Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 10-03-13, 10:58   #6
Waiktor
Czarny Goblin
 
Waiktor awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2010
Skąd: Vengard
Posty: 204
Domyślnie

Cytat:
Napisał Smutas Zobacz post
Och, cały ten statek to tylko inna forma teleportowania się pomiędzy wyspami, i do tego bardziej czasochłonna niż zwykłe teleporty. Szkoda że nie wprowadzono, chociażby losowych, ataków różnych morskich stworów w czasie podróży pomiędzy wyspami. W sumie tylko raz, na sam koniec, walczymy z okrętu. A to za mało. A załoga? Nie wiem jak inni, ja tam wołałem grac samemu bez towarzysza, który często potrafił nas zablokować.



Rozwiązania z bronią są fajne, ale niezbyt trafiono z jej siła rażenia. Praktycznie od chwili wejścia w posiadanie pierwszego muszkietu jest się niepokonanym. Trafione zwierzaki zatrzymuja się w chwili trafienia, co przy kilku krokach do tyłu pozwala na załadowanie broni i oddanie kolejnego strzału. Czyli przy pewnej wprawie załatwiamy każdego zanim sie do nas zbliży. No, może tylko na wyspie ze skarbem Stalowobrodego gdy na raz atakuje nas kilka goryli można polec zanim załapiemy jak je pojedynczo wystrzelać.

Statek rzeczywiście jest zwykłym środkiem lokomocji, niczym teleport przenoszący nas w czasie i przestrzeni. Można było lepiej zagospodarować tę nowinkę i wprowadzić element losowy: wspomniane ataki stworów Mary, jakieś kłótnie pomiędzy załogą, specjalne zadania z nimi związane.

Z muszkietem faktycznie trochę przesadzona sprawa. Mój wybór fabularny spowodował, że tę śmiercionośną broń zdołałem zdobyć gdzieś na połmetku gry. Fakt, mając muszkiet gra, jaka by w sumie trudna nie była, jest łatwa, nawet bardzo. Nic nas nie powstrzyma, obyśmy tylko mieli wystarczającą ilość pocisków. Z tymi gorylami muszkiet był nieoceniony Wystarczy mieć towarzysza, który, że tak powiem, zajmie się futrzakami, a my w tym czasie spokojnie możemy je sobie wystrzelać.

Co do nowości:

- brudne sztuczki - korzystałem z nich tylko na początku (potem to już tylko pistolet). Oślepiałem tylko piaskiem, później kupiłem jakąś sól, ale koniec końców jej nie użyłem. Ogólnie dobre rozwiązanie przy pojedynkach, choć pistolet i muszkiet załatwia sprawę od razu;

- małpka - niezbędna, aby ukończyć zadanie z artefaktami (żeby zdobyć je wszystkie). Poza tym może ułatwić nam życie w kilku sytuacjach bądź pomóc ograbić kilka zakamarków;

- legendarne artefakty - luźne zadanko, które można wykonywać w trakcie głównej fabuły. Dla mnie jak najbardziej na plus. Do tego dochodzą liczne źródła pisane, które "zdradzają" nam miejsce ukrycia kryjówki. Co do trudności ich pozyskiwania się nie wypowiem - jest ona bardzo zróżnicowana.

Dobrym rozwiązaniem są też laleczki voodoo, które.... No, jak ktoś chce się przekonać to niech lepiej zagra.
__________________

Święte Przymierze
Wielki Klasztor - Sługa Klasztorny


"Jeśli potrafisz o tym marzyć, to potrafisz także tego dokonać."


Walt Disney
RPG
Waiktor jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem