Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 21-09-14, 17:10   #1
klauduszenko
Chrząszcz
 
klauduszenko awatar
 
Zarejestrowany: wrzesień 2014
Posty: 3
Domyślnie Arcania 4 to nie jest już Gothic .

Nigdy nie byłem uprzedzony do Arcanii i nie przekreślałem tej gry tylko dlatego, że nie zrobiła jej firma Piranha Bytes. Nie zmienia to faktu, że od pierwszego kontaktu z czwartą odsłoną cyklu Gothic czułem wielki zawód. Rozumiem, że intencją autorów było tchnięcie życia w podupadłą ostatnimi czasy markę, ale wprowadzone przez Spellbound innowacje nie przypadły mi do gustu. Nie zaakceptowałem rewolucyjnych zmian w mechanice rozgrywki, podobnie jak większość fanów serii, bardzo konserwatywnych jeśli chodzi o przygody Bezimiennego. Prawda jest taka, że Arcania może i była względnie przyzwoitą produkcją z gatunku action RPG, ale z drugiej strony była też wyjątkowo przeciętnym Gothikiem. Niniejszy dodatek, który zrodził się w nieopisanych wręcz bólach, sprawia zdecydowanie gorsze wrażenie. Nie jest bowiem ani jednym, ani drugim.

Nie będę opisywał pokrętnej historii powstawania tego rozszerzenia, bo szkoda na to czasu i miejsca – wszystkie niezbędne informacje na ten temat znajdziecie na łamach naszego serwisu. Od siebie dodam jedynie tyle, że po wielu perturbacjach gra miała swoją światową premierę w październiku. Firma CD Projekt tradycyjnie podeszła do wydania Upadku Setarrif z typowym dla siebie profesjonalizmem. Grę całkowicie spolszczono, a w rolach głównych wystąpili ci sami aktorzy, którzy podkładali głosy w „czwórce”. Usłyszymy tu więc nie tylko pamiętnego Bezimiennego z Gothica – Jacka Mikołajczaka, ale również Jacka Kopczyńskiego, głównego bohatera Arcanii. Jeśli ktoś za dubbingiem nie przepada, może odpalić produkt z angielskimi dialogami i polskim tekstem.

Upadek Setarrif jest dodatkiem samodzielnym, co oznacza, że do jego działania nie jest wymagana podstawowa wersja gry. Weterani pierwowzoru są jednak w uprzywilejowanej pozycji, mogą bowiem przenieść swojego bohatera z podstawki prosto do rozszerzenia. W przypadku gdy nie dysponujemy odpowiednim „sejwem”, pozostają nam z góry narzucone postacie. Autorzy przygotowali trzech śmiałków do wyboru: wojownika, łowcę i maga. Podział na klasy jest oczywiście umowny, bo gra nie stawia żadnych przeszkód, by uczyć się w dowolnej dziedzinie – decydujemy po prostu, które zdolności są już rozwinięte, a które nie. Każdy z bohaterów ma na starcie 28 poziom doświadczenia, a do dyspozycji kilkanaście darmowych punktów, które można rozdysponować pomiędzy wolne umiejętności. Szału nie ma, bo drzewko talentów prezentuje się identycznie jak w Arcanii, czyli biednie. Z drugiej strony i tak nie ma to żadnego znaczenia. Grając typowym rębajłą, nie rozwinąłem postaci ani razu. Powód? Nie było takiej potrzeby.
Do akcji wkraczamy tuż po ukończeniu pierwowzoru. O fetowaniu wielkiego sukcesu nie ma mowy, bo z Setarrif – jedynego miasta, którego nie mieliśmy okazji odwiedzić w czwartym Gothicu – płyną niepokojące wieści. Na prośbę króla Rhobara III bezimienny bohater postanawia wyruszyć do zrujnowanej twierdzy i zbadać przyczynę rozprzestrzeniającego się zła, zanim zbierze ono krwawe żniwo w całej Argaanii. Szybko okazuje się, że w sprawę zamieszany jest demon, ten sam, który niedawno gnębił naszego władcę. Unicestwienie piekielnej poczwary staje się oczywiście głównym celem zabawy.
RPG
klauduszenko jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem