Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Winnica [praca]

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 31-07-15, 17:59   #1
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie Winnica [praca]

Winnica



Jeżeli jest towar, z którego Archolos słynie w każdym zakątku świata, z pewnością jest nim wyśmienite wino, tłoczone z najzacniejszych winnych kiści. Ze swoim charakterystycznym bogatym bukietem, archoliańskie trunki o kilka półek przewyższają wyroby zza morza, przynosząc właścicielom winnic spore zyski. Wśród malowanych tu i ówdzie granatowym gronem ciemnozielonych krzaków, kręcą się najmici, zatrudniani do pracy przy najróżniejszych sprawunkach.

Cytat:
1. Pracę w winnicy może podjąć każdy obywatel.
2. Do obowiązków pracownika należy: pielenie grządek, podcinanie krzaków, zbieranie winogron, tłoczenie wina, przelewanie trunku do beczek, naprawa płotów, budowa i ustawianie strachów na wróble.
3. Pracę można podejmować dwa razy w miesiącu i nie można w tym samym czasie pracować w więcej jak jednej pracowni.
4. Wynagrodzenie zależne jest od ilości przepracowanych godzin:
  • 1 godzina - 10 sztuk złota
  • 2 godziny - 15 sztuk złota
  • 3 godziny - 25 sztuk złota + bonus 5 sztuk złota
5. Ubranie robocze oraz wszystkie potrzebne narzędzia zapewnia właściciel.
Najmici:
- Smutas - [zdobyte wszystkie poziomy Winiarza]
- Ancoron - [zdobyte wszystkie poziomy Winiarza]
- Spykers (21 godzin) [pozostało 9 godzin do Winiarz II]
- Rabittous (18 godzin) [pozostało 12 godzin do Winiarz II]
- GPP4 (9 godzin) [pozostało 6 godzin do Winiarz I]
- Mika 123 (3 godziny) [pozostało 12 godzin do Winiarz I]
- Fureya (3 godziny) [pozostało 12 godzin do Winiarz I]
- Dark (3 godziny) [pozostało 12 godzin do Winiarz I]
- Max0 (2 godziny) [pozostało 13 godzin do Winiarz I]
- Freshyy (2 godziny) [pozostało 13 godzin do Winiarz I]
- leszlaw121974 (2 godziny) [pozostało 13 godzin do Winiarz I]
- Bragomir (1 godzina) [pozostało 14 godzin do Winiarz I]
- Gregorius™ (1 godzina) [pozostało 14 godzin do Winiarz I]

Ostatnio edytowane przez Smutas : 11-08-17 o 15:25.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 03:28   #2
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Praca Smutasa w winnicy

- Ja do rozlewania wina do beczek chciałem się nająć, na jakieś trzy godziny. – przed nadzorcą winnicy stał potężny facet. Wyraźnie widać po nim że jest wybitnie „wczorajszy”. Przekrwione oczka ledwo patrzyły przed siebie. Powiew oddechu mógłby garbować skórę.
- Tia… DO wina chciał się dobrać, moczymorda jeden. – pomyślał nadzorca a głośno powiedział. – Aby wino rozlewać trzeba się zasłużyć inne prace wykonując. –
- To co mam zrobić? – spytał wielkolud.
- Hmmm… Jak widać krzepę masz, na początku trzeba kosze z winogronami z wozu do tłoczni pozanosić. –
- Nie ma sprawy, ale potem do rozlewania winka? – zapytał przymilnym głosem skacowany wojownik.
- Zobaczymy jak sobie z tym poradzisz. – usłyszał w odpowiedzi.
Smutas, mając przed oczami wyobraźnie siebie rozlewającego wino do beczek (a raczej w swoje gardło) biegał jak opętany taszcząc kosze pełne winogron.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 01-08-15 o 05:07.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 04:27   #3
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Po godzinie biegania znów stał przed nadzorcą.
- Wszystko przeniesione. Mogę teraz iść do rozlewania wina? – zapytał.
- Nie, jeszcze nie. Teraz poustawiał strachy na ptaki pomiędzy krzewami. Znajdziesz je tam w szopie. – usłyszał w odpowiedzi.
Smutas sprintem poleciał do szopy, złapał naręcze pozakładanych na kołki straszydeł i poleciał ustawiać je na plantacji. Suszyło go coraz bardziej, bo nie dość że wina się jeszcze nie napił, to jeszcze słoneczko zaczęło ostro przygrzewać.
Po godzinie biegania po plantacji i wbijania strachów w ziemię wrócił zdyszany do dozorcy.
- Wszystkie strachy ustawione! – zameldował. – Mogę już wino rozlewać? – Spojrzał psim wzrokiem na pracodawcę.
- Spokojnie, nie zapomnę o tobie… Jeszcze trzeba tylko wykarczować tamte stare krzewy, będziemy w tym miejscu nowe winne krzewy sadzić… - nadzorca nie zdążył skończyć zdania A smutas już biegł we wskazanym kierunku.
- Ej, zapomniałeś siekiery i łopaty. – zawołał za Smutasem. Ten jednak tego już nie słyszał.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 05:29   #4
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Po godzinie wyrywania wielkich krzewów gołymi rękami Smutas miał już dosyć. Ledwo powłóczył nogami, we łbie mu pulsowało, język miał taki suchy że mógłby go zamiast papieru ściernego czy czyszczenia mieczy ze rdzy używać. Powłócząc nogami poczłapał w kierunku nadzorcy.
- Teraz… wino? – wychrypiał.
Nadzorca spojrzał na niego z politowaniem.
- Już za chwilę. Trzeba tylko wody źródlanej ze studni nabrać. –
- Ile? – spytał berserker.
- Tamte beczki napełnij. – Smutas spojrzał w kierunku sporej sterty wielkich i pustych beczek i jęknął. Poczłapał w ich kierunku zrezygnowany.
Następną godzinę kręcił studziennym kołowrotem wlewając do beczek wiadro za wiadrem. W końcu napełnił ostatnią. Przyczłapał do nadzorcy i spojrzał mu w oczy z nadzieją.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 06:28   #5
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- No, jesteś wreszcie. – nadzorca uśmiechnął się do niego. – Trzeba tym tamte beczki napełnić. –
Smutas poderwał się jakby giez go ukąsił.
- Nareszcie winko! – zawołał i poleciał we wskazanym kierunku.
Stały tam stulitrowe beczki a obok pracownicy ustawiali pełne jakiejś cieczy wiadra.
- Winko! Kochane winko! Nareszcie! – zawył Smutas padając przed wiadrami na kolana. Bez namysłu wsadził łeb do pierwszego z nich i siorbnął potężnego łyka…
- Buuuuueeeeee….. – zapluł się cały odskakując. – Co to, na jajca Beliara, jest? – zawołał.
- Jak to co? Pomyje do świniarni mamy zawieźć w tych beczkach. – usłyszał w odpowiedzi.
- Oszuści! Kanciarze! Wyzyskiwacze! – wydarł się wściekły wojownik. – Idę stąd! Nie będę z oszustami się zadawał! Wino miało być a wy mi tu pomyje… – odwrócił się na pięcie i ruszył szybkim krokiem przed siebie.
Ledwo zdążył zniknąć za zakrętem drogi, gdy zza szopy wyszedł nadzorca tocząc przed sobą sporą beczkę.
- Ej, gdzie jest ten wielkolud, co tu tak zapieprzał? Chciałem mu beczkę wina dać w nagrodę, bo widać że go suszy. – zapytał…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 01-08-15 o 06:30.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 11:39   #6
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

Po kilku godzinach do Smutasa dotarł mieszek z 30 sztukami złota.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 07:56   #7
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Smutas w winnicy II

- O, Smutas! – Zarządca winnicy spojrzał na dryblasa. – Znów przechlałeś wszystko i masz długi? – zapytał.
- Co, ja? Ależ Skąd! – oburzył się nieszczerze berserker.
- To niby przylazłeś tu, bo lubisz tyrać w słońcu? – Zarechotał zarządca. – Jest robota. Idź do tamtej szopy, tam znajdziesz takiego ryżego z krzywym nosem. To nowy brygadzista, on da ci zejście. –
Smutas polazł we wskazanym kierunku. Na miejscu zastał krzywonosego rudzielca, który wykazując wyraźne skłonności sadystyczne, wydzierał się na grupkę pracowników. Gdy skończył wziął Smutasa na bok i wskazał mu rosnący wzdłuż drogi rząd wyrośniętych krzewów winnych.
- Widzisz to? Masz tu wszystko wypielić. –
- Eeee….? Wy.. Co? – nie zrozumiał wojownik.
- Nie wiesz co to znaczy pielić? – zezłościł się rudzielec.
Okazało się że Smutas jednak nie wie. Rudy długo i z namaszczeniem mu to tłumaczył.
- I pamiętaj. Jak tu zajrzę ma nie być ani jednej roślinki! Wykonuj moje polecenia dokładnie, to będzie wypłata. Bo jak nie, to kop w dupę! –
Smutas zabrał się do roboty.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 09:01   #8
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

Gdy rudzielec wrócił po godzinie i zobaczył efekty pracy Smutasa o mało nie dostał apopleksji. Gdy skończył już krzyczeć, podskakiwać i wymachiwać rękoma, wydarł się na całe gardło:
- Co to, na dupę trolla, jest??? –
- Jak to co? Wy pielona grządka. Nie znasz tych słów czy jak? – Smutas nie rozumiał czemu ryży tak się pieni. - Przecież zrobiłem to co kazałeś. Wyrwałem wszystkie roślinki. –
- Wszystkie! Kto ci, idioto, kazał winne krzewy powyrywać?!? –
- Eeee… - Smutas z zakłopotaniem podrapał się po głowie. – To te krzewy to nie były roślinki? Nic nie rozumiem. –
- I kto ci pomagał te karcze po krzewach pousuwać? Na pewno co najmniej we trzech je wyrywaliście! – ryży, o dziwo, wydzierał się coraz głośniej.
- We trzech? Jakich trzech? Co ty pieprzysz? – zdenerwował się wielkolud. – Słońce na mózg ci się rzuciło? – zaniepokojony pochylił się aby spojrzeć brygadziście z bliska w oczy, czy przypadkiem nie ma nadmiernie rozszerzonych źrenic.
Nie wiadomo jakby to się skończyło, gdyby nie nadszedł zwabiony krzykami nadzorca. Gdy wysłuchał skarg ryżego, pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Na szczęście te krzewy były stare i tak w przyszłym miesiącu miały być wycięte. Nic zatem się nie stało. A ty, rudy. – wskazał palcem na brygadzistę. – zapamiętaj sobie raz na zawsze. Jak będziesz wydawał temu dużemu polecenie, to zastanów się najpierw co mówisz. On już tak ma, że wszystko wykonuje dosłownie. Dosłownie! Rozumiesz co to znaczy? – Ryży zrozumiał i tylko kiwał głową. - I spójrz na jego łapska. Ty naprawdę uważasz, że ktoś mu był potrzebny aby gołymi łapami powyrywać te korzenie z ziemi? – zarechotał nadzorca. – Widać że nie znasz Smutasa. –
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 09:59   #9
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- Chodź Smutas ze mną. – nadzorca skinął na niego ręką. – pomożesz koło rozlewni beczki załadować. –
Po chwili doszli do wielkiej szopy przed którą stało kilka pustych wozów i stały sterty stulitrowych beczek.
- Trzeba załadować je na wozy, do drugiego magazynu pojadą. Będziemy ubiegłoroczne wino szykować na eksport do Myrtany. – powiedział Zarządca i udał się w stronę biura.
Smutas raźno zabrał się do roboty. Podszedł do jednego stosu beczek i popukał w nie palcem.
- O, puste… - Potem powtórzył tę operację przy drugim skupisku beczek.
– A te pełne… - Przez chwilę skrobał się po głowie. – On cos o jakimś ekporcie mówił… Ciekawe co to znaczy. –
Rozejrzawszy się zobaczył przechodzącego opodal pracownika winnicy.
- Hej! Ty! Wiesz co to znaczy eksport? – zawołał do niego.
- Wywóz za granicę! – odkrzyknął zapytany, zdziwiony tym, że ktoś o takie coś go pyta.
Smutas się ucieszył.
- Przecież nie będą pustych beczek za granicę wywozić! – pomyślał i zabrał się raźno za ładowanie pełnych na wozy.
Gdy po godzinie nadzorca wrócił z grupą robotników Smutas siedział i odpoczywał. Załadował całe dwadzieścia pełnych beczek i ździebko się zasapał.
- Wy załadujecie pełne beczki na wozy. – nadzorca wydawał polecenia robotnikom, gdy nagle zamilkł ujrzawszy co jest na wozach. Podszedł do nich bliżej.
- Rany, Smutas, aleś ty głupi… - wyrwało mu się.
- Eeee…. Coś nie tak zrobiłem? – zafrasował się wojownik.
- Nie, te beczki też miały być załadowane. I po to tych ludzi przyprowadziłem. Ty byłeś sam i miałeś te puste do wywózki przygotować… Co jak co, ale parę w łapach to ty masz. –
- To dlatego że mamusia podobno dość długo cycem mnie karmiła… - wyjaśnił skromnie zawstydzony pochwałą Smutas.
- No dobra. Wykonałeś cięższą prace niż miałeś. W zamian za to teraz dam ci coś lekkiego do roboty. Chodź za mną. –
Poszli w kierunku tłoczni. Gdy dotarli ma miejsce oczom Smutasa ukazał się nader interesujący widok. Pod wielkim dachem stojącym na palach stało sześć wielkich kadzi wypełnionych świeżo zerwanymi gronami winogron. W każdej kadzi stały po cztery dorodne dziewuchy z podkasanymi spódnicami, które przytrzymując się nawzajem z zapałem deptały owoce, czasem przy tym podskakując. Wojownikowi opadła szczęka i język wyleciał na brodę.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 10:54   #10
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie

- Co się tak ślinisz? – zdziwił się nadzorca. – Wściekły pies cię pokąsał? Nie gap się tak. Tu masz kolejną robotę. Widzisz te kadzie? To będzie moszcz na specjalne wino na zamówienie Gubernatora Khorinis. On lubi takie, gdzie sok jest wyciskany nogami ładnych dziewuch. No a klient nasz pan… Będziesz im winogrona do kadzi dorzucał w miarę jak udeptają poprzednie. Zrozumiałeś? –
Smutas pokiwał głową nawet nie zastanawiając się nad tym co powiedział nadzorca. Za taki widok gołych nóżek i tyle kompletów podskakujących cycków, to nawet sam mógłby te winogrona deptać…
***
Dziewuchy dość szybko skończyły robotę i poszły nad rzekę się umyć. Jedna, ta najbardziej cycata, została by porozmawiać ze Smutasem na temat technik stosowanych przy wyciskaniu soku z winogron…
Gdy po jakimś czasie koło wiaty pojawił się nadzorca szukając wojownika, którego gdzieś wcięło, usłyszał dochodzące z jednej z kadzi odgłosy rytmicznego tłoczenia.
- Co się tam dzieje? Już dawno powinny skończyć udeptywanie tych winogron. – zaciekawiony zajrzał do środka kadzi. Przez dłuższą chwilę stał osłupiały. Na jego oczach Smutas wraz z cycatą dziewuchą… „ubijali” winogrona.
- A niech mnie, jak Gubernator Khorinis nie wyśle nam tu listu, w którym wychwalać będzie smak tegorocznego wina. Taką metodą wyciśniętego soku z winogron to my jeszcze nie mieliśmy… - zarechotał w myślach i oddaliwszy się o kilka kroków zawołał w stronę kadzi.
- Smutas, jak skończysz z niej… To jest, razem z nią te soki wyciskać, wpadnij do mnie po wypłatę! –
- Dobra, dobra! – odkrzyknął berserker nawet na chwilę nie przerywając „wyciskania soku”. – Jeszcze tylko pięć kadzi mam do obrobienia i zaraz potem wpadnę do biura… -
Nadzorca wrócił do siebie zaśmiewając się do rozpuku. Będzie co dzisiaj miał w karczmie opowiadać jak przyłapał Smutasa z dziewuchą w kadzi pełnej winogron.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 03-08-15 o 11:03.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 15:44   #11
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 721
Domyślnie

Dzień później Smutas zastał pod drzwiami chaty skórzany mieszek z zawieszką. Na poplamionej fioletową substancją karteczce widniało: WYPŁATA - 30 sztuk złota.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 03-08-15, 21:02   #12
Gregorius™
   
 
Gregorius™ awatar
 
Zarejestrowany: czerwiec 2015
Posty: 1 051
Domyślnie

Gregorius spacerując po wyspie Archolos zobaczył piękny sad (Winnica) Przyglądał się i kręcił tak dookoła, gdy nagle zobaczył Nadzorce którego coś trapiło i sprzątał jakiś bałagan. Gregorius powiedział:
- Bardzo piękna ta okolica chyba jeszcze w piękniejszym miejscu nie byłem
- No bardzo ładnie tu, ale to niedługo może się zmienić - powiedział smutnym głosem do Gregoriusa.
- Czemu tak mówisz ?
- Każdej nocy przychodzą dzikie zwierzęta i niszczą mój piękny sad a ja nie mam już tyle siły żeby zrobić ogrodzenie. Nic już nie zrobię nikt mi nie pomoże
Gregoriusowi było żal go wiec pomyślał że mu pomoże.
- Szkoda żeby ten piękny sad uległ zniszczeniu. Pomogę panu odparł wojownik. Jak powiedział tak zrobił. Poszedł zaraz do lasu wyrąbać kilka drzew w celu zrobienie kołków na ogrodzenie. Tyrał cały dzień. W między czasie przychodziła żona nadzorcy i przynosiła mu jedzenie i wodę. Gdy Gregorius skończył postanowił jeszcze zrobić dwa strachy na wróble na wszelki wypadek. Po skończonej pracy młody wojownik powiedział że teraz nie będą mieć problemów z dzikimi zwierzętami. Podziękował mu i Gregorius poszedł kilka kroczków i nagle usłyszał:
- Zapłacę Ci za tę prace, poczekaj...
Gregorius odkręcił się i uśmiechnął
- Nic nie chce dobry człowieku miło mi było że pomogłem i mogłem uratować ten piękny sad. I młody chłopak zniknął wśród drzew w poszukiwaniu dalszych przygód.
RPG
Gregorius™ jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Praca na KnWLzG Sad Statue FanFick 4 10-04-07 08:44
Praca na KnOUS piters2005 FanFick 2 22-10-06 13:52
Winnica Anonymous Pomoc 15 19-07-04 09:09


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.