Wyświetl Pojedyńczy Post
Nieprzeczytane 31-05-15, 23:28   #15
 GuRt
no gurt po prostu
 
GuRt awatar
 
Zarejestrowany: kwiecień 2005
Posty: 925
Domyślnie

Krwiopijca

Wygląd
Niedużych rozmiarów fruwający insektoid. Posiada masywny głowotułów, sześć odnóży i wydłużony odwłok zakończony krótkim żądłem. Unosi się w powietrzu za pomocą dwóch cienkich par skrzydeł, żądło mając skierowane w dół. Podczas poruszania się po ziemi krwiopijca wygina odwłok w drugą stronę, trzymając żądło nad głową. Ciekawostką dotyczącą tych stworzeń jest reakcja pigmentów w pancerzu na działanie w pobliżu silnej magii. W warunkach normalnych dostrzec można je jako insekty o szarym zabarwieniu z czerwonymi akcentami i ciemnymi, półprzezroczystymi skrzydłami. W egzotycznych warunkach środowiskowych spotykane są inne odmiany kolorystyczne, których pancerz utrzymany jest w ciepłych i jasnych barwach, a oczy bezbarwne.

Zachowanie
Napastliwy i uciążliwy. Poza bagiennym trutniem nie istnieje żadne stworzenie, które brzęczałoby głośniej niż frunący krwiopijca. Co więcej, najczęściej przebywa w grupach, co potęguje irytującą melodię w przypadku przyciągnięcia ich uwagi. Nim rzucą się na takowego nieszczęśnika, wydają ostrzegawcze pojedyncze brzęknięcie. Oczywiście tylko dla zasady, gdyż i tak zaraz podlecą wszystkie na raz, aby dźgać i syczeć przy tym radośnie. Dowodem na ich perfidne usposobienie jest fakt, iż natura wyposażyła je w ostre żądło przenoszące drażniącą, szczypiącą substancję, tylko i wyłącznie po to, aby mogły nim napastować inne stworzenia.

Występowanie
Z zamiłowania do warunków bagiennych i szeroko pojętej wilgoci podłoża, z reguły spotkać grupkę można na wybrzeżach jezior, stawów, bądź rzek. Nie jest też wyjątkową sytuacją spotkanie brzęczącego irytatora w miejscu, w którym się go zupełnie nie spodziewa - gdyż perfidia leży w ich naturze.

Naturalni wrogowie
Wszystkie stworzenia, które atakują krwiopijcy, odwzajemniają się antypatią. Tak więc od ścierwojada po trolla, każdy zaatakowany stwór staje się ich wrogiem. Z różną skutecznością - o ile troll pojedynczym trafieniem robi na pobliskiej skale mokrą plamę ze swego napastnika, to ścierwojad tylko biega w kółko i macha głową jak niezrównoważony psychicznie, póki grupka nie znajdzie sobie lepszego zajęcia. Ciekawostką jest, iż atak krwiopijcy jest najlepszą okazją, by usłyszeć, jak agresywnie i schizofrenicznie może brzmieć kwiczenie kretoszczura, który niezwykle źle znosi zaczepki latających utrapień. Największym jednak ich wrogiem jest człowiek. Jako jedyny z góry wie, czego się spodziewać po krwiopijcach - stąd tylko człek wyraża z góry ofensywny charakter wobec nich. Szczególnie przeklęci dla latadeł są magowie - błyskawica, zamrożenie czy spalenie unicestwiają momentalnie unoszącego się w powietrzu bzyczącego delikwenta.

Naturalni sprzymierzeńcy
Każde mniej przebiegłe niż człowiek stworzenie, oczywiście do momentu aż zostanie zaatakowane. Z reguły zwierzęta nie dostrzegają potencjału perfidii, jaki tkwi w krwiopijcy, zważając tylko na to, czy stanowi śmiertelne bądź bliskie takiemu zagrożenie. Jako że trucizna nie jest zabójcza ani nawet paraliżująca, a latające uciążliwości piją krew swych ofiar tylko, gdy nikt nie widzi, to jawią się jako niegroźne im insekty. Stosunki dyplomatyczne odwracają się natychmiast, gdy tylko zaczną swe irytujące zagrania. Łatwo zauważyć, że do trwałych sprzymierzeńców można zaliczyć jaszczury przesiadujące wraz z nimi nad wodą, oraz każdego innego stwora, w którego krwiopijca po prostu nie jest się w stanie wbić (golem, ognisty jaszczur, wąż błotny, kamienny strażnik, itp.). Wyjątkiem od tej reguły są smoki, które trafia szlag, gdy tylko słyszą nieznośne brzęczenie tych uciążliwych stworów. Z drugiej strony, kto ostatnio widział smoka?

Pożywienie
Nerwy. Fruwające utrapienie żywi się wywoływaną wzbudzaną w ofiarach swoimi poczynianiami irytacją i frustracją. Od czasu do czasu wgryzie się w swą ofiarę, by upić z niej krwi, ale to sporadyczne wydarzenie. Chociaż częste na tyle, by zapracowało na nazwę tych kreatur. Mimo wszystko stanowi to tylko drobną część ich diety, która jednak głównie opiera się na rozpaczy i agresji emitowanej z ich ofiar.

Trofea
Do takowych należą:

Skrzydła - dwie pary, nieprzydatne praktycznie do niczego. Mimo to można je spieniężyć zapalonym kolekcjonerom. Chodzą słuchy, iż gubernator ma zamiar wkrótce w ramach ogólnowyspowego konkursu zamieniać każde zebrane pięćset par skrzydeł krwiopijcy na krzesło i moździerz do przypraw.

Żądło - o ile powyższe można po prostu wyrwać, to delikatne usunięcie żądła jest już nieco trudniejszą sztuką, której należy się nauczyć. Na terenie górniczej doliny Khorinis dostępna była książka na ten temat, poza nią trzeba było szukać tej wiedzy u któregoś z mistrzów w tej skomplikowanej dziedzinie. Żądło może służyć do rytuałów (tak, tych zakazanych na wyspie), zaś sam jad jako składnik alchemiczny i kulinarny. Jego dodatek czyni potrawę bardziej ostrą i wyrazistą w smaku, a także nieco bardziej... perfidną.

Satysfakcja - nie do wycenienia w złocie. Pozbycie się tego szkodnika to najwspanialsza nagroda.
__________________



From FOX two phantoms were born

Ostatnio edytowane przez GuRt : 01-06-15 o 02:58.
RPG
GuRt jest offline  
Góra Odpisz z cytowaniem