Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Inne > Art & Story Forum > WIP
Przeładuj stronę Kara Wybrańca

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 18-03-06, 10:10   #1
Tai
 
 
Tai awatar
 
Zarejestrowany: październik 2005
Posty: 155
Domyślnie

Rozdział pierwszy
Początek

- „…Ot dziś twe życie będzie powiązane ze służbą w imieniu Innosa i jego magów…”
Słowa te przez cały dzień odbijały się echem w głowie nowego paladyna, Thora. Dziś arcymagowie mianowali go z giermka na paladyna. Razem z nim, tego zaszczytu dostąpiło jego dwoje przyjaciół, Ardahad i Raim.
Wszyscy następnego dnia otrzymali rozkazy. Raim miał wyruszyć na wyspy południowe, Ardahad musiał zostać w stolicy, zaś Thor otrzymał rozkaz wypłynięcia wraz z ekspedycją na wyspę Khorinis.

***

- Co? Pierwszy raz na morzu?
- Tak, ale proszę, nie przerywaj mi…
Thor pierwszy raz płynął na statku. Od razu złapała go choroba morska. Całą podróż spędził więc stojąc nad burtą i wymiotując do morza. Ten przeklęty statek nosił nazwę Rosomak, żagle na jego trzech masztach właśnie zwijało kilku marynarzy. Całe niebo poczerniało.
- Zbliża się burza, lepiej się pośpiesz… - powiedział kapitan do Thora, na co ten jęknął. „Kolejny sztorm, jeszcze po ostatnim nie ochłonąłem, a tu już następny!”

***

- Nareszcie suchy ląd! – szepnął Thor – Jeszcze dzień, a wyskoczyłbym za burtę.
- Zamknij się.
Paladyni schodzili z pokładu, ustawieni parami. Przed statkiem czekał już na nich gubernator i sędzia. Sędzia nosił żółtą togę, z długimi rękawami. Gubernator założył grubą, wełnianą czerwoną kamizelkę, ze złotymi zapinkami. Pierwszy ze statku zszedł Mag ognia, zwierzchnik Paladynów.
- Witamy w Khorinis! – przywitał maga gubernator – Corristo jak mniemam? Tylko Corristo?
- Tak. Witaj Corneliusie.
- Wiliam zaprowadzi paladynów do naszych koszar. – gubernator wskazał na sędzię stojącego obok niego.
- Chodźcie za mną – powiedział Wiliam i ruszył z nabrzeża.
Rycerze podziwiali portową dzielnicę miasta. Przy nabrzeżu stały małe drewniane chaty, kryte strzechą. W zatoce kołysały się łódeczki rybackie, istne łupiny. Ludzie chodzili po ulicach, sprzedawcy zachwalali swoje ostrygi i ryby. Z budynku z szyldem „Czerwona Latarnia” wychodzili co chwila jacyś mężczyźni. Słońce mocno świeciło i ostry zapach ryb rozchodził się po okolicy. Wszyscy mieszkańcy patrzyli się na kolumnę liczącą trzydziestu paladynów. W Khorinis co prawda było ich kilkunastu, ale nie aż tylu. A jak się mieszkańcy domyślali, zwiastowało to kłopoty.
Wiliam zaprowadził ich na koniec nabrzeża i po schodach weszli do koszarów, które były dużym, kwadratowym budynkiem z placem otwartym na niebo.
- Tam jest kuźnia. – pokazał Sędzia – a tu więzienie. – Nagle z wskazanego miejsca dobiegł krzyk – widać ktoś coś zbroił…
- A tu są sypialnie, poczekajcie tu na rozkazy – powiedział Wiliam, po czym odszedł.
- Nie jest tu aż tak źle, co Gert?
- No, ale w stolicy było lepiej – Gert został paladynem rok przed Thorem. Nie nosił takiej samej srebrnej zbroi jak inni paladyni. Jego przywdziewały tu i ówdzie różne trofea. Rogi cieniostwora przymocowane do ramion. Magowie tolerowali takie rzeczy z wielką niechęcią, a i starsi rycerze nie poddawali się tej modzie.
- Nie narzekaj. Jak myślisz, po co tu nas przysłali?
- Nie słyszałeś? Wszyscy ciągle mówią o tej kopalni magicznej rudy.
- No i co my mamy z tym wspólnego?
- Nie uważałeś gdy mówił Gubernator. Powiedział „Tylko Corristo” Musi tu przybyć więcej magów, a oni nie wróżą nic dobrego
- Nie przesadzaj. Tylko co będziemy tu robić?
- Na razie nic. – odpowiedział Gert i opadając na łóżko, które załamało się pod ciężarem paladyna. – Masz gdzieś ten czar naprawiający, który dał ci Xardas, jak odpływaliśmy?


Tak, wiem że trochę krótkie...
RPG
Tai jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-03-06, 10:49   #2
Rabittous
Syn boży
 
Rabittous awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2003
Skąd: Synagoga Syna Boga
Posty: 10 354
Domyślnie

Krotkie i beznadziejne...czytasz W Ogóle co piszesz? Fabula srednia a styl pisania fatalny
Cytat:
echem w głowie nowego paladyna, Thora. Dziś arcymagowie mianowali go z giermka na paladyna.
Cytat:
- Co? Pierwszy raz na statku?
- Tak, ale proszę, nie przerywaj mi…
Thor pierwszy raz płynął na statku.
Cytat:
czekał już na nich gubernator i sędzia. Sędzia nosił żółtą togę, z długimi rękawami. Gubernator założył grubą
Cytat:
weszli do koszarów. Koszary były dużym,
Zygac sie chce od tych powtorzen...

Ardahad<< Skąd ześ to wzial? Hmmm
__________________
Gdy zaczniesz krzyczeć z przejęciem: Na pomoc!
Charon by odpiąć łódź wejdzie na pomost,
wielu z nas będzie w tym mieście jak co noc
szukać okazji, by być szybszym niż cięcie Atropos...
RPG
Rabittous jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-03-06, 10:54   #3
Fyo
Kąsacz
 
Fyo awatar
 
Zarejestrowany: luty 2005
Skąd: Z Edenu
Posty: 307
Domyślnie

Chłopie! Co to ma być!? Czytałeś to przynajmniej raz po napisaniu?? Nie wykłuły Ci oczu te powtórzenia?? Przecież tu jest tego od za******a!! I nie wiem, czy wiesz, ale do zwijania żagli na trójmasztowcu nie wystarczy kilku żeglarzy, a kilkunastu! A fabuła, rzeczywiście, prze do przodu i porywa... :ziew: No cóż... Musisz czytać, to co wypocisz... I pisz sensownie.
Cytat:
- Co? Pierwszy raz na statku?
- Tak, ale proszę, nie przerywaj mi…
Thor pierwszy raz płynął na statku.
Po kiego grzyba te zdanie?? Skoro Thor odpowiedział, że pierwszy raz, to te zdanie jest KOMPLETNIE zbędne... Myśl logicznie... Musisz się podciągnąć...

__________________
>FEiE<
ŚP-> Stolica Królestwa-> Nowicjusz Ognia
Królewski alchemik
RPG
Fyo jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-03-06, 10:59   #4
TheFlood
Cieniostwór
 
TheFlood awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: Stary Świat
Posty: 424
Wyślij wiadomość przez AIM do TheFlood
Domyślnie

Średnio, fabuła na pewno nie będzie specjalnie świetna ani odkrywcza, bo na podobne tematy zbyt wiele nowego nie da się wymyślić. Więcej przymiotników, opisów miejsc (najlepiej tworzyć własne, a nie używać starych) i doszliwowania. Powtórzenia sypią się setkami, ale myślę że dałbyś radę to wszystko doszliwować i ulepszyć. Wyniki osiąga się ciężką pracą :P Błędów ci nie wytknę, ponieważ musisz sam nauczyć się je odnajdywać.

__________________
Akolita Podziemia
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał - czyż ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!

RPG
TheFlood jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-03-06, 11:08   #5
 xilk
WT
 
Zarejestrowany: październik 2004
Posty: 2 715
Domyślnie

Jeśli mam być szczery, to już mi się robi niedobrze, gdy widzę kolejne opowiadanie składające się prawie z samego dialogu Gdzie jest jakaś akcja? Jedynie co wiemy o toczących się wydarzeniach, to znikome informacje z suchych dialogów Czy ty potrafisz pisać znania, mówiące o akcji? Tak? To czemu tego nie robisz? I gdzie są porządne opisy bohaterów, wraz z ich historią, czy budynków? Znalazłem jakiś jeden opisik, który jest nawet dobry, ale reszto to kompletna porażka. W twoim opowiadaniu widzę takie coś: został paladynem, wszedł na statek, jakaś burza (o której nic więcej nie napisałeś ), dopłynięcie do wyspy i na końcu zameldowanie się w koszarach. Poza tym, w twoim opowiadaniu zauważyłem dość dużo powtóŻeń. Czy ty w ogóle wiesz co to wyrazy bliskoznaczne. Chyba nie, skoro ich nie używasz

Cytat:
Originally posted by Tai@18-03-2006, 09:11
Między innymi żądło krwiopijcy, chroniące paznokieć
291480
Że gdzie miał to żądło Jakim cudem on walczył jakąkolwiek bronią, mając na paznokciu żądło

Masz dwa wyjścia:
1. Zrezygnować z tego opowiadania i zgłosić się do moderatora forum z prośbą, by usunąć to twoje dzieło.
2. Wziąć się ciężko do roboty, bo wypisałem tylko najbardziej rażące usterki, a pozostałych jest cała masa. Weź ten fragment i napisz go od początku, uwzględniając wyżej wymienione rzeczy do poprawienia.
__________________

RPG
xilk jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 18-03-06, 16:52   #6
Cobra
 
 
Cobra awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: -P-Y-R-L-A-N-D-I-A-
Posty: 107
Wyślij wiadomość przez AIM do Cobra
Domyślnie

opowiadanie bardzo slabe. zdania proste i pojedyncze, jakby pisal to maly chlopczyk. jak wspominali moi poprzednicy zero akcji, same dialogii. takim ,,dzielem" nie zainteresujesz nikogo. mozna powiedziec, ze w tym opowiadaniu nie ma w ogole opisow. nie wpsominam o powtorzeniach, ktore az raza. nie chce mi sie wypisywac bledow, bo poczatek tych wypocin zniechecil mnie do dalszego czytania, a poza tym wiekszosc usterek zostala odnaleziona.
__________________
ŚP: Akolita Podziemia
RPG
Cobra jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-03-06, 14:36   #7
Tai
 
 
Tai awatar
 
Zarejestrowany: październik 2005
Posty: 155
Domyślnie

Cytat:
Ardahad<< Skąd ześ to wzial? Hmmm
O w morde nie wiedziałem!

Cytat:
Średnio, fabuła na pewno nie będzie specjalnie świetna ani odkrywcza, bo na podobne tematy zbyt wiele nowego nie da się wymyślić.
Oj, da się!

Cytat:
Błędów ci nie wytknę, ponieważ musisz sam nauczyć się je odnajdywać.
??? No nie wiem

Cytat:
Że gdzie miał to żądło blink.gif Jakim cudem on walczył jakąkolwiek bronią, mając na paznokciu żądło dry.gif
Faktycznie jak by się nad tym zastanowić to masz rację, sorry

Cytat:
zdania proste i pojedyncze, jakby pisal to maly chlopczyk
Spytaj się pani od polskiego, po co się pisze takie krótkie zdania

U mnie to normlne, zaczyna się byle jak... ( nie wiem czemu)


RPG
Tai jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-03-06, 17:49   #8
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 268
Domyślnie

"- Nareszcie suchy ląd! – szepnął Thor – Jeszcze dzień, a wyskoczyłbym za burtę.
- Zamknij się." - kto tak smiał odezwać się do paladyna?


Dalej nawet nie chce mi się szukac....

Mogłeś napisać więcej i popracoac nad tekstem, bo strasznie cienki...

__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-03-06, 18:02   #9
Tai
 
 
Tai awatar
 
Zarejestrowany: październik 2005
Posty: 155
Domyślnie

Cytat:
"- Nareszcie suchy ląd! – szepnął Thor – Jeszcze dzień, a wyskoczyłbym za burtę.
Jego towarzysz... :P

Poprawię się...

Cytat:
Dalej nawet nie chce mi się szukac....
Co jeszcze można znaleźć? Wszyscy wszystkie błędy już wypisali! (Chyba)
RPG
Tai jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 19-03-06, 23:51   #10
Cobra
 
 
Cobra awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: -P-Y-R-L-A-N-D-I-A-
Posty: 107
Wyślij wiadomość przez AIM do Cobra
Domyślnie

Cytat:
Spytaj się pani od polskiego, po co się pisze takie krótkie zdania 
wiem po co sie je uzywa, tylko widocznie ty nie wiesz. stosujesz je nazbyt czesto. w opowiadaniu powinny przewazac zdania rozbudowane, z opisami. autor musi zadbac o to, aby przedstawic obraz przed oczyma odbiorcy. ty to troszke zaniedbales, ale cwicz, bo trening czyni mistrza. nie zrazaj sie, bo im wiecej bledow zostanie ci ukazanych, tym lepiej dla ciebie. to pozwoli ci choc troszke udoskonalic swoje pisarstwo.
__________________
ŚP: Akolita Podziemia
RPG
Cobra jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-06, 19:11   #11
Tai
 
 
Tai awatar
 
Zarejestrowany: październik 2005
Posty: 155
Domyślnie

Rozdział drugi
Plany i misja

- Któryś z nich musi być wybrańcem. Pewnie to ten, którego wysłali na Wyspy Południowe. Zapewne mój brat chce odszukać i zniszczyć jeden z moich ostatnich chramów…
- Ale jeśli to nie ten, mój panie? Może Innos zostawił swojego wybrańca w stolicy, by bronić Mitrisium?
- Może masz rację Archeronie. Choć zostaje jeszcze jeden, z Khorinis. Słyszałeś o tamtejszej kopalni rudy?
- Tak panie, nasi szpiedzy donoszą o przybyciu na wyspę sporego oddziału paladynów.
- Więc coś szykują? Skoro wysłali tam tyle ludzi, to zapewne nie ma tam wybrańca…
- Co radzisz Beliarze?
- Na razie nic. Trzeba czekać…

***

Do cholery! ON każe nam czekać! Ja bym wysłał kilku zabójców i byłoby po sprawie. Co on widzi w oczekiwaniu na cios? Widać nawet bogowie muszą być omylni…” – Archeron odłożył pióro i rozejrzał się. Siedział w małym pokoju. Nie było tu nic poza starym łóżkiem, stołem i trzeszczącym krzesłem. W ściany powbijane były pochodnie, świecące niebieskawym światłem. W podziemiach Irdorath takie pochodnie były jedynym źródłem światła. Ciężko się pisało pamiętnik przy takich warunkach – „Te jego przenikliwe czerwone oczy, syczący głos, ten jego postrzępiony płaszcz, to kompletnie do niego nie pasuje, a jednak emanuje powagą, mądrością i tajemniczością. I dlaczego on się tak boi tego całego wybrańca? Przecież nikt nie może być potężniejszy od niego! Zresztą kto zrozumie Beliara…

***

- Thor słyszałeś? Dziś przypływają magowie. – Minął tydzień od czasu przypłynięcia na wyspę. Paladyni zostali przeniesieni z koszar do kwater w górnym mieście.
- No i co z tego? – zapytał paladyn leżąc na łóżku i wpatrując się w sufit.
- Co z tego?! Coś się w końcu zacznie dziać! – odpowiedział zdenerwowany Gert
- Taa, dziać się miało tu jak przypłynęliśmy. Jak na razie to Corristo tylko grzeje dupę z Corneliusem w ratuszu.
- Cicho nie mów tak!
- A co? – Thor westchnął – Kiedy dokładnie przypływają?
- Teraz jest rano, a z tego co mówił Wiliam to będą gdzieś po południu.
- Czyli mamy pół dnia nudy… - stwierdził smętnie paladyn
- Właśnie że nie, gdy tu szedłem Vatras kazał mi zanieść list do klasztoru Magów Ognia. Chcesz iść ze mną? Tylko trzeba się będzie pospieszyć.
- No pewnie że chce, od tego siedzenia to mnie już dupa boli…
Wychodząc na ulicę rycerze stanęli przed posągiem na środku placu górnego miasta. Żeźba przedstawiała Adanosa odzianego w bitewną zbroję i hełmem zasłaniającym twarz. Posąg stojąc w małej sadzawce wytwarzał dziwną atmosferę tajemniczości i skrytej wielkości. Za nim stał dom gubernatora, piętrowy i z dużym zielonym ogrodem. Ogrodnik właśnie strzygł w nim trawę, strażnicy miejscy odziani w czerwono czarno białe mundury patrolowali dzielnicę, po ulicy chodzili bogaci mieszkańcy miasta.
-„Włazidupcy i znajomi gubernatora…” – pomyślał Thor na ich widok. Mylił się w niewielkim stopniu.
Po przejściu przez bramę do dolnego miasta rycerze skierowali się w stronę bramy południowej przy targu. Idąc minęli marmurową kapliczkę Adanosa, w której modlił się Vatras. Zaraz za nią znajdował się targ, duży plac wypełniony po brzegi kramarzami krzyczącymi na cały głos, jakie to ich ostrza są doskonałe. Trzeba przyznać, że większość „Doskonałych ostrzy” była wyszczerbiona nosiła ślady niedawno zdrapanej rdzy. Ale nie handlowano tu wyłącznie bronią. Żywność, mikstury czarodziejskie zwoje, każdy mieszkaniec mógł znaleźć tu cokolwiek by chciał. Miasto przechodziło okres rozkwitu i niczego nie brakowało.
- A panowie gdzie się wybierają? – zapytał strażnik pilnujący zachodniej bramy
- Jak śmiesz tak mówić do… - Thor nadepnął Gertowi na nogę
- To nie ta brama… - syknął Thor – Eee… Mamy przesyłkę do klasztoru.
- A co to za przesyłka?
- A co cię to obchodzi?
- Kiedyś ludzie byli bardziej uprzejmi… Przechodzić
Gdy paladyni oddalili się na tyle, by nikt ich nie słyszał wybuchli śmiechem.
- „To nie ta brama” myślałem że posikam się ze śmiechu
- Taa „Jak śmiesz tak mówić do…” człowieku, widziałeś jego minę?
- Oby nikt z naszych się o tym nie dowiedział, bo nas powieszą…

RPG
Tai jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 21-03-06, 20:14   #12
 xilk
WT
 
Zarejestrowany: październik 2004
Posty: 2 715
Domyślnie

Masz tyle rażących błędów, że aż głowa boli. Czy ty w ogóle bierzesz sobie do serca choć część rad, które ci dajemy? To, że masz ćwiczyć pisanie, to nie oznacza, że masz wszystkie swoje dzieła dawać na forum. W tym krótkim fragmencie jest mnóstwo błędów

Cytat:
Originally posted by Tai+21-03-2006, 18:12-->CYTAT(Tai @ 21-03-2006, 18:12)
Cytat:
- Któryś z nich musi być wybrańcem. Pewnie to ten, którego wysłali na Wyspy Południowe. Zapewne mój brat chce odszukać i jeden z moich ostatnich chramów…
[...]
- Na razie nic. Trzeba czekać…
292589
[/b]
Chodzi mi tu cały ten dialog, ale nie chciało mi się tu cytować jego całości:
1. Skąd ja niby mam wiedzieć kto z kim gada? Dopiero pod koniec rozmowy można się domyślić, że rozmowa jest między samym Beliarem, a jego jakimś sługą.
2. Beliar nigdy nie rozmawia osobiście ze swymi sługami. Tylko niektórzy potężni nekromanci doświadczają zaszczytu i podczas snu dostają wizji, w których Beliar wydaje im rozkazy. Na pewno nie są to rozmowy tak luźne, jak to przedstawiłeś Już częściej spotyka się, że jakiś potężny demon wydaje rozkazy w imieniu Beliara.

Cytat:
Originally posted by Tai@21-03-2006, 18:12
Do cholery! ON każe nam czekać! Ja bym wysłał kilku zabójców i byłoby po sprawie.
292589
Już za same takie bluźniercze myśli Beliar srodze by ukarał nekromantę, jeśli nie zabiłby go, więc takie słowa nie mogły być spisane

Cytat:
Originally posted by Tai@21-03-2006, 18:12
- Cicho nie mów tak!
292589
Między słowami „cicho”, a „nie” powinien być przecinek.

Tai
@21-03-2006, 18:12
- Teraz jest rano
292589
To w ogóle nie pasuje do całości zdania. Nie lepiej byłoby napisać wcześniej w opisie, że jest ranek?

Poza tym, jest w twoim parę powtóŻeń, których powinieneś unikać, bo to błędy, które zmniejszają radość z czytania. I po raz kolejny pytam się: GDZIE SĄ OPISY? W tym rozdziale widziałem tylko jeden (opis pokoju Archerona), a jest to za mało. Jak wyglądało targowisko, górna część miasta, miejsce w którym Archeron rozmawiał z Beliarem itp.?
__________________

RPG
xilk jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Kara śmierci Radamian Hyde Park 290 31-07-11 17:46


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.