Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 06-07-12, 14:10   #2
Radosz
Krwiopijca
 
Radosz awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2012
Skąd: Lubień
Posty: 24
Domyślnie

Dokładnie i dodatkowo jak już próbowaliśmy poskakać sobie po skałach to można było znaleść niewidoczne ściany.
Liczba potworów była też mizerna, ciągle to samo, cała wyspa z małp i guźców.
Miasta nie tętniły życiem. np. obóz piratów nie wiem czy miał ok. 10 ludzi.
Jeśli porównamy to z Gothicami to wypada to miernie.

Najbardziej mnie irytowała prosta scieżka kariery, gdzie raczej nie mogliśmy przyłączyć się do jednej frakcji. Była możliwość pomocy Indianom lub inkwizycji ale to tylko krótki epizocik.
Ogólnie w gre grało się dobrze, miała ciekawą fabułe, krótka może, lecz po wszystkim pozostawał duży niedosyt.
Dodatkowo chciałem na początku przejść wątek główny a wyspę skarbów zostawić na koniec. I co? Wyjście do menu po zabiciu Mary, aby pobawić się na wyspie skarbów musiałem iśc od zapisu przed wyruszeniem do świątyni wody.
Troszkę nie wykorzystane były topielce, dobrze by wypadły np. ataki na miasto czy statek.
RPG
Radosz jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem