sierpień 2009
Skąd: Draenor
Posty: 1 686
Domyślnie

Gra bardzo fajna, system walki też dobry. Ogólnie misje nie są za łatwe, za co jest +, oraz czasami trudno się skapnąć co trzeba zrobić (przynajmniej ja miałem tak w przypadku znalezienia części jakiegoś posążku / chramu).
Ogółem 8+/10.
__________________
"Simple' does not mean 'easy'. I have learned that the things that seem the simplest are often the most powerful of all."

Mistrz Pracowni Alchemicznej | Doomhammer | For the Horde! | Obywatel Archolos
RPG
Kyrie jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-11-10, 00:37   #152
GreenGo
Jaszczur
 
Zarejestrowany: luty 2005
Posty: 256
Domyślnie

Ukończyłem właśnie arkanie. Jakie wrażenia ?
Hmm, gothic to to w ogóle nie jest. System walki zdecydowanie kiepski, cały czas ten sam schemat. Dialogi albo za krótkie albo za długie albo zbyt nudne... po prostu masakra. Grafika bardzo ładna aczkolwiek też nie w stylu gothica, na + również muzyka choć nie bardzo się ją zauważa i brakuje jej do tej z 3`ej części. Największym minusem to świat i kreowanie postaci... no po prostu dno. Kasa jest potrzebna tylko na miksturki choć i bandaże dostaje się w nadmiarze a tak to wszystko pod nos... zbroje, miecze, łuki itp. wszystko dostajemy. Świat choć ładny gaficznie to po prostu zamknięty. Nie można chodzić gdzie sie chce, po prostu pełna liniowość, wystarczy iść przed siebie zabijać wszystko i rozmawiać z każdym i ma się gwarancje pełnego sukcesu. To po prostu nie jest gra na PC tylko zwykła konsolówka uproszczona do granic możliwości.
Wynudziłem się niesamowicie i straciłem kilkanaście godzin życia lecz musiałem zagrać w coś co ma w nazwie "Gothic"
Odradzam grę serdecznie.

Ocena: jako fan gothica 1+/10. Jako niezależny gracz 4/10.
RPG
GreenGo jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 05-11-10, 08:48   #153
Kitty
Polna Bestia
 
Kitty awatar
 
Zarejestrowany: sierpień 2009
Posty: 108
Domyślnie

Dorzucę swoje 3 grosze. Wczoraj ukończyłam Arcanię. Tak, Arcanię, bo Gothic 4 w nazwie to jednak nadużycie. Jestem jedną z osób, która bardzo sceptycznie podchodziła do rzekomo kolejnej części sagi, nie tyle z powodu zmiany studia, co oznaczało siłą rzeczy już nie tę wizję bohatera, świata itp., ale z powodu faktu, że fabuła i świat Gothica zdawał się wyeksploatowany, a szumne zapowiedzi jowood i spellbound powodowały jeżenie włosów na głowie. No bo co można sobie pomyśleć, kiedy wydawca i nowe studio wyraźnie dają odczuć, że chodzi tylko o jak największy cash, a to czy gra się spodoba dotychczasowym fanom (których wcale nie jest mało) to już mniej ważne, byle kupili i ci starzy, i potencjalny nowy narybek Druga sprawa, strasznie byłam zła na informację, że nagle dostaniemy nowego bezimiennego, a stary stanie się hmm, jakby to delikatnie określić, zły i głupi? Tyle czasu walczył z wszelkimi siłami zła, a tu nagle coś go opętało, zaiste ciekawe... Nie wiem, co bardziej było irytujące - nowy "śliczny" bezimienny czy fakt, co planowali zrobić ze starym. Ok, przejdźmy do rzeczy. Generalnie po tych informacjach odpuściłam sobie grę, nie interesowałam się żadnymi informacjami na jej temat, ale w październiku przypadkowo zobaczyłam newsa, że jest już demo - myślę sobie: dobra, zobaczymy czym to pachnie. O dziwo uruchomiło się bez problemów (win7x64) i działało idealnie płynnie. Skusiło mnie też na tyle, że zakupiłam parę dni później grę, by przekonać się do bólu o walorach tego prawie Gothica.
Grafika hmm śliczna, choć taka hmm... cukierkowa i dlaczego w tej grze nie ma antyaliasingu? Wymuszenie go w sterach grafiki też nie działa :/ Morze przepiękne, ale za błękitne, wszelkie jeziorka czy rzeczki - cudo. Ale oprawa graficzna Risena o wiele bardziej by się sprawdziła w świecie Gothic 4. Nie obyło się też bez bugów: a to gdzieś brakowało teksturki, że widać było co jest pod spodem (np. schody w porcie Thorniary) albo np. jak się stało na skałach nad jaskinią koło Stewark to widać było w niej wodę, a jak się zeszło na dół, to nagle pojawiało się wnętrze z kultystami, a nie żadna woda. W dwóch miejscach miałam tak umiejscowione roślinki, że nie szlo ich podnieść, bo opcja się nie pojawiała, to samo z paroma itemami: w świątyni bogini jeden puchar był tak wbity w podłogę, że nic z tego, albo w jednej z chat w Thorniarze 3 złote posążki Innosa lewitowały kilka cm nad kominkiem... Ze dwa razy zabity krwiopijca wisiał w powietrzu nad przepaścią xD ale najlepszy był kultysta w świątyni Innosa, bo jak umierał to wpadł na istniejącą jeszcze wtedy barierę na świątyni i tak mu się zostało w dziwacznej pozycji, nawet jak bariera opadła Raz też zdarzyło mi się, że przechodząc ze Stewark do Srebrowodu (nawiasem mówiąc drażni mnie ta nazwa, choć zdaję sobie sprawę, że trudno przetłumaczyć silver lake na coś sensownego) miałam czarny filmik - tylko głos, ale ponowne uruchomienie gry rozwiązało ten problem. Ze dwa razy na niebie czy w tym gigantycznym drzewie w tooshoo pojawiły się jakieś dziwne cienie, ale ponowne uruchomienie gry zawsze pomagało i bynajmniej nie była to wina grzejącej się karty. Lewitującej trawy nie uświadczyłam, choć parę roślinek było kilka cm nad ziemią, za to cienie, mimo że śliczne (zawłaszcza te ultra) to jakaś masakra - mają tendencję do "skakania", to samo z wrogami widzianymi z daleka - poruszają się skokowo, a nie płynnie, co wygląda dziwnie I dlaczego 90% postaci ma te same twarze? Argaanię zamieszkują klony czy co? Oj patch jakiś solidny potrzebny (w tym opcja AA). A, i jeszcze mi się przypomniało coś takiego - wczytuję save i patrzę, a tu jest tylko bezimienny i itemy błyszczące w powietrzu, tudzież światło z pochodni itp. i tylko podłoże... Żadnych innych tekstur. Już myślałam, że save skopany, a tu po ruszeniu postaci z miejsca tekstury zaskoczyły. Ponowne załadowanie zapisu też było ok, a rzecz miała miejsce w Thorniarze w porcie.
Odchodząc od bugów, ogólny design Argaani jest naprawdę dobry. Lokacje są piękne i klimatyczne, osobiście widziałam tu wiele nawiązań do wcześniejszych gier, zwłaszcza do jedynki, która jest moim nr 1. Weźmy takie tooshoo - no wypisz wymaluj obóz sekty z g1, nawet pewnego rodzaju bractwo tam mieszka Dalej klasztor na klifie - grający w g1 mają w głowie obraz pewnej wyprawy z Gornem Ruiny świątymi, szczegolnie te na bagnach w tooshoo - wypisz wymaluj Noc Kruka. Port w Thorniarze - port z Khorinis, nawet 2 latarnie nam się dostały Ale momentami i inne skojarzenia się nasuwały, np. wielkie drzewo w tooshoo - jak już ktoś wspomniał, czyżby inspiracja Avatarem? Ta wieża górująca nad Thorniarą z płonącym ogniem - Sauron z Władcy Pierścieni?
Muzyka w Arcanii jest świetna, nadaje odpowiedni klimat, a nawet parę razy nasunęła mi skojarzenia z g1 Głosy postaci - przyznam szczerze, że wsłuchując się w angielskie głosy w demie zastanawiałam się, jak się przestawię na te polskie, bo co tu dużo mówić, np. w g2 nk nie bardzo się postarali z jakością dubbingu... Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazalo się, że akurat od tej strony gra spisuje się rewelacyjnie. Głosy dobrze dobrane, a i aktorzy jakoś tak "wczuli" się w role Dla porównania next time zagram z angielskimi głosami. Dialogi może nie długie i niektóre w stylu przynieś, wynieś , pozamiataj, ale są i perełki humorystyczne dorównujące g1. Parę razy się zdrowo uśmiałam xD
Poziom trudności - hmm, wszystkie poniżej wysokiego to jakiś żart, a i ten wysoki aż taki nie jest. Za całą grę umarło mi się raptem kilkanaście razy, w tym połowa z tego nie w walce, a namolnej próbie eksploracji świata i pokonywania niewidzialnych barier A Xesha to już w ogóle parodia - padła od razu. To już taki Drurhang czy jak mu tam był twardszy, bo jego świtę wykańczałam bez problemu, ale ten pajac mnie ubił ze trzy razy, bo mi się spieszyło zamiast cierpliwie unikać jego ataku xD Niekiedy wystarczy wywabić wrogów w mniejszej ilości, żeby naraz nie naparzali, zwłaszcza magowie, bo to ci stanowią największy problem w kilkuosobowych walkach. No nic, next time próbujemy poziom Gothic, może wreszcie poczuję się jak w Gothicu xD
Z poziomem trudności wiąże się rozmieszczenie potworów na wyspie - hmm, jakoś tak pusto czasami było... I generalnie za mała różnorodność zwierzaków. Albo same gobliny na mnie wyłaziły, albo ścierwojady itp. W poprzednich grach było trochę tego i tamtego i jakoś tak gęściej, lepiej. No ale tu od biedy ujdzie. Najlepiej podobały mi się cieniostwory, zarówno z designu jak i tego, że nagle pojawiały się znikąd i mnie atakowały, a ja w popłochu wyciągałam miecz i się broniłam xD Za to demony były paskudne, co one miały u dołu? Kompletnie "nie gothicowe" były
Rozwój postaci, bronie, walka i takie tam - drzewko skillów z jednej strony nie takie złe, ale... Straszna prostota pod tym względem. Jakoś tak naturalniej wyglądało uczenie się od nauczycieli i zapewniało też swego rodzaju klimat i urozmaicenie, bo żeby się czegoś nauczyć, trzeba było znaleźć trenera a niech bach i nagle chłopak z Feshyr doznał oświecenia. Brak pozyskiwania trofeów jak skóry i pazury i brak nauki takowych umiejętności - jako fanka starego dobrego Gothica oceniam na nie. Nowym graczom to pewnie lata koło nosa, bo nie mają pojęcia o realiach prawdziwego uniwersum Gothic. Dla mnie jednak skrojenie aż tylu opcji, w tym np. używania łóżka do regeneracji zdrowia i zmiany nocy na dzień czy też używania innych przedmiotów do wytwarzania czegoś (np. ogniska do smażenia mięska, kuźni do wytwarzania broni, stołu alchemicznego do warzenia mikstur) to przesada. I gdzie jest kradzież? (ale o tym dalej) Tak jak inni krytykuję fakt, że w środku lasu nasz pastuszek wykuwa sobie np. taki gniew Innosa Same zaś receptury jako forma nauki pewnych rzeczy to akurat niezły pomysł, szczególnie jeśli chodzi o mikstury i jedzenie. Brakuje mi trochę nauki siły, zręczności czy many, choć to byłoby do przebolenia, gdyby pozostawionych rzeczy w Arcanii (albo przynajmniej części) uczyli nauczyciele. Przyznam szczerze, że nie przetestowałam za bardzo magii, a łuk i kusza przez większość czasu leżały u mnie odłogiem (wyjątkiem było polowanie na króliki i czasem wywabianie wrogów z większej zgrai), bo przez większą część gry machałam mieczem jak szalona, w dodatku zwykle dwuręcznym, przez co poziom wysoki powiedzmy że był sensowny. Faktycznie, jak się wyuczy pierwszych zdolności na maksa, to waląc nawet słabym mieczykiem jednoręcznym wrogowie nie mają szans i to nawet w grupach Przesadzili z tym. Dwuręczniakiem jest trudniej, bo jednak potrafią zaatakować i tu gra jest ciekawsza, chociaż pod koniec gry, gdy ulepszyłam gniew Innosa, to też padali jak muchy. Ewentualnie czasem zmiana na mroźną wdowę czy jakoś tak, odziedziczoną po Drurhangu i jazda... W każdym razie żeby poczuć się jak w Gothicu (mieć szansę ginąć w miarę często :P) należny włączyć sobie poziom Gothic i walić dwuręczniakami xD O ile w poprzednich grach korzystałam i potrzebowałam kuszy (bo łuki zwykle omijałam), tak tu bez tego ewentualnie da się żyć. Oddalane kamery w trybie walki - czasem było przydatne, czasem denerwowało. Generalnie lepiej by było, gdyby można sobie samodzielnie regulować ten dystans, jak to było np. w g1. Przy schowanej broni plecy bohatera były dla mnie za blisko, bo ja zawsze nieco oddalam sobie kamerkę w g1 czy 2, z kolei przy walce w jakichś chaszczach czasem był problem, bo trochę kiepsko było widać i tu przydałoby się zbliżenie kamerki (o modzie wiem, ale nie korzystałam, zresztą to powinna być opcja gry).
Gra jest dziwnie wyważona pod względem zarówno stopnia trudności (niezależnie od ustawień w menu) jak i dostępności broni. Przez sporą część tłuczemy się w jednej zbroi zdobytej w Stewark i właściwie można o jednej broni, by po tooshoo zacząć zdobywać coraz to lepsze bronie w tempie przyspieszonym, a nawet zbroje. Czasem nie zdążyłam się nacieszyć jakąś zabaweczką, bo w ręce wpadała mi ciekawsza. Potwory też robią się sensowne dopiero gdzieś w okolicach tooshoo (kochane ruiny).
Zadania generalnie są kretyńskie w stylu weź przynieś mi to, zabij tamto i zwłaszcza przez połowę gry na dobrą sprawę hero jest jakiś ułomny, że sam się w nie nieraz wpycha (wiem, że pasterz, ale to nie znaczy, że musi być kretynem). A wszystko po to, żeby przelazł dalej na mapie wyspy. Dopiero tak naprawdę w Thorniarze można się poczuć jak w Gothicu z krwi i kości. Zarówno zadania jakoś tak ciekawsze, jak i fabuła przyspiesza sensownie. No i wreszcie konfrontacja z królem, choć za pierwszym razem jest mało rozmowny. Ogólnie fabula nie jest taka zła, choć dawkowana w złych proporcjach. Na Feshyr jest ok, potem wiadomo, hero przybywa na Argaanię, ale przez za proste zadania praktycznie do klasztoru jakoś tak drętwo jest... W Thorniarze i do samego finału mi się podoba, choć wątek tej bogini na tle Innosa, Adanosa i Beliara średnio łapię, może jak zagram jeszcze raz, to sobie lepiej to przyswoję. Podobało mi się za to, że ostatecznie król okazał się nie taki straszny, a przyjaciele wcale go nie olali, a musieli opuścić... Bo na początku gry pomyślałam sobie WTF? Wszyscy się od niego oddalili, Diego nie chce powiedzieć, co się stało i wyglądało to tak, jakby nagle król zwariował kij wie czemu, a starzy kumple w pewnym momencie po prostu pokazali mu środkowy palec... W Thorniarze naprostowano moje myśli i naprawdę pozytywnie zaskoczono, plus to, że nasz pastuszek także zmienił podejście do niewinnego króla. Jednak zakończenie to jedna wielka kpina. Nie, nie chodzi o zabicie Xeshy, tylko o filmik, który następuje po tym fakcie. Co to ma być? Sorry, ale w tym momencie do reszty przestaję rozumieć, o co kaman to raz, dwa, że taki filmik to mógłby być gdzieś pod koniec gry i potem jeszcze akcja, a nie jako finał... Czyżbym musiała kupić planowany dodatek, by poznać zakończenie, a przy okazji zwiedzić wycięte Setariff? Czysta kpina i tyle.
Jakimś nieporozumieniem jest też to, że wyciągam broń przy jakimkolwiek NPC, ba, leję go, a on nie odnosi obrażeń i w ogóle na to nie reaguje, jakbym była duchem... Ze sporą częścią NPC nie można nawet oklepanych frazesów wymienić. Plus to, że jakby nigdy nic kradnę co chcę i gdzie chcę, a oni NIC...
Handel - generalnie kpina, większości rzeczy nie trzeba kupować, a już zwłaszcza broni czy receptur, bo te w 99% się znajduje. Jedynie bandaże czy mikstury mogą się przydać oraz np. ruda żelaza. Ceny za produkty typu mikstura są zaiste z kosmosu. Tak więc na dobrą sprawę handlarzy można omijać przez większość czasu szerokim łukiem, co jest dziwne mając na uwadze poprzednie części...
Zamkniętość świata jest denerwująca i to bardzo. Ja sobie powyłączałam wszelkie podpowiadacze, minimapki i inne bzdety, by choć trochę zbliżyć się do Gothica, a nie żeby mnie gra prowadziła za rączkę jak bezmózga, ale sztuczne granice czy też wymuszone zamknięte przejścia i tak mnie denerwowały. Dlaczego robią z nas idiotów i zabezpieczają przed upadkiem z wysokości albo wejściem do wody, by w innym miejscu i tak zmuszać do sprawdzania, czy tu się da wieść, bo niektóre artefakty leżą w takich granicznych miejscach jak jakaś skała czy brzeg skarpy? Zresztą w paru miejscach zdarzyło mi się, że hero wszedł np. na plażę i woda go zalała, powodując zgon Taka zamkniętość świata plus ciągle utykanie pastuszka na skałkach, krzaczkach, niewidzialne krawędzie chroniące go od upadku, choć jak widać nie zawsze, są wielkim minusem Arcanii. Uzasadnienie braku możliwości pływania, jakie tu na forum wypatrzyłam, wywołało uśmiech na mojej twarzy. Czy twórcy tej gry są aż tak głupi? Ach nie, zapomniałam, przecież to wszystko z troską o nowych klientów, co zbyt realną grą by się przerazili, a panowie ze spellbound musieliby trochę bardziej wysilić swe komórki i odblokować nieco swój jakże ograniczony świat... I jeszcze pieniążki z gry mogłyby nie popłynąć strumieniem od tych bidoków z konsolami, szczególnie z hameryki. Teoretycznie jest możliwość powrotu do wszystkich poprzednich krain, za wyjątkiem Feshyr oczywiście, tylko w 99% przypadków pytanie brzmi: po co? W Gothicach miało to sens, ba, mieliśmy nieustanną wędrówkę po świecie tam i z powrotem i miało to ręce i nogi, tutaj zaś, o ile ktoś nie chce za wszelką cenę wyzbierać wszystkie artefakty, czy też nie parł do przodu zostawiając jakieś zadania (tylko słabo kojarzę, jakie by to mogły być, bo generalnie Arcania kuleje, jeśli chodzi o wątki poboczne), to nie bardzo widzę sens. Ja w każdym razie na razie odpuściłam sobie bieganie po Argaani w poszukiwaniu zagubionych w eksploracji itemków, choć starałam się wyspę przeszukać dokładnie, ale ostatecznie ukończyłam Arcanię (próbując "łazić po swojemu" po terenie) w około 49 h z odnalezionymi 27 grobami, 24 artefaktami Beliara, 26 artefaktami Innosa i tylko 21 relikwiami.
Podsumowując przydługie wypociny, Arcania jest dziwną grą. Ma coś w sobie, jakiś swoisty klimat, co mnie przyciągało do niej, pomimo jej oczywistych wad i braku czasu po mojej stronie. Oceniając ją jako surowy fan Gothica, stawiający na piedestale część pierwszą, moja ocena musiałaby być hmm marna raczej. No, takie 3/10 może... Za zbytnie uproszczenie, które odbiera lwią część klimatu Gothica plus mieszanie w historii, które jest bardzo zakręcone i na koniec taki lipny filmik. Taki Gothic 1 ze swoją na dzisiejsze czasy "niezachwycającą" grafiką bije Arcanię pod każdym względem, nawet graficznym, bo może nie świeci shaderami jak bombki na choince, ale jego grafika buduje za to niesamowity klimat i nie wyobrażam sobie G1 z grafą Arcanii... Jednak patrząc na tę grę niekoniecznie jako "Gothic 4", a jako luźną interpretację możliwych wydarzeń w uniwersum Gothic, nie ma aż takiej tragedii. Jeżeli przebolejemy oczywiste wady, jak pominięcie wielu cech Gothica, sztucznie zamknięty świat, liniowość fabuły połączoną z "jedynym słusznym" porządkiem zwiedzania krain i kretyńskie zakończenie, Arcania staje się produktem, który potrafi zapewnić rozrywkę, a nawet wciągnąć. Mimo tych wad grało mi się ogólnie przyjemnie i przymykałam oczy na utykanie na przeróżnych rzeczach - klawisz skoku ratował sprawę. Historia mi się podobała, nawet bezimienny przypadł mi do gustu, choć nie zapomnę, jak się ucieszyłam, gdy na początku gry mogłam pomachać mieczem starym bezimiennym. Arcania nie jest jakimś cudownym hitem ani wybitnym dziełem, oj zdecydowanie nie, ale nie jest też totalnym shitem. Ostatecznie mogę dać jakieś 6+/10 i nie uważam zakupu za nieudany ani nie żałuję czasu spędzonego nad tym tytułem. Gdyby jeszcze jakimś patchem poprawili/dodali pewne elementy, ocena poszybowałaby wyżej (byle nie w płatnym DLC - chcesz Gothica, kup dodatek? ). Ci, którzy zakupili fulla, a potem zaraz zrezygnowali i i odsprzedali, moim zdaniem zaszaleli za bardzo... Było dać szanse tej grze, bo nie jest taka straszna, choć to nie Gothic (zwłaszcza nie pierwsze 2 części).
Dziękuję za uwagę

Ostatnio edytowane przez Kitty : 05-11-10 o 18:35.
RPG
Kitty jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 06-11-10, 20:05   #154
Surmolex
Kąsacz
 
Surmolex awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2009
Posty: 351
Domyślnie

Arcania nie jest złą grą, jako gra jest dobra, lecz jeśli patrzeć na nią jak na Gothica to szkoda słów. Grało mi się dobrze, muszę przyznać. Najbardziej zniesmaczyły mnie liniowość oraz NPCe, nie będę się rozpisywał bo nie mam czasu i jestem zmęczony (może później zedytuję posta) Zawiodłem się również na tłumaczeniu, grałem w wersję w języku angielskim i gdy zobaczyłem tłumaczenia niektórych nazw to za głowę się łapałem, przykładem jest Srebrowód, już mogli zostawić Silverlake Castle jak było w angielskiej wersji, albo chociaż zamek Silverlake, według mnie lepiej by to wyglądało
RPG
Surmolex jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 08-11-10, 22:21   #155
Platis
Krwiopijca
 
Platis awatar
 
Zarejestrowany: październik 2010
Posty: 24
Domyślnie .

Mówicie : hej ! potraktujemy to jako osobną gre! a ja mówie : kurde to ma gothic w nazwie . to nie arcania tylko gothic. taki z tego gothic jak z gothic 1,2,3 dlatego nie będe dla niej (arcani ) łaskawy .gra jest choler.... ekhem zaskakująco nie realistyczna . niby nie można do srebrowodu (czy tam do silverlake jak kto woli ) bo baron zakazał ale jakoś jeziorka nie obstawił ? WTF ktoś sobie popłynie (nawet nie jest daleko i by się bez statku przepłyneło ok.0,5 km ?) noi kurde ten brak setariff dlc... to jest Dragon age...i świątynia...jejku czy Diego to idiota? mógł ,,zaparkować ,, gdzieś bliżej. A najfajniejsze miejsce dla mnie? TOP 3 :
3:Stewark
2:Thorniara
1:Toshoo
__________________
Widzę cię!
RPG
Platis jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 11-11-10, 09:56   #156
milten2804
Krwiopijca
 
milten2804 awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2010
Skąd: kraina Khronis,gurnicza dolina,Jarkendar.
Posty: 30
Domyślnie

opisze krutko i zwiezle,grafika9/10,muzyka7/10,mechanika gry 8/10,a co do fabuły... kompletne guwno!Gzie podział się ten stary,dobry Bezimienny?!
__________________
Milten pozostanie w klasztorze i nadal będzie studiować pisma Pradawnych. Jako stary, siwy człowiek stanie się najmądrzejszym z mądrych i zacznie przekazywać swą ogromną wiedzę studentom.Milten w Gothicu4 Zgłębia tajniki trzech rodzajów magii: Ognia, Wody i Ciemności.
RPG
milten2804 jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Wrażenia Macrentofeth Pomoc Techniczna [G3] 60 15-01-12 12:12
Wrażenia z G3:ZB Webster Dyskusja 45 12-06-11 00:40
Jakie wrażenia po GothicII? holek Dyskusja 50 05-05-05 11:35


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.