Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4

Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 (http://forum.gothic.phx.pl/index.php)
-   Sesje RPG (http://forum.gothic.phx.pl/forumdisplay.php?f=168)
-   -   Cena wolności - Hassan1, Kyrie (http://forum.gothic.phx.pl/showthread.php?t=44632)

Mika 123 27-03-19 17:45

Cena wolności - Hassan1, Kyrie
 
[Dobra, pora ruszyć z tą sesją, ale żeby nie było, Kyrie, masz jeszcze czas do końca jutrzejszego dnia na zrobienie jakichś zakupów, jeśli chcesz.]

Archolos od jakiegoś czasu pogrążone jest w chaosie. Władze tracą kontrolę nad wyspą, mnożą się bandyckie hordy, a ludność zaczęła powoli emigrować, lecz na szczęście blokada morska stworzona z powodu wojny z Kahrem pozwala na wyprowadzkę jedynie nielicznym. Nie ma już tygodnia, by ktoś nie trafił za kratki. Rozprężenie, anarchia, burdel. Ewidentnie Archolos potrzebni są bohaterowie, którzy nie zawahają się oddać życia, by rozpędzić czarne chmury zawisłe nad Gubernią.
Oskar: Cela była całkiem wygodna, jeśli się do niej przyzwyczaiło. Panujący w ciasnym pomieszczeniu półmrok, niewielkie wiaderko do defekacji oraz drewniana prycza nie były tak niewygodne jakby się początkowo wydawało. Na jedzenie też nie można było narzekać. Nordmarczyk siedział na swej pryczy ze spuszczoną głową. Ile to już czasu? Tydzień? Dwa? Miesiąc? Z rozmyślań wyrwał go odgłos kroków na korytarzu.
Go'el: Cela była całkiem wygodna, jeśli się do niej przyzwyczaiło. Panujący w ciasnym pomieszczeniu półmrok, niewielkie wiaderko do defekacji oraz drewniana prycza nie były tak niewygodne jakby się początkowo wydawało. Na jedzenie też nie można było narzekać. Ork krzątał się po swej celi emanując dziwnym dla swej rasy spokojem. Nie wie ile już tu siedzi, stracił poczucie czasu. Wiedział jednak, że jest niewinny. Z rozmyślań wyrwały go ciche, lecz coraz głośniejsze dźwięki zza ściany.

Hassan1 27-03-19 22:19

Oskar juz dawno przestał się zastanawiac, dlaczego zawsze ma takiego pecha . Czego by nie dotknął, zmieniało się to bynajmniej nie w złoto. No ale rozpaczanie nic mu nje da, chociaż od dawna nie mial nic innego do roboty. Miał wrażenie, że już dawno mu odbiło i gdyby nie to, że był takim introwertykiem,pewnie zrobiłby kolejne głupstwao.
Albo mu się zdawało albo coś słyszał. Pewnie mu w głowie kołacze, ale na wszelki wypadek raz jeszcze rozejrzal sie, choć znal tu kazdy szczegół i raz jeszcze zastanowił się, czy jest bardziej głodny czy znudzony.



Sorki za pismo, daje na szybko z telefonu w pracy xd

Mika 123 29-03-19 06:41

[Rozumiem, nie przeszkadza mi. Póki Kyrie grzebie w swojej kp, to mogę Ci chyba odpisać.]

Kroki są coraz głośniejsze, aż w końcu nic nie słychać. Ich posiadacz lub raczej posiadacze musieli zatrzymać się dokładnie na wprost jego celi. Oskar spojrzał mimowolnie na drzwi. Ktoś otworzył okienko w górnej części drzwi przesuwając drewnianą zasłonę i wpuszczając trochę światła. Nordmarczyk zauważył, że ten ktoś przygląda mu się chwilę. Następnie usłyszał dźwięk otwieranego zamka i drzwi otworzyły się. W drzwiach stało dwóch Strażników Miejskich.
- Wstawaj, ktoś chce się z tobą spotkać - powiedział jeden z nich podchodząc do więźnia. Dłoń miał zaciśniętą na rękojeści miecza.

Hassan1 29-03-19 07:20

Oskar skrzywil się, gdyż od przebywania w głuchej ciszy jego uszy zrobiły się bardzo wrażliwe. Przez chwilę odzyla w nim nadzieja, szybko jednak zastąpiona przez zdrowy rozsądek.
Wstał, nie spiesząc się i wyprostowal, rozciągając grzbiet.
Czekał w milczeniu, patrząc gdzieś ponad ramieniem strażnika

Mika 123 29-03-19 07:33

Oskar widzi, że przy drzwiach stoi drugi strażnik, pilnując by nie doszło do ucieczki. Zniecierpliwiony mężczyzna za plecami Nordmarczyka pcha go do przodu, aż ten zatacza się i pewnie by upadł, gdyby nie oparł się o ścianę.
- No, rusz się! - rozkazał funkcjonariusz.
- Może lepiej go skuć? - zapytał drugi, młodszy strażnik. Widać było, że bardzo się stresował.
- Nie. Spójrz tylko na niego - stróż prawa podszedł do Oskara, złapał go gwałtownie za kołnierz i pokazał swojemu towarzyszowi. - Jest się kogo bać? - zapytał, choć wcale nie oczekiwał odpowiedzi, bo po tym szybko wypchnął Nordmarczyka z celi. - Idziemy.

Hassan1 29-03-19 13:57

Szedł, starając się nie przewrócić i czując ból w zesztywnialych stawach. Próbował kątem oka dokładnie obserwować otoczenie, tak na wszelki wypadek. Garbil się, choć po części celowo. W końcu coś zaczęło się dziać.
Nie zamierzal sie odzywac. Do tej pory mu to nie pomagało.
Ocenil na szybko wyglad straznika, z uwzględnieniem jego uzbrojenia i miny. Zastanawiał się, czy go zna.

Mika 123 30-03-19 14:13

Strażnik nie wyróżniał się zbytnio niczym. Uzbrojony jak większość funkcjonariuszy i ponury. Nordmarczyk raczej go znikąd nie znał, ot zwykły stróż prawa. Mężczyźni prowadzili Oskara przez więzienny korytarz. W końcu dotarli do nieco większego niż cela pokoju z biurkiem na środku. Siedział przy nim jakiś żołnierz, wyglądający na wysoko postawionego. Obok niego stał zaś drugi, podobny. Strażnicy posadzili Oskara siłą na krześle naprzeciwko. Siedzący żołnierz oderwał wzrok od papierów i spojrzał na więźnia nie odzywając się.

Hassan1 30-03-19 14:33

Oskar nadal patrzył się tępo, tym razem w narożnik biurka. Sytuacja analogiczna to kilku innych, w których miał nieprzyjemność się znaleźć. Nie zamierzał się odzywać. W końcu nikt go nie pytał o zdanie czy chce wyjść z celi. Czekał, zastanawiając się, kogo każą mu zabić okraść czy zgwałcić. Chore miasto.

Mika 123 31-03-19 09:32

Mężczyzna przy biurku wciąż mierzył Oskara spojrzeniem.
- Nic nie powiesz? - zapytał w końcu zniecierpliwiony. - W celi złożyłeś śluby milczenia?! My wiemy! - żołnierz wstał targany emocjami i zaczął krążyć wokół biurka. - Wiemy, że skumałeś się z Myrtańczykami i dlatego tu siedzisz, zdrajco! Wtedy jakoś mogłeś strzępić językiem, więc teraz odejzwij się! - mężczyzna oparł się o blat patrząc wściekłe i niecierpliwie na Nordmarczyka. Strażnicy oraz adiutant stoją nieruchomo.

Hassan1 31-03-19 10:21

Oskar uniósł brwi, lecz nie wypowiedział ani słowa, zastanawiając się czego od niego chcą. Patrzył na wzburzonego strażnika, z wyraźnym oczekiwaniem. W myślach gorąco próbował sobie przypomnieć, w jakich okolicznościach trafił w to miejsce.

Mika 123 31-03-19 13:49

Oskar wytęża swój umysł, lecz nie może odnaleźć pożądanych wspomnień. Ostatnie co pamięta to rozmowa z biurokratą na Kahrze, potem znalazł się w celi. Żołnierz wydaje się już nie wytrzymywać milczenia Nordmarczyka. Zaciska mocniej pięść i unosi ją w górę, jedbak zanim zdąża się zamachnąć, adiutant łapie go za nadgarstek i szepcze coś na ucho. Mężczyzna bierze głęboki oddech i siada na krześle.
- Gubernator kazał nam cię wyciągnąć. Masz szansę by odkupić swe winy - oznajmia splatając ze sobą ręce. Patrzy wyczekująco na więźnia.

Kyrie 31-03-19 14:50

Przesiadując samotnie w celi Go'el miał wiele czasu na przemyślenia. Pierwsze, co przyszło mu do głowy to młodzieńcze lata, gdy jako mały ork został porwany przez ludzi. Miejsce, w którym go przetrzymywano było aż nadto podobne do tego w którym znajduje się teraz. Chodząc po swoim więziennym pokoju wokół, miał wrażenie że usłyszał znajomy głos.
- Coś słyszałem.. - pomyślał - znam go.
Po chwili dłuższych zastanowień wiedział już o kogo chodzi.
- To Oskar! - zadowolony krzyknął - Ciekawe za co tu siedzi? Czy tak jak i ja jest niewinny?
Wróżbita był spokojny, co tak naprawdę zawsze wyróżniało go od reszty orków, którzy słynęli ze swej porywczości. Nadchodził strażnik.
- Czego chcesz? Po coś tu przylazł? Dalej chcesz się ponabijać z zielonoskórych? - zapytał Go'el od razu.
- Nie, mam do Ciebie sprawę.. porozmawiamy o tym za chwilkę. Masz tu coś do żarcia. - powiedział Strażnik, co wprawiło orka w lekkie osłupienie. Reszta praworządnych, których znał była całkiem inna.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:54.

Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.