Wątek: Risen 2 i DLC
Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 06-05-12, 00:22   #11
Kel'Thuzad
Ten kulturalny.
 
Kel'Thuzad awatar
 
Zarejestrowany: luty 2006
Skąd: Gentlemen's Table
Posty: 1 242
Domyślnie

Dobry wieczór. Skorzystam z okazji, że jeszcze na nogach jestem, to znaczy - w krześle siedzę. Zakończyłem właśnie grę, ale mogę wreszcie skomentować pierwsze DLC.

Lecz najpierw ustosunkuję się do wypowiedzi mojego drogiego przyjaciela, Sentenzy.
Również już się o tym dowiedziałem, że odpowiedzialnym za tę politykę wydawniczą jest właśnie Deep Silver. Zdejmuje to mój zarzut ze studia, lecz nie zmienia negatywnej opinii odnośnie tej sprawy - gdyż stan gry po takich zabiegach jest, jaki jest.
Właśnie o to mi chodzi, nie sam fakt, że dodatkowy content można ściągnąć - bo wszystko zależy od zawartości i tego, jak został przygotowany. A rzeczywistość jest taka, że został on wycięty w tak podstępny sposób, że można go odblokować z poziomu samej gry. Jestem ciekaw, jak to wygląda z nadchodzącą Świątynią Powietrza - być może została wycięta odrobinę staranniej, gdyż zakończenie gry pozostawia tak wysoki niedosyt i wrażenie, że czegoś naprawdę tu brakuje. Albo czegoś przed walką w Świątyni Wody, gdyż cały wątek przewodni to deus ex machina - antagonista prawie, że znikąd, zbieranie artefaktów, prawie, że znikąd; albo czegoś po finalnej walce, gdyż jedyną konkluzją tejże jest zakończenie wielkiej wyprawy jednego z naszych towarzyszy. Ale szerzej omówię to w odpowiednim temacie już niebawem.

Ad rem, moi drodzy czytelnicy. By sprawę streścić jak najlepiej: owo DLC Wyspa Skarbów to jedno z zadań pobocznych podstawowej wersji gry, które zostało w najzwyklejszy sposób na świecie wycięte i opatrzone dodatkową ceną w celu odblokowania (istnieje na szczęście sposób obejścia tego niecnego zagrania, co zostało wspomniane). Żeby jeszcze było ono interesujące, lub wymagające. Niestety, owa wyspa jest wręcz mikroskopijna, mieści niecałe dwa tuziny przeciwników, i parę poskręcanych ze sobą korytarzy wśród skał i ruin. Zagadka jest wręcz obrażająco prosta, zaś owy sławny skarb niewarty nawet miana wiana wiejskiej młódki. Kilka drobiazgów, zaś legendarny przedmiot najzupełniej w świecie bezużyteczny. Ciekawy jest też stosunek reklama - realna zawartość. Obiecuje się nam co najmniej kilka godzin rozgrywki. Cóż, moi drodzy - wierutne kłamstwo. Sprawa zdobycia wiedzy o lokalizacji wyspy jest wpleciona do innych zadań pobocznych podstawowej wersji, więc nie można tego liczyć osobno. Zaś sama "przygoda", że tak to ujmę, na sławnej Wyspie Skarbów Stalowobrodego, zajęła mi dokładnie 38 minut. I to tylko dlatego, że postanowiłem wybić wszystkie aligatory się na niej znajdujące - dziwnym zbiegiem okoliczności ostatni umknął mojej uwadze schowany w wysokiej zarośli.
Wstyd, drodzy panowie! Wstyd dla wydawcy i studia, zaś oszukaństwo podstępne względem naiwnych klientów!

Dobranoc.
__________________
"Nie można odebrać prawa do decydowania o losie narodu zgodnie z przysługującymi prawami tylko dlatego, że ktoś jest od nas głupszy."
Szanowny Pan Tues Asinus, teoretyk ustroju demokratycznego.
RPG
Kel'Thuzad jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem