Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 02-09-17, 07:14   #1
Smutas
Berserker
 
Smutas awatar
 
Zarejestrowany: grudzień 2005
Skąd: kraina barbarzyńców
Posty: 13 004
Domyślnie Makabryczna historia o tym jak to Smutas usiłował dziewuchę poderwać

Makabryczna historia o tym
jak to Smutas usiłował
dziewuchę poderwać


Smutas, macając przed sobą rękoma jak niewidomy, wszedł go izby, w której przyjmował pacjentów znany w Archolos uzdrawiacz.
- Co cię do mnie sprowadza? – nobliwie wyglądający starzec zapytał swojego pacjenta, który właśnie klną na czym świat stoi, bo po omacku przypieprzył głową w belkę u powały. I to w miejsce, z którego wystawał spiczasty sęk.
- Strasznie mnie oczy pieką i łzawią. Prawie nic przez to nie widzę. I z każdą godziną jest coraz gorzej. – wyjaśnił berserker.
Uzdrawiacz badał Smutasa przez dłuższą chwilę. Obejrzał mu oczy, opukał go, obmacał, osłuchał, kazał mu nasikać do jakiejś flaszki, kucnąć, wypiąć się i zakasłać. Potem pobrał trochę krwi i jeszcze dodatkowo go obwąchał. Następnie wydzielił mu dwa soczyste plaskacze i przyglądał się jak szybko berserker nabiera rumieńców. W końcu usiadł, zadumał się i pokiwał głową.
- Już wiem co ci dolega. To poważna sprawa, której jako medyk osobiście nie zaradzę. – stwierdził.
- Stracę wzrok? – zaniepokoił się wielkolud.
- Nie, cierpisz na pewną przypadłość, na którą ja ci lekarstwa jednak dać nie mogę. –
- No to co mi jest? – spytał beerserker.
- Cierpisz na sexualem satisfactionem indigentiam – naukowo wyjaśnił uzdrawiacz.
- To jakaś nieuleczalna egzotyczna przypadłość? - berserker przestraszył się nie na żarty.
- Nic nieuleczalnego. Po prostu jebać ci się chce aż w oczy szczypie. – uzdrawiacz podał diagnozę w najprostszy, jego zdaniem zrozumiały dla pacjenta, sposób.
- Że niby co? – trący oczy Smutas nawet tak prostego przekazu nie załapał.
- Po prostu musisz sobie pobzykać, pociupciać, podziubać, potrykać, popieprzyć, podupczyć, podymać, podmuchać, pogrzmocić, porąbać, poruchać, popierdolić, porypać, pochędożyć lub coś zerżnąć. Wtedy oczy przestaną szczypać i będziesz widział jak wcześniej. Teraz zrozumiałeś? – wyjaśniał lekko zirytowany wrodzonym kretynizmem pacjenta uzdrawiacz.
Smutasowi gdy załapał o co chodzi opadła szczęka z wrażenia.
- Piętnaście numerków? Aż tyle razy mam ciupciać? Za jednym zamachem czy można na raty? – zapytał.
Uzdrowiciel ciężko westchnął.
- Nie, wystarczy raz, ale porządnie. Wtedy wszystko z tobą będzie w normie. –

***

Smutas szedł ulicą miasta i kombinował jak tu wykonać zalecenie uzdrowiciela.
- Na czarne jajca Beliara… Żebym właśnie ostatnio nie przepił całego mojego złota, to bym sobie jakąś ladacznicę wynajął. A tak? Jako golec to mogę najwyżej sam dupę innym do bzykania nadstawić. Nie pociupciam sobie za darmo… - rozpaczał w myślach.
Nagle zatrzymał się jak wryty i palną się dłonią w czoło.
- Mam rozwiązanie! Muszę po prostu jakąś babę poderwać! A ona z miłości da mi za darmo! – aż podskoczył z radości i dumy że wpadł na tak genialną myśl. Zaraz jednak zasępił się ponownie, bo zaczął kombinować jak tu dokonać skutecznego podrywu.
- No nie… Gdzie ja tu w Archolos jaskinię znajdę? – zajęczał.
Jaskinia była mu potrzebna, bo zgodnie z tradycją, jaka panowała u niego w rodzinnych stronach, podryw polegał na ogłuszeniu palnięciem w łeb pierwszej z brzegu baby i zaciągnięciu jej do najbliższej jaskini gdzie w spokoju można było skonsumować poderwanie.
- I do tego zaraz Straż Miejska się przyczepi że niby rapt robię. Trzeba będzie zadziałać w inny sposób. Muszę spróbować poderwać jakąś niewiastę tak jak inni tutaj to robią. Tylko jak to zrobić? Trzeba będzie innych podpytać. – zdecydował w końcu.
Gdy tylko tak postanowił, ruszył szybkim krokiem w kierunku karczmy, by tam od innych bywalców i światowców jak najlepiej poznać panujące w Archolos sposoby podrywania przedstawicielek płci przeciwnej.

***

Smutas był gotowy. Przez kilka dni chlał po wszystkich archoliańskich karczmach i wszędzie wypytywał się każdego napotkanego jak najłatwiej poderwać jakąś dupencję. Teraz, napakowany zbiorową wiedzą jak faszerowane prosię kaszą, był gotów na osiągnięcie swojego celu – ostrego dymanka.
- Jak to mówił ten marynarz? Podejść, dać klapsa w dupsko a gdy się obejrzy, to złapać się przez spodnie za fiuta i ręką w górę i w dół poruszać. – przypomniał sobie jedną ze wskazówek, która akurat najbardziej mu się spodobała z racji prostoty przekazu.
Prawie natychmiast trafiła mu się okazja wypróbowania tej metody. Ulicą nadchodziła cycata mieszczka niosąca z targu kosz z rybami. Podszedł do niej stanowczym krokiem i zaczął podrywanie…
Jeb! Plask! Plask! Sru!
Gdy berserker w końcu podniósł się z bruku i zaczął obcierać ryło z rybich łusek załapał, że ten sposób nie jest do końca skuteczny. Chyba że ktoś lubi jak go walą zdechłą rybą po pysku.
- Pierwsze koty za płoty! Trzeba kolejny sposób wypróbować! – mruknął pod nosem i zaczął się zastanawiać, którą ze zdobytych rad teraz zastosować.
- Jak to było? Puścić oko jednocześnie ruszając biodrami do przodu i do tyłu? Trzeba to sprawdzić. – przypomniała mu się rada jednego z drwali, z którym pił przez dwa dni.
Do berserkera zbliżała się młódka niosąca kupiony u rzeźnika barani udziec.
- Do dzieła! – postanowił wojownik. Ruszył naprzód…
Pierdut! Jebudu! Chlast!
Leżący pod ścianą Smutas był rozczarowany.
- Może źle mnie zrozumiała? Ja podupczyć chciałem a nie dostać po ryju tym kawałem mięcha… - zastanawiał się przez chwilę co też w tej metodzie podrywu mogło nie zadziałać.
Wreszcie wstał i zdecydował że należy wykorzystać kolejne rady. W końcu któraś musi okazać się skuteczna! Ci co je mu dawali wyglądali na takich co nie raz czy dwa zdołali zamoczyć. No i każdy z nich chwalił się że jest jebaką co się zowie!
Przez kolejnych kilka godzin napalony Smutas przetestował całą gamę podpowiedzianych mu sposobów na podryw. Niestety bezskutecznie. Ani ocieranie się przyrodzeniem o biodro wybranki, ani szeptanie jej na uszko namiętnym głosem: „daj dupy maleńka”, ani przesuwanie palcem wskazującym jednej ręki przez kółko zrobione z palca wskazującego i kciuka drugiej dłoni, ani macanie z zaskoczenia po cyckach czy pośladkach, ani wiele, wiele innych metod nie dało spodziewanych efektów. Za to dostał kilkanaście razy po ryju, trzy razy musiał uciekać przed towarzyszącym wybrankom grupom mężczyzn i dwa razy przed ścigającymi go patrolami Straży Miejskiej. Gwoli zachowania prawdy trzeba jednak przyznać, że raz podryw mu się udał (to była metoda podpowiedziana przez pewnego assasyna i polegała na tym, że należało stanąć przed wybranką i masując sobie krocze namiętnie oblizywać się jęzorem). Kłopot w tym, że gdy już Smutas miał się zabrać do roboty w ciemnej bramie, gdzie zaciągnęła go wybranka, okazało się że to nie była baba tylko przebrany w damskie fatałaszki zboczeniec. Był to jedyny przypadek gdy to nie Smutas, ale to on obił kogoś po ryju.
Późnym wieczorem, poobijany i zrezygnowany berserker lazł zrozpaczony zaułkami Dolnego Miasta. Poruszał się po omacku, bo tak go oczy szczypały, że nic nie widział.
- O ja biedny, nie pobzykam sobie i ślepy pozostanę! – rozpaczał na głos.
- O, mój śliczny, chcesz pobzykać? Ja ci dam! – usłyszał nagle wyraźnie kobiecy głos.
Smutas staną jak wryty nie wierząc w to co usłyszał. Tyle szukania a tu jakaś baba sama mu oferuje to co cały dzień chciał zdobyć? Ze szczęścia prawie się popłakał. Tymczasem drobna dłoń wciągnęła go głębiej w zaułek.
- Bierz się do roboty, mój ty boski rycerzu! – usłyszał polecenie i szelest zadzieranej do góry spódnicy.
Tego nie trzeba było mu dwa razy powtarzać. Sprawdziwszy manualnie że to naprawdę była kobieta zachwycony berserker żwawo zabrał się do roboty…

***

Po pewnym, dość długim czasie zziajany i zaspokojony Smutas poczuł że czuje się coraz lepiej. Szczypanie patrzałek przeszło jak ręką odjął. Podciągnął spodnie i otarł oczy aby zobaczyć jakiej to dobrej duszy zawdzięcza swoje uzdrowienie. Spojrzał więc przed siebie i….

Spoiler 


… przeciągły wrzask przerażenia Smutasa przez długą chwilę unosił się nad całym Archolos budząc ze snu wszystkich mieszkańców miasta.
__________________
Pro Fide, Rege et Lege
Honorowy Użytkownik Forum



Wredny barbarzyńca
User, który ma ZAWSZE rację :-)

Ostatnio edytowane przez Smutas : 02-09-17 o 08:33.
RPG
Smutas jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem