Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Fantastyka
Przeładuj stronę Spis ras

Zobacz wyniki ankiety: Co sądzicie o tym pomyśle?
25 100.00%
Głosujących: 25. Nie możesz głosować w tej sondzie

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 19-03-10, 20:55   #49
MasterOfDragons
Czarny Goblin
 
MasterOfDragons awatar
 
Zarejestrowany: luty 2010
Skąd: Myrtana
Posty: 115
Domyślnie

Kelpie(identycznie jak ayghisky)
Goblin
Goblin Większy
Mantykora
Leprekaun
__________________
Jam Jest Ten Który Nie Ma Imienia I Wyzwolił Myrtane Z Władzy I Mocy Beliara.
RPG
MasterOfDragons jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 20-03-10, 17:50   #50
Matpollo
 
 
Matpollo awatar
 
Zarejestrowany: marzec 2010
Posty: 121
Domyślnie

Goblin i goblin większy to jedna rasa
__________________

Na końcu rzeki zachód słońca oświetla
wszystkie pozostałości długiego życia;
tutaj, zmęczony podróżniku odłóż swój kostur,
odeśpij trudy swej podróży.

RPG
Matpollo jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 24-03-10, 15:58   #51
arch
Chrząszcz
 
arch awatar
 
Zarejestrowany: listopad 2009
Posty: 26
Domyślnie

proszę o mitologię chńską (azjatycką) i Egipską
RPG
arch jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 25-03-10, 14:55   #52
Kacper Kosa
Krwiopijca
 
Kacper Kosa awatar
 
Zarejestrowany: maj 2009
Skąd: Farma Onara
Posty: 44
Domyślnie

Legenda o Pan-ku jest pierwszą chińską obszerną opowieścią o początkach wszystkiego. Niektórzy uważają, iż autorem jej jest taoista Ge Hong z IV wieku, który pragnął nadać formę przystępną abstrakcyjnym filozoficznym wyjaśnieniom o porządku we wszechświecie.
W mitologii chińskiej akt kreacji rozumiano nie jako wyłanianie się czegoś z niczego, lecz jako zmianę czegoś bezkształtnego w formę uporządkowaną. Wszechświat powstał wtedy, kiedy istniejące już elementy, wymieszane bezładnie w chaosie, zaczęły przybierać konkretne kształty. Starożytni Chińczycy wyobrażali sobie pierwotny chaos jako wilgotny opar zawieszony w ciemnościach.
W jednej z opowieści nie ma mowy w ogóle o twórcy, lecz o tajemniczym początku wszystkiego. Według lej wersji, zanim pojawił się czas. wszystko zawierało się w olbrzymim wilgotnym oparze; wszystko było jednym aż do momentu celowej transformacji jedności chaosu w dwa przeciwstawne elementy: jin oraz jang, Ziemię i Niebo, światło i ciemność. Potem dopiero ich wzajemne oddziaływanie doprowadziło do różnorodności i wielości we wszechświecie. W innej opowieści, ze zbioru Huai Nan Tsi z polowy II stulecia p.n.e., dwaj bezimienni bogowie mieli wynurzyć się z chaosu i stworzyć następnie niebo i ziemię. Bogowie ci byli tak ogromni, sięgali od najgłębszych głębi do najwyższych wyżyn, że przechodziło to możliwości ludzkiej wyobraźni. Ta para podzieliła się na elementy jin oraz jang twardość stworzyła twardość i miękkość (brutalność i czułość), jak również wszystkie żywe istoty, jakie znajdują się we wszechświecie.
Najbardziej jednak znana opowieścią był mit o Pan-ku, późniejszy dodatek do zbioru chińskich mitów, który jedni uczeni datują na III wiek p.n.e., a inni na następne stulecie. Odegrał on duża role i przyćmił wcześniejsze mity o kreacji, opowiadające o bogini-matce Nu Wa. Idee jaja kosmicznego oraz transformacji człowieka pierwotnego w naturalne kształty wszechświata znaleziono także w mitologii hinduskiej, dlatego też wielu uczonych dowodzi, że mit o Pan-ku powstał prawdopodobnie pod wpływem legend z Azji Centralnej. Mit o Pan-ku opowiada, jak przed oddzieleniem się Nieba i Ziemi panował ogólny chaos - olbrzymi i niepoznawalny - zawierający wszystkie elementy kreacji. Przybrał potem formę wilgotnej ciemności mieszczącej się w gigantycznym jaju. W jego wnętrzu rodził się z wolna Pan-ku, Stwórca.
Przez 18 tysięcy lat Pan-ku drzemał przez cały czas rosnąc w tej wilgotnej bezkształtności. W końcu się obudził. Miał wtedy już postać okazałego mężczyzny, wprawdzie niewielkiego wzrostu, ale o silnych ramionach i barkach: w jednej ręce trzymał dłuto, a w drugiej topór, zaczął walić w ciemnościach tymi narzędziami, aż jajo się otworzyło i wtedy wydostały się z jego wnętrzu elementy kreacji. Jaśniejsze, czystsze z nich, czyli jang popłynęły w górę i stały się Niebem, podczas gdy jin - cięższe, spadły na dół, przybierając kształt Ziemi. Ponieważ Niebo i ziemia wciąż były złączone w jednym miejscu, Pan-ku dalej pracował, aż doprowadził do ich oddzielenia. Pan-ku wsparł się stopami na Ziemi, na jego głowie zaś spoczywało Niebo. Zauważył, że elementy jin i jang w dalszym ciągu odsuwają się od siebie dzięki sile nadanej im przez uderzenia jego narzędzi. Każdego dnia niebo unosiło się wyżej o jeden czang 3 metry) i o jeden czang ziemia stawała się grubsza. Pan-ku rósł również w tym samym tempie. Po następnym okresie 18 tysięcy lat stanowczo interweniował, obawiał się bowiem, że jeśli nie zatrzyma ziemi i nieba, to wpadną one w swoje objęcia i nad porządkiem zapanuje chaos. Pod koniec tego okresu Pan-ku osiągnął niewyobrażalne rozmiary, podobmy do słupa, który zaczynał się gdzieś w ziemi i dochodził do najdalszych wyżyn nieba. Wreszcie Pan-ku uznał, że jego dzieło zostało ukończone. Zmęczony wielkim trudem położył się na Ziemi i umarł, a jego ogromne ciało uległo transformacji.
Za życia swym męskim działaniem wprowadził porządek i różnorodność w pierwotnej chaotycznej jedności, po śmierci zaś dał Ziemi nowe bogactwo i nowe kształty. Z jego oddechu zrodziły się wiatry, z głosu huk grzmotów, z lewego oka słońce, z prawego księżyc, z jego zmierzwionych włosów i brody powstały skrzące się na niebie gwiazdy, a z potu deszcze. Z rąk i nóg ukształtowały się cztery rogi kwadratowej Ziemi, z tułowiu natomiast piec świętych gór, które stały się siedzibą bogów. Krew Pan-ku stała się źródłem rzek i potoków na Ziemi, ciało dało początek polom, włosy je porastające trawie i wysmukłym drzewom; z zębów i kości uformowały się minerały oraz skały, z jego nasienia i szpiku kostnego pochodzą drogocenne perły oraz jadeit. Z pcheł na jego ciele zrodziła się rasa ludzka.

W niektórych mitach Pan-ku odpowiedzialny był za pogodę: kiedy miał dobry nastrój, świeciło słońce, kiedy zaś ogarniał go smutek i gniew, na ziemi szalały burze. Pomimo iż urósł do tak olbrzymich rozmiarów, przedstawiano go w postaci karła tego skórą niedźwiedzią lub liśćmi, często z rogami na głowie, trzymającego dłuto i topór, których użył przy dziele tworzenia świata. We wcześniejszych wersjach mitu o Pan-ku z jego głowy powstała Góra Wschodnia, ze stóp Góra Zachodnia, z lewej ręki Góra Południowa, z prawej Góra Północna, a z brzucha Góry Centralne.

Alternatywna alegoryczna opowieść o stworzeniu porządku z chaosu, powstała w IV wieku p.n.e. i jej autorem był filozof Czuang-tsi. Według jego wersji, Cesarz Morza Południowego - Shu i Cesarz Morza Północnego - Hu spotykali się często, żeby podyskutować o swoich imperiach i porównywać je miedzy sobą.
Każdy z nich z własnej woli odbywał połowę drogi i dzieląca go od drugiego, do spotkania wiec dochodziło w kraju Cesarza Centrum - Hun-tun ("chaos"). Hun-tun zawsze przyjmował obu cesarzy z wielkim szacunkiem i zaspokajał wszelkie ich potrzeby w czasie, gdy byli jego gośćmi. Cierpiał jednak, ponieważ nie miał siedmiu otworów, które są w głowie ludzkiej, i dlatego nie mógł ani oddychać, ani widzieć, ani słyszeć, ani jeść.
Cesarze Shu i Hu zapragnęli zrobić prezent cesarzowi Hun-tun, który był dla nich gościnny i szczodry. Zaproponowali mu wiec, że zrobią takie otwory, żeby jego życie stało się lepsze. Kiedy uszczęśliwiony Hun-tun wyraził zgodę, Shu i Hun zabrali się do roboty. Każdego dnia drążyli w głowie Hun-tun jeden otwór: przez sześć dni wszystko szło dobrze, kiedy jednak siódmego dnia zaczęli drążyć siódmy otwór, Hun-tun zmarł. W tym samym momencie narodził się wszechświat.
Połączone imiona obu cesarzy - sbn-hu - oznaczają światło, oczywiste wiec jest. że jedna z interpretacji tej alegorii była energia światła, dzięki której uległ przekształceniu chaos. W tradycyjnej kosmogonii chińskiej mówiło się o widniejącym na szczycie nieba otworze, lie kou, przez który przenika światło. Hun-tun wyobrażany był niekiedy w postaci ptaka, przeważnie sowy, która łączono z. chaosem. Jin i jang

Siła stwórcza Pan-ku spowodowała rozdzielenie elementów na jin i jang, na Niebo i Ziemię. Tradycyjne myślenie chińskie oparte było na wierze, że przeciwstawne, lecz uzupełniające się siły przenikają nie tylko wszelkie życie, ale cały wszechświat.
Jin uosabiany jest z pierwiastkiem żeńskim, z którym wiązano takie pojęcia jak bierność, ciemność i księżyc. W jang natomiast widziano pierwiastek męski i z nim łączono aktywność, jasność i słońce. W królestwie zwierząt jin to tygrys, a jang - smok; w przyrodzie zaś doliny to jin, góry - jang. We wszechświecie obie te jakości podlegają stałej fluktuacji, co oznacza, że jedna wytycza drogę drugiej w taki sposób, że na przykład światło toruje drogę ciemności, gorąco - zimnu, i na odwrót. Ich wzajemne oddziaływanie jest rozumiane jako właściwy proces życie, a jin i jang pokazywane są razem jako ciemna i jasna powierzchnia tarczy.
Początki tej koncepcji gubią się w odległej przeszłości, ale już w III stuleciu p.n.e. filozofowie taoizmu, pod przewodem Czou Jan, głosili teorię, że jin i jang, to elementy, którym podlega wszystko w historii i w kosmologii. Czou Jan jest także tradycyjnie uważany za twórcę pojęcia Wu Sing, czyli Pięciu Elementów, którymi były ziemia, drzewo, metal, ogień i woda, związane z jin i jang. Teoria ta zakładała, że historia i wszechświat zależą od interakcji między tymi czynnikami, które z kolei same są przejawem fluktuacji jin i jang.
W myśli taoistycznej ta przeciwstawność jin-jang jest objawem nadzmysłowej jedności tao -drogi. Taoizm łączy też jin i jang z istnieniem dwóch dusz, które ma każdy człowiek - duszy materialnej (jin) oraz duszy niebiańskiej, nazywanej hun (jang). Gdy oba te pierwiastki jednoczą się, człowiek cieszy się dobrym zdrowiem, kiedy jednak ma miejsce konflikt i podział między nimi, powoduje to chorobę, a nawet śmierć. Żółty Cesarz

W tradycyjnych opowieściach chińskich Huang Ti wymieniany jest z szacunkiem jako największy z władców rządzących Chinami w III tysiącleciu p.n.e., a więc w legendarnej, dalekiej przeszłości. Czczony pod postacią Żółtego Cesarza i przodka całej chińskiej rasy, był też najważniejszym ze wszystkich herosów.
Zgodnie z tradycją, Huang Ti skonstruował pierwsze koło, łodzie i wiosła, nauczył ludzi budowy dróg oraz wykuwania tuneli w górach. To on wynalazł pismo, wprowadził sztukę ceramiki i muzykę do Chin, choć w łych samych relacjach wynalazek instrumentów muzycznych przypisuje się również Fu Ksi, Nu Wa oraz Ti Ku. On także wymyślił pierwszy kalendarz i dał ludziom przyrządy, z pomocą których mogli obserwować ruchy gwiazd i planet.
Huang Ti nauczył też ludzi selektywnej hodowli zwierząt oraz sezonowej uprawy zbóż i drzew - opierając się w tym na dziedzictwie swego przodka i rywala Shen Nonga, który wprowadził rolnictwo w Chinach. Huang Ti miał wypędzić wszystkie dzikie zwierzęta, które pożerały ludzi, aczkolwiek to samo mówiono też o Nii Wa.
Żółty Cesarz wykonał pierwszą zbroję i w najdawniejszych ocalałych mitach występował w roli wojowniczego boga, który odnosił zwycięstwa w wielu konfliktach. Walczył z Ognistym Cesarzem Jan Ti, bogiem wojny Czi Jou, jednonogim bóstwem Kui i innymi. Za każdym razem podkreślano, że Huang Ti nie szedł na wojnę z zamiłowania do przemocy, ale po to, by przywrócić zakłócony porządek. Wokół jego postaci narosła cała mitologia przedstawiająca go jako wielkiego dowódcę, który wygrywał w długich i zażartych bitwach przeciw swemu przyrodniemu bratu Jan Ti oraz innym wrogom.
Po pokonaniu Jan Ti Huang Ti został królem bogów, przejmując cały autorytet należny Bogu Środka. Jego pokonany rywal został Bogiem Południa, a wielki przodek, Fu Hi, Bogiem Wschodu. Huang Ti mianował następnie Shao Hao Bogiem Zachodu, a Czuan Hu -Bogiem Północy. Huang Ti miał cztery oblicza, każde skierowane w inną strony świata. Nie można go było przechytrzyć ani pokonać, ponieważ patrzył jednocześnie we wszystkich kierunkach. W jednym z mitów, zachowanym w tekście "Tysiąc opowieści o mistrzu Jiang", czterej władcy głównych stron świata podnieśli bunt przeciw Huang Ti, ale on bez trudu dal sobie z nimi radę.
Żółty Cesarz miał także być pierwszym władcą, który wprowadził i zorganizował religijne obrzędy w Chinach.
Niektóre z legend przekazują, że Huang Ti, zwany też Cian Juan, otrzymał pigułkę zapewniający nieśmiertelność od Tai Ji Huang Rena, ducha gór prowincji Syczuan. Huang Ti udał się na górę z Czi Jiang Ziyou, który został tam, by służyć górskiemu bogu, czuwając nad kwiatami rosnącymi na łagodnych zboczach szczytu; z czasem stracił ludzki wygląd i sam stał się bogiem. Tenże Czi Jiang Cijou był potem boskim łucznikiem Ji i dokonał wielu heroicznych czynów. Imię Sian Juan nosiło pradawne bóstwo o nieznanych atrybutach, które łączono z postacią Żółtego Cesarza. Podobnie Fu Hi nosił niekiedy imię Tai Hao; mieszano także postacie Shen Nonga i Jang Ti - prawdopodobnie były to ich prawdziwe imiona i tytuły. Te przemienne imiona przetrwały długo, gdyż w dziele z epoki dynastii Tang, Siedem Ksiąg z Chmurnej Półki Wang Czuan nazywa Żółtego Cesarza imieniem Sian Juan. (Legendy o takich bohaterach jak Ti Ku, Ti Jun oraz Shun mają także wiele podobieństw i bardzo możliwe, że odnoszą się do tej samej postaci, która zapewne wyłoniła się z przeróżnych wersji powstałych u trzech oddzielnych ludów zamieszkujących Chiny w czasach prehistorycznych.)
Huang Ti podał sposób na nieśmiertelność w dziele o medycynie; wiedział także, jak otrzymywać złoto, gdyż w chwili połknięcia tabletki zapewniającej nieśmiertelność posiadł również tajniki alchemii. Niekiedy przedstawiano go, obok Fu Hi oraz Shen Nonga, jako boga zdrowia i medycyny. Jego młoda żona, cesarzowa Lei Tsu, uważana jest tradycyjnie za tę, która pierwsza wyhodowała larwę jedwabnika. Niektóre mity podają, że otrzymała ona jedwab i została poinstruowana o metodzie jego hodowania przez boginię zwaną Panią Jedwabnik. Znikający klasztor

Jedna z legend buddyjskich opowiada o pędzącym kontemplacyjne życie wędrowcu, który pewnej nocy znalazł schronienie w przedziwnym miejscu. Mnich ten, o imieniu Pan Kong, wędrując przez góry, zabłądził i nie mógł odnaleźć drogi do klasztoru, będącego celem jego pielgrzymki.
Zapadał już mrok, Pan Kong poczuł więc ulgę, kiedy usłyszał odgłos dzwonu, dochodzący z oddali. Idąc za jego dźwiękiem, dotarł do grupy budynków, które, jak głosił napis, należały do Klasztoru Duchowego Odosobnienia. Kiedy podszedł bliżej, obszczekały go pilnujące klasztoru psy i wtedy jakiś mnich gestem zaprosił go do wejścia.
Klasztor od wewnątrz wydawał się opustoszały. Znajdował się tam główny hol i dormitorium, nigdzie jednak nie było widać nikogo. Większość drzwi prowadzących z holu była zamknięta, lecz Pan Kong trafił w końcu na jedne otwarte i znalazł się w małej celi z łóżkiem. Ono również wydawało się nie zajęte przez nikogo, postanowił więc zostać tu na noc. W jakiś czas potem obudziły go głosy dobiegające z głównego holu. Wyszedł z celi i ze zdziwieniem ujrzał, że hol zapełnia się mnichami, którzy wchodzą od strony sufitu, wlatując jak ptasie pióra przez dziurę w dachu. Z ich rozmowy wynikało, że przybyli tu ze wszystkich stron Chin i Indii.
Usłyszawszy, że któryś z nich wspomina imię mistrza zen, Pan Kong przerwał im, żeby powiedzieć, że odbierał nauki u tego człowieka. Na dźwięk jego głosu cały ten widmowy tłum zniknął wraz z budynkami, a mnich znajdował się znowu sam w górach. Udał się w dalszą drogę i wreszcie dotarł do klasztoru. Tam dowiedział się, że opowieści o znikającym klasztorze powtarzają się od stuleci, choć niewielu tylko ludzi potrafiło powiedzieć coś więcej, co potwierdzałoby jego istnienie, niż to, że słyszeli bicie niewidzialnego dzwonu
To jak narazie znalazłem.
__________________
RPG
Kacper Kosa jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 25-04-10, 20:31   #53
Menepht
Czarny Goblin
 
Menepht awatar
 
Zarejestrowany: luty 2010
Skąd: Północ
Posty: 123
Domyślnie

Inni - przezroczyste wysokie lodowate istoty, przychodzą wraz z nastaniem straszliwych mrozów.

Tuski - rude, sepleniące, złośliwie stworki z mitologii germańskiej(wermachtowskiej). Ich cechą charakterystyczną jest notoryczne kłamstwo.
__________________

Duma twoich białych dzieci kiedyś znów wyzwoli ten ląd.
RPG
Menepht jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Spis wszelkich skrzyń Folmi Porady i triki 3 01-03-07 20:41


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.