Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4

Forum Gothic - ArcaniA: Gothic 4 (http://forum.gothic.phx.pl/index.php)
-   Gry (http://forum.gothic.phx.pl/forumdisplay.php?f=19)
-   -   Najciekawsze walki z bossami (http://forum.gothic.phx.pl/showthread.php?t=34033)

Kaseven 15-01-11 22:18

Najciekawsze walki z bossami
 
Walkę z którymi bossami uważacie za najbardziej pomysłową, klimatyczną lub wymagającą? Ubicie kogo sprawiło Wam najwięcej frajdy i dało nielichą satysfakcję?

Z mojej strony:

Demi-Lisz Kangaxx (Baldur's Gate II) - nim rozgryzłam taktykę na niego, kilkanaście razy pozamiatał moją drużynę w tempie iście przerażającym. Irenicus był przy nim zabawnie prosty i nudny.

C'Thun (World of Warcraft) - co prawda nie grałam w czasach Vanilla WoWa, ale starcie z nim wygląda diablo klimatycznie, o ile raid w ogóle zdoła do niego podbiec :D

Azar Javed (Wiedźmin) - o ile większość bossów w Wieśku padała bez większych problemów, Azar zaklinował mnie na kilka ładnych godzin, a potem zmusił do powrotu na początek rozdziału, poszukania Zbroi Kruka oraz innego rozdania talentów. Ta jego szarża z płonącymi młotami... przynajmniej zrozumiałam, dlaczego taki z niego paker jak na maga.

Illidan (Warcraft III: The Frozen Throne) - ostateczną walkę o obeliski wspominam boleśnie na poziomie trudnym, terror z trzech stron. Ledwo ruszyłam na jedną bazę przeciwnika, natychmiast dwóch innych najeżdżało moją. Ale warto było dla pięknego outro z Arthasem u stóp Tronu Mrozu.

Tokmok 15-01-11 23:57

Co do wymagających walk:

Dahaka (Prince of Persia: Warrior Within) - z dystansu jego macki nie pozwalają ani sekundy stać w miejscu a i w ruchu nie jest się bezpiecznym, do tego w zastraszającym tempie się regeneruje. Wiele podejść miałem do tej gry ale nadal sądzę że w tej walce to więcej szczęście się przydaje niż umiejętności.

Typhon i Hades (Titan Quest odpowiednio podstawka i dodatek) - wymagający przeciwnicy zadający spore obrażenia, w dodatku duże to osobniki na małym obszarze walki - bywało, że robiłem ponowną rundkę po całym świecie celem podekspienia zanim w ogóle miałem szanse.

Illidan (Warcraft 3: TFT) - tą misję też niedawno przechodziłem, pierwsze kilkanaście minut na desperackie próby utrzymania chociaż jednego obelisku przy jednoczesnej rozbudowie armii, potem zabawa w kotka i myszkę z panem Stormrage i jego couatlami (czy jak się te latawce wabiły).

Smoki (Dragon Age: Origins) - potem nabrało się trochę wprawy, ale z początku drużyna przestawała istnieć nawet nie w ciągu minut a sekund.

Jinpachi Mishima (Tekken 5) - wredny dziadyga z paraliżującymi ciosami i kulami strzelającymi z bebechów - jak ma się szczęście poprzestaje na jednej, zabierającej ok 60% HP i pozwalającej na unik, pechowcy obrywają serią 10 kulek nie do uniknięcia.

Walki które zapamiętam na długo ze względu na klimat/inne cechy nietypowe:

prawie każdy boss w Diablo 2 i dodatku a już w szczególności tytułowy bohater - "doszedłeś tak daleko jedynie po to by umrzeć", nawet go jeszcze nie widać a już wzbudza grozę, której jest panem. A i jego poplecznicy (od Baala i Mephista po Krwawą Orlicę) ze swoimi tekstami powitalnymi to całkiem klimatyczna zgraja.

Śniący (oczywiście Gothic) - to całe przebijanie serc i uganianie się za demonami - niby nic nadzwyczajnego a jednak, coś ten pojedynek w sobie ma.

W Legacy of Kain: Defiance mamy Kaina i Raziela 2 głównych bohaterów (obu grywalnych) którzy za sobą nie przepadają. W momencie kiedy są u szczytu potęgi spotykają się w mrocznej katedrze. Pokonanie Kainem Raziela a następnie Razielem Kaina jest nie tylko wymagające ale ma w sobie coś co zapada w pamięć "Vae victis"

Shahdee i Kaileena (PoP:WW) - trudno zignorować w grach piękne, roznegliżowane kobiety, jeszcze trudniej jak są uzbrojone w ostre jak brzytwa miecze i zamierzają nas posiekać;]

Bossy z Overlord i Overlord 2 - jedna wielka drwina z fantasy. Starcia łatwe i przyjemne, ale tak śmieszne że zostają na dłużej we wspomnieniach. No i lootujące miniony - widok wyszczerzonego goblina w koronie krasnoludzkiego króla i z berłem paladyna w ręku - zaiste bezcenny.

Rusek (Punisher) - Nie wiem co takiego jest w wielkim, silnym Rosjaninie o szpetnej gębie lubiącym dawać łomot, ale musiałem go tu wymienić.

W tej chwili tylu mi przyszło na myśl, ale na pewno było ich znacznie więcej przy tych wszystkich grach, które się męczyło.

Damiano_gt 16-01-11 01:20

Idealną walką finałową, którą przyszło mi stoczyć, była potyczka z Jürgenem Wulfem oraz Beliarem w grze "BloodRayne". Każdy walczył przeciwko każdemu, a poziom trudności był tak wykalibrowany, że bardziej niż szczęście liczyły się umiejętności nabyte przez gracza. Nie było ani łatwo, ani bardzo trudno. Grało się naprawdę elegancko.

Najbardziej denerwującą walką finałową była potyczka z Dahaką ("Prince of Persia: Warrior Within"). Tokmok już wcześniej się wypowiedział na ten temat - liczy się szczęście.

Co do najlepszych walk całokształtem:

Obydwie walki z gigantozaurem w grze "Dino Crisis 2". Muzyka, scenerie, sposoby pokonania gada - wszystko składa się na świetny całokształt.

Przepiękna walka z Von Blutem ("BloodRayne"). Nieustający ostrzał z karabinów maszynowych i demolowanie kaplicy. Pobojowisko wygląda rewelacyjnie. W tej potyczce, to od nas zależy, ile ucierpią mury i meble.

Tworząc walkę z Kukulkanem w grze "Serious Sam: The Second Encounter", Panowie z Croteam dali z siebie chyba wszystko. Tempo gry, ilość wrogów i muzyka tworzą najlepszą potyczkę, jaką przyszło mi stoczyć w grze komputerowej. Najmocniejszą jej zaletą jest Kukulkan, gdy ujmiemy mu połowę życia - jest olbrzymi, a jego wielkość i potęgę podkreślają wydawane przez niego ryki. Coś pięknego.

Master of Gorzała 16-01-11 03:45

Shadow of the Colossus:
#3 - Gaius - cholera, najwiekszy boss w historii... Gier komputerowych?
#5 - Avion - widok z Aviona jest genialny, po prostu... Żadna walka z bossem w żadnej innej grze nie może sie równać z nim.
#13 - Phalanx - troche gorsze widoki niż z Aviona, ale pustynia z jego grzbietu wygląda kapitalnie.
Hmph, poza tym...
Ruby i Emerlad Weapon z Final Fantasy VII - bez odpowiedniej taktyki masz deada w pierwszej turze.
Vergil z Devil May Cry 3 SE - takiej stylówy nie ma żaden boss w żadnej innej grze. Po prostu jazda na całego.
Ares z God of War wielki sukinsyn, ale Gaiusa nie pobił w rozmiarze. W każdym razie, walka z nim wygląda epicko. Naprawde. Epicko. Finał też.
Frank Horrigan z Fallouta 2 bo możesz go zabić na conajmniej kilka sposobów i każdy będzie prawidłowy plus, możesz go zabić, nawet nie oddając strzału w jego strone. To sie nazywa wolność. :]
The Chronicles of Riddick: Escape from the Butcher bay. Kto nie poczuł satysfakcji, że ten gnój Abbot dostał wpieprz gołymi rękoma?
The End z Metal Gear Solid 3 w jakiej grze boss umiera ze starości, jak po tygodniu wczytasz save'a? W żadnej. Oprócz MGSa.

Dobra, jak sobie przypomne coś epickiego, to rzuce jeszcze.

ElRevan 16-01-11 12:49

Saren (Mass Effect 1) Ogólnie obie walki dobre, ale najwięcej satysfakcji miałem z drugiej walki z nim. Normalnie skacze on jak żaba po tych ścianach. Szkoda że nie zjada much jeszcze. :D

Handlarz Cieni (Mass Effect 2 Kryjówka Handlarza Cieni) Co by tu powiedzieć ? Normalnie epicka walka, ty i Liara sami przeciwko Handlarzowi Cieni a potem no reszty domyślcie się sami.

Smok Ożywieniec (Gothic 2 Noc Kruka) Poznać prawdę od nieumarłego smoka, w dodatku stoczyć z nim pojedynek. Nawet dobre ale, ciężki bardzo ale podoba mi się.

Jimmy Pegorino (Grand Theft Auto IV) Gonić za Jimmim przez pół Liberty City bezcenne, gorzej jednak jak przychodzi polecieć helikopterem do statuy wolności, normalnie sterowanie helikopterami w GTAIV jest ciężkie na PC.

Magister oraz Azar Javeed (Wiedźmin) Co by nie powiedzieć. Walka przeciwko dwóm najważniejszym czarnym charakterom w Wiedźminie w dodatku na bagnach, mnie się podobała. Szkoda tylko że to dość szybkie starcie.

Elem 16-01-11 13:37

Ciekawy temat:


Śniący (Gothic) - niby proste, ale klimatyczne. No i zawsze przyzywałem do walki kilka Armii Ciemności co wywoływało chaos.

Henryk (RtCW) - 2 metrowy praktycznie niezniszczalny jegomość, klimatyczne, no i te odpadające kawałki pancerza. Wpakować w niego 500 kul, spalić i nadal patrzeć jak nas goni ^^

Suweren (Mass Effect) - sama walka przeciętna, ale cut-scenki znakomite.

Nekromorf (Dead Space) - połączenie Aliena i T-1000. Cała walka skupia się na ucieczce, można strzelać, palić, miażdzyć, a potwór i tak się odradza.

Handlarz Cieni (Mass Effect 2: DLC) - byłem mocno zaskoczony, trudne i sadysfakconujące.

Większość bossów z RE 4 i 5. Na każdego był jakiś sposób, ew. każda była na jakiś sposób widowiskowa. No i Nemesis z RE3, prześladowca.

Cytat:

Napisał MoG
Ruby i Emerlad Weapon z Final Fantasy VII - bez odpowiedniej taktyki masz deada w pierwszej turze.

Prawda.

Cytat:

Napisał Damian
Obydwie walki z gigantozaurem w grze "Dino Crisis 2". Muzyka, scenerie, sposoby pokonania gada - wszystko składa się na świetny całokształt.

Prawda.

Elrath 16-01-11 19:22

Co do wyżej wymienionego: Azar Javed - nie sprawił mi poziomu ani razu jak grałem(przeszedłem Wiedźmina 3 razy na średnim dwa razy i trudnym). Klimatyczna była to fakt, szczególnie podobała mi się muzyka z tej walki.

Dahaka - PoP: WW - mega ciężki boss dla mnie, udało mi się go zabić tylko dlatego, że nie dawałem mu wspiąć się, kiedy wisiał na krawędzi, używałem spowolnienia czasu i tak go zabiłem.

2 mini bossy w PoP The Two Thrones: to jest jakoś po jeździe na rydwanach. Rozkminiałem chyba 15 min jak mam ich pokonać i musiałem przeczytać o tym na necie, bo sam bym raczej na to nie wpadł. Chodzi mi o dwóch ziomków: jeden ma topór drugi miecz i walczymy na takiej jakby arenie.

Ostatni boss w Wolvenstein (ten wielkolud od Czaszki) - postać, która nie dość, że jest w super hiper zbroi :D to jeszcze ma moce Woalu jakimi też dysponujemy. ;p

Diablo - jak sobie przypomnę pierwszą walkę grając barbarzyńcą :D to było coś niesamowitego, jak Tokmok wspomniał ten tekst: "Przybyłeś tak długą drogę tylko po to by umrzeć."
Z wszystkich bossów z gry Diablo sprawił najwięcej problemów, Baal był banalnie prosty na późniejszym etapie gry, a na Mefisto trzeba było mieć sposób i tyle, o Durielu i Andariel już nie wspomnę. :> Diablo pokonałem dopiero po tym jak "podrasowałem" postać :> czyli kolega dał mi lepszą zbroję i bronie, jak graliśmy w kafejce. :D

Może coś mi się przypomni później. :>

Tizgar 16-01-11 19:33

Titan Quest - Tyfon od patcha 1.20+ stało się to naprawdę dość irytujące i wcale nie przyjemne latanie co chwila do nagrobka.

Titan Quest:IT - Hades pierwszy raz jak walczyłem to miałem masę problemów głownie mała odporność na stuny potem to się szybko zmieniło.


Darksaiders - Zabicie Destroyera było łatwe ale już jego oryginalnej postaci upadłego anioła Abaddona do prostych nie należało była to pierwsza gra w której się naprawdę spociłem ale to chyba przez to ze grałem na klawiaturze.

H5 Dzikie Hordy - ostatnia misja kampanii do łatwy nie należała głownie sam początek trochę się męczyłem żeby z każdej walki wyjść bez strat potem było już łatwo.

W3:ROC - no tak powstrzymanie Archimonda przed dotarciem do drzewa świata iście epicka walka z czasem i tym czy mam dobra strategie ale za 20 razem się udało ale zapadnie mi to w pamięć na zawsze

xilk 16-01-11 21:34

Spaczone Runy (Baldur's Gate II) - najlepsza walka w grze. Kangaxx to dziecko, patrząc na zdolności tej drużyny. Mają też fajne przedmioty, a jeden kostur przydawał się bardzo mojemu czarodziejowi :D Sama walka jest dosyć ciężka i toczy się na małym obszarze. Taktyka i przygotowanie są tu bardzo istotne, bo jak kiedyś wszedłem tam przypadkiem przed wyruszeniem na ratunek Imoen, to przeżyłem może parę sekund.

Czarny mag (Gothic 2 Noc Kruka) - no ta walka mi się spodobała dużo bardziej, niż sam pojedynek ze Smokiem Ożywieńcem. Grając pierwy raz magiem, zapomniałem założyć amulet ochronnego, więc przeciwnik w samej swojej przemowie mnie osłabił. Potem zaskoczył szybkim wyjęciem runy i po chwili już leżałem na podłodze :D Po wczytaniu gry zemsta była słodka :p

Ostatni beholder z zadania Delirium (Dungeons and Dragons Online) - samo zadanie to świetna zabawa. Przy dobrze zgranej drużynie, która wie co ma robić, to mile spędzone chwile. Walka z ostatnim bossem (beholderem) jest pomysłowa i fajna :)

Deer Hunter 17-01-11 15:59

Istota Wiekuista (Torment) - walka nietrudna, ale jaki epicki, emocjonujący finał. Ulubiony boss ze wszystkich.

Kerghan (Arcanum) - banalny pojedynek, lecz świetne dialogi, klimat i muzyka.

Ugh Zan (Serious Sam) - co tu dużo mówić... jedna z najlepszych napieprzanek w historii z mega wielkim, imponująco silnym bossem. Na początku nie miałem pojęcia jak go zaciukać, ale po jakimś czasie doszedłem do tego, że kluczem do sukcesu jest statek obcych.

Lisk 17-01-11 23:03

Imran Zakhaev (Call of Duty Modern Warfare) - może niekoniecznie jest to boss, lecz najważniejszy czarny charakter do zlikwidowania, zabicie go pistoletem rzuconym przez ciężko rannego dowódcę to było coś; zwłaszcza że chwilę wcześniej jego ludzie zabili kumpla z oddziału ratującego Soapa (bohatera) a sam Zakhaev zabija Gaza, instruktora i przyjaciela bohatera.

Generał Shepherd (CoD MW 2) - zdrajca, zabójca bohatera którym grało się przez większośc gry, ścigamy go po jaskiniach w Afganistanie wybijając jego elitarną Kompanię Cieni potem pościg motorówką za nim, kpt. Price zabija pilota helikoptera, a potem Soap (znów bohater) traci przytomnośc, gdy się budzi ścigamy go z nożem, on nas obezwładnia i celuje pistoletem w łepetynę (sam myślałem że mnie kropnie i będzie zły koniec) ale ratuje nas Price, który zostaje potem ostro obity przez generała, samego generała zabija się rzuconym nożem, jak dla mnie to była naprawdę imponująca rzecz ^^

Najemnik1 21-01-11 12:01

Śniący(Gothic)-Klimatycznie,fajnie się przebijało,i to jak on mógł strzelić kulą ognia przez kolumnę?
Dagoth Ur(Morrowind)-Przyznaje się,na kodach zrzuciłem go do lawy ;p ale bez kodów zniszczyłem serce.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:39.

Powered by vBulletin® Version 3.6.7
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.