Wróć   Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 > Archolos > Przedmieścia
Przeładuj stronę Kopalnia [praca]

Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
Nieprzeczytane 31-07-15, 17:58   #1
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie Kopalnia [praca]

Kopalnia



Chodniki kopalni ciągną się rozległym systemem głęboko pod powierzchnią ziemi. Tory i mknące po nich wagoniki ułatwiają transport surowców pracującym dzień i noc kopaczom. Praca pod ziemią wymaga od nich nie tylko wyjątkowej siły i wytrzymałości - górnik musi stawiać czoła wielu niecodziennym wyzwaniom, jak tąpnięcia czy ataki pełzaczy. Do miasta trafia stąd kilka rodzajów surówki o mniejszym lub większym stopniu zanieczyszczenia. O ile żelazo czy siarka nie podlegają skrupulatnej ewidencji, górnictwo złota i srebra odbywa się pod ścisłą kontrolą Rady Miejskiej.

Cytat:
1. Aby wejść do kopalni, wymagana jest umiejętność Górnictwo I.
2. Oprócz wydobywania surowców, obowiązkiem pracownika jest ładowanie urobku do wózków, konserwacja torów i elementów konstrukcyjnych, roznoszenie żywności górnikom oraz uzupełnianie oliwy w lampach.
3. Pracować w kopalni można dwa razy w miesiącu i nie można w tym samym czasie pracować w więcej jak jednej pracowni.
4. Wynagrodzenie zależne jest od ilości przepracowanych godzin:
  • 1 godzina - 10 sztuk złota
  • 2 godziny - 15 sztuk złota
  • 3 godziny - 25 sztuk złota + bonus 5 sztuk złota
5. Po trzech godzinach pracy, robotnik może wziąć udział w loterii.
6. Ubranie robocze, kilof i potrzebny sprzęt zapewnia nadzorca kopalni.
Kopacze:
- Smutas - zdobyte wszystkie talenty Kopacza
- Ancoron - zdobyte wszystkie talenty Kopacza
- Spykers (26 godzin) [pozostało 4 godzin do Kopacz II]
- Hudof (4 godziny) [pozostało 11 godzin do Kopacz I]
- Kassler (3 godziny) [pozostało 12 godzin do Kopacz I]
- Mika 123 (2 godziny) [pozostało 13 godzin do Kopacz I]


Loteria surowcowa
Wytrwały pracownik ma możliwość wylosowania dla siebie części wydobytych w kopalni minerałów. Całość opiera się na dwóch lub trzech rzutach kostką online.

Wynik pierwszego losowania określa surowiec o jaki toczy się gra. Są to kolejno:
1 - złoto, 2 - węgiel, 3 - żelazo, 4 - miedź, 5 - siarka, 6 - srebro
Drugi rzut pozwala ustalić ile bryłek surowca wygrał obywatel. Od wyniku odejmuje się różne wartości, zależnie od wprawy w kopaniu:
Górnictwo I - (x-4)
Górnictwo II - (x-3)
Górnictwo III - (x-2)
Górnictwo IV - (x-1)
Górnictwo V - (x-0)
Dodatkowy, trzeci rzut, dostępny jest dla posiadaczy umiejętności Poszukiwacz złóż. Od wyniku x odejmuje się 1 i dodaje do liczby z rzutu drugiego.

Przykład:
Spoiler 

Ostatnio edytowane przez GPP4 : 02-02-18 o 17:00.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 03:29   #2
 Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 12 951
Domyślnie Praca Smutasa w kopalni - I

Smutas wesoło pogwizdując pobierał wyposażenie od zarządcy kopalni.
- Nie, kasku mi nie trzeba, mam swój hełm. – powiedział pokazując na swoją głowę.
- Idź za płonącymi pochodniami, aż do miejsca wydobywania urobku. – burkną nadzorca odwracając się tyłem do Smutasa i zajmując swoimi sprawami.
Smutas, uśmiechając się jak idiota do własnych myśli raźno pomaszerował w głąb kopalni.
- Ach, te bryły złota, diamenty, rubiny! Niech no was wykpię! Będzie za co chlać przez najbliższy rok! W trzy godziny tyle zarobię, że aż strach! – Berserker już planował na co wyda zarobione dzięki pracy w kopalni pieniądze.
W końcu dotarł ma miejsce. Przyjrzał się krytycznie skalnej ścianie noszącej ślady kucia.
- To tutaj? Cholercia, nic cennego tu nie widać… - burknął pod nosem. – Ale trudno, kopiemy… -
Smutas popluł w dłonie i złapał mocno za kilof. Wziął potężny zamach i uderzył nim w skałę.
ŁUP!!!! Rozległo się potężne uderzenie. O dziwo, od skały nic nie odpadło. Tylko kilof odbił się od ściany i trafił naszego górnika prosto w czoło. Ten nawet nie jęknął, tylko zwalił się bez czucia na ziemię…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 02-08-15 o 18:29.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 04:28   #3
 Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 12 951
Domyślnie

Minęło około godziny. Smutas zaczął się niemrawo poruszać.
- Jasny gwint… Na obwisłe jajca Beliara, co to było? – powoli zaczął sobie przypominać całe zdarzenie. Spojrzał ze złością na skałę.
- Albo ty mnie, albo ja ciebie… - wycedził wściekły przez zaciśnięte zęby i rzucił się na skałę atakując ją całą serią błyskawicznych uderzeń kilofa. Uwijał się tak, jak w ukropie, przez najbliższy kwadrans. Jednak jedyne co mu się udało uzyskać, oprócz mnóstwa iskier, było kilka niewielkich zadrapań na skale.
- No, teraz to się wkurzyłem… - wysyczał Smutas i ponownie rzucił się z kilofem naprzód jakby miał walczyć z całą armią orków. Po kolejnym kwadransie, ciężko dysząc, przerwał i przyjrzał się efektom swojej pracy. Były nawet zauważalne. Pojawiły się ze trzy nowe rysy na skale.
- Chyba tępy kilof mi ten buc wydał! – wojownik zły na cały świat cisnął kilofem w ścianę odwracając się do niej tyłem aby odejść. Niestety, nie zdążył zrobić nawet kroku, bo odbity od skały kilof przyładował mu w potylicę ponownie ogłuszając…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 05:30   #4
 Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 12 951
Domyślnie

Znów upłynęła godzina i Smutas odzyskał przytomność. Ze łzami w oczach spojrzał na wyrobisko.
- Za jakie grzechy… - jęknął. – Gdzie moje złoto… Gdzie moje kamienie! – zawył.
Zerwał się z ziemi i pięściami zaczął bębnić o skałę. Bez rezultatu. Kilka razy spróbował ją kopnąć, również bez skutku.
Ani groźby, ani prośby Smutasa nie zrobiły na skalnej ścianie najmniejszego wrażenia. Wyzwiska też. Zdesperowany berserker złapał się za głowę.
- I za co ja będę pił przez najbliższe miesiące? – zawołał zdesperowany. Widział swoją przyszłość w samych czarnych barwach. - Co ja zrobię bez picia, bez żarcia, bez dziewek wszetecznych… - zawył i z desperacją rzucił się na skałę. Wściekły sam na siebie i zrozpaczony jak nigdy dotąd odchylił się i walnął z całą mocą łbem o ścianę.
Nagle rozległo się trzaśnięcie i kawał skały odpadł od reszty spadając Smutasowi prosto na łeb. Biedny wojownik po raz kolejny odpłyną w niebyt…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 06:29   #5
 Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 12 951
Domyślnie

Gdy kolejny raz Smutas podnosił się z ziemi był spokojny. Pogodził się z porażką. Już miał skierować się do wyjścia gdy nagle zobaczył, że kawał skały, który spadł mu na głowę pokruszył się na kawałki i pomiędzy nimi coś się błyszczy…
Rzucił się na kolana i zaczął gmerać palcami w skalnych złomkach.
- To złoto, złoto!!!!! – zawołał uradowany. – Jestem bogaty, jestem bogaty!! – wojownik odtańczył taniec zwycięstwa. Złapał w dłonie błyszczące na żółto kawałki i pędem pobiegł w kierunku biura zarządcy kopalni.
- Zobacz, zobacz co znalazłem! Jestem ustawiony na kilka miesięcy! Ech, witaj wódeczko, witaj żarełko! Witajcie sprzedajne kurtyzany! – wydzierał się jak głupi.
- No, pokaż co tam masz. – warknął nadzorca, zły że Smutas oderwał go od innych zajęć.
Ten wysypał na stół przed nim zebrany urobek. Nadzorca rzucił na to okiem i zaczął śmiać się jak opętany.
- Co tak rechoczesz? Odbiło ci? – zdziwił się berserker.
- Bo to nie jest zwykłe złoto… - zaśmiewał się do rozpuku nadzorca.
- Że co? A niby co to jest? – nie rozumiał Smutas.
- To zwykły piryt, złoto głupców! – nadzorca aż popłakał się ze śmiechu, a Smutas ze zwieszoną głową ruszył w stronę wyjścia…
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 01-08-15, 11:30   #6
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

- Zaraz! - zawołał nadzorca - twoja zapłata, trzydzieści sztuk złota.
Smutas wziął mieszek i opuścił kopalnię.
- Co za facet... Zamiast pracować, większość czasu przespał w najlepsze!


Podczas wędrówki jednym z schodników, Smutas znalazł 5 bryłek węgla.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 14:45   #7
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

Kash'leh w swojej codziennej szacie i górniczym kasku wyglądał dość komicznie. Z kilofem w ręku i kilkoma pospiesznie przygotowanymi kanapkami w torbie, stanął przed nadzorcą kopalni.
- Więc czym mam się zająć? - rzucił z dozą zniechęcenia.
- Kopacze twierdzą, że w chodniku siódmym co chwila wykolejają się wagoniki. Trzeba naprawić tory. - Mężczyzna wręczył Asasynowi mały, żelazny młotek.
Varantczyk wsiadł do wózka i poprosiwszy zarządcę o popchnięcie, rozpoczął rajd przez oświetlane pochodniami i lampami naftowymi zakamarki kopalni. Po drodze mijał pracujących w pocie czoła górników. Uderzenia kilofów niosły się echem po całej okolicy, a bryłki surowców, wymieszane ze skałą, bryzgały na boki w zdawałoby się regularnym rytmie.
Minęło kilka minut, nim wagonik zakończył swój bieg na drewnianym odbojniku.
- To chyba tutaj, chodnik numer siedem. - Kash'leh nie był przyzwyczajony do pracy w niemal zupełnych ciemnościach. Dzięki wyciągniętej ze ściennego uchwytu pochodni, szybko zlokalizował defekt w torach. Po chwili rozległo się energiczne stukanie młotka o zewnętrzną część szyny.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 15:39   #8
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

- Mam nadzieję, że to naprawiłem - mruknął Asasyn, ocierając pot z twarzy. Tor wyglądał na sprawny, więc Kash'leh ruszył w drogę powrotną do budki nadzorcy kopalni.
- Już? No to teraz trochę pokopiesz. Jednego z kretów pożarły wczoraj pełzacze. Zajmiesz jego miejsce w głównym szybie. - Asasyn bez wahania chwycił za kilof i udał się we wskazane miejsce. Skała była już nieco naruszona. W oczy rzucała się połyskująca, czerwonawa żyła metalu, najpewniej jakiejś odmiany żelaza. Po prawej Varantczyk dostrzegł zabity starannie deskami otwór, z którego kilkanaście godzin wcześniej wypełzły krwiożercze owady.
- Uderzać od góry, czy od dołu? Mocno czy delikatnie? - głowił się świeżo upieczony górnik. Kopacz, fedrujący nieopodal, przeklinał zbyt twarde jego zdaniem skały.
Po kilkunastu minutach Kash'leh osiągnął właściwy jego umiejętnościom tryb pracy, a bryzgające odłamki zasypywały okolicę czerwono-brązowym gruzem.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 16:59   #9
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

- Jak mówił klasyk, te skały są cholernie twarde. - Pomyślał całkiem wycieńczony Kash'leh.
W ciągu godziny zdołał wykuć zaledwie kilkunastocentymetrowy otwór w niemalże litej skale. Wokół Asasyna leżały setki niewielkich odłamków kamienia i rudy żelaznej, a każde uderzenie kilofa jedynie potęgowało widok.
- Uderzajże od góry i z wyczuciem! - krzyknął jeden z górników, pracujący obok.
Kiedy przybysz z Varantu zastosował się do rady, praca zaczęła iść o wiele sprawniej. Z żyły odpadały teraz większe samorodki.
Słaby płomyk lampy migotał, raz po raz albo rzucając cień na ściany kopalni, albo emitując nań łunę bladożółtego światła. Krople wody spadały ze stropu w kilku miejscach, rozbijając się promieniście o podłoże chodnika.

Ostatnio edytowane przez Kassler : 02-08-15 o 17:02.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 17:44   #10
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

Echo zaczęło nieść wzdłuż ścian tunelu bliżej nieokreślony hałas. Drewniane belki zadygotały. Ze stropu zsypało się nieco wysuszonego, skalnego miału. Asasyn nie był przekonany, co powinien zrobić. Dźwięk narastał na sile z każdą sekundą. Po chwili zza rogu wyjechał rozpędzony sznur pięciu wagoników. Wózki z ogromną siłą zaliczyły mieszczący się niedaleko odbojnik i powoli sunęły w kierunku, z którego przyjechały.
Do Kash'leha podszedł brodaty sztygar, ubrany w umorusany, bawełniany strój.
- Trzeba zebrać urobek i zawieźć go na górę. Zaraz masz fajrant, więc to twoja działka.
Następne minuty Asasyn spędził na przerzucaniu leżącego wszędzie gruzu do wagoników. Chodnik błyskawicznie wypełnił się pyłem, który przyozdabiał teraz twarze kopaczy. Kiedy wszystkie wózki były już wypełnione do trzech kwart swojej wysokości. Varantczyk wsiadł do pierwszego i popchnięty przez sztygara, ruszył na powierzchnię. Tam czekał już nadzorca kopalni, przyjmujący właśnie kolejnych najemników na wieczorną szychtę.
- O, jednak nie zjadły cię pełzacze - padło od zdziwionego zarządcy - Tutaj masz wypłatę, adios!
Kash'leh zrzuciwszy z głowy kask uznał, że pierwsze czego potrzebuje to gorąca kąpiel i kielich najprzedniejszego wina.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 18:02   #11
Kassler
Schmeckt gut.
 
Kassler awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2013
Skąd: Katowice
Posty: 1 727
Domyślnie

<wylosowane przez Zręcznego>

Wytężona praca Kasslera w kopalni zaowocowała 2 bryłkami miedzi.
RPG
Kassler jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Nieprzeczytane 02-08-15, 18:28   #12
 Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 12 951
Domyślnie Praca Smutasa w kopalni - II

Smutas znowu pochlał. A ponieważ pił ze znajomymi łowcami jakiś cholerny bimber pędzony nie wiadomo gdzie i nie z czego, nie dość że łupało go we łbie, to jeszcze słoneczne światło wręcz oślepiało.
- Gdzie tu się schować przed tym światłem? – zastanawiał się. – W jakiejś piwnicy? – Nagle się poderwał.
- Już wiem! Kopalnia!!! – zawołał i pobiegł mrużąc oczy prosto do biura Zarządcy kopalni.
***
- Tak, tak, pełna zmiana, kopanie tuneli, zabijanie wszelkiego diabelstwa i inne takie. – odezwał się zgrzany biegiem do zarządcy cieszą się panującym w biurze półmrokiem.
- Żadnych takich, trzeba olej w kopalnianych lampach uzupełnić. Tam masz butlę oleju, tu plan kopalni. Idź i ponapełniaj wszystkie lampy. – burknął siedzący za stołem facet wskazując mu palcem stojący na półce pękaty gąsiorek pełen oleju do lamp. Smutas złapał go i poleciał przed siebie patrząc trzymany w ręku plan kopalni.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
TES V - GOTHIC współpraca CeZaR95 Pomoc w ukończeniu modów 0 17-09-14 18:26
Praca na KnWLzG Sad Statue FanFick 4 10-04-07 08:44
Praca na KnOUS piters2005 FanFick 2 22-10-06 13:52
Fiskus - praca na KnOUS Prosiaq FanFick 3 11-09-06 19:04


Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.