Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 06-05-04, 22:44   #2
holek
Jaszczur
 
Zarejestrowany: grudzień 2003
Skąd: Świebodzice
Posty: 218
Domyślnie

„OKO WŁADZY” cz.2

Zaraz po zakończeniu posiłku Holek i Symeth wyruszyli w stronę miasta, droga była spokojna, gdy czasem coś wybiegło Symeth wykonywał śmiertelny strzał z łuku, który był jego jedyną bronią. W końcu dotarli na miejsce Holek nieprzyzwyczajony do długich wypraw był wykończony chciałby już zapłacić Symethowi i pobiec do tawerny, ale wstydził się oddać mu parę marnych groszy w zamian za uratowanie życia i odprowadzenie pod samo miasto na dodatek nazwał go wiedźmą, więc zastanowił się chwilę i doszedł do wniosku, że pójdzie z nim na targ a skoro Leśny Elf nie chce mieć nic wspólnego z amuletem sprzeda go. Dummer był przekonany, że za taką błyskotkę zapłaci Symethowi i jeszcze zostanie na opłacenie noclegu w raz z posiłkiem, teraz się rozchmurzył po drodze na targ zapomniał już o zmęczeniu i wcześniejszych przeżyciach z nieznajomym Krasnoludem oraz orkami, nareszcie doszli na miejsce, Holek nie myślał gdzie dostanie najwięcej za amulet, ponieważ wiedział, że gdzie by to nie było dostanie wystarczającą dla siebie sumę monet, tak, więc podszedł do pierwszego stoiska, jakie tylko napotkał a było to miejsce z ziołami i zaklęciami, przy którym stał jakiś mag, ale to nie miało większego znaczenia dla Mrocznego Elfa, ponieważ myślał tylko jak wyda zarobione pieniądze:
-Witaj przybyszu szukasz czegoś konkretnego?
-Ekhm… ja to raczej bym chciał coś sprzedać.
-A, co jeśli mi wolno zapytać chyba masz zamiar to pokazać?
-Nie nie mam przyszedłem tylko porozmawiać!
-Uspokój się i pokaż w końcu, co mi chcesz sprzedać albo nie zabieraj mi czasu!
-No dobra!!! Oto amulet, za którego sprzedaż oczekuję sporej sumy!
-Hmmm… nie jestem pewien, ale myślę, że to nie jest zwykły amulet.
-To ŚWIETNIE! Dostane większą sumkę.
-Milcz głupcze to nie jest kwestia pieniędzy!
-Mam tego dosyć zabieram mój amulet przecież ja tu w ogóle nie musze wysłuchiwać jak mnie obraża jakiś głupkowaty mag! – I wtedy Holek przesadził zaraz po wypowiedzeniu tych słów oberwał piorunem i upadł na ziemię po raz kolejny obudził się w jakimś nieznanym dla niego miejscu, ale tym razem stał obok niego Symeth z jakimś starym magiem wody, który zaczął rozmowę:
-O nasz właściciel oka się już obudził – po wypowiedzeniu tych słów cicho się zaśmiał:
-Nic nie rozumiem widziałem jakiś błysk potem upadłem i znowu się budzę w jakimś dziwnym miejscu ja…
-Dosyć – Przerwał mu stary mag: Wystarczy już tego musimy iść do mistrza Merdariona tam będziesz mógł się wygadać – Wtedy zaprowadzono Holka wraz z Symethem do wielkiej Sali, w której czekali już jacyś trzej arcymagowie oraz jeden mag i był to właśnie ten mag, który poraził Dummera piorunem, natomiast pozostali trzej siedzieli w wielkich siedzeniach na końcu sali. Kiedy Mroczny Elf rozpoznał sprzedawcę ziół wybuchł gniewem:
-O to ten poznaje go! Co on sobie myśli, że jak jest magiem wody to mu wolno strzelać do innych z jakiegoś piorunu?! – Mag nie odpowiedział mu za to arcymag siedzący po środku zadał mu pytanie:
-Jakim cudem ktoś taki jak ty wszedł w posiadanie oka władzy?
-Ale, jakiego oka, o co wam chodzi chciałem tylko sprzedać mój amulet, a tu nagle ten świr mnie poraził piorunem!
-Za twoją bezczelność powinienem cię wysłać do innego świata – Wtrącił się osądzany mag:
-Wystarczy już tego przedstawienia nie mamy na to czasu! – Wykrzyknął jeden z arcymagów:
-Odzyskałeś bardzo ważny artefakt, w którym był uwięziony potężny wojownik Adanosa a następnie wypuściłeś go i chciałeś sprzedać amulet!
-Aaaha to wam pewnie chodzi o tego morderczego Krasnoluda, który połamał tych orków, chyba już wiem tylko, że ja nic nie wypuszczałem po prostu ukradłem to orkom, ale one mnie zaczęły gonić no to założyłem se to na szyję i zacząłem uciekać w połowie drogi się wywróciłem, lecz orkowie już mnie nie gonili, ponieważ rzucił się na nich ten krasnolud no to chyba miałem prawo po tym wszystkim sprzedać to, co z trudem zdobyłem?!
-To nie istotne liczy się fakt, że bawiłeś się potężną zabawką, która nie powinna się znaleźć w twoich rękach a teraz będziesz musiał naprawić swoje błędy!
-Co? Ja mam jeszcze wam w czymś pomagać tak po prostu, nie wystarczy wam, że przyniosłem ten głupi amulet?!
-Amulet jest, lecz Ardhada nie ma, ponieważ został wypuszczony i teraz biega gdzieś przepełniony nienawiścią oka robiąc rzeź wśród wszystkich napotkanych istot!!!
-Przecież mówiliście, że jest uwięziony w amulecie.
-Przed chwilą powiedziałem, że został wypuszczony fakt, że rozmawiamy jest czystym przypadkiem tak naprawdę nigdy nie powinieneś widzieć tego miejsca nie jesteś nawet nowicjuszem, więc ciesz się, że ze mną rozmawiasz, ty wraz z twoim towarzyszem umieścicie Ardhada ponownie na jego miejscu abyśmy mogli zdjąć z niego zaklęcie! A ponieważ nie wieżę, że jeżeli cię wypuścimy to zaczniesz wykonywać swoje zadanie wysyłam z wami HAVOCA jednego z naszych magów, który pokieruje was do celu.Przed wyruszeniem na niebezpieczną wyprawę, na którą Holek wraz z Symethem musieli iść magowie wody wyposażyli ich w pożywienie oraz kazali każdemu z dwóch Elfów wybrać jedno zaklęcie, którego mieli się nauczyć, miało im to pomóc a zarazem być ich jedynym wynagrodzeniem, którym Dummer się niezwykle podekscytował. Symeth wybrał błyskawicę, ponieważ wywarło na nim wrażenie jak Mroczny Elf upadł po oberwaniu właśnie tym zaklęciem, więc wydało mu się to efektowne, za to, z Holkiem nie można było dojść do porozumienia nie rozumiał, czym są kręgi magii oraz że jego mana jest ograniczona zamiast wybrać sobie jakieś proste zaklęcie chciał nauczyć się ognistego deszczu lub świętego pocisku, w końcu zrozumiał, że wcześniej nie stykając się z magią nie może się uczyć tego typu zaklęć, więc zawiedziony wybrał sobie czar snu gdyż uznał go za bardzo użyteczny w jego złodziejskim fachu zaraz potem wykonano dla nich, runy a następnie nauczono ich jak z tego korzystać. Tak 2 Elfy spędziły w klasztorze 4 dni, podczas których uczyły się korzystania z ich nowych run, modliły się do Adanosa zapoznawały się bliżej z, HAVOCIEM który miał im towarzyszyć przez całą wyprawę oraz dowiadywały się nowych rzeczy o oku. Holek nie rozumiał, dlaczego marnuje czas siedząc w klasztorze zamiast wyruszyć już na poszukiwanie Ardhada, ale nie pytał się o to, ponieważ nie było mu śpieszono do ponownego spotkania z niezwykle niebezpiecznym Krasnoludem widział go raz i nie zapamiętał go zbyt miło, ostatniego dnia Symeth potrafił się już posługiwać swoją runą w przeciwieństwie, do Holka, któremu tylko parę razy udało się kogoś uśpić. W końcu 2 Elfy w raz z magiem wyruszyły po za mury klasztoru. Dummera zadziwił fakt, że HAVOC doskonale wiedział gdzie mają iść, Holek wyobrażał to sobie inaczej myślał, że będą szukać Ardhada po całym kraju idąc za śladami, zniszczeniai, które by za sobą zostawiał, lecz mag powiedział mu, iż nie bez powodu przesiedzieli w klasztorze 4 dni okazało się, że wcześniej nikt by nie był w stanie odgadnąć gdzie znajduje się wojownik Adanosa natomiast teraz pewne jest, że Krasnoludowi nie daje satysfakcji atakowanie bezbronnych ludzi i okolicznych wiosek a mniej więcej po 4 dniach powinien wyruszyć na najbliższą wyspę orków, aby móc spokojnie wyżyć się na tych wszystkich sługach Beliara, którzy przez cały czas zabawiali się jego kosztem. Kiedy Elfy o tym usłyszały zrozumiały że nie obejdzie się bez morskiej wyprawy i właśnie zmierzają w stronę miasta aby tam w dzielnicy portowej wynająć statek i kapitana, Holek niechętnie to przyjął gdyż wiedział że w dzielnicy portowej będą wszyscy ludzie przed którymi się dotychczas ukrywał z powodu długów przekrętów oraz kradzieży których dokonał właśnie w tej dzielnicy. Gdy już doszli na miejsce Holek nabrał trochę pewności siebie i zrozumiał że jest tu z magiem wody oraz świetnym strzelcem więc nie ma się czego bać w takim towarzystwie. HAVOC popytał ludzi o Krasnoluda zamierzającego wypożyczyć statek lecz odpowiadano mu tylko, że niedawno skradziono jeden okręt wszyscy domyślili się, że sprawcą musiał być Ardhad, który z pewnością nie miał zamiaru niczego kupować lub wynajmować, tym bardziej, że nie miał by, czym zapłacić potem Symeth zajął się wynajęciem łodzi wszystko było płacone klasztornymi pieniędzmi natomiast Holek pobiegł szybko do tawerny i kupił skrzynie taniego wina również za klasztorne pieniądze, których Mroczny Elf nie oszczędzał, ponieważ zaraz po tym spłacił jeden z długów, niegdyś zaciągnięty u jednego żula, którego spotkał po drodze do czerwonej latarni, w której również zapłacił za kiedyś spędzoną tam noc po której uciekł przez okno, potem szybko pobiegł na targ i kupił sobie parę drobiazgów. Nadszedł czas na wypłynięcie w morze wszystko było już gotowe statek został wynajęty kapitan opłacony wreszcie wypłynęli w stronę wyspy orków, na którą Ardhad się udał, lecz HAVOC nie mógł uwierzyć, że za pieniądze, które Holek dostał kupiono jedynie skrzynkę jakiegoś taniego wina, więc zapytał o to Dummera:
-Holek czy za te 1000 złotych monet, które ci dałem kupiłeś tylko te wino?
-Yyyy… no tak mi się wydaję to znaczy raczej na pewno tak.
-To gdzie się podziała reszta klasztornych monet?
-No przecież kupiłem to wino prawda?
-Za 1000 sztuk złota!?!?!
-Nie no, co ty widziałeś wino za 1000 sztuk złota? Heh oczywiście, że wino tyle nie kosztowało gdzieś ty widział wino za okrągłego tysiaka?
-Nie widziałem takiego wina, dlatego się pytam gdzie jest reszta pieniędzy!
Uspokój się joj wszyscy magowie są tacy nerwowi?
-Dosyć tych wykrętów nie zmieniaj tematu po prostu oddaj to, co ci zostało.
-Dobra ty, ale co ja mam ci oddawać jak ty nawet nie zapytasz Symetha, co on zrobił z pieniędzmi, które dostał?
-miał opłacić całą tą wycieczkę, więc jestem mu w stanie uwierzyć, że wydał prawie wszystko a to, co mu zostało to marne, pare monet
-Weź zmęczyła mnie ta rozmowa idę się przespać a ty lepiej dokładniej zapytaj Symetha o jego działkę – Zanim HAVOC zdążył coś powiedzieć, Holek poszedł już w stronę swojej kajuty.
CDN. Pewnie nastąpi

OK kolejna część... mam nadzieję że Rabittus nie uzna jej za napisaną na siłę.. :? ale niewiem czy uznacie ją za udaną miałem trochę problemów z wymyśleniem co będzie dalej. Oceńcie sami 8)
__________________
RPG
holek jest offline  
Góra